Wajs\Weiss Franciszek zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Wajs\Weiss Franciszek zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Witam serdecznie
Zwracam się o pomoc w odnalezieniu aktu zgonu pradziadka mojej żony Franciszek/Franc Wajs/Weiss. Urodził się on 16 lipca 1908r. w Sosnowcu jako syn Jana i Tekli Wajsów. Od 1931r. żonaty z Marta Grzywna. Podczas II wojny światowej z uwagi na niemieckich przodków (choć w przeciwieństwie do rodzonego brata Stefana, który odmówił i był nawet z tego powodu więziony) podpisał niemiecka listę narodowa. Dostał III grupę. W 1944r. dostał powołanie do wojska. Rodzina po raz ostatni widziała go we wrześniu 1944r. kiedy przyjechał na przepustkę. Ostatnia wiadomość o nim jako żyjącym przyszła jednak z Anglii listem poleconym w 1945r., otóż Franciszek znajdował się w obozie repatriacyjnym nr 82 w Wallingfort, Borkshire, Hovberg Park w Anglii. Później już się nie odezwał. Jego żona szukała go w 1948r. przez PCK (ja też tam wysłałem list z prośba o pomoc) bez rezultatu. Szukałem również poprzez niemieckie instytucje zajmujące się poszukiwaniem zaginionych niemieckich żołnierzy bez rezultatu. Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł.
Pozdrawiam Przemysław Zubrycki
Zwracam się o pomoc w odnalezieniu aktu zgonu pradziadka mojej żony Franciszek/Franc Wajs/Weiss. Urodził się on 16 lipca 1908r. w Sosnowcu jako syn Jana i Tekli Wajsów. Od 1931r. żonaty z Marta Grzywna. Podczas II wojny światowej z uwagi na niemieckich przodków (choć w przeciwieństwie do rodzonego brata Stefana, który odmówił i był nawet z tego powodu więziony) podpisał niemiecka listę narodowa. Dostał III grupę. W 1944r. dostał powołanie do wojska. Rodzina po raz ostatni widziała go we wrześniu 1944r. kiedy przyjechał na przepustkę. Ostatnia wiadomość o nim jako żyjącym przyszła jednak z Anglii listem poleconym w 1945r., otóż Franciszek znajdował się w obozie repatriacyjnym nr 82 w Wallingfort, Borkshire, Hovberg Park w Anglii. Później już się nie odezwał. Jego żona szukała go w 1948r. przez PCK (ja też tam wysłałem list z prośba o pomoc) bez rezultatu. Szukałem również poprzez niemieckie instytucje zajmujące się poszukiwaniem zaginionych niemieckich żołnierzy bez rezultatu. Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł.
Pozdrawiam Przemysław Zubrycki
-
Jones_Magdalena

- Posty: 51
- Rejestracja: czw 13 sie 2009, 11:10
Franciszek Wajs\Weiss zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Próbowałam coś poszukać, ale proszę o ponowne sprawdzenie informacji na temat obozu: podejrzewam, że jest błąd w "adresie" (tj. zapewne chodzi o Wallingfort w Berkshire/Oxfordshire, ale wpisując podane w Pana poście informacje niewiele można uzyskać w wynikach wyszukiwania - stąd moje podejrzenie, że jest jakiś błąd może).
Myślę, że na początek przydałoby się dowiedzieć więcej właśnie na temat tego obozu (być może będą jakieś wskazówki co do losów osób, które w nim przebywały). Próbowałam się skontaktować z Muzeum w Wallingford (http://www.wallingfordmuseum.org.uk/wall_hist_1.htm), ale dzisiaj jest zamknięte. Spróbuję jutro jeśli Pan chce (ponoć mają być dostępni między 2-gą, a 5-tą po południu)...
Myślę, że na początek przydałoby się dowiedzieć więcej właśnie na temat tego obozu (być może będą jakieś wskazówki co do losów osób, które w nim przebywały). Próbowałam się skontaktować z Muzeum w Wallingford (http://www.wallingfordmuseum.org.uk/wall_hist_1.htm), ale dzisiaj jest zamknięte. Spróbuję jutro jeśli Pan chce (ponoć mają być dostępni między 2-gą, a 5-tą po południu)...
