XIX w. małżeństwa z dużą różnicą wieku

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

alus

Sympatyk
Mistrz
Posty: 127
Rejestracja: śr 26 mar 2008, 12:45

XIX w. małżeństwa z dużą różnicą wieku

Post autor: alus »

Indeksując metryki natknąłem się na dość rzadkie zjawisko, gdzie kobieta biorąca ślub jest dużo starsza od mężczyzny. Ok. Czasem się zdarza, 5-10 lat.. - ale tutaj mamy do czynienia z ponad 20 lat różnicy.

Chodzi o akt nr. 39 z 1843 roku z Górecka Kościelnego:
http://szukajwarchiwach.pl/35/1820/0/2. ... WZp1b3SABA

Dzisiaj taka różnica wieku wciąż szokuje, ciekawi mnie na ile to było powszechne zjawisko kiedyś? Ja przez tyle lat zabawy w genealogię spotkałem się z takim przypadkiem dopiero któryś raz z kolei. Jednak zazwyczaj było to małżeństwo z bratem zmarłego męża, lub coś w tym stylu...

ps. niedługo skończę pełną indeksację małżeństw z tej parafii (Górecko Kościelne/ Lubelskie/ rzymsk. kat / 1810-1863, będzie wkrótce na genetece).
===========
Arek
Zając_Anna

Sympatyk
Posty: 39
Rejestracja: sob 26 lip 2008, 19:44

Post autor: Zając_Anna »

No cóż czasami można doznać szoku – to mi się zdarzyło kilka miesięcy temu gdy znalazłam akt ślubu mojej praprababki Eleonory Kraschon urodzonej w 1827 roku, która w roku 1878 po owdowieniu ponownie wyszła za mąż za kawalera ur. 1853 - różnica wieku 26 lat.
Ona miała 51 lat on 25 lat.
Nota bene długo nie nacieszyła się mężem – zmarła 3 lata później .

Anna
Awatar użytkownika
Bartolllini

Sympatyk
Posty: 122
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 17:11

Post autor: Bartolllini »

u mnie na przełomie XVII i XVIII 7xpra (wdowiec) w wieku 61 lat poślubił drugą żonę o 28 lat młodszą i miał 3 córki. Narodzenia ostatniej nie dożył.
Pozdrawiam, Bartłomiej Barysz (Barisch)
Cecilia

Sympatyk
Posty: 135
Rejestracja: sob 21 cze 2008, 19:17
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: Cecilia »

U moich Królikowskich duże różnice wieku to norma. Mówię o mężczyznach starszych od kobiet ;)
Np. prapradziadek ożenił się z matką swoich dzieci w wieku 60 lat (podobno, bo aktu ślubu nie znalazłam). Praprababcia była młodsza od męża 30 lat. Mój pradziadek drugą żonę miał młodszą o 24 lata. Natomiast moja mama młodsza od taty 14 lat ;)
Także u nas to rodzinne ;)

Pozdrawiam.
Szukam rodziny: Brajer, Kaczmarek, Kazek, Królikowscy, Maciejewscy oraz Woszczak ze Zduńskiej Woli i okolic.
Awatar użytkownika
OlaH

Członek Honorowy
Adept
Posty: 320
Rejestracja: sob 27 mar 2010, 04:12
Lokalizacja: North Aurora, IL, USA

Post autor: OlaH »

W jednej z parafii w Galicji widziałam akta ślubu 15.latek wychodząch za mąż za "młodych" w wieku ponad 50 lat. Takich ślubów spotkałam kilka.

Ola
zelmir

Sympatyk
Posty: 161
Rejestracja: pn 29 cze 2009, 21:34
Lokalizacja: Kraków

Post autor: zelmir »

To Was przebiję :) Przodek mojej żony na początku XIX wieku ożenił się z panną młodszą o 42 lata. On 63 ona 21 lat. Żył jeszcze jedenaście lat i mieli jedno dziecko.
Pozdrawiam, zelek_m vel zelmir
julia_jarmola

Sympatyk
Posty: 608
Rejestracja: ndz 12 lut 2012, 12:47

Post autor: julia_jarmola »

Jedna z moich praprababek Maryanna Daniszewska ur.w 1825 r., 1.v.Czyrynikowska, 2.v.Włodarczyk, wyszła za mąż po raz trzeci ( po przedwczesnej śmierci prapradziadka Andrzeja Włodarczyka) w r.1870 za Franciszka Kwiatkowskiego młodszego od siebie o 18 lat.
Mimo, że została wdową z szóstką małych dzieci wyszła za mąż dopiero po trzech latach, co jest dość dziwne, bo jak wszyscy wiedzą małżeństwa w takich przypadkach zawierano bardzo szybko.
Julia
Awatar użytkownika
arek354

Sympatyk
Posty: 61
Rejestracja: ndz 11 gru 2011, 14:58

Post autor: arek354 »

