Dzień dobry!
Mam pytania dotyczące aktu zgonu.
Rok 1937.Warszawa. W szpitalu św. Łazarza umiera X.
Ksiądz w akcie zgonu pisze: zjawili się YY- służba szpitalna, i oznajmili...."
1. czy o śmierci w szpitalu zawiadamiała służba szpitalna , a nie rodzina?
czy to był wyjątek, jesli tak, to dlaczego??
Dalej ksiądz pisze:" X, lat 77, żonaty, przy synu.............."
2. czy " przy synu" oznacza żródło utrzymania, czy raczej adres zamieszkania???
Uczę sie dopiero czytać metryki, dziękuję zatem za pomoc w interpretacji.
Elżbieta Jach
Szpital Św.Łazarza Warszawa
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Szpital Św.Łazarza Warszawa
Witam,
Elu- osoba ta zmarła w szpitalu więc rodziny mogło przy tym nie być. Zgon zgłosiła służba szpitalna jako świadkowie.
Obecnie zgon zgłasza rodzina ,ale kiedyś przeważnie zgłaszającymi byli sąsiedzi jeśli ktoś zmarł w domu lub pracownicy szpitala jeśli j.w.
"przy synu" oznacza że zmarły mieszkał z synem i pewnie był również na jego utrzymaniu :czyli i jedno i drugie.
pozdrawiam monika
Elu- osoba ta zmarła w szpitalu więc rodziny mogło przy tym nie być. Zgon zgłosiła służba szpitalna jako świadkowie.
Obecnie zgon zgłasza rodzina ,ale kiedyś przeważnie zgłaszającymi byli sąsiedzi jeśli ktoś zmarł w domu lub pracownicy szpitala jeśli j.w.
"przy synu" oznacza że zmarły mieszkał z synem i pewnie był również na jego utrzymaniu :czyli i jedno i drugie.
pozdrawiam monika
