Augustów co to za ewakuacja?

Pomoc w poszukiwaniach informacji

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

anna-grażyna

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42

Augustów co to za ewakuacja?

Post autor: anna-grażyna »

Czy ktoś jest może zorientowany co to była za ewakuacja ,z jakiej przyczyny (prawdopodobnie związana z wojną)
ale bardziej konkretnie ?

14 czerwca 1922 roku starosta suwalski (podpisał za starostę Ardziejewicz ?) pisze :
"...zamieszkały w Lipówce pow augustowskiego - urzędnik komory celnej ewakuowany w 1914 r do Rosji ..."

Z innych źródeł wiem,że był to rejon Archangielska , następnie Biełoziersk ?Biełooziersk?

Anna Grażyna
Stanisław_Szwarc

Sympatyk
Posty: 340
Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
Lokalizacja: Poznań

Augustów co to za ewakuacja?

Post autor: Stanisław_Szwarc »

W czasie I WŚ Rosjanie zastosowali taktykę "spalonej ziemi". Przed wycofaniem się armia rosyjska zmuszała do ewakuacji (b. słabo zorganizowanej) mieszkańców wsi i miasteczek, a następnie podpalała domy. Zginęły tysiące Polaków.
Podejrzewam, że służby państwowe (pocztowcy, kolejarze, urzędnicy) były ewakuowane wcześniej i w sposób bardziej zorganizowany.
Nie pamiętam "z głowy" jak toczyły się działanie wojenne w tym regionie, ale chyba właśnie tam Rosjanie wycofywali się wcześniej. W centralnej i południowej części zaboru rosyjskiego (Podlasie, Lubelszczyzna, Wołyń, Polesie) ta chaotyczna ewakuacja odbywała się latem i wczesną jesienią 1915.
Pozdrowienia
Staszek
Przepraszam, sprawdziłem - ewakuacja ludności zaczęła się w połowie 1915. W 1914 ewakuowano zapewne ważne dla Rosjan instytucje.
Staszek
anna-grażyna

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42

Post autor: anna-grażyna »

Bardzo dziękuję.

Ciekawe czy mogły zachować się gdzieś spisy takiej ewakuacji
w archiwach rosyjskich coś powinno być - trochę przeraża mnie
szukanie tam.

Anna Grażyna
Stanisław_Szwarc

Sympatyk
Posty: 340
Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Stanisław_Szwarc »

O uchodźcach pisali pracownicy UMCS Mariusz Korzeniowski, Marek Mądzik i Dariusz Tarasiuk w książce "Tułaczy los". Książka opisuje losy przymusowych wysiedleńców, organizację ich pobytu w Rosji i powrót do Polski. Przypuszczam, że autorzy mogą mieć informacje także o ewakuowanych pracownikach służb i fabryk. Choć to raczej szukanie igły w stogu siana. Ja szukałem dziadka - metalowca z Warszawy (fabryka zbrojeniowa), pradziadka (kolejarz) i dziadka żony (pocztowiec). Nawet nie wiadomo, gdzie się zahaczyć, od czego zacząć.
Mimo wszystko życzę powodzenia.
Pozdrowienia
Staszek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

ad kolejarze 1914/1915 - wprasie lat 20 i 30 ukazywaly się artykułu wspomnieniowe, tj jakiś wycinek można ew. poznać z tych źródeł
ad daty
uchwała dot "ewakuacji" Rady Ministrów był podjęta 3 września 1914 roku
Awatar użytkownika
Adamiec_Walenty

Sympatyk
Mistrz
Posty: 164
Rejestracja: śr 22 lis 2006, 19:53
Lokalizacja: Saki, gm. Kleszczele

Post autor: Adamiec_Walenty »

