Jak wyglądał pierwszy dzień kolonisty?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
kuntz

- Posty: 84
- Rejestracja: czw 19 lut 2009, 21:53
- Lokalizacja: Legionowo - Przystajń - Robert Kunert
Jak wyglądał pierwszy dzień kolonisty?
Witam
Jeszcze raz poproszę o pomoc, może Ktoś z Koleżanek, Kolegów posiada wiedzę w tej materii.
Chcę dowiedzieć się jak wygląda moment przybycia kolonisty do ziemi obiecanej.
Mam w akcie małżeństwa z 1862 zapis dotyczący aktu podpisania dzierżawy w 1845r. przez ojca małżonka.
Pytanie które mnie nurtuje. Podana jest data podpisania aktu tj. 25 luty 1845.
Jest to środek zimy. Koloniści przyjeżdżają i zaczynają karczować las zimą? Mają gdzie mieszkać?
Odpada podpisanie i powrót na wiosnę, więc zostaje jeszcze możliwość przybycia do punktu zbiorczego, podpisanie dzierżawy zamieszkiwanie w innym miejscu i powolna budowa domu.
Czy Ktoś ma wiedzę o tym jak ten proces wyglądał?
Czy do takiego akty dzierżawy z 1845r można dotrzeć?
Dziękuję za pomoc
P.S.
Wolne tłumaczenie aktu notariusza 1862r - dotyczy roku 1845
Stający Antoni Kunert produkując Akt z dnia trzynastego/dwudziestego
piątego lutego roku tysiąc osiemset czterdziestego piątego przed
podpisanem Rejentem zdziałany dowodzi takowym iż nabył prawem
wieczystej dzierżawy od Ksawerego Paciorkowskiego wówczas Dziedzica Dóbr Przystajni grunta pod Numerem siedemdziesiąt pięć morgów piętnaście a pod Numerem siedemdziesiąt siedem także grunta morgów trzydzieści czyli razem morgów czterdzieści pięć na
koloni wsi Przystajni
Jeszcze raz poproszę o pomoc, może Ktoś z Koleżanek, Kolegów posiada wiedzę w tej materii.
Chcę dowiedzieć się jak wygląda moment przybycia kolonisty do ziemi obiecanej.
Mam w akcie małżeństwa z 1862 zapis dotyczący aktu podpisania dzierżawy w 1845r. przez ojca małżonka.
Pytanie które mnie nurtuje. Podana jest data podpisania aktu tj. 25 luty 1845.
Jest to środek zimy. Koloniści przyjeżdżają i zaczynają karczować las zimą? Mają gdzie mieszkać?
Odpada podpisanie i powrót na wiosnę, więc zostaje jeszcze możliwość przybycia do punktu zbiorczego, podpisanie dzierżawy zamieszkiwanie w innym miejscu i powolna budowa domu.
Czy Ktoś ma wiedzę o tym jak ten proces wyglądał?
Czy do takiego akty dzierżawy z 1845r można dotrzeć?
Dziękuję za pomoc
P.S.
Wolne tłumaczenie aktu notariusza 1862r - dotyczy roku 1845
Stający Antoni Kunert produkując Akt z dnia trzynastego/dwudziestego
piątego lutego roku tysiąc osiemset czterdziestego piątego przed
podpisanem Rejentem zdziałany dowodzi takowym iż nabył prawem
wieczystej dzierżawy od Ksawerego Paciorkowskiego wówczas Dziedzica Dóbr Przystajni grunta pod Numerem siedemdziesiąt pięć morgów piętnaście a pod Numerem siedemdziesiąt siedem także grunta morgów trzydzieści czyli razem morgów czterdzieści pięć na
koloni wsi Przystajni
Jak wyglądał pierwszy dzień kolonisty?
Witam,
na forum umieściłam informacje dot. kolonistów:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 200#200200
Wprawdzie dotyczy to kolonisty przybyłego w okolice Mileszek,myślę jednak że procedury i ogólnie sprawy związane z osiedlaniem się kolonistów w różnych miejscowościach były podobne.
pozdrawiam
Danuta
na forum umieściłam informacje dot. kolonistów:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 200#200200
Wprawdzie dotyczy to kolonisty przybyłego w okolice Mileszek,myślę jednak że procedury i ogólnie sprawy związane z osiedlaniem się kolonistów w różnych miejscowościach były podobne.
pozdrawiam
Danuta
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Jak wyglądał pierwszy dzień kolonisty?
Witam, myślę ze 25 luty 1845 roku był podobny do mojego zaczęcia budowy domu też w lutym tyko 1980 roku na wymierzonej działce bez prądu i wody, tyle ze na ziemi uprawnej bez lasu i pni, ale pusto wkoło.
