Wsrod swoich badan natrafilem na ciekawy i dosc klopotliwy akt. W akcie tym spisane jest dziecko zrodzone z niezameznej Katarzyny. Jak to zwykle bywa, powinienem wpisac do drzewa Pater Ignotus. Jednak mam pewne watpliwosci.
Pytanie brzmi: czy wg Was Bartłomiej Lis byl ojcem dziecka?
Oczywiscie, ze nieslubne. Tylko czemu zamiast akuszerki, jak to zwyklo bywac, stawiajacym jest 28-letni Bartłomiej, ktory okazuje dziecko i wybiera imie dla niego. Nie spotkalem sie jeszcze z taka sytuacja.
Witam, według mnie to akuszerki nie było, matka podała jakie dać dziecku imię Bartłomiejowi, bo sama nie była na chrzcie. A ojca bym szukał pod tym dachem gdzie matka dziecka ; Katarzyna pracowała za dziewkę, może ten Tomasz lat 50 i co to był za dom w którym ur. się Kazimierz - Dom Ubogich ? dla mnie nie czytelne ; pozdrawiam - Julian
Zdarzało się, że dzieci nieślubne nieśli do chrztu krewni matki, sąsiedzi. W jednej parafii natrafiłam na kilka metryk gdzie nieślubne dzieci okazuje księdzu mąż akuszerki. A czy ten Lis nie jest krewnym Katarzyny? Siostrzeńcem np.?
Tego nie da się stwierdzić na podstawie (tej) metryki. Ja spotkałem się z sytuacjami gdzie ojcem był: a) brat zgłaszającego b) syn zgłaszającego.
Można tak wymieniać jeszcze długo.
pozdrawiam
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Nie ma żadnych podstaw aby uznać Bartłomieja Lisa za ojca dziecka.
A ileż to było przypadków, że nie zgłaszała akuszerka a zgłaszał karczmarz bo właśnie w karczmie się urodziło albo dobrzy ludzie okazywali przed Plebanem dziecię porzucone.
Wg instrukcji dotyczącej zapisu metryk chrztu –
„Uważać będzie Pleban około Dzieci z nieprawego łoża urodzonych, ażeby Imię Oyca do Księgi Chrztu nie zapisywać… Imię Oyca zapisane być powinno gdy tenże sam się Oycem być dziecięcia oświadczy.”