Fotografowanie ASC w USC

Realizowane i pożądane inicjatywy genealogiczne

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen

dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Podobnie jak Włodek też nie widzę takich treści we wskazanych paragrafach.
Par 28 z rozporządzenia, to mówi o przekazywaniu ksiąg do AP, a nie o zasadach ich udostępniania w USC.

PS. O Tym Włodku piszesz?
Art. 89.
W razie zaginięcia lub zniszczenia księgi stanu cywilnego lub jej części, dla której przed dniem wejścia w życie ustawy był sporządzony odpis, księgę tę lub jej część zastępuje się odpowiednio odpisem.

Pogrubiłem istotny szczegół.
W 1945/46 tej ustawy nie było tylko dekret i on zajumanie zadekretował.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Awatar użytkownika
Dławichowski

Członek PTG
Ekspert
Posty: 1042
Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Post autor: Dławichowski »

Dzień dobry!
Jakby nie patrzeć dwaj panowie W. dokonali prawdziwego przełomu w mentalności urzędniczej. Fotografować w USC - to jest naprawdę coś! Z całego serca gratuluje i pomysłu i jego realizacji:
Krzycho z Koszalina
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Ku chwale
"...ale ...elu ...ale!!":)

Tak dla wyjaśnienia i podkreślenia, bo część korespondencji bardzo rozszerzająco potraktowała wpis (skupiając się na tytule wątku nie treściach wewnątrz).

Chodzi o zdjęcia i publikacje pierwopisów wieloletnich, tj w częci starszych niż 100 lat.
Tych ksiąg, które USC przejmowały z parafii, gdy nie było sądowych kopii- wtóropisów.
Nie są przekazywane takie księgi do AP (gdzie byłyby dostępne) bo zawierają ASC np i z 1870 i z 1920 (fizycznie jeden tom , razem oprawiony) - część która byłaby przekzana, gdyby były podzielone została udostępniona.
Pozostałę zdjęcia - nie do publikacji i na potrzeby własne urzędu. Po co? Nie wnikałem dokładnie. Ale nawet jaby tylko po to, aby szukać nie w księdze (jedynej! w jednym egzemplarzu zachowanej!), a w zdjęciach - też warto. A to wersja minimum, maksimum - zasygnalizowana w wątku ścieżka "odpisów". Nie wiem.
Dla nas - to co zamknięte ponad 100 lat temu i byłoby dostępne, gdyby nie fakt oprawienia w jedna okładkę.

Mam nadzieję, że wyjaśnia to parę spraw, jeśłi były nie do końca jasne.
Oczywiście nikomu nie zamykam drogi do rozmów nt np skorowidzów (które ASC nie są przecież:) czy ksiąg zgonów (niechronione ustawą o danych osobowych) czy całości, tylko w tym co wyżej nie chodziło o "wchodzimy i robimy wszystko co jest i przesyłamy":)

pozdrawiam, dziękuję

Ps 13 zł i 300 zł:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Moje wątpliwości ani na chwile nie stały przy problemie ochrony danych osobowych i rozumiem, że tu problem nie zachodzi.
Pytam o możliwości prawne dostępu do zasobu USC przez osoby trzecie, a bardziej o to, czy kierownik USC może, zgodnie z prawem, którym musi się kierować, udostępnić te zasoby osobom trzecim, w szczególności nie spokrewnionym z osobami w księdze.
Wyjaśnienie tego dylematu pomogło by znacznie bardziej, niż samo wezwanie do naśladownictwa i co ważniejsze mogłoby spowodować, że takie naśladownictwo nastąpiło by szybciej i na bardziej masową skalę, a tak pozostaje tylko liczyć na to, że kolejny radca nie doszuka się przeciwwskazań. Przećwiczyłem to już w kilku miejscach w poprzednich latach i póki co pudło, ponoć prawo nie pozwala. Dlatego szukam przepisu, który pozwala, taki argument jest mi w rozmowach potrzebny na moim terenie.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Zadania własne gminy można pod pewnymi warunkami (m.in przeszkolenie) zlecić (także w formie wolontariatu) na zewnątrz.
Np, digitalizacja w AP jest wykonywana przez firmę zewnętrzną, nie urzędników państwowych, a pracowników nie mających statusu urzędnika jest możliwe, nawet jeśli dotyczy materiałów "chronionych" 'udostępnianych krewnym [królika:)"
w urzędzie miasta tez nie wszystkie prace przy zasobie jakoś tam zamkniętych są wykonywane przez osoby mające status urzędnika. Muszą być nadzorowane, poinstruowane, jakieś tam inne warunki (niekarane za przęstepstwa zwoązane z dolumentami? strzelam tak).
Nie wiem czy pomogłem, pamiętam, że nawet gdybym był radcą prawną Urzędu Miasta to nie mógłbym w formie postu czy maila udzielić wiążącej infromacji
To są tylo wskazówki, mam nadzieję, że mogą być pomocne.
I jak wyzej: kwestia "dostępu" do ksiąg młodszych niż 100 lat nie jest tematem. To jest kwestia poboczna, w zasadzie bez naczenia.
Chodzi o udostępnienie ksiąg starszych niż sto lat. Protokół zamknięcia w takim pierwposie jest po każdym roku - prawda?:)

