Chłopiec czy dziewczynka?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Stanisław_Szwarc

- Posty: 340
- Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
- Lokalizacja: Poznań
Chłopiec czy dziewczynka?
Mam dwa akty dotyczące na 100% tej samej osoby (uzasadnienie pominę).
W 1870 rodzi się Kazimiera, a w 1872 umiera 2-letni Kazimierz.
Który z nich jest bardziej wiarygodny?
Na mój gust - akt urodzenia, bo formułka o naocznym stwierdzeniu zgonu była chyba czystą formalnością, a na chrzcie ksiądz widział dziecko.
Co Wy o tym sądzicie?
Pozdrawiam
Staszek
W 1870 rodzi się Kazimiera, a w 1872 umiera 2-letni Kazimierz.
Który z nich jest bardziej wiarygodny?
Na mój gust - akt urodzenia, bo formułka o naocznym stwierdzeniu zgonu była chyba czystą formalnością, a na chrzcie ksiądz widział dziecko.
Co Wy o tym sądzicie?
Pozdrawiam
Staszek
- magda_eszet

- Posty: 115
- Rejestracja: pn 30 gru 2013, 21:28
- Lokalizacja: Łódź
Nie ma pewności i jeśli nie ma innych źródeł informacji, może pozostać na zawsze zagadką. W akcie urodzenia mojej babci też jest stwierdzenie, że urodziło się dziecię płci męskiej, któremu dano na imię Stanisław. Akt był sprostowany sądownie dopiero po wielu latach, kiedy babcia była już dorosła...
Pozdrawiam, Magda
Pozdrawiam, Magda
Magda ma rację. Spotykałam się z takimi błędami księdza przy urodzeniach. Imię żeńskie, a płeć męska albo odwrotnie.
Pozdrowienia. Jola Kozak
Szukam aktów: - zgonu Macieja Podczaskiego ok. 1782 Sandomierz, - chrztu Marianna Opacka c.Stanisława ok.1670, - chrztu Jan Pakielewicz (Panfilowicz) łódzkie ok.1817, - ślubu Podczaskiego z Hadziewiczówną ok. 1720
Szukam aktów: - zgonu Macieja Podczaskiego ok. 1782 Sandomierz, - chrztu Marianna Opacka c.Stanisława ok.1670, - chrztu Jan Pakielewicz (Panfilowicz) łódzkie ok.1817, - ślubu Podczaskiego z Hadziewiczówną ok. 1720
Witam Staszku.
Ja też miałam podobny problem dotyczący mojej 4X prababci ur w 1817r. W opisie aktu było wpisane dziecko płci męskiej, natomiast w skorowidzu nazwisk poprawnie bo pisało Franciszka. Nawet pisałam w tej sprawie do AP. O ile masz dostęp do skorowidzów obu aktów sprawdź co jest w nich napisane. Może to pomoże rozwiązać zagadkę.
Pozdrawiam Renata
Ja też miałam podobny problem dotyczący mojej 4X prababci ur w 1817r. W opisie aktu było wpisane dziecko płci męskiej, natomiast w skorowidzu nazwisk poprawnie bo pisało Franciszka. Nawet pisałam w tej sprawie do AP. O ile masz dostęp do skorowidzów obu aktów sprawdź co jest w nich napisane. Może to pomoże rozwiązać zagadkę.
Pozdrawiam Renata
-
Stanisław_Szwarc