Ta ewakuacja jest opisana w literaturze pod nazwą "bieżeństwo" https://pl.wikipedia.org/wiki/Bie%C5%BCe%C5%84stwo
Pozdrowienia.
Waldek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

wiki opisuje raczej zachodnie gubernie "ziemie utracone" tj to co nie weszło w skład Królestwa Polskiego
i skupia się na ludności prawosławnej

wywózka urzędników i pracowników wraz z rodzinami z Królestwa to jednak co innego
albo wikipedia zawęża i zniekształca, albo to nie jest najlepsze hasło dla tego tematu
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Nie sadze aby w tym przypadku można mówic o bieżeństwie. Tam nie bylo lidności rosyjskiej poza urzędnikami. Najpewniej z komory celnej na granicy prusko rosyjskiej ktora przebiegała tuż przed Raczkami ewakuowano urzędników celnych.
I pewnie w rosyjskich archiwach w jakimś dziale o komorach celnych jest ten zapis.
anna-grażyna

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42

Post autor: anna-grażyna »

jamiolkowski_jerzy pisze:Nie sadze aby w tym przypadku można mówic o bieżeństwie. .........
To słuszna uwaga - celnicy pomimo , że nie byli narodowości rosyjskiej
( tzn ten którego dotyczy cytowany tekst na pewno był Polakiem ) raczej musieli podporządkować się rozkazowi wyjazdu.Celników z rodzinami wywieziono/ewakuowano do Archangielska i o ile moje informacje są wiarygodne z obsady komory w Lipnikach nikt już do Polski nie zdołał powrócić.

Anna Grażyna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

jako przyczynek
ciekawy z wielu względów tekst
http://tekstykanoniczne.salon24.pl/5470 ... bez-oporow
Zawarty w nim fragment
"Według danych przedwojennego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z terenów Rosji po Rewolucji Październikowej powróciło do Polski prawe 2 miliony Polaków. Nie, nie byli to wcale potomkowie zesłańców syberyjskich. Zesłańców było około 40 000, z nich powróciło do Polski w różnych okresach około połowa. [...]
Repatrianci po Pierwszej Światowej to byli Polacy, którzy wykorzystywali możliwości kariery i pracy na ogromnych połaciach imperium"
jest reprezentatywny dla myślenia o "ewakuacji 1914-1915" - tzn w ogóle ją pomija
w tym wypadku sugeruje, że przymusowych było ca 20 000 (zesłańcy), reszta z dwóch milionów (2 000 000 którzy powrócili..zapomina o tych, którzy nie wrócili) dla kariery
czyli jak przymus to wywózka (jak rozumiem po Styczniowym 40 000), wczesniejszych brak, późniejszych też

ot taka ilustracja świadomości chyba najwcześnijeszego w historii "wypędzenia" o takiej skali:(
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
anna-grażyna

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42

Post autor: anna-grażyna »

Odniosę się do tej domniemanej "dobrowolności" czy wykorzystywania " możliwości kariery" - ci "dobrowolcy" najczęściej rodzili się pod zaborami,zakładali rodziny trzeba było je utrzymać , gdzieś pracować.
Stworzyli swoje małe w miarę stabilne światy i raptem...idą Niemcy,pozostanie było wielką niewiadomą,ewakuacja próbą ocalenia małych światów.Pod zaborami żyli około 150 lat - to kilka pokoleń.Praca nie oznaczała poparcia dla zaborcy.
A powroty - uzyskane dokumenty członka mojej rodziny a raczej jego korespondencja z pełnomocnikiem PCK świadczy o tym , że warunki repatriacji po I wojnie były możliwe do spełnienia tylko dla tych , którzy wcześniej wyjechali do pracy i zdołali zgromadzić jakiś kapitał.
Ewakuowani w 1914 nie mieli nic a paszport kosztował 500 rbl (konkretnie w 1931 r) to było około 250 USD wg ówczesnych kursów oficjalnych .Jeżeli rodzina z kraju nie sfinansowała nie stać ich było na powrót.Nie jestem pewna ale to chyba porównywalne z ceną samochodu.Pracujący w Rosji przez 10 - 20 lat takimi kwotami dysponowali np kadra inżynierska (część mojej rodzina tak powróciła ale ci z ewakuacji pracowali za około 100 rbl miesięcznie.
Nie można jednoznacznie oceniać byli karierowicze ale byli i zwykli ludzie ,którzy pragnęli normalnego życia dla swoich bliskich pomimo wojen,powstań,rewolucji.Doktor Żywago :).