A jeśli mnie pytasz w formie:
jak ja bym to rozwiązał będąc kierownikiem USC lub przęłożonym to inna sprawa.
szybko, bezproblemowo, bezboleśniem bezpiecznie, skutecznie, tanio i efektywnie:)
---------
to co wiem o wpłatach, można jeszcze wesprzeć przez wpłate na rachunek PTG:
13 zł złotych - odtworzenie sprzętu PTG
300 zł laptop - "koszty, których pokrycia wykonujacy projekt zrzekli się kierując potencjalne darowizny na laptop umożliwiający dalsze prace digitalizacyjne"
http://genealodzy.pl/transferuj/zaplacone.php
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:Chodzi o udostępnienie ksiąg starszych niż sto lat. Protokół zamknięcia w takim pierwposie jest po każdym roku - prawda?:)
Tak, o to chodzi, bo cały mój powiat "jedzie" właśnie na pierwopisach, pół problemu, jak są to duże parafie, bo wówczas taki pierwopis ma mało lat i szybko trafia do AP. Nawet jednak w przypadku dużej parafii księga małżeństw to "skromne" 20 lat i jeszcze 10 trzeba by czekać na jej przekazanie do AP, a co dopiero w mniejszych?
A jeśli mnie pytasz w formie:
jak ja bym to rozwiązał będąc kierownikiem USC lub przęłożonym to inna sprawa.
Nie pytam się, bo nim nie jesteś, więc nadzieja, że trafię na Ciebie w pobliskim USC żadna. Pytam o przepisy, nawet nie o interpretację tychże, bo ta może być w twoim wykonaniu zawodna, jak choćby w tym przypadku:
Oczywiście nikomu nie zamykam drogi do rozmów nt np skorowidzów (które ASC nie są przecież:)
Nawet jeśli nie są, to i tak obejmują je dokładnie takie same przepisy jak asc. Popatrz, par. 25 Rozporządzenia MSWiA, które już było wymieniane wyżej:
"Przepisy dotyczące sposobu przechowywania, zabezpieczenia i kontroli ksiąg stanu cywilnego stosuje się odpowiednio do akt zbiorowych rejestracji stanu cywilnego i skorowidzów alfabetycznych"

Zastanawiam się więc, czy interpretacja, ze księga jest co roku zamykana, a potem otwierana wnosi inną sytuację prawną do tego, by traktować starsze roczniki inaczej niż młodsze. Wszakże w ustawie ani w rozporządzeniu nic takiego nie znalazłem. Jedyną przesłanką jest termin odsyłania ksiąg do AP ale on jest określony jako termin zamknięcia księgi (ostateczny), a nie od zamknięcia rocznika księgi, która potem była na następny rok z powrotem otwierana.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Coz ja Ci mogę powiedzieć?
I teoretycznie - tj zgodnie z prawem można
i praktycznie można (patrz przykład)

