Trojaczki, czy... właśnie, co?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Bryś_Martyna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 510
Rejestracja: śr 30 maja 2012, 13:07

Trojaczki, czy... właśnie, co?

Post autor: Bryś_Martyna »

Witam :) Mam taką ciekawą zagadkę, której rozwiązanie jest być może bardzo proste. W aktach 5,6,7 stawia się pięćdziesięcioletni Józef Krajewski z Cieciułowa i zgłasza swoje dzieci, narodzone z czterdziestoletniej Agnieszki z Gagatków. Ok, może to były trojaczki, ale urodzone 8, 10 i 11 lutego? Czy w praktyce była możliwa taka rozpiętość czasowa narodzin wieloraczków? Jak sądzicie?

http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,158244,3
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,158244,4
Pozdrawiam
Martyna

http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Trojaczki, czy... właśnie, co?

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj Martyno

Myślę, że to były trojaczki urodzone: pierwsze w nocy, drugie o 4 rano i 3 o 8 rano tego samego dnia tylko tak zostały zapisane w metrykach. Ja miałam do indeksowania trojaczki w XVIII wieku w Brzezinach i wcześniej ktoś indeksując te akta zauważył tylko dwoje dzieci, a urodziło się żywe troje ale potem jedno zmarło po dwu dniach. Również w innych wiekach były rodzone wieloraczki mimo prymitywnych warunków porodu ale trudno było utrzymać je przy życiu pozostając tylko przy naturalnym karmieniu.
Jeśli masz zgony z tego okresu to warto sprawdzić jak długo te dzieci i matka żyły.

Pozdrawiam
Janina
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Trojaczki, czy... właśnie, co?

Post autor: Janina_Tomczyk »

To były niewątpliwie trojaczki i matka tego porodu nie przeżyła - zmarła 11 lutego , 13 lutego zmarła Julianna, 18 lutego zmarł Walenty a Scholastyka 20 lutego o 3 w nocy. Niestety taki poród w warunkach domowych miał bardzo male szanse szczęśliwego zakończenia.

Pozdrawiam
Janina
Bryś_Martyna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 510
Rejestracja: śr 30 maja 2012, 13:07

Trojaczki, czy... właśnie, co?

Post autor: Bryś_Martyna »

Fakt, nie spojrzałam na zgony :oops: Smutne to, ale takie były realia. A pomyśleć, że gdyby żyli 200 lat później, matka przeżyłaby i w przyszłości cieszyłaby się trojgiem dzieci :(
Pozdrawiam
Martyna

http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Trojaczki, czy... właśnie, co?

Post autor: Janina_Tomczyk »

Tak Martyno, nie doceniamy niesamowitego postępu medycyny i stylu życia! Wielu z nas też nie byłoby na świecie z powodu licznych zaraz zmiatających całe wsie gdyby nie antybiotyki i powszechne szczepienia. Mimo biedy i wielu kłopotów z jakimi muszę się borykać, nigdy nie chciałabym zamienić się z moimi przodkami na życie w tamtych wiekach, bo było niewyobrażalnie ciężkie. Wszystkim wydaje się że było tak barwnie jak na ilustracjach przedstawiających ludzi szlachetnie urodzonych, ale to była maleńka grupa ludzi a reszta żyła w bardzo prymitywnych warunkach. Moja babcia urodziła 12 dzieci w XIX i na początku XX wieku, a do dorosłości dożyła tylko połowa. Niestety...

Pozdrawiam serdecznie
Janina
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”