W Twoim przypadku u pradziadków mogło być tak ; na taką wyprawę do lasu z zamiarem tam pracy i nocowania potrzeba było kilku chłopów zdrowych i silnych i znających się na wycince drzew i budowy np. prowizorki - domu. Potrzebny był sprzęt, czyli siekiery i piły, sanie z koniem lub końmi z zapasem jedzenia dla ludzi i koni i okrycia do spania na noc. W pierwszy rzędzie to napalić ogień pod jakimś pniem który służy do rozmrażania ziemi w razie kopania dołka pod słupy przyszłej prowizorki, gotowania pożywienia i odganiania wilków z lasu w nocy. Na początku zrobiłbym zadaszenie dla ludzi i koni przy ognisku, trzeba brać pod uwagę bliskość do jakiegoś źródła wody. Na pierwszą noc i kolejne w prowizorce przy ciągłym paleniu się ognia, konie okrywamy
np. derkami i muszą mieć na całą noc co jeść, może być wiązka suchej koniczyny. Natomiast ludzi którzy mają spać w takich warunkach w środku zimy obowiązkowo po kolacji na noc trzeba wypić np. mocnego bimbru po pół kubka, by nie zamarznąć we śnie. Przy ogniu musi być na noc na zmianę warta, by do ognia dokładać i pilnować od złodzieja i wilków, bo działki nr 75 wskazuje ze nie byli tam sami i dobrze mieć wiernego psa przy sobie. Tak by wyglądał według mnie pierwszy dzień kolonisty, z pomocą ludzi z rodziny, czy wynajętych do takiej pracy w lesie wśród zimy ; pozdrawiam - Julian
W Twoim przypadku u pradziadków mogło być tak ; na taką wyprawę do lasu z zamiarem tam pracy i nocowania potrzeba było kilku chłopów zdrowych i silnych i znających się na wycince drzew i budowy np. prowizorki - domu. Potrzebny był sprzęt, czyli siekiery i piły, sanie z koniem lub końmi z zapasem jedzenia dla ludzi i koni i okrycia do spania na noc. W pierwszy rzędzie to napalić ogień pod jakimś pniem który służy do rozmrażania ziemi w razie kopania dołka pod słupy przyszłej prowizorki, gotowania pożywienia i odganiania wilków z lasu w nocy. Na początku zrobiłbym zadaszenie dla ludzi i koni przy ognisku, trzeba brać pod uwagę bliskość do jakiegoś źródła wody. Na pierwszą noc i kolejne w prowizorce przy ciągłym paleniu się ognia, konie okrywamy
np. derkami i muszą mieć na całą noc co jeść, może być wiązka suchej koniczyny. Natomiast ludzi którzy mają spać w takich warunkach w środku zimy obowiązkowo po kolacji na noc trzeba wypić np. mocnego bimbru po pół kubka, by nie zamarznąć we śnie. Przy ogniu musi być na noc na zmianę warta, by do ognia dokładać i pilnować od złodzieja i wilków, bo działki nr 75 wskazuje ze nie byli tam sami i dobrze mieć wiernego psa przy sobie. Tak by wyglądał według mnie pierwszy dzień kolonisty, z pomocą ludzi z rodziny, czy wynajętych do takiej pracy w lesie wśród zimy ; pozdrawiam - Julian
Jak wyglądał pierwszy dzień kolonisty?
Tam przecież był folwark, to raz, zanim się chociaż wstępnie zagospodarowali mogli chyba tam przebywać. A dwa, takie wznoszenie domów prowizorycznych to krótka sprawa, zobacz dzisiejsze obozy przetrwania, itp. To i w jeden dzień można zrobić. Miałam kiedyś pracę (wycenę) dla rodziny potomków osadników tzw. holenderskich (z super nazwiskiem), którzy w "tri miga" wznieśli chatkę ca 50 mkw. i na wykończenie chcieli mini-kredyt.
W Słowniku geograficznym jest Przystajnia i wynika, że ta kolonia to chyba były Holendry właśnie, czy tak? Koloniści tzw. holenderscy musieli być "sprytni" we wznoszeniu domów, bo woda im często niszczyła te domy i od nowa jest budowali, mieli wprawę.
http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra ... Tom_IX/232
http://lazarus.elte.hu/hun/digkonyv/topo/200e/36-52.jpg
Jerzy Szałygin w książkach o osadnictwie holenderskim pisze na ten temat.
