Z racji tego, że połowa mojej rodziny to Ukraina i Białoruś to dorzucę i od siebie trzy grosze
Dla mnie też jak dotychczas Białoruś to "czarna magia", a sam niestety nie wybieram się do Mińska z powodu (jeszcze) bariery językowej. Na forach białoruskich nikt zbytnio nie jest chętny do pomocy, raczej odsyłają do ludzi, którzy sobie sporo liczą za poszukiwania, przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia.
Dowiedziałem się natomiast jednej rzeczy, myślę że cennej dla Oskara- jeśli chodzi o podany na stronie Archiwum w Mińsku zasób ksiąg to nie sugerowałbym się do końca podanymi datami, podobno w samym archiwum jest większy zasób roczników, niż tam jest podane. Może i z Twojej parafii jest więcej ksiąg w archiwum. Sam na razie czekam na odpowiedź, bo poprosiłem o sprawdzenie, czy w Mińsku są księgi z katedry mińskiej z lat, które wg ich strony nie są zdeponowane w zasobie archiwum, a powinien być w nich akt chrztu mojego pradziadka, mam nadzieję, że wkrótce dostanę jakąś odpowiedź.
Co do wspomnianego wątku o poszukiwaniach na Ukrainie przez Marcina: czy z interesującej Cie parafii nie ma potrzebnych Ci ksiąg we Lwowie lub u Mormonów? Mam podobny problem z księgami o których słuch zaginął po międzywojniu i nigdzie nie mogę ich zlokalizować (AGAD twierdzi, że ich nigdy nie miał, a na odpowiedź ze Lwowa czekam).
I na koniec jeszcze pytanie o białoruskie ZAGS-y. Czy ktoś może pisał, albo orientuje się jak wygląda możliwość wyciągnięcia z nich aktów i czy przechowują one księgi sprzed 1945 roku?
Pozdrawiam,
Michał Grygorewicz

