Nieznani rodzice

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

robszus

Sympatyk
Posty: 30
Rejestracja: pt 10 sty 2014, 14:04

Nieznani rodzice

Post autor: robszus »

Witam

znalazłem kilkakrotnie informacje w metrykach moich przodków z XIX w, gdy było podane nazwisko rodowe osoby ale jednocześnie był dopisek rodzice nieznani.
Jak należy interpretować taką informację?

Pozdrawiam
Robert
Pozdrawiam
Robert
Awatar użytkownika
Berendzik_Malgorzata

Sympatyk
Mistrz
Posty: 119
Rejestracja: wt 28 maja 2013, 19:29

Nieznani rodzice

Post autor: Berendzik_Malgorzata »

Witam,
Ja spotkalam takie zapisy w aktach zgonow podczas indeksacji, ze bylo napisane np. Zglasza Jan Kowalski, ze zmarl Jan Iksinski lat tyle i tyle, rodzicow niepamietnych.
Zgon zglaszali czesto sasiedzi, ktorzy mogli nie znac lub po prostu nie pamietac imion rodzicow zmarlego. Zreszta czasami i bliska rodzina tego nie pamietala. O nazwisku panienskim matki zmarlego tez czesto zapominali.

Pozdrawam, Gosia
jart

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1094
Rejestracja: pt 03 cze 2011, 14:45

Nieznani rodzice

Post autor: jart »

Tak jak jest napisane - nazwisko rodowe znane (bo kiedyś "się pochwalił/a przed sąsiadami") , ale imiona rodziców (i jakiekolwiek dane ich dotyczące) - już nie (patrz post Gosi).
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
PawelD

Sympatyk
Posty: 56
Rejestracja: czw 01 wrz 2011, 17:13

Post autor: PawelD »

O ile zgłaszali to sąsiedzi to można to zrozumieć. Gorzej gdy zgon zgłaszały dzieci, albo bliska rodzina i nie ma informacji o rodzicach, albo standardowa formułka "rodziców niepamiętnych". Nie raz mi się to w poszukiwaniach zdarzało.Nie wiem czy to wina księdza, czy dzieci rzeczywiście mogły nic nie wiedzieć o swoich dziadkach.
Pozdrawiam Paweł.
Awatar użytkownika
jakozak

Sympatyk
Adept
Posty: 1394
Rejestracja: wt 14 lip 2009, 11:15
Lokalizacja: gmina Mykanów

Post autor: jakozak »

To często się zdarza - niestety - i bardzo hamuje poszukiwania. Wiem coś o tym. Nawet wczoraj, najprawdopodobniej zięciowie zgłosili, że zmarł teść. Rodziców teścia nie znali. A to mój pra... dziadek. I, że się tak nieładnie wyrażę, kicha. :-(((
Pozdrowienia. Jola Kozak
Szukam aktów: - zgonu Macieja Podczaskiego ok. 1782 Sandomierz, - chrztu Marianna Opacka c.Stanisława ok.1670, - chrztu Jan Pakielewicz (Panfilowicz) łódzkie ok.1817, - ślubu Podczaskiego z Hadziewiczówną ok. 1720
Słomińska_Dominika

Sympatyk
Ekspert
Posty: 701
Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
Lokalizacja: Pow. Grójecki

Post autor: Słomińska_Dominika »

Niestety czasem jest to maniera zapisującego akta. Właśnie skończyłam indeksowanie zgonów z jednej parafii i tam było to zależne od proboszcza. Były roczniki wpisywane pięknie z pełnymi danymi a były, że zmarł Jan Kowalski lat tyle i tyle rodziców nieznanych. A w drugim roczniku z kolei zmarła (dane z sufitu) Marianna z Komorowskich Podymniakowa, córka niegdyś Jana i Marii z Kowalskich małżonków Komorowskich, pozostawiwszy owdowiałego męża Jana Podymniaka i osierocone dzieci Anne Krawczyk, Mariannę Jakubiak i syna Franciszka.
To przykład różnic. Te drugie to wspaniała sprawa i gratka prawdziwa :D
Pozdrawiam
Dominika

Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
Awatar użytkownika
Stasiakowski_Wojtek

Członek PTG
Nowicjusz
Posty: 237
Rejestracja: ndz 29 lip 2007, 19:39
Lokalizacja: Konstancin Jeziorna

Post autor: Stasiakowski_Wojtek »

Przykład z metryki 1812 rodzi Katarzyna, nazwisko nie znane, z „nieprawego łoża” czyli panna w metryce dziecku dane nazwisko Katarzówna Janina. Takich przykładów jest sporo. Nawet młode pary nie znają nazwiska matki, tylko imię. Dość częste przypadki. A dzieci podrzucone, też tak bywało i bywa. :-(
Pozdrawiam serdecznie
Wojtek
Bryś_Martyna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 510
Rejestracja: śr 30 maja 2012, 13:07

Post autor: Bryś_Martyna »

U mnie pra...dziadek zgłaszał zgon swojego brata. Ucieszyłam się, że będą podani rodzice, bo to przełom wieków XVIII I XIX... a tu dno ;) Nie wierzę, że ich nie znał, bardziej skłaniam się ku temu, że ksiądz po prostu nie zapisał danych.
Pozdrawiam
Martyna

http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
AlicjaSurmacka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1034
Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
Lokalizacja: Radomsko

Post autor: AlicjaSurmacka »

Witam!
Przy zgonie potrafię zrozumieć, że zgłaszający zgon nie znali rodziców lub nie pamiętali ich imion, szczególnie w przypadkach gdy umierał ktoś starszy a jego rodzice od wielu lat nie żyli.
Natomiast prawdziwą zagadkę mam pod koniec XIX wieku:
http://www.forgen.pl/forum/viewtopic.ph ... ki#p112962
I co - stoję w miejscu, bowiem w żaden sposób nie portafię odszukać ślubu Marianny, która będąc panną w 1874 roku urodziła w Sulmierzycach córkę Józefę, a nim córka wyszła za mąż, jej matka też zdążyła poślubić - nie wiem w której parafii Franciszka z nieznanego mi nazwiska.
Alicja
endriu1965

Sympatyk
Posty: 43
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 20:58
Lokalizacja: Sieradz

Post autor: endriu1965 »

W okresie 25 letniej służby w wojsku carskim ,epidemi ,wojen takie rzeczy jak nieznajomość imion mogła się zdarzyć, gdyż nie miał kto przekazać tego dziecku tym bardziej jak matka tez zmarła przy porodzie bądz w okresie późniejszym. Niejednokrotnie dzieci wychowywane były przez rodzinę różnej lini pokrewieństwa lub sąsiadówwiedzących tylko imię bądz nazwisko ojca.
robszus

Sympatyk
Posty: 30
Rejestracja: pt 10 sty 2014, 14:04

Post autor: robszus »

A czy nie mogło być tak, że ci ludzi adoptowali/ wychowywali dziecko, dając mu swoje lub jej rodziny (jeśli znali) nazwisko?
Pozdrawiam
Robert
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”