Końcówki dodawane do nazwisk.., Nazwiska -ski/-cki

Pochodzenie (etymologia) nazwisk

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Markowski_Maciej

Członek PTG
Adept
Posty: 948
Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nazwiska "-ski"

Post autor: Markowski_Maciej »

Teraz dokładnie nie pamiętam, ale wydaje mi się, że wieś Dębe Wielkie - jakieś 3-4 lata temu to przeglądałem. I nie nazwisk, tylko jednego - z Wyrzyk zrobili Wyrzykowską. Nb. moją prababkę przerobili w Pułtusku na Wężyk (też dobre nazwisko ;-), ale to zupełnie inna historia.
Pozdrawiam
Maciej
Pozdrawiam
Maciej

http://KimOnibyli.pl
Awatar użytkownika
Irek.Klubczewski

Sympatyk
Posty: 57
Rejestracja: ndz 19 lut 2012, 04:25

Post autor: Irek.Klubczewski »

Tutaj mam bardzo ładny przykład dotyczący prawdopodobnie jednej z gałęzi mojej rodziny
Myślę, że końcówki -ski i -cki możemy w tym przypadku traktować jednakowo.

Pozdrawiam,
Irek
Awatar użytkownika
e_karczmarczyk

Sympatyk
Posty: 247
Rejestracja: wt 08 lis 2011, 23:41

Post autor: e_karczmarczyk »

W mojej rodzinie było kilka takich sytuacji.

Na Kielecczyźnie (lata 1850-te) mój przodek Ludwik Gąsior ożenił się z panną Klementowską, a ich dzieci w tej samej parafii były już Gąsiorowskie.

W akcie drugiego ślubu tamże ksiądz zapisał: "Ludwik Gąsiorowski, syn Kaspra Gąsiora". A w innym miejscu sam Kasper i jego brat byli Gąsioroscy (bez "w" w środku).

Z kolei w innej gałęzi rodziny, w Łańcucie, w akcie chrztu bliźniaków zapisano oboje rodziców Annę z.d. Peszko i Józefa Krausa jako Peszkowską i Krauzowskiego (początek XIX w.)

Dla odmiany Elżbietę Jagusińską w jednej z parafii kieleckich przerobiono na Jagusieszczonkę.

Chyba panowała duża dowolność w tej kwestii.
Pozdrawiam, Ela
Podmagórscy,Jarosińscy,Nasińscy,Olszańscy,Zarzyccy,Cieślik,Gąsiorowscy,Brylscy,Żelaśkiewicz, Laskowscy-Kieleckie; Kraus, Tokarscy, Szwarling, Puzygier, Peszko, Mach-Łańcut; Michalewicz,Tkaczuk,Czajkowscy-Ukraina
Ewafra

Sympatyk
Posty: 895
Rejestracja: czw 02 sie 2012, 08:45
Podziękował: 1 time

Post autor: Ewafra »

Jagusieszczonka to akurat nie jest chyba przeróbka, a po prostu ówczesna żeńska, a właściwie panieńska forma nazwiska. Tak jak Nowakowa, Kowalówna, Rogalina, Piotrkowszczanka (córka Piotrkowskiego) różne przez wieki użytkowane formy. Dziś zapomniane.
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Post autor: piotr_nojszewski »

Ja mam przypadek z przełomu XVIII i XIX wieku ewolucji nazwiska Sobczak - Sobczyńska.
Na oko mogło chodzic rzeczywiście o "coś" bo ślub połączył urodzonego z zapewnie nieurodzoną a zmiana wystapiła w akcie małżeństwa i dotyczyła panieńskiego nazwiska matki panny młodej.
pozdrawiam
Piotr
Awatar użytkownika
e_karczmarczyk

Sympatyk
Posty: 247
Rejestracja: wt 08 lis 2011, 23:41

Post autor: e_karczmarczyk »

EWAFRA pisze:Jagusieszczonka to akurat nie jest chyba przeróbka, a po prostu ówczesna żeńska, a właściwie panieńska forma nazwiska
W przypadku nazwisk kończących się na -ska również? Wydawało mi się, że takim nie dorabiano końcówek. Również ta kobieta miała sporo dzieci i tylko u jednego ksiądz tak zapisał, w pozostałych jest normalnie Jagusińska.
Pozdrawiam, Ela
Podmagórscy,Jarosińscy,Nasińscy,Olszańscy,Zarzyccy,Cieślik,Gąsiorowscy,Brylscy,Żelaśkiewicz, Laskowscy-Kieleckie; Kraus, Tokarscy, Szwarling, Puzygier, Peszko, Mach-Łańcut; Michalewicz,Tkaczuk,Czajkowscy-Ukraina
AlicjaSurmacka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1034
Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
Lokalizacja: Radomsko