Mój 3xpradziadek Franciszek Stawiński był 36 lat starszy od swojej trzeciej żony Barbary Ciach. On 59 lat, ona 23.
Natomiast różnica wieku w związku, w którym to kobieta jest starsza, to lat 11. Ona 47, on 36 lat.
Pozdrawiam, Arkadiusz Mikołajczyk
Cecilia

Sympatyk
Posty: 135
Rejestracja: sob 21 cze 2008, 19:17
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: Cecilia »

Różne przypadki się zdarzają ;)
Mój pradziadek Jan Nepomucen Królikowski pierwszą żonę miał o dwa lata młodszą. Zmarła ona w lipcu 1907 roku, a w styczniu 1908 r. ożenił się po raz drugi z kobietą młodszą o 24 lata ;)

Pozdrawiam ;)
Szukam rodziny: Brajer, Kaczmarek, Kazek, Królikowscy, Maciejewscy oraz Woszczak ze Zduńskiej Woli i okolic.
Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: dorocik133 »

Z zawieraniem małżeństw z dużo młodszym partnerem raczej się nie spotkałam. Jedynym wyjątkiem jest ślub jednego z moich prapra z żoną młodszą do siebie o 8 lat. Po jej śmierci (zmarła w połogu mając 53 lata) ożenił się z kobietą 6 lat młodszą od siebie.

Ale zauważyłam, że wdowcy w średnim wieku częściej poślubiają kobiety dużo młodsze od siebie, nawet o ponad 25 lat. Jeden z przodków gdy owdowiał w wieku 51 lat, rok później ożenił się z kobietą 27 lat młodszą od siebie i doczekali sie razem 12-rga dzieci. Jego ojciec pojął też za żonę dużo młodszą kobietę, ale na razie na ślad tego drugiego małżeństwa (poza aktem ślubu) nie trafiłam.

Pozdrawiam

Dorota
Pozdrawiam

Dorota
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

dorocik133 pisze:Jedynym wyjątkiem jest ślub jednego z moich prapra z żoną młodszą do siebie o 8 lat. Po jej śmierci (zmarła w połogu mając 53 lata) ożenił się z kobietą 6 lat młodszą od siebie.
Można prosić o metrykalny dowód, że zmarła w takim wieku?
Dla mnie dotychczas taki wiek kobiet przy narodzinach dzieci był abstrakcją, ale kto wie - może to swego rodzaju rekord? :)
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: dorocik133 »

Sorki, miało być 43 lata i żona starsza od męża o 8 lat a nie młodsza.

Przeepraszam za zamieszania.

Pozdrawiam
Dorota
Stanisław_Szwarc

Sympatyk
Posty: 340
Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Stanisław_Szwarc »

Myślę, że liczyło się gospodarstwo, które potrzebowało rąk do pracy czy to w polu, czy w domu, zwłaszcza przy dużej liczbie dzieci.
Mój pradziadek Szymon, 30-letni kawaler ożenił się ze swoją rówieśnicą wdową. Gdy miał 61 lat owdowiał i ożenił się powtórnie z moja prababką Apolonią (19 lat). Po dwóch latach urodziła się moja babka Jadwiga, a podobno miała jeszcze siostrę. PO 10 latach od ślubu 29-letnia Apolonia owdowiała i wyszła za mąż za 23-letniago Stanisława. Moje najstarsze ciotki (córki Jadwigi) wspominały, że "przyszywany" dziadek Stanisław bardzo je kochał.
W innej gałęzi rodziny była swoista "tradycja". Mężczyźni na przestrzeni 3 pokoleń żenili się późno, i brali żony o 10 - 15 lat młodsze od siebie.
W jeszcze innej gałęzi mąż był o 10 lat starszy od żony. Sam nie był zamożny, ale o niej mówi sie, że pochodziła z bardzo biednej rodziny i to zadecydowało.
Pozdrowienia
Staszek
julia_jarmola

Sympatyk
Posty: 608
Rejestracja: ndz 12 lut 2012, 12:47

Post autor: julia_jarmola »

Marcinie
z pięćdziesięciolatkami rodzącymi dzieci nie zetknęłam się do tej pory , ale sporo po czterdziestce kobiety rodziły wcale nie tak rzadko.
Moja prababka Jadwiga ostatnie dziecko urodziła w wieku 45.lat, a babka w wieku 46.lat.
Ojcowie, jak już podano wyżej,bywali dużo, dużo starsi :)

Julia
Gośka

Sympatyk
Legenda
Posty: 1349
Rejestracja: czw 12 kwie 2007, 08:56

Post autor: Gośka »

Siostra mojej prababki wyszła za mąż za człowieka 18 lat starszego a po jego śmierci odczekała 2 lata i wyszła za człowieka 18 lat młodszego :wink: . z pierwszym miała troje dzieci a z drugim jedno. Natomiast wyżej wspomniana prababka miała męża 11 lat starszego, nawiasem mówiąc był on wdowcem po zmarłej jej koleżance.
Gośka :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”