... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Komentarze artykułów opublikowanych na stronie PTG

Moderator: maria.j.nie

Awatar użytkownika
Komentarze

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 4721
Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: Komentarze »

Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=563&ez=2 target=_top">ten artykuł</A> w tym wątku
Tomasz_Swierzb

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 298
Rejestracja: wt 11 sie 2009, 21:55
Lokalizacja: Łódź

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: Tomasz_Swierzb »

Przeczytałem artykuł razem z koleżanką w pracy i jesteśmy zdumieni jak świetnie zostało ujęte w słowie pisanym to z czym każdy genealog się boryka na codzień :)

Pozdrawiamy z Łodzi :)
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

z lektury zgonów okupacyjnych można się dowiedzieć nie tylko o "oczywistościach"
przejrzenie dostępnych w metryki z obszarów bardziej wiejskich dostarzca przykładów na bandytyzm, który się rozwinął przy zaniku państwa - pod okupacją
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Batory_Marcin

Członek PTG
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: śr 27 lut 2013, 23:24

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: Batory_Marcin »

To prawda, wpisy o zgonach budzą chyba w nas wszytkich głęboką refleksję nad majestatem śmierci, który otacza już tych, dzięki którym żyjemy. Nawiązując do myśli Autora pierwszego wpisu ośmielę się przytoczyć starą, bodajże średniowieczną maksymę - "Śmierć wszystkim jednaka - zabiera i króla i żebraka.... "

Przeglądając akta mojej rodziny, natrafiłem na informację, że 3.09.1852 mój 4xpra dziadek Józef alias Jan Trzykowski zgłosił w parafii brwinowskiej zgon swoich dwóch córek 3 letniej Franciszki i 6 letniej Julianny. Dziewczynki zmarły w odstępie dwóch godzin.

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 66-069.jpg

Sam Jan Trzykowski zmarł 3 dni później - 6 września....

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 70-073.jpg

zdążył jeszcze 5 wrzesnia świadczyć o śmierci 3 letniego synka sąsiada- Kadzikiewicza....

Wpisy z września 1852 są dla parafii brwinowskiej niezwykle przygnębiające - umierają dzieci i dorośli. Przypuszczam, że musiało wtedy srożyć się "morowe powietrze", które wspomina stara kościelna pieśń "od powietrza, głodu, ognia i wojny - zachowaj nas Panie ..... "

Pisząc te słowa wiem, że mogę to robić dzięki szczęściu w chorobie, albo dobrej odporności córki Jana Trzykowskiego, mojej 3*pra babki Marianny, która w 1852 r. miała 17 lat.
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1687
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Kontakt:

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: piotr_nojszewski »

Raz trochę przy okazji własnych poszukiwań popatrzyłem z ciekawości na okupacyjne zgony z pewnej wiejskiej parafii z okolic Lublina.

Akty jak akty, niby nic w nich nie było. Nic o tym czemu i w jakich okolicznościach. Suche fakty: przyszedł, zgłosił, zgon stwierdzono.
Ale jeśli w summariuszu pod sąsiadującymi numerami znajdujemy to samo nazwisko powtórzone 3, 4 czy 6 razy.....
Jeśli cała rodzina umiera o 6 rano.... Albo więcej niż jedna...
pozdrawiam
Piotr
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam, to co opisał Jerzy i to co pisze Włodek to pełna zgoda że tak było, smutne ale prawdziwe. Tylko sam sobie zadaję pytanie np. skąd wiedział w wojnę Niemiec że u sąsiada ukrywa się rodzina żydowska. Albo skąd wiedział żołnierz rosyjski ze u sąsiada ( swego ) jest ukryty karabin. Polak potrafi nie tyko pomagać ale i donosić, czy dzisiaj się coś zmieniło, myślę ze nie, bo skąd wiadomo z TV ze sąsiad ma dom wybudowany o 14 cm nie zgodnie z planem ; pozdrawiam - Julian
Marials

Sympatyk
Posty: 46
Rejestracja: pt 07 gru 2012, 21:47

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: Marials »

Poruszył mnie ten artykuł,przypomniałam sobie jak przed sześciu czy siedmiu laty,ambitnie zabrałam się do indeksowania ksiąg
zgonów z Ogrodzieńca.Zrobiłam dwa lata i część trzeciego i wysiadłam....Jedna z moich praprababek w ciągu roku straciła czworo dzieci w wieku od roku do dwunastu lat.To lata 1827 i28.dotknęło to wielu rodziin,ponad 70 procent zgonów to zgony dzieci.
Nigdy nie wróciłam już do indeksacji zgonów.za duza trauma.Pozdrawiam Maria
Jakub_Rokita

Sympatyk
Ekspert
Posty: 183
Rejestracja: wt 18 gru 2012, 16:16
Kontakt:

