Borek
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Пан Ежи, благодарю вас. Я не знаю всей истории рода Борек, но мне кажется, сужу по рассказам моей мамы, что прадед не был среди репрессированных. Почему семья перебралась в Узбекистан? Я предполагаю, что прадеда направили на работу, как ветеринарного фельдшера в Туркестанский край. Или же были другие причины, о которых я не догадываюсь, с большой семьей, малолетними детьми отправиться на "край Земли". Я хотела обратиться в польский культурный центр в Самаркандской области "Полонез", но, к сожалению, не нашла их сайта и электронного адреса. Архивы Узбекистана с россиянами напрямую не работают. А из архива г.Кельце я получила отрицательный ответ, запрашивала данные о рождении старших детей Вацлава Борека.Aftanas_Jerzy pisze:Элла, напиши в Фонд “Шахидлар Хотирасы” (Узбекистан).
С уважением, Элла
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam Ela, na temat Borków napisałem Ci tam w poprzednim Twoim zapytaniu ( wątku) , napisałem co wiedziałem i podaje link to sobie poczytaj - Julian ; http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 559#200559
-
anna-grażyna

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42
Трудно подсказать причину не зная приблизительно когда семья переехала в Узбекистан .
Мне кажется - первоначально эвакуация куда - то ближе ( возможно и добровольно переселились напр. из - за отсуствия работы или земли ) а в дальнейшем их направили на целину или переехали туда по другим причинам .
ПОЛОНЕЗ ПОЛЬСКИЙ КУЛЬТУРНЫЙ ЦЕНТР
Адрес: Узбекистан, Самаркандская область, САМАРКАНД,
Код города: вн.(366) межд.(66)
Телефоны: 2335069
Anna Grażyna
Мне кажется - первоначально эвакуация куда - то ближе ( возможно и добровольно переселились напр. из - за отсуствия работы или земли ) а в дальнейшем их направили на целину или переехали туда по другим причинам .
ПОЛОНЕЗ ПОЛЬСКИЙ КУЛЬТУРНЫЙ ЦЕНТР
Адрес: Узбекистан, Самаркандская область, САМАРКАНД,
Код города: вн.(366) межд.(66)
Телефоны: 2335069
Anna Grażyna
Ostatnio zmieniony ndz 08 gru 2013, 11:02 przez anna-grażyna, łącznie zmieniany 1 raz.
Анна, благодарю вас. Мой дед, самый младший из детей, он родился под Воронежем в 1904году. Упоминание о своем прадеде в Справочнике Самарканда я нашла за 1911г. Я думаю, что прадед мог уехать в 1900-1903гг( в семье 8 детей, перед рождением деда четверо детей умерло, а судя по фотографии разница между старшим братом и младшим 10-12 лет). По рассказам моей мамы, после рождения сына прадед уехал в Узбекистан, семья чуть позже. Прочитала в Справочнике Самарканда о том, что воронежским крестьянам была обещана земля в Узбекистане. Наверное, ваше предположение верное, что сначала - ближе, потом в Узбекистан. Ведь можно было добраться из Варшавы в Ташкент по железной дороге, была такая же связь и с Воронежем. Медицинские и ветеринарные врачи относились к Министерству Внутренних Дел. Просматривая Справочники Самарканда я увидела много польских фамилий.
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Юлиан, значит мы не родственники - однофамильцы. Я предполагаю, что Август Борек родился в 1840-1844гг, его сын Вацлав Борек в 1870-1874г. Дети Вацлава: Александр, Леонид, Ян, Константин(мой дед - 1904г.) и четыре дочери: Антонина, Мария, Евгения, имени четвертой, к сожалению, не знаю. Мой прадед был ветеринарным фельдшером. Его жена - Параскева Семеновна( так записано при крещении деда, может быть на православный манер или же она не была полькой), дед родился в России. По рассказам мамы, Вацлав Борек родился в Варшаве и его дочь Евгения в 30-е годы ездила из Самарканда в Варшаву к родственникам.
С уважением, Элла.
С уважением, Элла.
Czyli Twój pradziadek Wacław Borek pochodzący z parafii Pierzchnica na Kieleczczyźnie, wyjechał do Rosji, okolice Woroneża, tak?
Tam urodził się Twój dziadek, a rodzina wyprowadziła się do Samarkandy. Wacław był weterynarzem-felczerem.
Nie możesz znaleźć urodzenia Wacława na Kieleczczyźnie.
Julian podał Ci ciekawe dane o historii Twojej rodziny tam, to wszystko prawda!
U mnie jest tak:
Prapradziadek Ludwik Domański ur. ok. 1845 r. nie wiem gdzie, skończył medycynę w Warszawie i pracował całe życie zawodowe w Rosji, w Jelcu - Jelec miasto niedaleko Woroneża, ale mniejsze.
Zakupił ziemię na Lubelszczyźnie, skąd prawdopodobnie pochodziła jego rodzina (niepotwierdzone) ok. 1888 i na starość się tu przeprowadził, chociaż jeszcze do początków XX w. pracował w Jelcu.
Moja babcia (ur. 1904 na Lubelszczyźnie) pamięta, że odwiedzał ich Aleksander Kowalski, jakiś krewny z Samarkandy, jest jego zdjęcie w mundurze, to mogło być tuż przed I wojną światową.
Okazuje się u mnie, że związki z Rosją przez pracę miały też uzasadnienie rodzinne, babcią Ludwika Domańskiego była Rosjanka. Może coś podobnego było u Ciebie?