Zrobić
Przekonać? Niekoniecznie. Widac - nie mam argumentów odpowiednich na forumową wymianę zdań. Różnimy się w podejściu do rozwiązywania problemów chyba. A nie jestem skłonny podążać ścieżką proponowaną przez Ciebie (którą widzę jako "rozwiążmy wszystko co dl aniektórych może być problemem, przedysktujmy każdą możliwą niekorzystną interpetację, opiarajmy się na ograniczeniach wynikających z takiego, nie innego czytania ustaw"
Nasz rozważania czy można, i co jest interpetacją (w rozumieniu spekulowaniem o jednej z możliwości), a co wynika wprost z wykładni językowej) mają średnie przełożenie na decyzję konkretnych osób.
Zresztą..mam pozucie (z jakiś tam doświadczeń), że wylobrzymiasz i szukasz nie tego co należy w podejściu konstruktywnym.
Szukasz odpowiedzi na potencjlalne zanegowanie arguementów? Pewni dobrze robisz. Ale to jest bezproduktywne. Nie wykryjesz wszysykich "ale" i nie zjdziesz odpowiedzi na hipotetyczne zastrzeżenia..plus kwestia pośrednictwa.
Wez przykłądowo kwestie tych skorowidzów czy też innych baz danych.
Można (choc to domysł, nie wynikjących wprost) założyć, że ograniczenie nałożone w rozporządzeniu (akcie niższej wagi niż ustawa..ba nie jestem pewny delikatnie mówiąc, czy ustawa dała prawo do takich "dodefiniowań") dotyczy skorowidzów wytworzonych w USC, można że zarówno wytworzonych w USC jak i zawartych w księdze (rejestrów). Można myśleć o kwestii bazy sporządzonej na podstawie ksiąg (która już księgą nie jest), można myśleć o kwestii dostępu nie do ksiąg, a do zawartości części zmkaniętcyh ksiąg i pracach,
Można pominąć wręcz pokazany przez mnie palcem "przepis"na dostęp dla instytucji naukowych (i grzebac w definicji instytucja, współpracy instytucji przy projektach naukowych z osobami nie stanowiacymi stałej kadry etc)

Pomyśl o kwestii podejścia.
Wymienone "literalnie i numeratywnie" przpeisy o
przechowywaniu
zabezpieczeniu
kontroli
ksiąg stosuje się do " (aneksy i skorowidze)"
Ty od razu przekładasz to na kwestie dostępu (regulowanego ustawą, bez dlegacji do roporządzenia) - może i tak jest. Ja wątpie, że taka interpretacja rozszerzająca jest słuszna. Skupiasz się na tym, co może problemem nie jest, oczekując porady całociowej , dopiętej na ostatni guzik, tylko zrobić synteże albo nawet wydrukować i zanieść:)

To wiesz...może takie opracowanie na zlecenie USC - płatne i to niemało:)
Tak żartując, ale poważnie: moim zdaniem jest możliwość. Pomyśl zupęłnie technicznie (tj jezykowo) co jest księgą, co jest w USC, czego wo ogóle przepisy dotyczą (infromacji. fizycznych ksiąg?) jeśli fizycznych -(tj kwestia czy razem zeszyta czy nie) to do infromacji chyba masz dostęp..kestia jak te infromacje z księgi ponastuletniej wydobyć. Tu pomoże współpraca przy np skopiowaniu (co USC może zrobić, choćby dla zabezpieczenia..chyba się zgadzamy,m czy chcesz artykuł w konstytucji "USC może wytworzyć kopie dokumentów na własne potrzeby" - od arzu mówię nie ma.;) Tak jak nie ma w rozporządzeniu "księgę należy kłaść na biurku.. co nie oznacza, że działając w ramch przepisów prawa urzad nie może księgi na biurku położyc, bo ustawa nie wspomina o takiej możliwości)
A jeśli nie fizyczności księgi, a zapisów zamkniętych 100 lat temu dotyczy to już masz dzrwi otwarte (walisz np banderolę z pieczęcią na resztę księgi i dajesz do sfotografowania, sprawdzasz czy nie została naruszona, albo sadzasz urzędnika vis-avis i ten patrzy które strony otwoiera fotograf, albo nie wiem w monitoroowanym pomieszczeniu, zalezy od tego co możliwe) naprawdę możliwości wiele. I w trudniejszych sytuacjach (typu archiwa specjalne, tam gdzie dokumenty mają gryf naniesiony wprost) jaoś to rozwiązują:)
Podręcznika Ci nie napiszę (gorzej..podręcznik to monolog, bez opcji odpowiedzi na każde pyatnie, nawet dość wydumane)

