XIX w. małżeństwa z dużą różnicą wieku
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
XIX w. małżeństwa z dużą różnicą wieku
Indeksując metryki natknąłem się na dość rzadkie zjawisko, gdzie kobieta biorąca ślub jest dużo starsza od mężczyzny. Ok. Czasem się zdarza, 5-10 lat.. - ale tutaj mamy do czynienia z ponad 20 lat różnicy.
Chodzi o akt nr. 39 z 1843 roku z Górecka Kościelnego:
http://szukajwarchiwach.pl/35/1820/0/2. ... WZp1b3SABA
Dzisiaj taka różnica wieku wciąż szokuje, ciekawi mnie na ile to było powszechne zjawisko kiedyś? Ja przez tyle lat zabawy w genealogię spotkałem się z takim przypadkiem dopiero któryś raz z kolei. Jednak zazwyczaj było to małżeństwo z bratem zmarłego męża, lub coś w tym stylu...
ps. niedługo skończę pełną indeksację małżeństw z tej parafii (Górecko Kościelne/ Lubelskie/ rzymsk. kat / 1810-1863, będzie wkrótce na genetece).
Chodzi o akt nr. 39 z 1843 roku z Górecka Kościelnego:
http://szukajwarchiwach.pl/35/1820/0/2. ... WZp1b3SABA
Dzisiaj taka różnica wieku wciąż szokuje, ciekawi mnie na ile to było powszechne zjawisko kiedyś? Ja przez tyle lat zabawy w genealogię spotkałem się z takim przypadkiem dopiero któryś raz z kolei. Jednak zazwyczaj było to małżeństwo z bratem zmarłego męża, lub coś w tym stylu...
ps. niedługo skończę pełną indeksację małżeństw z tej parafii (Górecko Kościelne/ Lubelskie/ rzymsk. kat / 1810-1863, będzie wkrótce na genetece).
===========
Arek
Arek
-
Zając_Anna

- Posty: 39
- Rejestracja: sob 26 lip 2008, 19:44
No cóż czasami można doznać szoku – to mi się zdarzyło kilka miesięcy temu gdy znalazłam akt ślubu mojej praprababki Eleonory Kraschon urodzonej w 1827 roku, która w roku 1878 po owdowieniu ponownie wyszła za mąż za kawalera ur. 1853 - różnica wieku 26 lat.
Ona miała 51 lat on 25 lat.
Nota bene długo nie nacieszyła się mężem – zmarła 3 lata później .
Anna
Ona miała 51 lat on 25 lat.
Nota bene długo nie nacieszyła się mężem – zmarła 3 lata później .
Anna
- Bartolllini

- Posty: 122
- Rejestracja: pt 08 lis 2013, 17:11
U moich Królikowskich duże różnice wieku to norma. Mówię o mężczyznach starszych od kobiet 
Np. prapradziadek ożenił się z matką swoich dzieci w wieku 60 lat (podobno, bo aktu ślubu nie znalazłam). Praprababcia była młodsza od męża 30 lat. Mój pradziadek drugą żonę miał młodszą o 24 lata. Natomiast moja mama młodsza od taty 14 lat
Także u nas to rodzinne
Pozdrawiam.
Np. prapradziadek ożenił się z matką swoich dzieci w wieku 60 lat (podobno, bo aktu ślubu nie znalazłam). Praprababcia była młodsza od męża 30 lat. Mój pradziadek drugą żonę miał młodszą o 24 lata. Natomiast moja mama młodsza od taty 14 lat
Także u nas to rodzinne
Pozdrawiam.
Szukam rodziny: Brajer, Kaczmarek, Kazek, Królikowscy, Maciejewscy oraz Woszczak ze Zduńskiej Woli i okolic.
-
julia_jarmola

