Witam
W metryce urodzenia znalazłem za nazwiskami chrzestnych, po dopisku "aa" drugą parę nazwisk. Znalezione w wątku http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... t-15.phtml tłumaczenie skrótów rozszyfrowuje to jako rodzice asysytujący (ap - druga litera "a" w mojej metryce jest nieczytelna)
I tu nasuwa się pytanie. Jaka była ich rola?
Metryka pochodzi z 1799 z Austrowęgier
Pozdrawiam
assistendi parentes
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- Bozenna

- Posty: 2479
- Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
- Lokalizacja: Francja
- Otrzymał podziękowania: 1 time
assistendi parentes
Jesli zabraklo rodzicow chrzestnich (zmarli) to druga para przejmowala te role.
Czesto bylo kilka par chrzestnych.
Czasem nawet 5 / 6 par.
Pozdrawiam,
Bozenna
Czesto bylo kilka par chrzestnych.
Czasem nawet 5 / 6 par.
Pozdrawiam,
Bozenna
- Bozenna

- Posty: 2479
- Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
- Lokalizacja: Francja
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nie, to byla raczej tradycja, albo zyczenie rodzicow.
Zauwazylam, ze tradycyjnie dzieci kolonistow niemieckich mialy zawsze po dwie pary rodzicow chrzestnych.
Nie bylo reguly i nie zalezalo od statusu spolecznego.
W rodzinach chlopskich chrzczono dzieci natychmiast po urodzeniu, czesto tego samego dnia. Brano na chrzestnych kogos z rodziny, albo sasiadow.
Mieszczanie chrzcili w dzien, dwa pozniej i "zwolywali" rodzicow chrzestnych, wiec czestej bylo ich kilka par.
W rodzinach szlacheckich chrzczono dzieci nawet w kilka lat po urodzeniu, ale przewaznie byla tylko jedna para chrzestnych, odpowiednio dobranych.
Pozdrawiam,
Bozenna
Zauwazylam, ze tradycyjnie dzieci kolonistow niemieckich mialy zawsze po dwie pary rodzicow chrzestnych.
Nie bylo reguly i nie zalezalo od statusu spolecznego.
W rodzinach chlopskich chrzczono dzieci natychmiast po urodzeniu, czesto tego samego dnia. Brano na chrzestnych kogos z rodziny, albo sasiadow.
Mieszczanie chrzcili w dzien, dwa pozniej i "zwolywali" rodzicow chrzestnych, wiec czestej bylo ich kilka par.
W rodzinach szlacheckich chrzczono dzieci nawet w kilka lat po urodzeniu, ale przewaznie byla tylko jedna para chrzestnych, odpowiednio dobranych.
Pozdrawiam,
Bozenna