Co znaczy "księga jest otwierana?"
Protokół zamknięcia księgi (danego rocznika) - istaniało cos takiego? istnieje? CZemu kombinujesz (właciwie nie czemu - tylko po co) z "otwieraniem"
Jak ustawodawca olał probelm jak moża zapisów dokonywac w zamkniętej protokolarnie księdze to Ty masz się tym przejmoać i szukać bytu "zamknięta księga w 1905 roku została ponownie 'otwarta' (cokolwiek by nie miało znaczyć 'otwarta')?

--------------------------
to co wiem o wpłatach, można jeszcze wesprzeć przez wpłate na rachunek PTG:
13 zł złotych - odtworzenie sprzętu PTG
300 zł laptop - "koszty, których pokrycia wykonujacy projekt zrzekli się kierując potencjalne darowizny na laptop umożliwiający dalsze prace digitalizacyjne"
http://genealodzy.pl/transferuj/zaplacone.php
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Materiał został uzupełniony zdjęciem wykonanym przez pracownika USC i dosłanym.
W przyszłym tygodniu chcielibyśmy zamknąć całość. Rozliczenie zużycia apartu PTG (tj jeszcze kilka dni na przelew 13 zł na rachunek PTG pozostało) tak czy inaczej będzie rozwiązane, ale cieszyłbym się, gdyby Waldek nie miał racji mówiąc "i tak ja będę płacił". W zdecydowanej wiekszości, dzięki Oli, już nie ma. Ale..brakuje kropki nad i:)
;)
Zdjęcia APW O Pułtusk też w przyszłym tygodniu zostaną udostępnione.
Pozdrawiam

PS pozoastała część kosztów skierowana na laptop - to już nie jest takie pilne i bardzo bardzo opcjonalne (w porównaniu do tylko "bardzo opcjonalnego" pokrycia zużycia sprzetu PTG:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Joculus

Członek PTG
Adept
Posty: 278
Rejestracja: śr 21 lut 2007, 00:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Joculus »

Brakujące 13 zł poszło już na konto PTG, czyli finito.

Pzdr

J.
"Nie podam ręki nikomu kto nie wie jak jego prababka z domu" - M. Wańkowicz
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Dziękuję:)
Wpłaty na pokrycie kosztów zużycia sprzetu PTG - dokonane, tj pokrywają całość przy stawce 3 grosze za zdjęcie (w przybliżeniu odpowiada to cenie 60-ki podzielonej przez oczekiwaną ilość zdjęć, którą można 60-ką wykonać plus ogonek na akumulator i obiektyw)
Reszta poniesionych kosztów - jeśli ktos byłby chętny partcypować, to zamiast zwrotu za wydatki na transport - przelew na sprzęt tj na laptop, który będzie używany przy nastęnych pracach.
Umowa przesłana (tj skan), doróbki wykonane, zdjęcia (1MB) dostępne w poczekalni, przesłane do metryki.genealodzy.pl, zarchiwizowane wersje pełne, przekazane do USC oraz w trakcie przekaywania do APW O Pułtusk.
W zasadzie - zamknięta sprawa.
Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
WaldemarChorążewicz

Sympatyk
Posty: 1519
Rejestracja: sob 12 gru 2009, 10:37

Fotografowanie ASC w USC

Post autor: WaldemarChorążewicz »

Dostosowałem się do tempa Włodka i
zakończyłem indeksację
M 1900-1913 parafii Czarnia.
Pozdrawiam
Waldemar
Awatar użytkownika
OlaH

Członek Honorowy
Adept
Posty: 320
Rejestracja: sob 27 mar 2010, 04:12
Lokalizacja: North Aurora, IL, USA

