Na wstępie powiem, że nie tworze tego tematu by czytać kłótnie o tym który serwis od badań DNA jest lepszy, czy o tym że genealogia i genetyka to nie związane tematy. Każdy ma prawo do swojej opini. Nie chce wysłuchiwać o 'mojszych' i 'twojszych' racjach. Jeżeli ktoś pragnie o tym dyskutować to zapraszam do innych, już o tym istniejących tematów.
Tutaj chciałabym porozmawiać o badaniach DNA pół żartem pół serio. Podzielić się moimi wynikami i poczytać o waszych doświadczeniach na ten temat.
Dostałam całkiem niedawno wyniki badań z Ancestry.com. Nie zrobiłam ich by drzewo genealogiczne mojej rodziny samo się napisało. Zrobiłam te badania z czystej ciekawości. A wyniki na tyle mnie zaskoczyły, że zamówiłam, z innego serwisu, 2 zestawy - dla mnie i dla mojego ojca. Zobaczymy co one pokażą.
Wracając do AncestryDNA, wykazało mi 82% pochodzenia wschodnio europejskiego, czyli słowiańskiego. Normalne, jak dla mnie, bo w większości wystepują u mnie w drzewie nazwiska polskie. Wiem, wiem - nazwisko nie zawsze oznacza pochodzenie. Mam też w drzewie dużo nazwisk niemieckich (niemieckich spolszczonych), a tu zonk! Wyniki pokazują, że z europy zachodniej (opejmuje to głównie Niemcy, Francję, Luksemburg, Austrię i Szwajcarię) mam mniej niż 1% DNA. Zrobiło sie ciekawie...
Na drugim miejscu (po 82%) mam 8% podobieństwa DNA z ludzmi z... Irlandii! Przynaje, lubie piwo, piłkę nożną i rygby ale skąd Irlandia??? Co prawda tłumaczyłoby to dlaczego mój ojciec tak bardzo lubi zielony
Czytając różne informacje, blogi, fora no i historię ludów można by stwierdzić, że wcale nie mam przodków z Irlandii a odwrotnie - część celtów, zanim dotarła do Irlandii, przechodząc przez tereny obecnej Polski oderwała się, osiedliła na naszych terenach i po jakimś czasie wymieszała z ludnością słowiańską.
Wyniki rownież wykazały 3% pochodzenia Brytyjskiego, 4% Skandynawskiego i szczatkowe ilości z Finlandii/Północnej Rosji. Mam część rodziny z terenów Kaszub/Powiśla i (podobno) Żmudzinów z Litwy. A to były tereny gdzie Skandynawowie (Wikingowie) i Finowie bywali,i pokojowo i w poszukiwaniu draki.
Ostatnie 2% to tereny centralnej Azji - Iran, Afganistan, Kazachstan i reszta Stanów
Jeszcze raz, traktuję to jako ciekawe doświadczenie i zabawę, bo przecież nie przestane szukać przodków i rozpisywać drzewa. Wędrówki ludów, mieszanki etniczne, ludność napływowa - to wszystko norma i wiadome jest, że nie ma nikogo w 100% jednej narodowości (zważywszy, że narodowość to rzecz sztuczna tak naprawdę).
A w tym roku na paradę z okazji dnia Św. Patryka idę w zielonej koszulce z napisem "Kiss me, I'm (8%) Irish!" ;D
Pozdrawiam,
Justyna
