50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojca ?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojca ?
Witam wszystkich genealogów, prosze was o pomoc o co chodzi w akcie 31
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... M_6973.jpg
Dopiero po 51 latach dopisali imie ojca tylko imie ,NIestety Prapra Babcia nieżyję i niemoże mi tego wytłumaczyć.
Z samo z siebie sie nie wzieło ..
Pozdrawiam Serdecznie
Mateusz
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... M_6973.jpg
Dopiero po 51 latach dopisali imie ojca tylko imie ,NIestety Prapra Babcia nieżyję i niemoże mi tego wytłumaczyć.
Z samo z siebie sie nie wzieło ..
Pozdrawiam Serdecznie
Mateusz
-
Stanisław_Szwarc

- Posty: 340
- Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
- Lokalizacja: Poznań
50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojca ?
Witam.
Zakładam, że znasz treść metryki i wiesz, że Stanisława była dzieckiem nieślubnym (drugi dopisek po rosyjsku dokonany chyba przez tego samego księdza, który spisywał metrykę). Nie ma śladu o uznaniu dziecka przez ewentualnego męża Anny Koprowskiej (wtedy podano by także nazwisko ojca). Wygląda na to, że Stanisława w wieku 51 lat zapragnęła zatrzeć swoje nieślubne pochodzenie. Kluczem może być pismo, na które powołuje się polski wpis w metryce z 1953. Niestety, nie potrafię rozszyfrować skrótu tego urzędu w Sierpcu. Ciekawe, jakie wydarzenie w życiu Stanisławy sprawiło, że dokonano tej zmiany?
Obawiam się, że niewiele pomogłem
Pozdrowienia
Staszek
Zakładam, że znasz treść metryki i wiesz, że Stanisława była dzieckiem nieślubnym (drugi dopisek po rosyjsku dokonany chyba przez tego samego księdza, który spisywał metrykę). Nie ma śladu o uznaniu dziecka przez ewentualnego męża Anny Koprowskiej (wtedy podano by także nazwisko ojca). Wygląda na to, że Stanisława w wieku 51 lat zapragnęła zatrzeć swoje nieślubne pochodzenie. Kluczem może być pismo, na które powołuje się polski wpis w metryce z 1953. Niestety, nie potrafię rozszyfrować skrótu tego urzędu w Sierpcu. Ciekawe, jakie wydarzenie w życiu Stanisławy sprawiło, że dokonano tej zmiany?
Obawiam się, że niewiele pomogłem
Pozdrowienia
Staszek
- Rafael

- Posty: 994
- Rejestracja: wt 29 kwie 2008, 14:05
- Lokalizacja: Kozietuły/Łomianki
- Podziękował: 1 time
50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojca ?
Witam,
Podobny problem poruszano już kiedyś. Z tego co pamiętam. Była to częsta praktyka w tamtych czasach, by dopisywać imię ojca dzieciom nieślubnym. Przepraszam, ale szczegółów nie pamiętam. Jeden z moich krewnych również ma taki dopisek.
Podobny problem poruszano już kiedyś. Z tego co pamiętam. Była to częsta praktyka w tamtych czasach, by dopisywać imię ojca dzieciom nieślubnym. Przepraszam, ale szczegółów nie pamiętam. Jeden z moich krewnych również ma taki dopisek.
Pozdrawiam
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojca ?
Witam
Z treści aktu urodzenia wynika, że Stanisława Koprowska urodziła się z niezamężnej matki Anny Koprowskiej , a Marian Koprowski będący świadkiem chrztu był dziadkiem dziecka. Zgłaszała fakt narodzin dziecka kobieta obecna przy porodzie a nie ojciec dziecka jak to zwykle bywało. Słowa "zakonnoj żeny" czyli ślubnej żony są skreślone co wyraźnie widać w tym akcie.
W 1953 roku wyrabiano dowody osobiste i unikano wpisywania NN w miejscu imienia ojca więc odczytano imię Marian Koprowski i takie imię zostało przyjęte. Dowody osobiste wyrabiało się w biurze Komendy Powiatowej Milicji i ta taką decyzję podjęła a urzędnik stanu cywilnego dokonał tego wpisu przy akcie.
Przy aktach urodzenia lub ślubu są często dopiski o ślubie lub śmierci danej osoby w latach powojennych, bo istniał taki obowiązek.
Pozdrawiam
Janina
Z treści aktu urodzenia wynika, że Stanisława Koprowska urodziła się z niezamężnej matki Anny Koprowskiej , a Marian Koprowski będący świadkiem chrztu był dziadkiem dziecka. Zgłaszała fakt narodzin dziecka kobieta obecna przy porodzie a nie ojciec dziecka jak to zwykle bywało. Słowa "zakonnoj żeny" czyli ślubnej żony są skreślone co wyraźnie widać w tym akcie.
W 1953 roku wyrabiano dowody osobiste i unikano wpisywania NN w miejscu imienia ojca więc odczytano imię Marian Koprowski i takie imię zostało przyjęte. Dowody osobiste wyrabiało się w biurze Komendy Powiatowej Milicji i ta taką decyzję podjęła a urzędnik stanu cywilnego dokonał tego wpisu przy akcie.
Przy aktach urodzenia lub ślubu są często dopiski o ślubie lub śmierci danej osoby w latach powojennych, bo istniał taki obowiązek.
Pozdrawiam
Janina
-
stanislaw_pikul