Post autor: OlaH »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:cieszyłbym się, gdyby Waldek nie miał racji mówiąc "i tak ja będę płacił". W zdecydowanej wiekszości, dzięki Oli, już nie ma.
Dlaczego "w zdecydowanej większości, dzięki Oli"? O mnie przypadkiem chodzi? :oops: Nie zrobiłam chyba nic specjalnego, a na laptop wpłaciło już oprócz mnie kilka innych osób :)

Pozdrawiam,
Ola
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

50/63 to zdecydowana większość kosztów związanych z użytkowaniem sprzętu
reszta - Jacek B. Okulus:)

Laptop to inna sprawa, tzn sa to koszty nie do zwrotu PTG za większość użytego sprzętu (tu powinienem dodac, że te 3 grosze także pokryje przypadjącą część na dyski etc, nie tylko aparat, obiektyw), ale "uśmiech ze wskazaniem" - jeśli ktoś chciałby (zdecydowałaś się Ty i Wojtek) partcypowaćw "naszych" (moich i Waldka) to nie zwracjacie nam, ale wpłaćcie na laptop.
Reszta sprzętu użytego (lampy Jacka, statyw WZIowy, laptopy, dyski nasze) - nie zbieram na ich odtworzenie. Na PTgowski -owszem. Nie chciałbym przejadać majątku, tzn próbuję lansować model "samofinansujących się" projektów. Tak, aby nie trzeba było zbierać i przystępowac do prac, ale korzystając z tego co jest -użyć i złożyć się na odtworzenie do następnych prac.
Z pokryciem tych sprzętowych poprzez wpłaty na rachunki PTGu nie ma problemu. Z pozostałymi kosztami -jeszcze są. Więc taki mieszany system wyszedł.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Białobrzeski_Marek

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 304
Rejestracja: pn 21 mar 2011, 00:46

Post autor: Białobrzeski_Marek »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:powiedże mi na jakiej podstawie w ogóle USC ma pierwopis?:) powinien sobie odpis całej księgi zrobić, a pierwopis zajumany z parafii- oddać:)
ale nie o tym wątek
Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie, skoro znam na nie odpowiedź :). Nikt tu niczego nie zajumał :D, ale księgi te zostały przekazane zgodnie z Zarządzeniem Ministra Administracji Publicznej z dnia 11 sierpnia 1949 r. o przekazaniu ksiąg metrykalnych urzędom stanu cywilnego. Poniżej zamieszczam link do tego aktu normatywnego:

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9490570756

Z racji tego, iż osoby udzielające się w tym wątku zajmują się w praktyce genealogicznej Mazowszem, a zwłaszcza północną częścią tego regionu, to mogę powiedzieć, iż realizacji takiego świetnego pomysłu wymagają urzędy stanu cywilnego z powiatu ostrołęckiego. Powodem tego jest spalenie sądu ostrołęckiego w czasie II wojny światowej i utrata ksiąg stanu cywilnego w nim składowanych. Wyjątkiem są gminy: Baranowo (parafie: Baranowo i Brodowe Łąki), gdyż dawniej był to powiat przasnyski oraz Olszewo Borki (parafia Nowa Wieś), gdyż był to wcześniej powiat makowski. Do tego odpada Ostrołęka, która ma rocznik 1915 i potem od 1939 r. W północnej (czyli kurpiowskiej) części tego powiatu orientuje się lepiej Waldek Chorążewicz, zaś w części południowej powiatu ostrołęckiego będą to:

1. Gmina Rzekuń (parafia Rzekuń)

2. Gmina Troszyn (parafie: Troszyn i Kleczkowo)

3. Gmina Czerwin (parafie: Czerwin i Piski)

4. Gmina Goworowo (parafia Goworowo)

Mam nadzieję, że uda się zrealizować ten zamysł, zwłaszcza że niewiele takich USC ma powyższą sytuację :). Pozdrawiam!

Marek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

dla mnie zarządzenie MSW z 1949 jest zajumaniem :)
z wielu powodów, w tym rangi aktu
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Inicjatywy genealogiczne”