Franciszek Wajs\Weiss zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Dziękuję ślicznie za odpisanie na posta. Sprawdzałem jeszcze raz adres i jest prawidłowy, tzn. w ten sposób napisał sam Franciszek Wajs adres zwrotny na kopercie listu. Tak więc być może popełnione zostało jakieś przeinaczenie, ale jakie to nie wiem. W Anglii szperać się dotychczas nie ośmieliłem gdyż moja znajomość angielskiego jest w zasadzie żadna a trudno bym do muzeum pisał po polsku, jakby mogła Pani Magdaleno w moim imieniu to będę wdzięczny. Tak naprawdę to nie ma pewności czy Franciszek zmarł w Anglii czy gdzie indziej. Ponoć ktoś go widział po wojnie w Gdańsku. Jednak ostatni pewny ślad to właśnie ten list z Anglii. W ogóle to wydaje mi się trochę dziwne, że Franciszek powołany do niemieckiego wojska w 1944r. rok później znajduje się w polskim obozie repatriacyjnym w Anglii. Mało tego jego żona Marta szukając w w latach 1946-1947 swojego męża przez PCK zataiła fakt wstąpienia Franciszka do niemieckiego wojska, tylko twierdziła, że został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec. O Fakcie służby wiem od jej córki Sabiny.
Pozdrawiam Przemek
Pozdrawiam Przemek
-
Jones_Magdalena

- Posty: 51
- Rejestracja: czw 13 sie 2009, 11:10
Franciszek Wajs\Weiss zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Rozmawiałam z Panią Kurator z Muzeum w Wallingford i mam trochę informacji. Otóż chodzi o Howbery Park (już rozumiem, skąd się wziął Hovberg) - więcej info tutaj: www.en.wikipedia.org/wiki/Howbery_Park
Udało mi się uzyskać numery telefonów do dwóch polskich rodzin z tamtych czasów, a także do osoby, która prowadziła badania na temat przeszłości Howbery Park i ma dużo informacji. Nie obiecuję, że to coś pozytywnego wniesie, ale spróbuję w wolnej chwili się z nimi skontaktować i zapytać o Franciszka.
Wygląda na to, że był to obóz dla głównie Polaków (jedna z pań z muzeum powiedziała mi, że nawet jakiś pamiątkowy pomnik został postawiony w lokalnym lasku, by upamiętnić Polską Armię). Wielu z owych Polaków ponoć założyło rodziny z lokalnymi dziewczynami. Kilku zmieniło nazwiska...
Jak będę coś więcej wiedziała to dam znać.
Udało mi się uzyskać numery telefonów do dwóch polskich rodzin z tamtych czasów, a także do osoby, która prowadziła badania na temat przeszłości Howbery Park i ma dużo informacji. Nie obiecuję, że to coś pozytywnego wniesie, ale spróbuję w wolnej chwili się z nimi skontaktować i zapytać o Franciszka.
Wygląda na to, że był to obóz dla głównie Polaków (jedna z pań z muzeum powiedziała mi, że nawet jakiś pamiątkowy pomnik został postawiony w lokalnym lasku, by upamiętnić Polską Armię). Wielu z owych Polaków ponoć założyło rodziny z lokalnymi dziewczynami. Kilku zmieniło nazwiska...
Jak będę coś więcej wiedziała to dam znać.
-
Jones_Magdalena

- Posty: 51
- Rejestracja: czw 13 sie 2009, 11:10
Franciszek Wajs\Weiss zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Rozmawiałam z Panią Kurator z Muzeum w Wallingford i mam trochę informacji. Otóż chodzi o Howbery Park (już rozumiem, skąd się wziął Hovberg) - więcej info tutaj: www.en.wikipedia.org/wiki/Howbery_Park
Udało mi się uzyskać numery telefonów do dwóch polskich rodzin z tamtych czasów, a także do osoby, która prowadziła badania na temat przeszłości Howbery Park i ma dużo informacji. Nie obiecuję, że to coś pozytywnego wniesie, ale spróbuję w wolnej chwili się z nimi skontaktować i zapytać o Franciszka.
Wygląda na to, że był to obóz dla głównie Polaków (jedna z pań z muzeum powiedziała mi, że nawet jakiś pamiątkowy pomnik został postawiony w lokalnym lasku, by upamiętnić Polską Armię). Wielu z owych Polaków ponoć założyło rodziny z lokalnymi dziewczynami. Kilku zmieniło nazwiska...