- Posty: 234
- Rejestracja: ndz 05 cze 2011, 14:23
Re: 50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojc
Może Pow. Kom. M.O.Stanisław_Szwarc pisze: Kluczem może być pismo, na które powołuje się polski wpis w metryce z 1953. Niestety, nie potrafię rozszyfrować skrótu tego urzędu w Sierpcu.
Pozdrawiam
Stanisław
Stanisław
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Witam,
i u mnie był taki przypadek. Dopisek na metryce urodzenia nieślubnego syna mojej 2xprababki (z 1881r.) brzmi: "Na skutek oświadczenia złożonego w dniu 11.VII.1953 r. w B. Ew. i D.Os. w Warszawie dla Feliksa Franciszka Dobrogockiego wpisuje się imię ojca "Tomasz" na mocy art. 2 Ustawy z dn. 28.X.1950 r. (Dz. U. R. P. Nr 51 poz. 468). Warszawa dn. 3.X.1953 r."
Treść ustawy dostępna jest tu:
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9500510468
Dziś trudno wyjaśnić, kim był Tomasz? Faktem jest, że późniejszy mąż mojej antenatki, mój 2xpradziadek, tak miał na imię. Warto jednak zauważyć, że do końca życia Feliks nosił nazwisko Dobrogocki. To nazwisko było podane jako nazwisko panieńskie mojej przodkini w metryce urodzenia Feliksa, co też jest zagadkowe (faktycznie Bronisława była podrzutkiem z przybranym nazwiskiem Ferańska), ale to już odrębny temat.
Pozdrawiam
Aneta
i u mnie był taki przypadek. Dopisek na metryce urodzenia nieślubnego syna mojej 2xprababki (z 1881r.) brzmi: "Na skutek oświadczenia złożonego w dniu 11.VII.1953 r. w B. Ew. i D.Os. w Warszawie dla Feliksa Franciszka Dobrogockiego wpisuje się imię ojca "Tomasz" na mocy art. 2 Ustawy z dn. 28.X.1950 r. (Dz. U. R. P. Nr 51 poz. 468). Warszawa dn. 3.X.1953 r."
Treść ustawy dostępna jest tu:
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9500510468
Dziś trudno wyjaśnić, kim był Tomasz? Faktem jest, że późniejszy mąż mojej antenatki, mój 2xpradziadek, tak miał na imię. Warto jednak zauważyć, że do końca życia Feliks nosił nazwisko Dobrogocki. To nazwisko było podane jako nazwisko panieńskie mojej przodkini w metryce urodzenia Feliksa, co też jest zagadkowe (faktycznie Bronisława była podrzutkiem z przybranym nazwiskiem Ferańska), ale to już odrębny temat.
Pozdrawiam
Aneta
-
Piórkowska_Ewa