Post autor: AlicjaSurmacka »

Witam!
Z upiększaniem czy uszlachetnianiem nazwisk spotkałam się kilkakrotnie zarówno na początku XIX jak i pod koniec XIX wieku.
W parafii Radomsko - początek XIX wieku; np. ślub bierze Mądrzycki syn Mądrzyka i wnuki tegoż Mądrzyka noszą już nazwisko Mądrzycki choć ich ojciec i dziadek urodził się pod nazwiskiem Mądrzyk. Podobnie w parafiach ościennych. Ślub bierze Michał Kuder ale wszystkie dzieci urodzone w tym małżeństwie są zapisywane pod nazwiskiem Kuderski i pod takim też nazwiskiem umiera Michał Kuder w 1892 roku. Mój pradziad rodzi się w 1811 roku jako Józef Warwas ( okolice Częstochowy) ale w akcie ślubu w 1835 roku w Konopiskach jest już Józefem Warwasińskim i dzieci w tym małżeństwie używają nazwiska Warwasiński lub Warwas-Warwasiński.
Sporo zamiesznia w mojej genealogii mam z nazwiskiem Chodak, Hodak, Chodakowski. Nazwisko to w różnych aktach jest zapisywane bardzo różnie choć dotyczy to ciągle tej samej rodziny.
Oto przykład jak dzieci tych samych rodziców noszą trzy różne nazwiska:

http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol

Pozdrawiam Alicja
Awatar użytkownika
Niewiadomski_Robert

Sympatyk
Posty: 600
Rejestracja: pn 06 maja 2013, 04:00
Lokalizacja: New York City

Re: Nazwiska "-ski"

Post autor: Niewiadomski_Robert »

Piotr_Juszczyk pisze:A gdzie Maciek napotkałeś ten proces dodawania -ski do nazwisk? W Wąchocku nie zauważyłem tego.
Znam tylko jedną historię księdza Bastrzykowskiego (Bastrzyk) ale to tylko o jego chodzi z całej rodziny Bastrzyków. Rodzina opowiada że chodziło o sprawy związane z pójściem do seminarium.
Jest to niezmiernie ciekawy temat, ktory zasluguje na dokladne zbadanie. Mysle, ze warto sprawdzic czy istnieja jakies dociekania sojologiczne w kontekscie tworzenia sie i utrwalania nazwisk w Polsce dotyczce tej sprawy. Temat byl juz podjety wczesniej na tym forum: http://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... t-15.phtml
Tez spotkalem sie z przypadkami zmiany nazwisk klerykow na -ski tuz przed swieceniami (racze w XIX wieku, w XX raczej nie). Spotkalem sie rowniez dwukrotnie z innym interesujacym zjawiskiem odwrotnym: nazwisko bylo zapisywane z koncowka -ski albo -wicz w XVII i na poczatku XIX przez kilka pokolen a pozniej zostalo zmodyfikowane do formy bez tych koncowek -(zaznaczam, ze w w/w przypadkach ustalilem pochodzenie tych osob w sposob niewatpliwy wiec wykluczam pomylke).
Trudno dociekac jakie byly przyczyny tych modyfikacji bez kontekstu historycznego. Czy ktos czytal jakies powazne publikacje na ten temat?
Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: dorocik133 »

e_karczmarczyk pisze:
EWAFRA pisze:Jagusieszczonka to akurat nie jest chyba przeróbka, a po prostu ówczesna żeńska, a właściwie panieńska forma nazwiska
W przypadku nazwisk kończących się na -ska również? Wydawało mi się, że takim nie dorabiano końcówek. Również ta kobieta miała sporo dzieci i tylko u jednego ksiądz tak zapisał, w pozostałych jest normalnie Jagusińska.
Zgodnie z regułami obecnej polszczyzny końcówkę -ówna dla panny dodaje się tylko do nazwisk nie zakończonych na -ska. Natomiast w XIX wieku, a szczególnie na jego początku, bardzo często można spotkać formy typu Jagusieszczonka. Czasami ciężko się domyśleć o jakie panieńskie nazwisko chodzi.
Druga sprawa - to nagminne było opuszczanie W w końcówce -ski, ale jak ksiądz usłyszał, tak zapisał, a faktycznie tego W tam raczej nie słychać.