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: Jakub_Rokita »

Ja mam identyczny przypadek. W ciągu jednego roku zmarły trzy osoby u mojego 4xpradziadka kuzyna? Zaś w metrykach znalazłem dwa napisane po sobie akty zgonów dwojga martwo urodzonych potomków mojego 3xpradziadka. Były to bliźnięta, najprawdopodobniej chłopcy. W ogóle mój 3 x pradziadek nie miał szczęścia - z jego pierwszego małżeństwa spośród 8 dzieci przetrwała chyba tylko jedna córka - a nie jest to do końca pewne.
Pozdrawiam - Jakub Rokita
Piotr_Juszczyk

Sympatyk
Ekspert
Posty: 684
Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07

Post autor: Piotr_Juszczyk »

Kiedy czyta się o tysiącach i milionach ofiar w czasie II wojny światowej to jest to historia. Kiedy czyta się pojedynczy akt zgonu człowieka wymienionego z imienia i nazwiska z uwagami na temat jego rodziny to jest to tragedia.
Także napotykałem rodziny gdzie co rok to zgon dziecka.
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Post autor: magda_lena »

Ostatnio, tak podle poczułem się podczas przeglądania aktów zgonów z warszawskich parafii, dotyczących ekshumacji zwłok ofiar Września 39 roku, oraz ofiar Powstania Warszawskiego. Księgi które przeglądałem; akt po akcie, strona po stronie, powodowały moje przygnębienie i chandrę. Cholera! Nie powinny na mnie tak działać. Znam historię. Wiem co działo się w tym czasie w Polsce i na świecie.
Miałam podobne odczucia przeglądając księgi zgonów z parafii w mieście, gdzie wojnę spędzili moi przodkowie. W dniu wyzwolenia miał miejsce nalot, bombardowano dworzec kolejowy, zginęli kolejarze m.in mój dziadek, który akurat był na służbie. Ale nie tylko. Wyzwolicielom trochę się nie trafiło, zbombardowali okoliczne ulice, i zginęło wielu mieszkańców miasta. Wszystkie zgony z tego dnia mają zapis "zginął/a od bomby" :(
Szkoda, bo z racji sąsiedztwa wsi z Okęciem, dzisiaj przy dobrej pogodzie z tarasu widokowego Portu Lotniczego im. Chopina, miałbym ładny widok na moją... dziadowiznę.
Miesiąc temu, będąc w Warszawie, popatrzyłam sobie z okien hotelu na pięknie oświetlony Pałac Kultury i przy okazji, z racji sąsiedztwa, na ... moją dziadowiznę Obrazek

Piękny artykuł.
Pozdrawiam, Magdalena
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

No no, jeśli to prawda to pałac kultury stoi na miejscu dawnej tysiąc letniej synagogi, a już były glosy by go rozwalić, a jak odbiorą swoją własną działkę dawni właściciele, to z pałacem kultury zrobią co zechcą, taki bałagan jest po PRLu z prawem własności : Julian
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Post autor: magda_lena »

Hi, hi, Julianie, nie napisałam, że moja dziadowizna jest pod Pałacem Kultury, tylko w niedalekim sąsiedztwie ;) Zresztą, ja jej i tak nie odbiorę, bo tam stała na początku XIX wieku, potem to nie wiem, może ją zburzono, ślad mi się urwał w połowie wieku, a nawet gdyby nie, to obecnie gąb do podziału by było tyle, że może bym dostała ... pół metra kwadratowego :D Ale co tam, popatrzeć zawsze można, co nie?
Pozdrawiam, Magdalena
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Tak tak Magdo, bierzmy genealogię z przymrużeniem oka, co było to nie wróci, powiem że np. jest moda taka na grobach w Rosji, tamci mieszkańcy, też i Polacy mają okazję by wypić coś mocniejszego i pewnie pogadać daleko od domu ( i gumowego ucha ) : pozdrawiam - Julian
MariaRągowska

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: wt 15 kwie 2008, 11:04

... po latach wielu. Łzę ronię jeszcze. (komentarz)

Post autor: MariaRągowska »

Kobieta nie dziedziczyła po mężu. Dziedziczył syn lub inny męski krewny. Mogła otrzymać to, co przed ślubem zapisał jej przyszły mąż, jeśli była intercyza. Do tego brak jakiegokolwiek systemu emerytalnego i masz zapis "komornica" lub "utrzymująca się z żebrania", określający wdowę po gospodarzu mieszkającą wciąż w tej samej chałupie.
Maria Rągowska
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

"Kobieta nie dziedziczyła po mężu."
o? kiedy i gdzie?:) trochę zbyt daleko idące uogólnienie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Komentarze artykułów”