- Posty: 170
- Rejestracja: ndz 05 lut 2012, 10:18
- Podziękował: 1 time
Witam.
Temat był opisany na forum, ale nie mogę go odnaleźć.
Ktoś wtedy pięknie wytłumaczył po co nieślubnym dzieciom po wielu latach wpisywano imię ojca. Chodziło o to, aby osoby te nie wyróżniały się owym brakiem ojca w dokumentach. Nazwisko zostawało to samo (często panieńskie matki). Taki dowód osobisty, gdzie wpisane są imiona obojga rodziców nie wzbudzał takiego zainteresowania i ciekawości jak dowód tylko z matką i stąd ta "ojcowska" ustawa. Imię bywało zwykle pospolite tylko nie pamiętam, czy wybierał urzędnik, czy sam zainteresowany miał coś do powiedzenia.
Pozdrawiam Ewa
Temat był opisany na forum, ale nie mogę go odnaleźć.
Ktoś wtedy pięknie wytłumaczył po co nieślubnym dzieciom po wielu latach wpisywano imię ojca. Chodziło o to, aby osoby te nie wyróżniały się owym brakiem ojca w dokumentach. Nazwisko zostawało to samo (często panieńskie matki). Taki dowód osobisty, gdzie wpisane są imiona obojga rodziców nie wzbudzał takiego zainteresowania i ciekawości jak dowód tylko z matką i stąd ta "ojcowska" ustawa. Imię bywało zwykle pospolite tylko nie pamiętam, czy wybierał urzędnik, czy sam zainteresowany miał coś do powiedzenia.
Pozdrawiam Ewa
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Re: 50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojc
Oczywiście Komenda Powiatowa Milicji Obywatelskiej bo tam wyrabiano dowody osobiste również w latach późniejszych. Akta stanu cywilnego były natomiast w Urzędach Gminnych lub Gromadzkich i dlatego pismo z Kom.Pow.MO zostało tu skierowane i dokonano wpisu przy tym akcie chrztu. Mój tata ( rocznik 1892 )był przedwojennym i powojennym urzędnikiem stanu cywilnego, uczył się pod zaborem rosyjskim w Głownie k/Łodzi i znając ten język czytał i tłumaczył takie metryki.stanislaw_pikul pisze:Może Pow. Kom. M.O.Stanisław_Szwarc pisze: Kluczem może być pismo, na które powołuje się polski wpis w metryce z 1953. Niestety, nie potrafię rozszyfrować skrótu tego urzędu w Sierpcu.
Z przepisami jest tak jak napisała Aneta i nadal matka może nadać dziecku dowolne imię ojca jeśli urodziło się poza związkiem małżeńskim i ojciec dziecka go nie uznał. Dla księży związek religijny rodziców miał znaczenie i tak wówczas pisano akta, ale później akta cywilne pisane poza kościołami rządziły się innymi przepisami.
Pozdrawiam
Janina
Re: 50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojc
http://static1.money.pl/d/akty_prawne/p ... 510468.pdf
Dz U z roku 1950 z dnia 28 pazdziernika
poz 468,469,470
dzięki takiemu wpisowi , w każdym dokumencie nie było już NN w rubryce"imię ojca"
nawet, jesli to wpisane imię było jedynie , statystyczne,
taki wpis NN był po prostu trudny dla psychiki dziecka, doroslego zapewne też
znam przypadek takiego wpisu u osoby 52letniej,na jej wniosek
widocznie musiało boleć przez ponad pół wieku
Pozdrawiam
Elzbieta
Dz U z roku 1950 z dnia 28 pazdziernika
poz 468,469,470
dzięki takiemu wpisowi , w każdym dokumencie nie było już NN w rubryce"imię ojca"
nawet, jesli to wpisane imię było jedynie , statystyczne,
taki wpis NN był po prostu trudny dla psychiki dziecka, doroslego zapewne też
znam przypadek takiego wpisu u osoby 52letniej,na jej wniosek
widocznie musiało boleć przez ponad pół wieku
Pozdrawiam
Elzbieta
- Czerkawska_Ewa

- Posty: 515
- Rejestracja: czw 25 lip 2013, 12:26
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 1 time
Re: 50 lat mineło, a w akcie urodzenia Pojawiło sie imię Ojc
W "Kronikach tygodniowych" Antoniego Słonimskiego z 1936 roku przeczytałam o okólniku Ministerstwa Sprawiedliwości, który
"zwraca uwagę, że osoby, które znalazły lub mają w swojej pieczy dziecko nieznanych rodziców, nie mogą, zeznając akt jego urodzin, podawać je za własne: "Humanitarne intencje zapewnienia dziecku nieznanych rodziców lepszego losu przez podanie je za urodzone rzekomo w małżeństwie, powinny ustąpić przed względami zapewnienia zgodności aktów stanu cywilnego z rzeczywistością.""
Może się komuś ta informacja przyda.
Pozdrawiam,
Ewa
"zwraca uwagę, że osoby, które znalazły lub mają w swojej pieczy dziecko nieznanych rodziców, nie mogą, zeznając akt jego urodzin, podawać je za własne: "Humanitarne intencje zapewnienia dziecku nieznanych rodziców lepszego losu przez podanie je za urodzone rzekomo w małżeństwie, powinny ustąpić przed względami zapewnienia zgodności aktów stanu cywilnego z rzeczywistością.""
Może się komuś ta informacja przyda.
Pozdrawiam,
Ewa
- Irena_Kaczmarek

- Posty: 354
- Rejestracja: pt 30 lis 2007, 16:23
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Raczej trzeba szukać tego pisma w archiwum, bo dokumenty likwidowanych komend MO tam trafiły ( nie ma już MO a tylko policja i ta nie prowadzi spraw dotyczących wydawania dowodów osobistych) . Podobnie jest ze starymi księgami metrykalnymi, które jak wszyscy teraz doskonale wiemy są w archiwach. Te oryginały starych ksiąg były do 1969 roku w USC i dlatego dokonano tam zapisów na marginesie.Irena_Kaczmarek pisze:Witam
Autorem dopisku na akcie jest USC w Żurominie , a podstawą była decyzja Pow.Komendy M.O. w Sierpcu /dec. z dnia 18.07.53 Nr 1030/53/434/.
Zatem decyzja ta powinna być w organie ,który ja wydał /K.P.M.O. -Sierpc/ i w USC w Żuromin i tylko jej odnalezienie wyjaśni zagadkę.
Pozdrawiam
Irena
Pozdrawiam
Janina