Anna Grażyna
Awatar użytkownika
Markowski_Maciej

Członek PTG
Adept
Posty: 948
Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Markowski_Maciej »

Mam zagwozdkę ze swoją rodziną. W podaniach rodzinnych funkcjonuje przekaz, że za udział w powstaniu styczniowym cytadela, sybir, a następnie pozwolenie na osiedlenie się poza terenami Królestwa. Tylko, że ... nie znalazłem nic o udziale w powstaniu. Majątek przeszedł w ręce rosyjskie, ale była to dzierżawa ekonomii rządowej (co prawda od 2 pokoleń) do 1868 roku. Ostatni akt urodzenia do którego dotarłem to 1871 rok i nadal na terenie Królestwa (majątek dzierżawiony niedaleko Grajewa). A natępnie ok 1877 dzierżawią majątkek na terenie Rosji (ziemiach zabranych) niedaleko Klińc (między Smoleńskiem a Kurskiem). I kariera dzieci w armi carskiej, firmach itd. W czasie rewolucji, ci co przeżyli wrócili do Polski.
Bardzo bym chciał mieć kolejnego pradziada powstańca, ale coraz trudniej mi w to uwierzyć.
Karierowicze? Może. Raczej, jak piszw anna-grażyna, zwykli ludzie, tylko, że nie emigrowali do USA, ale bliżej. A to czego się nauczyli tam, przynieśli do Polski i wykorzystali do budowy II RP.
Maciej
Pozdrawiam
Maciej

http://KimOnibyli.pl
anna-grażyna

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42

Post autor: anna-grażyna »

Markowski_Maciej pisze:.... W podaniach rodzinnych funkcjonuje przekaz, że za udział w powstaniu styczniowym cytadela, sybir, a następnie pozwolenie na osiedlenie się poza terenami Królestwa. Tylko, że ... nie znalazłem nic o udziale w powstaniu.......
Ja sama kiedyś w dobrej wierze tak mówiłam o tej części rodziny , która wyjechała do pracy.:) Czemu ? Chyba z powodu dość jednostronnego przedstawiania tematu przez media - dopiero potem zrozumiałam , że mieszkanie na Syberii dla wielu nie było zesłaniem tylko wyborem (no chyba,że był to rodzaj zesłania ekonomicznego - czyli nie musisz wyjeżdżać ale jak nie wyjedziesz to zdechniesz z głodu bo tu pracy nie znajdziesz).
W wielu rodzinach było w dobrym tonie mieć zesłańca -podobnie jak repatrianci powojenni : każdy miał dworek tylko gdzie była biedota?
Markowski_Maciej pisze:.... .......... A natępnie ok 1877 dzierżawią majątkek na terenie Rosji (ziemiach zabranych) niedaleko Klińc (między Smoleńskiem a Kurskiem). I kariera dzieci w armi carskiej, firmach itd. W czasie rewolucji, ci co przeżyli wrócili do Polski.
Bardzo bym chciał mieć kolejnego pradziada powstańca, ale coraz trudniej mi w to uwierzyć.
Karierowicze? Może. Raczej, jak piszw anna-grażyna, zwykli ludzie, tylko, że nie emigrowali do USA, ale bliżej. A to czego się nauczyli tam, przynieśli do Polski i wykorzystali do budowy II RP.
Maciej
Te dzierżawy w guberni Kurskiej były na dobrych warunkach (czasem nawet opłacano przesiedlajacym się koszty podróży) - jeden z braci mojego pradziadka trafił w ten sposób do wsi Bykowce w tej guberni - dorobił się i następne pokolenia zamieszkały z drugą linią rodziny w Warszawie.

Anna Grażyna
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję zasobów, informacji”