Jak będę coś więcej wiedziała to dam znać.
Udało mi się uzyskać numery telefonów do dwóch polskich rodzin z tamtych czasów, a także do osoby, która prowadziła badania na temat przeszłości Howbery Park i ma dużo informacji. Nie obiecuję, że to coś pozytywnego wniesie, ale spróbuję w wolnej chwili się z nimi skontaktować i zapytać o Franciszka.
Wygląda na to, że był to obóz dla głównie Polaków (jedna z pań z muzeum powiedziała mi, że nawet jakiś pamiątkowy pomnik został postawiony w lokalnym lasku, by upamiętnić Polską Armię). Wielu z owych Polaków ponoć założyło rodziny z lokalnymi dziewczynami. Kilku zmieniło nazwiska...
Jak będę coś więcej wiedziała to dam znać.
Franciszek Wajs\Weiss zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Dzięki jest Pani wielka , ze świeca szukać ludzi takich Jak Pani. Dziękuję i pozdrawiam Przemek
Franciszek Wajs\Weiss zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Witam
Odgrzebuję stary temat sprzed dwóch lat. Może ma ktoś jakieś nowe pomysły. Znalazłem kiedyś na jakiejś wyszukiwarce zgonów że jakiś Franciszek lub Franc Wajs lub Weiss zmarł bodajże w 1983r. w Anglii zastanawiałem się wówczas, czy nie chodziło wtedy o tego mojego. Niestety strona była płatna i nie upewniłem się czy chodzi o mojego a nie zapisałem sobie wtedy źródła a teraz nie potrafię odnaleźć tej informacji.
Dziękuję za wszelką pomoc i pozdrawiam Przemek Zubrycki
Odgrzebuję stary temat sprzed dwóch lat. Może ma ktoś jakieś nowe pomysły. Znalazłem kiedyś na jakiejś wyszukiwarce zgonów że jakiś Franciszek lub Franc Wajs lub Weiss zmarł bodajże w 1983r. w Anglii zastanawiałem się wówczas, czy nie chodziło wtedy o tego mojego. Niestety strona była płatna i nie upewniłem się czy chodzi o mojego a nie zapisałem sobie wtedy źródła a teraz nie potrafię odnaleźć tej informacji.
Dziękuję za wszelką pomoc i pozdrawiam Przemek Zubrycki
Franciszek Wajs\Weiss zmarły w Anglii potrzebna pomoc
Dzień dobry.
Panie Przemku możliwe, że chodziło o stronę Ancestry. Na tym forum jest podtemat "Jak poszukiwać rodziny z Anglii". Próbował Pan?. Powinni pomóc.
Miłego dnia,
Bogdan
Panie Przemku możliwe, że chodziło o stronę Ancestry. Na tym forum jest podtemat "Jak poszukiwać rodziny z Anglii". Próbował Pan?. Powinni pomóc.
Miłego dnia,
Bogdan
- Jankowski_Kamil

- Posty: 194
- Rejestracja: wt 06 lis 2012, 20:45
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Panie Bogdanie
Dziękuję serdecznie z tego co pamiętam to bardzo możliwe, że to była strona Ancesty. Jednak wtedy pokazywał się rekord dotyczący Franciszka teraz tego nie widzę. Panie Kamilu dzięki za info z Inowrocławia ale wątpię, żeby chodziło tutaj o mojego. Zresztą Wajs/Weiss jest na tyle popularnym nazwiskiem, że muszą się zgadzać inne warunki (jak choćby data urodzenia) by w ogóle brać delikwenta po uwagę
Pozdrawiam Przeme
Dziękuję serdecznie z tego co pamiętam to bardzo możliwe, że to była strona Ancesty. Jednak wtedy pokazywał się rekord dotyczący Franciszka teraz tego nie widzę. Panie Kamilu dzięki za info z Inowrocławia ale wątpię, żeby chodziło tutaj o mojego. Zresztą Wajs/Weiss jest na tyle popularnym nazwiskiem, że muszą się zgadzać inne warunki (jak choćby data urodzenia) by w ogóle brać delikwenta po uwagę
Pozdrawiam Przeme