Temat:"majątek Dęby Szlacheckie"
Witam!
Ciekaw jestem, gdzie mogły zachować się dokumenty nt. majątku Dęby Szlacheckie we Wschodniej Wielkopolsce. Chodzi mi prawdę mówiąc o mojego dziadka Józefa Nowackiego, który przez pewien okres w latach 30. XIX wieku był karczmarzem, a że był to majątek prywatny Skąpskich, to wnoszę, że nie był właścicielem owej karczmy, a jedynie ją dzierżawił.
Myślałem o księgach notarialnych - ale czy dzierżawę karczmy zapisywano u notariusza? nie sądzę...
Pozdrawiam gorąco z jakże wietrznej Łodzi,
Marcin!
Majątek Dęby Szlacheckie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Marcin_Piotr_Zając

- Posty: 331
- Rejestracja: wt 29 mar 2011, 10:55
- Lokalizacja: Opole
Majątek Dęby Szlacheckie
szukam informacji o rodzinach: Korycińscy i Horędowiczowie (również oboczności tego nazwiska).
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
majątek Dęby Szlacheckie
Witam Marcin, przejrzałem dość sporo akt notarialnych, ale raczej nie ma u notariusza zapisu dzierżawy karczmy, a jeśli jest to kupno - sprzedaż placu na którym stoi karczma, zarazem jest to mieszkanie właściciela jak mi się wydaje. W twoim przypadku moim zdaniem ten karczmarz to zwód, a nie właściciel karczmy. Trzeba też wiedzieć gdzie te karczmy stały w 1830 roku, przeważnie stały koło dworu i to były własnością dziedzica, a obsługiwał jako arenda najczęściej Żyd. Były też koło kościoła, te były plebana, a obsługiwał je najczęściej Polak. Zakładając ze Twój dziadek miał takową karczmę jako własną, to znaczy że będzie zapis - akt u notariusza że np. była kupiona, sprzedana, lub zapisana na syna. Widzę że najwięcej jest prawdy opisane tamtych czasów w testamentach, bo na ten czas człowiek starszy i doświadczony podaje to co widzi i zna, a notariusz jako fachowiec pisze co testator ma do zapisania dla następców. Zawsze od dziennikarzy, tak i w genealogi jest wymagane jakieś źródło. Podam to jako przykład ze w listach pisanych do żony przeważnie z podróży w interesach, jeszcze od I wojny i jest jak gdyby zrządzanie na odległość majątkami, co kto ma robić. Jest tez między innymi umowa z 1946 roku o pracę i wynagrodzeniu na zarządcę majątku ponad 250 ha i ponad 480 ha lasu. Napisane na połowę kartki ze szkolnego zeszytu z podpisem tylko właściciela tego majątku, czyli jak mi się wydaje administrator był ważniejszy od dzierżawcy młyna, czy karczmy, a do notariusza nie szli, lata nie te, a wnioski wyciągnij sam. Może też pisać coś w monografii ( historii ) tej miejscowości lub o tych właścicielach ( nazwisko ) jakiś opis ; pozdrawiam - Julian
-
Grot_Witold

- Posty: 48
- Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 21:07
- Lokalizacja: Kujawy
Witam. Akty kupno-sprzedaży ziemi można znaleźć także w aktach Komisji Województwa Mazowieckiego z lat 1820-1830 przechowywane w Warszawie.
Bohdan Baranowski (autor książki: "Polska Karczma. Restauracja kawiarnia"), wybitny specjalista historii Polski XVI-XVIII wieku podaje, że wśród dzierżawców i zarządców karczem trafiali się także ubodzy szlachcice, głównie w Wielkopolsce. Na wschodzie Rzeczypospolitej arendarzami byli głównie Żydzi. Istnieli także okupni karczmarze, którzy stawali się dziedzicznymi właścicielami karczmy za wpłaconą jednorazowo kwotę. Każdego roku mieli jednak obowiązek płacić czynsz w ustalonej wysokości.
Jako ciekawostkę dodam, że szlachcicowi (dotyczy do połowy XVIII w.) nie wolno było uprawiać handlu czy rzemiosła pod groźbą utraty klejnotu. Szlachcice podkreślali, że dzierżawią zarówno karczmę, jak i związaną z nią ziemię. Tym sposobem omijali przepisy głoszące, że szlachcic zajmujący się handlem traci swój tytuł.
Pozdrawiam
Bohdan Baranowski (autor książki: "Polska Karczma. Restauracja kawiarnia"), wybitny specjalista historii Polski XVI-XVIII wieku podaje, że wśród dzierżawców i zarządców karczem trafiali się także ubodzy szlachcice, głównie w Wielkopolsce. Na wschodzie Rzeczypospolitej arendarzami byli głównie Żydzi. Istnieli także okupni karczmarze, którzy stawali się dziedzicznymi właścicielami karczmy za wpłaconą jednorazowo kwotę. Każdego roku mieli jednak obowiązek płacić czynsz w ustalonej wysokości.
Jako ciekawostkę dodam, że szlachcicowi (dotyczy do połowy XVIII w.) nie wolno było uprawiać handlu czy rzemiosła pod groźbą utraty klejnotu. Szlachcice podkreślali, że dzierżawią zarówno karczmę, jak i związaną z nią ziemię. Tym sposobem omijali przepisy głoszące, że szlachcic zajmujący się handlem traci swój tytuł.
Pozdrawiam
Witek
-
Marcin_Piotr_Zając

- Posty: 331
- Rejestracja: wt 29 mar 2011, 10:55
- Lokalizacja: Opole
Witam!
Także myślałem o karczmarzu jako o zawodzie, a nie jako o właścicielu karczmy, bo już w 1834 jest karczmarzem, a w akcie z 1839 jest bednarzem.
Witku, jest gdzieś książka Baranowskiego dostępna w internecie do przeglądania?
No i nie napisałem, że w którymś akcie (którego nie mogę znaleźć, kiedy jest potrzebny) było napisane, że ojciec jest karczmarzem, a dziecko urodziło się pod numerem drugim, co rzeczywiście wskazywałby na własność dziedzica.
Pozdrawiam, Marcin!
Także myślałem o karczmarzu jako o zawodzie, a nie jako o właścicielu karczmy, bo już w 1834 jest karczmarzem, a w akcie z 1839 jest bednarzem.
Witku, jest gdzieś książka Baranowskiego dostępna w internecie do przeglądania?
No i nie napisałem, że w którymś akcie (którego nie mogę znaleźć, kiedy jest potrzebny) było napisane, że ojciec jest karczmarzem, a dziecko urodziło się pod numerem drugim, co rzeczywiście wskazywałby na własność dziedzica.
Pozdrawiam, Marcin!
szukam informacji o rodzinach: Korycińscy i Horędowiczowie (również oboczności tego nazwiska).
-
Grot_Witold

- Posty: 48
- Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 21:07
- Lokalizacja: Kujawy