Podaję Ci kilka linków gdzie opisuję tę historię. Może trafisz na jakiś ślad Aleksandra Kowalskiego w Samarkandzie?
http://lakewierzycki13.bloog.pl/ - moja podróż do Jelca w Rosji w 2009 r.
o Jelcu gdzie urodził się syn Ludwika:
http://lakewierzycki4.bloog.pl/
Zdjęcie Aleksandra Kowalskiego z Samakandy -
Łucja
Czy czytasz w języku polskim?
Tam urodził się Twój dziadek, a rodzina wyprowadziła się do Samarkandy. Wacław był weterynarzem-felczerem.
Nie możesz znaleźć urodzenia Wacława na Kieleczczyźnie.
Julian podał Ci ciekawe dane o historii Twojej rodziny tam, to wszystko prawda!
U mnie jest tak:
Prapradziadek Ludwik Domański ur. ok. 1845 r. nie wiem gdzie, skończył medycynę w Warszawie i pracował całe życie zawodowe w Rosji, w Jelcu - Jelec miasto niedaleko Woroneża, ale mniejsze.
Zakupił ziemię na Lubelszczyźnie, skąd prawdopodobnie pochodziła jego rodzina (niepotwierdzone) ok. 1888 i na starość się tu przeprowadził, chociaż jeszcze do początków XX w. pracował w Jelcu.
Moja babcia (ur. 1904 na Lubelszczyźnie) pamięta, że odwiedzał ich Aleksander Kowalski, jakiś krewny z Samarkandy, jest jego zdjęcie w mundurze, to mogło być tuż przed I wojną światową.
Okazuje się u mnie, że związki z Rosją przez pracę miały też uzasadnienie rodzinne, babcią Ludwika Domańskiego była Rosjanka. Może coś podobnego było u Ciebie?
Podaję Ci kilka linków gdzie opisuję tę historię. Może trafisz na jakiś ślad Aleksandra Kowalskiego w Samarkandzie?
http://lakewierzycki13.bloog.pl/ - moja podróż do Jelca w Rosji w 2009 r.
o Jelcu gdzie urodził się syn Ludwika:
http://lakewierzycki4.bloog.pl/
Zdjęcie Aleksandra Kowalskiego z Samakandy -

Łucja
Czy czytasz w języku polskim?
Łucja, добрый день! Спасибо за Елец, очень интересно, фотографии замечательные!
Я ищу свою родословную с 2002г., с первой поездки в Польшу.
Мой дед родился в селе Колыбелки Острогожского уезда Воронежской губернии. Я могла бы узнать дату и место рождения прадеда, если бы можно было напрямую общаться с Самаркандским архивом. Хочу попробовать написать в Польский культурный Центр "Полонез" и в Консульский отдел в Узбекистане.
С уважением, Элла
Я ищу свою родословную с 2002г., с первой поездки в Польшу.
Мой дед родился в селе Колыбелки Острогожского уезда Воронежской губернии. Я могла бы узнать дату и место рождения прадеда, если бы можно было напрямую общаться с Самаркандским архивом. Хочу попробовать написать в Польский культурный Центр "Полонез" и в Консульский отдел в Узбекистане.
С уважением, Элла
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Czy jesteśmy rodziną, może z przed lat 1700, to wskazuje nie tylko nazwisko, ale i mapa. Parafia Pierzchnica i parafia z drugiej strony na północ za Górą Świętokrzyską jest Dębno i dalej na północ w stroną Starachowic przy drodze z zachodu na wschód to są parafie ; Bodzentyn,Tarczek, Świetomarz i Chybice.
Z parafii Pierzchnica ze wsi Szczeczno była moja babcia Zofia z domu Pirug, czyli dawniej ludzie także wędrowali, w tym przypadku była córką gajowego, którego przenosili nie tylko z pracą, ale nawet z domem drewnianym do Sieradowic, na końcu już w PRLu stał znowu przeniesiony do Kleczanowa pod Sandomierzem.
Twój pradziad był w wojsku i tam w Rosji pewnie się ożenił i pozostał, to tak na moje oko ; pozdrawiam - Julian
Z parafii Pierzchnica ze wsi Szczeczno była moja babcia Zofia z domu Pirug, czyli dawniej ludzie także wędrowali, w tym przypadku była córką gajowego, którego przenosili nie tylko z pracą, ale nawet z domem drewnianym do Sieradowic, na końcu już w PRLu stał znowu przeniesiony do Kleczanowa pod Sandomierzem.
Twój pradziad był w wojsku i tam w Rosji pewnie się ożenił i pozostał, to tak na moje oko ; pozdrawiam - Julian
Twój pradziad był w wojsku i tam w Rosji pewnie się ożenił i pozostał, to tak na moje oko ; pozdrawiam - Julian[/quote]
Джулиан, может быть так и было! Наверное, нужно писать запрос в Самарканд, а ехать в Воронеж! Рада нашему знакомству! Спасибо!!!
Я прочла в Справочнике Келецкой губернии, что в селе Другня в конце 19 века было 127 дворов и если мой предок уезжал из этого села может быть какие-то документы этот факт подтверждающие я все-таки могу найти. Только не знаю, что для этого сделать. Я пытаюсь тянуть за все ниточки своего клубка.
С уважением, Элла
Джулиан, может быть так и было! Наверное, нужно писать запрос в Самарканд, а ехать в Воронеж! Рада нашему знакомству! Спасибо!!!
Я прочла в Справочнике Келецкой губернии, что в селе Другня в конце 19 века было 127 дворов и если мой предок уезжал из этого села может быть какие-то документы этот факт подтверждающие я все-таки могу найти. Только не знаю, что для этого сделать. Я пытаюсь тянуть за все ниточки своего клубка.
С уважением, Элла