- Posty: 608
- Rejestracja: ndz 12 lut 2012, 12:47
Jedna z moich praprababek Maryanna Daniszewska ur.w 1825 r., 1.v.Czyrynikowska, 2.v.Włodarczyk, wyszła za mąż po raz trzeci ( po przedwczesnej śmierci prapradziadka Andrzeja Włodarczyka) w r.1870 za Franciszka Kwiatkowskiego młodszego od siebie o 18 lat.
Mimo, że została wdową z szóstką małych dzieci wyszła za mąż dopiero po trzech latach, co jest dość dziwne, bo jak wszyscy wiedzą małżeństwa w takich przypadkach zawierano bardzo szybko.
Julia
Mimo, że została wdową z szóstką małych dzieci wyszła za mąż dopiero po trzech latach, co jest dość dziwne, bo jak wszyscy wiedzą małżeństwa w takich przypadkach zawierano bardzo szybko.
Julia
Różne przypadki się zdarzają 
Mój pradziadek Jan Nepomucen Królikowski pierwszą żonę miał o dwa lata młodszą. Zmarła ona w lipcu 1907 roku, a w styczniu 1908 r. ożenił się po raz drugi z kobietą młodszą o 24 lata
Pozdrawiam
Mój pradziadek Jan Nepomucen Królikowski pierwszą żonę miał o dwa lata młodszą. Zmarła ona w lipcu 1907 roku, a w styczniu 1908 r. ożenił się po raz drugi z kobietą młodszą o 24 lata
Pozdrawiam
Szukam rodziny: Brajer, Kaczmarek, Kazek, Królikowscy, Maciejewscy oraz Woszczak ze Zduńskiej Woli i okolic.
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Z zawieraniem małżeństw z dużo młodszym partnerem raczej się nie spotkałam. Jedynym wyjątkiem jest ślub jednego z moich prapra z żoną młodszą do siebie o 8 lat. Po jej śmierci (zmarła w połogu mając 53 lata) ożenił się z kobietą 6 lat młodszą od siebie.
Ale zauważyłam, że wdowcy w średnim wieku częściej poślubiają kobiety dużo młodsze od siebie, nawet o ponad 25 lat. Jeden z przodków gdy owdowiał w wieku 51 lat, rok później ożenił się z kobietą 27 lat młodszą od siebie i doczekali sie razem 12-rga dzieci. Jego ojciec pojął też za żonę dużo młodszą kobietę, ale na razie na ślad tego drugiego małżeństwa (poza aktem ślubu) nie trafiłam.
Pozdrawiam
Dorota
Ale zauważyłam, że wdowcy w średnim wieku częściej poślubiają kobiety dużo młodsze od siebie, nawet o ponad 25 lat. Jeden z przodków gdy owdowiał w wieku 51 lat, rok później ożenił się z kobietą 27 lat młodszą od siebie i doczekali sie razem 12-rga dzieci. Jego ojciec pojął też za żonę dużo młodszą kobietę, ale na razie na ślad tego drugiego małżeństwa (poza aktem ślubu) nie trafiłam.
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Można prosić o metrykalny dowód, że zmarła w takim wieku?dorocik133 pisze:Jedynym wyjątkiem jest ślub jednego z moich prapra z żoną młodszą do siebie o 8 lat. Po jej śmierci (zmarła w połogu mając 53 lata) ożenił się z kobietą 6 lat młodszą od siebie.
Dla mnie dotychczas taki wiek kobiet przy narodzinach dzieci był abstrakcją, ale kto wie - może to swego rodzaju rekord?
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
-
Stanisław_Szwarc

- Posty: 340
- Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
- Lokalizacja: Poznań
Myślę, że liczyło się gospodarstwo, które potrzebowało rąk do pracy czy to w polu, czy w domu, zwłaszcza przy dużej liczbie dzieci.
Mój pradziadek Szymon, 30-letni kawaler ożenił się ze swoją rówieśnicą wdową. Gdy miał 61 lat owdowiał i ożenił się powtórnie z moja prababką Apolonią (19 lat). Po dwóch latach urodziła się moja babka Jadwiga, a podobno miała jeszcze siostrę. PO 10 latach od ślubu 29-letnia Apolonia owdowiała i wyszła za mąż za 23-letniago Stanisława. Moje najstarsze ciotki (córki Jadwigi) wspominały, że "przyszywany" dziadek Stanisław bardzo je kochał.
W innej gałęzi rodziny była swoista "tradycja". Mężczyźni na przestrzeni 3 pokoleń żenili się późno, i brali żony o 10 - 15 lat młodsze od siebie.
W jeszcze innej gałęzi mąż był o 10 lat starszy od żony. Sam nie był zamożny, ale o niej mówi sie, że pochodziła z bardzo biednej rodziny i to zadecydowało.
Pozdrowienia
Staszek
Mój pradziadek Szymon, 30-letni kawaler ożenił się ze swoją rówieśnicą wdową. Gdy miał 61 lat owdowiał i ożenił się powtórnie z moja prababką Apolonią (19 lat). Po dwóch latach urodziła się moja babka Jadwiga, a podobno miała jeszcze siostrę. PO 10 latach od ślubu 29-letnia Apolonia owdowiała i wyszła za mąż za 23-letniago Stanisława. Moje najstarsze ciotki (córki Jadwigi) wspominały, że "przyszywany" dziadek Stanisław bardzo je kochał.
W innej gałęzi rodziny była swoista "tradycja". Mężczyźni na przestrzeni 3 pokoleń żenili się późno, i brali żony o 10 - 15 lat młodsze od siebie.
W jeszcze innej gałęzi mąż był o 10 lat starszy od żony. Sam nie był zamożny, ale o niej mówi sie, że pochodziła z bardzo biednej rodziny i to zadecydowało.
Pozdrowienia
Staszek
-
julia_jarmola

- Posty: 608
- Rejestracja: ndz 12 lut 2012, 12:47
Siostra mojej prababki wyszła za mąż za człowieka 18 lat starszego a po jego śmierci odczekała 2 lata i wyszła za człowieka 18 lat młodszego
. z pierwszym miała troje dzieci a z drugim jedno. Natomiast wyżej wspomniana prababka miała męża 11 lat starszego, nawiasem mówiąc był on wdowcem po zmarłej jej koleżance.
Gośka
Gośka
