Nie w Rosji, tylko w Królestwie Polskim

, a jaki był stosunek Polaków do zaborcy, zwłaszcza księży to powszechnie wiadomo

, właśnie dlatego stosowano podwójną datację, a zdarzało się, że wbrew prawu księgi stanu cywilnego, czyli metrykalne były od połowy 1868 r. prowadzone jeszcze ileś lat po polsku albo dwujęzycznie

. Nawet w sądach jak były kontrole z Petersburga, to główny zarzut do sędziów był taki, że stosowali podwójną datację, a nie tylko według kalendarza juliańskiego, taki patriotyzm

. Poza tym do swojej pracy urzędniczej księża i organiści podchodzili często beztrosko, mam przykłady i to dotyczące przedstawicieli szlachty, gdzie mylono im imiona w aktach, albo zapomniano w ogóle sporządzić w im akt. U drugiego męża jednej mojej 6xprababki - Franciszka Gołębiewskiego z Miecznikowa-Gołębiów mającego 50 lat przy okazji zawarcia drugiego małżeństwa w 1812 r. w Janowcu Kościelnym zorientowano się, że nie sporządzono mu aktu urodzenia, człowiek tam ochrzczony, wybierzmowany, ożeniony i sporządzono w końcu na potrzeby tego drugiego małżeństwa w sądzie mławskim akt znania na podstawie relacji jego i zeznań świadków

.
Pozdrawiam!
Marek