Pozdrawiam
Dorota
Ewafra

Sympatyk
Posty: 895
Rejestracja: czw 02 sie 2012, 08:45
Podziękował: 1 time

Post autor: Ewafra »

e_karczmarczyk pisze:
EWAFRA pisze:Jagusieszczonka to akurat nie jest chyba przeróbka, a po prostu ówczesna żeńska, a właściwie panieńska forma nazwiska
W przypadku nazwisk kończących się na -ska również? Wydawało mi się, że takim nie dorabiano końcówek. Również ta kobieta miała sporo dzieci i tylko u jednego ksiądz tak zapisał, w pozostałych jest normalnie Jagusińska.
Wszystkim dorabiano końcówki, ułatwiające rozeznanie szybkie stanu cywilnego niewiasty. Dla tych na ska także. I było Kowalska - Kowalszczanka, Zielińska - Zielińszczanka, Raczyńska - Raczyńszczanka, a w jężyku kieleckim Kowalszczonka oczywiście bo przecież i czorny i bioły. Jak zostało zapisane w księgach zależało od księdza. Jeden zapisał Lucya Penkala, inny Penkalówna, a trzeci Penkalonka, a i tak każdy wiedział o co chodzi.
Sawicki_Julian pisze:Witam, końcówka ; ski , czy - cki nadał król ( nie pamiętam który) dla wyróżnienie nazwisk dla szlachty, tak ze Góra jeśli był szlachetnie urodzony miał prawo by pisać się się ; Górski. Tak samo jak w Rosji, ( oni zawsze nas naśladują ) dla nazwisk z pochodzenia od kniaziów dodawana była końcówka ; cz, np. Ościkowicz ; pozdrawiam - Julian
Król nikomu końcówek do nazwisk nie dodawał. To są typowe dla całej słowiańszczyzny nazwy przymiotnikowe. Jaki? warszawski, kielecki, radomski, kowalski, wolski. Powstawały głównie od nazw miejscowości pochodzenia czy zamieszkania. Jak ktoś pochodził z Lipowa to pisał się Grzymisław z Lipowa, albo Grzymisław Lipowski. Nazwiska zakończone na ski występują we wszystkich krajach słowiańskich, nie tylko w Polsce. Także w Rosji, Czechach, Słowacji, na Bałkanach. I nigdy nie były żadnym wyróżnikiem szlachty. Nosiły je od zawsze wszystkie stany, a nawet nacje bo całe mnóstwo polskich Żydów nosiło nazwiska Warszawski, Krakowski, Radomski, Chmielnicki (od Chmielnika na kielecczyźnie ). Ja nie jestem tak doświadczona genealogicznie jak Julian, ale też już dużo ksiąg przejrzałam. I często zauważałam, że w tej samej parafii żyją szlachcice, mieszczanie i chłopi o identycznym nazwisku. W późniejszym czasie( w drugiej połowie XIX wieku, w XX) napewno bywały nazwiska zmieniane celowo, żeby wyładnić te nie najlepiej brzmiące. Do dziś to ludzie robią bo ładniej i bardziej godnie zwać się Barański niż Baran. Niekoniecznie motywem musiała być chęć udawania szlachty.
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Ewa, wychodzi na to ze nie potrzebnie się wychyliłem z tym pisaniem bo nie dokładnie przeczytałem o co chodzi, ale sama przyznajesz ze nie wiesz co piszesz, np. ktoś udawał szlachcica, ja w czerwonych okładkach historii nie promuje, a piszę o tej prawdziwej ukrywanej historii. Chyba z tego powodu nie będziemy się pokazywać palcem, kto ma rację, forum czytają wszyscy, nawet po latach i nie trzeba się Nam ośmieszać ; pozdrawiam Julian
Awatar użytkownika
Bodek

Sympatyk
Posty: 404
Rejestracja: śr 25 kwie 2007, 10:05

Post autor: Bodek »

Dzień dobry,

Pani Ewo, Pan Julian ma trochę racji.

W "Encyklopedii staropolskiej" Zygmunt Gloger pisze:

"Długosz podaje, że w Polsce za czasów Władysława Jagiełły nastał zwyczaj tworzenia nazwisk od posiadłości, t.j. przez dodanie końcówki przymiotnikowej "ski" lub "cki". Zwyczaj ten upowszechnił się w drugiej połowie XV wieku, najprzód u średniej szlachty, bo panowie pisali się jeszcze po staremu: Łukasz z Górki, Jan na Tęczynie i t. p. Nazwiska atoli na "ski" i "cki", tworzone już i w XIV wieku z nazw wsi rodzinnej lub dziedzicznej, o ile syn dziedziczył po ojcu tę samą wioskę, z której powstało nazwisko. Jeżeli zaś osiadł w innej, to i nazwisko nowe mu dawano, a tak zdarzało się, że każdy w innej wsi zamieszkały, synowie i ojciec, innych używali nazwisk".