Łucja
W Słowniku geograficznym jest Przystajnia i wynika, że ta kolonia to chyba były Holendry właśnie, czy tak? Koloniści tzw. holenderscy musieli być "sprytni" we wznoszeniu domów, bo woda im często niszczyła te domy i od nowa jest budowali, mieli wprawę.
http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra ... Tom_IX/232
http://lazarus.elte.hu/hun/digkonyv/topo/200e/36-52.jpg
Jerzy Szałygin w książkach o osadnictwie holenderskim pisze na ten temat.
Łucja
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Jak wyglądał pierwszy dzień kolonisty?
Ano Łucjo skąd mam wiedzieć ze to Holendrzy, wszyscy na świecie w obcym kraju od wieków się trzymają razem i sobie pomagają. A my, to dziwny naród, szkoda wspominać, nigdy chyba się to nie zmieni. Trzeba liczyć tylko na siebie i najbliższych - Julian
-
kuntz

- Posty: 84
- Rejestracja: czw 19 lut 2009, 21:53
- Lokalizacja: Legionowo - Przystajń - Robert Kunert
Dziękuję za odpowiedź.
Przystajń to miejscowość graniczna ze Śląskiem w powiecie kłobuckim w pobliżu Częstochowy.
Osadnictwo dotyczyło Bujaków Przystańskich juz nie istniejących. Obecnie to część Przystajni.
Po 1845 pojawiają się tu nagle niemieckie nazwiska. Kunert, Hain, Ruprecht Weisprecht i Bigielmajer. Musieli się wspierać i to bardzo bo w końcu później 4 pierwsze nazwiska pojawiaja się w moim drzewie genealogicznym
Pochodzili: Kunert - pewnie dolnośląska Oława, Hain - kowal z Czech, Ruprech - ze świdnicy
Przystajń to miejscowość graniczna ze Śląskiem w powiecie kłobuckim w pobliżu Częstochowy.
Osadnictwo dotyczyło Bujaków Przystańskich juz nie istniejących. Obecnie to część Przystajni.
Po 1845 pojawiają się tu nagle niemieckie nazwiska. Kunert, Hain, Ruprecht Weisprecht i Bigielmajer. Musieli się wspierać i to bardzo bo w końcu później 4 pierwsze nazwiska pojawiaja się w moim drzewie genealogicznym
Pochodzili: Kunert - pewnie dolnośląska Oława, Hain - kowal z Czech, Ruprech - ze świdnicy
Re: Jak wyglądał pierwszy dzień kolonisty?
Danusia,Danecka pisze:Witam,
na forum umieściłam informacje dot. kolonistów:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 200#200200
Wprawdzie dotyczy to kolonisty przybyłego w okolice Mileszek,myślę jednak że procedury i ogólnie sprawy związane z osiedlaniem się kolonistów w różnych miejscowościach były podobne.
pozdrawiam
Danuta
a mozna sie spodziewac ciagu dalszego? To "moje tereny"...Ja czekam
Pozdrawiam,
kasiek
szukam:
Lange, Freundt, Schachtschneider, Wundersee, Lucius - Lodz, Tomaszow, Piotrkow i okolice
Broll, Kus, Pyka - Slask, opolskie
Stryczek, Zuchnicki - Krakow i okolice
kasiek
szukam:
Lange, Freundt, Schachtschneider, Wundersee, Lucius - Lodz, Tomaszow, Piotrkow i okolice
Broll, Kus, Pyka - Slask, opolskie
Stryczek, Zuchnicki - Krakow i okolice
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4187
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Otrzymał podziękowania: 9 times
Re: Jak wyglądał pierwszy dzień kolonisty?
Tez o kolonistach niemieckich.
Zasiedlanie wiosek w okolicach Poznania przez kolonistow niemieckich z okregu Bamberg
(Baunach, Lichtenfels, Scheßlitz, Hallstadt i okolic Hollfeld) z poczatkiem XVIII.
Nazwy wiosek wraz z wykazem nazwisk.
Lubon, Debiec, Bonin, Winiary, Rataje, Wilda, Zegrze, Jezyce..........
http://www.historisches-franken.de/ausw ... sation.htm
Grazyna
Zasiedlanie wiosek w okolicach Poznania przez kolonistow niemieckich z okregu Bamberg
(Baunach, Lichtenfels, Scheßlitz, Hallstadt i okolic Hollfeld) z poczatkiem XVIII.
Nazwy wiosek wraz z wykazem nazwisk.
Lubon, Debiec, Bonin, Winiary, Rataje, Wilda, Zegrze, Jezyce..........
http://www.historisches-franken.de/ausw ... sation.htm
Grazyna
