Akt urodzenia i zgonu - ale czy tej samej osoby?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Akt urodzenia i zgonu - ale czy tej samej osoby?

Post autor: Maślanek_Joanna »

Proszę o pomoc doświadczonych interpretatorów aktów metrykalnych: mam dwa dokumenty - akt zgonu i akt urodzenia oraz problem, czy dotyczą tej samej osoby.
Akt zgonu (rok 1884 Warszawa) jest NA PEWNO mojego prapradziadka i tam są następujące dane:
Adam PYŁA
rodzice: Walenty i Marianna
lat 26 (czyli ur~1858)
urodzony w Ostrołęce (jeśli dobrze odczytuję nazwę)

Dane z aktu urodzenia:
Adam PELAK
rodzice:Walenty i Agata
rok 1858
miejsce: Zaręby (obecnie pow.przasnyski)

Wskazówki na "tak", że te dokumenty dotyczą tej samej osoby:
1. zgadza się całkowicie: imię, imię ojca, rok urodzenia
2. zgadza się częściowo:
- nazwisko (pewne rodzeństwo urodzonego Adama Pelaka ma wpisane następujące brzmienia TEGO SAMEGO nazwiska: Pełła, Peła, Pył)
- okolica - na upartego Zaręby leżą w okolicy Ostrołęki; Adam mógł mówić, że pochodzi "spod Ostrołęki"
3. zgon zgłaszali pracownicy szpitala, gdzie zmarł Adam Pyła, więc mogli nie mieć ścisłych informacji na jego temat

Wskazówki na "nie":
1. inne brzmienie nazwiska (wdowa i córka po Adamie w innych dokumentach mają zapisane nazwisko w identycznym brzmieniu, jak w jego akcie zgonu: Pyła).
2. inne imię matki
3. niezgodność miejsca urodzenia

akt nr 610 http://www.szukajwarchiwach.pl/72/159/0 ... 5#tabSkany
akt nr 9 http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 05-011.jpg

Jak uważacie - ten sam czy inny Adam P. urodził się i umarł ?
Awatar użytkownika
jakozak

Sympatyk
Adept
Posty: 1394
Rejestracja: wt 14 lip 2009, 11:15
Lokalizacja: gmina Mykanów

Akt urodzenia i zgonu - ale czy tej samej osoby?

Post autor: jakozak »

Pyła, Pelak to normalka.
Imię matki mogło być pomylone.
Jednak dochodzi jeszcze inne miejsce urodzenia. Byłabym ostrożna i szukała dalej.
Zrób sobie takie założenie i bądź czujny.
Trochę poindeksowałam i wiem, że zdarzają się naprawdę nawet sytuacje, kiedy w jednym dniu w jednej parafii chrzczono dwie dziewczynki. Nadano im to samo imię. Nosiły to samo nazwisko. Różniły się tylko imionami ojców i danymi matek. O pomyłkę bardzo łatwo. Pół biedy, jeśli ojcowie byli braćmi, bo na dziadkach by się wyprostowało, ale u Ciebie może być inaczej.
Ja sama przez długi czas sądziłam, że urodzona w 1790 roku w Domaniewicach Marianna Kuliczkowska córka Wojciecha to moja pra... babcia. Nic bardziej mylnego. To była inna Marianna Kuliczkowska. Starsza o parę lat. Córka Kazimierza.
Pozdrowienia. Jola Kozak
Szukam aktów: - zgonu Macieja Podczaskiego ok. 1782 Sandomierz, - chrztu Marianna Opacka c.Stanisława ok.1670, - chrztu Jan Pakielewicz (Panfilowicz) łódzkie ok.1817, - ślubu Podczaskiego z Hadziewiczówną ok. 1720
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Akt urodzenia i zgonu - ale czy tej samej osoby?

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Joanno, ja bym stawiał jeszcze na akt ślubu tego Adama Pyłę, a Twoje wątpliwości są do obalenia.
2. inne imię matki, matka może miała dwa imiona ; Agata, Maria, lub już była w domu inna Agata np. siostra męża lub teściowa, mąż wolał np. imię od bierzmowania jeśli takie już były.
3. niezgodność miejsca urodzenia, tak może nazwali wieś urzędowo ; Ostrołęka, ale ta wieś składała się starej wsi i nowej wsi Zaręby, nazwa przybyła po wykarczowaniu lasu.
Poza tym jak pisze Jola, nazwisko zapisywali ze słuchu i różne z tym było, ale takie nazwisko jest bardzo rzadkie i stawiam na 80 % ze to ten sam Adam ; pozdrawiam - Julian
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Akt urodzenia i zgonu - ale czy tej samej osoby?

Post autor: Marynicz_Marcin »

Joanno,
trudno wyrokować w przypadku tych dwóch metryk. W zasadzie jest to za mało, żeby cokolwiek sugerować, bo czasem nawet przy takim samym nazwisku może dojść do pomyłki. Spróbuj może ustalić, skad była żona Adama.

Mogło też być tak, że Walenty miał dwie żony - Agatę i Mariannę. Pierwsza zmarła krótko po urodzeniu syna Adama i wdowiec szybko ożenił się ponownie z Marianną i ta głównie wychowała nieswojego syna i ten w zasadzie tylko ją znał i wspominał. Nie mniej jednak musisz znaleźć potwierdzenia metrykalne, aby uznać dane za prawdziwe.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Maślanek_Joanna

Sympatyk
Legenda
Posty: 1048
Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41

Post autor: Maślanek_Joanna »

Dziękuję za pomoc - wiem, że akt ślubu mógłby wyjaśnić wątpliwości, ale niestety jest on najprawdopodobniej "ukryty" w Goworowie (w latach 1876-84, a te akta są na razie niedostępne on-line), skąd pochodziła żona Adama Józefa Żerman. Również tam urodziła się jego córka Stefania (jako pogrobowiec - w kwietniu 1885).
Pozdrawaim. Joanna
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”