Czyli jednak:"najprzód u średniej szlachty".

" I często zauważałam, że w tej samej parafii żyją szlachcice, mieszczanie i chłopi o identycznym nazwisku". To prawda. Sam w mojej rodzinie Sawickich mam jak "mrówków", tylko, że oni byli herbu "GNYP"- szewcy. O Opalińskich już nie wspomnę i też nie byli herbu Łodzia a co najwyżej "KAJAK".

Miłego dnia,
Bogdan
Ewafra

Sympatyk
Posty: 895
Rejestracja: czw 02 sie 2012, 08:45
Podziękował: 1 time

Post autor: Ewafra »

Ma Pan słuszność zupełną Panie Bogdanie, że zwyczaj tworzenia nazwisk "odmiejscowych" pojawił się w określonym czasie i gruntował przez wieki całe. I z pewnością najprzód u szlachty, a to często też z tego względu, że szlachta wcześniej i bardziej mian identyfikujących czyli nazwisk potrzebowała, co jednak nie oznacza, że król owe końcówki komukolwiek nadawał. I rzeczywiście nazwiska owe "odmiejscowe" czyli na ski zakończone, a częstokroć do starszych nazw rodowych dodawane przez bardzo długi czas zmienne były. I stąd Odrowąż Koniecki, brat Odrowąża Białaczowskiego i Odrowąża Falkowskiego, a ojciec Odrowąża Chlewickiego.
Wszystko święta prawda.
Również pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
Julianowi nie jestem w stanie odpowiedzieć bo nie rozumiem zupełnie o co mu w ostatnim poście chodzi. Nie pierwszy raz zresztą.
Sama doskonale wiem o czym piszę.
Zgadzam się jednak zupełnie z tym, ze ośmieszać się nie powinniśmy. Stąd też podzielam pogląd, że myśleć trzeba nad tym co się pisze.
Pozdrawiam jednak także.
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Ewa, to piękne i najstarsze imię świata, przywołuję Cie żebyś nie myślała o tym co kto pisze, pisz od siebie byle było na temat, bo na forum każdy wyraża swe zdanie, ale po to by odpowiedzieć temu pytającemu, a nie mnie na przykład, o to mi chodzi.
A teraz na temat, pal sześć ze szlachtą, z herbu zupy nie ugotuje, chyba że znajdę go ze złota, to wtedy by miał jakąś wartość, ale kto taki zechce zgubić.
Według moich wiadomości, to jeszcze po wojnie pisali sobie ludzie np. przy urodzeniu dziecka nazwisko i imię z pamięci, nikt nie żądał metryki od księdza bo kościół był wtedy nikomu nie potrzebny u tych urzędujących w biurach. Wiem taki przypadek ze ojciec swym dwom synom podał nazwisko prawidłowe ; Wójcicki , a dwom już młodszym nazwisko ; Wójcikowski i teraz jest dwie inne rodziny ; pozdrawiam - Julian
Ewafra

Sympatyk
Posty: 895
Rejestracja: czw 02 sie 2012, 08:45
Podziękował: 1 time

Post autor: Ewafra »

Julianie, a może byś tak przywołał siebie do myślenia wogóle o tym co piszesz. Piszesz od siebie, piszesz swoim własnym językiem, piszesz nie na temat, piszesz fantazje, podawane jako historyczna prawda. I rościsz sobie prawo do pouczania wszystkich w każdym temacie. Niezmiennie z pozycji wszystkowiedzącego. Może jednak trochę pokory i taktu by się przydało?
Kończę bo przepychanek słownych nie lubię i kontynuować tego nie będę. Trochę to poniżej mojego poziomu bo ja szlachcic choć ubogi to jednak szlachectwo zobowiązuje.
Zamiast morałków pseudo-pedagogicznych może lepiej napisz który to dokładnie król, w którym roku wydał edykt czy też inny akt mocy najwyższej, nakazując swoim szlacheckim poddanym, zaopatrzyć nazwiska w końcówkę ski.
Chciałabym po prostu wiedzieć.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pochodzenie nazwiska”