Służba w armii austriackiej początek XIX wieku.

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Mączka_Wiesław

Sympatyk
Posty: 68
Rejestracja: śr 12 mar 2008, 21:43

Służba w armii austriackiej początek XIX wieku.

Post autor: Mączka_Wiesław »

Witam!
Antoni urodził się w Galicji w 1774 roku. Po roku 1809 pojawia się w księgach metrykalnych jako emeriti milites invalidus -emerytowany żołnierz inwalida (bitwa pod Austerlitz ?). Niestety nie wiadomo nic o stopniu jego inwalidztwa Chyba jest osobą szanowaną bo kilkakrotnie wymieniany jest jako ojciec chrzestny. Jest dwukrotnie żonaty. Drugie małżeństwo zawiera z córką miejscowego organisty. Nie posiada ziemi. Mimo inwalidztwa dożywa 80 lat.
Jaki był jego status materialny? Czy jako inwalida otrzymywał emeryturę i w jakiej wysokości?
I jeszcze jedno pytanie. Czy podczas służby wojskowej mógł opanować sztukę pisania i czytania? W księgach metrykalnych obok jego nazwiska pojawia się informacja, że był skrybą w gromadzie.
Będę bardzo wdzięczny za pomoc w uzyskaniu odpowiedzi na te pytania.
Wiesław.
Awatar użytkownika
Markowski_Maciej

Członek PTG
Adept
Posty: 948
Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Służba w armii austriackiej początek XIX wieku.

Post autor: Markowski_Maciej »

Witam,
prości żołnierze, którzy służyli w legii we Włoszech byli uczeni pisania i czytania.
Duża część legionistów to byli żołnierze austriaccy wzięci przez francuzów do niewoli.
Czyli prawdopodobne.
Gdzie się osiedlił? W granicach Księstwa Warszawskiego czy na terenie, który pozostał pod panowaniem Habsburgów?
Żołnierze otrzymywali emerytury, ale nie przypominam sobie źródła w którym była by podana emerytura zwykłych żołnierzy.
Skąd myśl o Austerlitz?
Przecież w 1809 r. była wojna Księstwa Warszawskiego z Austrią.
Pozdrawiam
Maciej
Pozdrawiam
Maciej

http://KimOnibyli.pl
teresa_kluba

Sympatyk
Posty: 165
Rejestracja: pn 15 cze 2009, 10:54

Służba w armii austriackiej początek XIX wieku.

Post autor: teresa_kluba »

Witaj Wiesławie,

„Ciężary wojskowe Galicji Zachodniej w czasie wojen Austrii przeciw Francji w latach 1796-1809” - Tadeusz Mencel pisze tak: „Służba wojskowa była dożywotnia, a trudy życia koszarowego powodowały choroby i śmierć dużej części żołnierzy (…) Wyjątkowo tez żołnierze dożywali do 40 lat, a kiedy byli niezdolni do służby, zwalniano ich; wracali do swych rodzinnych miejscowości, gdzie żyli w przytułkach lub żebrali na utrzymanie”.

http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/pla ... nt?id=4491

I dalej: „Patentem z dnia 4 maja 1802 r cesarz Franciszek II zniósł bezterminową służbę wojskową i ograniczył do 10-14 lat, zależnie od rodzaju broni w ramach tzw. Kapitulacji, po której żołnierze mieli być zwalniani z wojska, Jednocześnie zapowiedział stopniowe zwalnianie od 1805 r żołnierzy, którzy przesłużyli 12 lat w piechocie, a od 1806 r żołnierzy kawalerii po 20 latach służby, a artylerii po 23 latach”.
Służbie wojskowej podlegała młodzież powyżej 17 lat.
Antoni pojawia się w 1809 r. jako „inwalida wojskowy”. Jeśli przyjąć, że Antoni został ranny w bitwie pod Austerlitz, to mógłby mieć już w 1805 r wysłużone jako żołnierz 14 lat (rachunek max). Tak czy inaczej to Antoni już mógł. a i musiał odejść ze służby. Jeśli nastąpiła zmiana z dożywotniej na ograniczoną w latach (dla rodzaju wojsk) służbę, to musiało zaistnieć jakieś świadczenie dla żołnierzy,( przynajmniej dla tych, którzy podczas służby utracili zdrowie, tzn. zdolność do pracy). Tak przypuszczam tylko, bo informacji o świadczeniach (odprawach, emeryturach, rentach) dla zwolnionych z wojska wtedy nie mam niestety.
Historia życia Antoniego była znana miejscowym i proboszczowi, jego status był tak określany „emerytowany (odsłużył swoje) żołnierz inwalida” , ale co też niekoniecznie może musiało się wiązać, choć mogło, z „emeryturą”? Antoni dożył sędziwego wieku, na długie życie zdrowie miał; inwalidztwo to mogły być urazy mechaniczne kończyn po prostu? Umiejąc czytać i pisać, mając doświadczenie życiowe inne od miejscowych (obyty w świecie, ze służbą wojskową) mógł być bardzo potrzebny w swojej społeczności (wyreklamowanie rekrutów, pisanie listów, podań i takie tam) i całkiem nieźle z tego żyć bez posiadania ziemi pełniąc jeszcze funkcję też pewnie odpłatną „skryby gromadzkiego” ? Tak się zastanawiam:)
Słyszałam o dożywotniej służbie wojskowej jakiegoś wuja bez określenia czasu kiedy by to miało być, ( tak na marginesie dodam), a taka służba była możliwa, jak wynika, do przełomu wieków XVIII/XIX, i zobacz jak długo opowieść o niej przetrwała w „legendzie rodzinnej”.

Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
i serdecznie pozdrawiam

Teresa
Mączka_Wiesław

Sympatyk
Posty: 68
Rejestracja: śr 12 mar 2008, 21:43

Służba w armii austriackiej początek XIX wieku.

Post autor: Mączka_Wiesław »

Witam!
W księdze zgonów Antoni ma także przypisek "donatus". Wynika z tego, że przed śmiercią przekazał jakąś ofiarę na rzecz kościoła lub parafii. A potrzeby parafii duże bo kościółek drewniany z końca XV wieku kryty gontem i plebania kryta strzechą wymagały ciągłych zabiegów. Dzięki zapobiegliwości proboszczów a zapewne i parafian takich jak Antoni kościółek przetrwał do dziś w niezłym stanie. A przede wszystkim zachowały się księgi metrykalne z których wiemy o Antonim i innych mieszkańcach parafii.
Antoni był niewątpliwie kimś rozważnym. Wiadomo, żołnierze w tym okresie cały swój żołd (chyba bardzo marny) przepijali lub wydawali na inne uciechy. On zaś wrócił do rodzinnej wsi z żoną poznaną gdzieś " w świecie" i zapewne nie z pustą kiesą.
Dlaczego Austerlitz- jeżeli był inwalidą to najprawdopodobniej poniósł urazy na polu walki. Mógł brać udział w tej bitwie. Chociaż jak zauważyłaś Tereso już sama kilkunastoletnia służba robiła z tych młodych ludzi inwalidów. A w Galicji do armii austriackiej w okresie po I rozbiorze wcielono około 60 000 rekrutów.
Będę próbował ustalić coś na temat emerytury przyznawanej w tym okresie. Może jakieś informacje uzyskam w konsulacie.
Dziękuję za pomoc.
Życzę Szczęśliweg Nowego Roku obfitego w powodzenia związane z poszukiwaniam genealogicznymi.
Wiesław.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”