- Posty: 340
- Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
- Lokalizacja: Poznań
Dzięki za podpowiedzi.
Zarówno w aktach jak i w skorowidzach jest to samo. Chyba to już pozostanie zagadką. Dziecko zmarło w wieku 2 lat, więc innych aktów nie będzie. Było nieślubne, a matka w rok po jego śmierci wyszła za mąż. Akta z tego okresu są bardzo nieporządne - pomyłki w numeracji itp.
Jeszcze raz dziękuję
Staszek
Zarówno w aktach jak i w skorowidzach jest to samo. Chyba to już pozostanie zagadką. Dziecko zmarło w wieku 2 lat, więc innych aktów nie będzie. Było nieślubne, a matka w rok po jego śmierci wyszła za mąż. Akta z tego okresu są bardzo nieporządne - pomyłki w numeracji itp.
Jeszcze raz dziękuję
Staszek
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Staszku, to masz jeszcze jeden trochę podobny przypadek.
Moja krewna Aleksandra Lewandowska wychodzi za mąż za Twojego krewnego Pawła Sufronowicza (Janów Podl. - M 11/1868). Tymczasem w aktach janowskich jest akt urodzenia chłopca - Aleksander (U 18/1849) i śladu o jego późniejszych losach. Ona z kolei miała się urodzić w Bublu (1849 lub 1850) gdzie żyli później jej rodzice, ale żadne dziecko z kilkorga następnych tam się nie rodziły. Wszystkie są w Janowie.
Wobec tego pomyłka, czy też pominięcie?
Krzysiek
Moja krewna Aleksandra Lewandowska wychodzi za mąż za Twojego krewnego Pawła Sufronowicza (Janów Podl. - M 11/1868). Tymczasem w aktach janowskich jest akt urodzenia chłopca - Aleksander (U 18/1849) i śladu o jego późniejszych losach. Ona z kolei miała się urodzić w Bublu (1849 lub 1850) gdzie żyli później jej rodzice, ale żadne dziecko z kilkorga następnych tam się nie rodziły. Wszystkie są w Janowie.
Wobec tego pomyłka, czy też pominięcie?
Krzysiek
Krzysztof Wasyluk
- Tomek_Wojtaszek

- Posty: 168
- Rejestracja: ndz 30 paź 2011, 00:59
Przy przepisywaniu ksiąg nie takie rzeczy mogły się zdarzyć. W Końskowoli, którą częściowo indeksowałem, takich przypadków było mnóstwo, a zdarzały się i lepsze kwiatki - typu "pary homoseksualne" i inne "dżenderowe" bezeceństwa.Krzysztof_Wasyluk pisze:Wobec tego pomyłka, czy też pominięcie?
Jedynym sposobem dojścia do obiektywnej prawdy historycznej wydaje się (sugerowane kilka postów wyżej przez Danusię) dotarcie do innego egzemplarza ksiąg z tych lat.
HTH
(-) Tomek Wojtaszek
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Pewną poszlaką mogłaby okazać się jeszcze analiza daty urodzin dziecka.
Jeśli to dziecko "marcowe" prawdopodobnie chodziło o Kazimierza (4 marca - św. Kazimierz Królewicz), choć Kazimiera, której imię pochodzi od Kazimierza również nie jest wykluczona; jeśli "sierpniowe" - najpewniej była to dziewczynka.
Oczywiście podzielam opinię przedmówców co do weryfikacji płci dziecka w innych źródłach.
Pozdrawiam
Aneta
Jeśli to dziecko "marcowe" prawdopodobnie chodziło o Kazimierza (4 marca - św. Kazimierz Królewicz), choć Kazimiera, której imię pochodzi od Kazimierza również nie jest wykluczona; jeśli "sierpniowe" - najpewniej była to dziewczynka.
Oczywiście podzielam opinię przedmówców co do weryfikacji płci dziecka w innych źródłach.
Pozdrawiam
Aneta
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam, no to podpowiem pytaniem, ile dni miło dziecko w czasie chrztu by wiedzieć dokładnie ze to dziewczynka.
Myślę ze to była Kazimiera, a przy zgonie ktoś podał co nie bardzo usłyszał jak dziecku było na imię, może nawet ksiądz i to zapisał po swojemu co usłyszał. Spisy były robione z metryki oryginalnej, czyli z błędem, ale też nie słyszałem by ksiądz sprawdzał płeć ; pozdrawiam - Julian
Myślę ze to była Kazimiera, a przy zgonie ktoś podał co nie bardzo usłyszał jak dziecku było na imię, może nawet ksiądz i to zapisał po swojemu co usłyszał. Spisy były robione z metryki oryginalnej, czyli z błędem, ale też nie słyszałem by ksiądz sprawdzał płeć ; pozdrawiam - Julian
