Ile lat od chrztu do wpisu ?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Ile lat od chrztu do wpisu ?
Czasami szukamy aktu urodzenia kogoś kto urodził się w danej parafii.
Mamy w przybliżeniu rok, tylko aktu nie ma. Najczęściej przeglądamy roczniki ok.5 lat w przód i tył.
Ja również miałam taką sytuację w parafii Wyszogród , parafia ew-augs.
Poszukiwałam aktu pra....babki z roku 1839.Miałam nawet podany rok w akcie jej ślubu. Tam była duża część rodziny, więc przeglądałam całą parafię na przestrzeni lat. Na szczęście.
Okazało się ,że mój pra…… „okazał dziecię” ur. w 1839 w roku 1854!!!!
Gdyby nie to ,że przeglądałam wszystkie roczniki to aktu ur. pra….. nie znalazłabym.
Dziecko było ochrzczone po urodzeniu ,ale w domu, ze względu na słabe zdrowie. To trochę usprawiedliwia brak wpisu.....Ale następne dzieci były "okazywane " po urodzeniu.
Jakoś zapomniał o swojej córce......
Jakie są Wasze doświadczenia?
Mamy w przybliżeniu rok, tylko aktu nie ma. Najczęściej przeglądamy roczniki ok.5 lat w przód i tył.
Ja również miałam taką sytuację w parafii Wyszogród , parafia ew-augs.
Poszukiwałam aktu pra....babki z roku 1839.Miałam nawet podany rok w akcie jej ślubu. Tam była duża część rodziny, więc przeglądałam całą parafię na przestrzeni lat. Na szczęście.
Okazało się ,że mój pra…… „okazał dziecię” ur. w 1839 w roku 1854!!!!
Gdyby nie to ,że przeglądałam wszystkie roczniki to aktu ur. pra….. nie znalazłabym.
Dziecko było ochrzczone po urodzeniu ,ale w domu, ze względu na słabe zdrowie. To trochę usprawiedliwia brak wpisu.....Ale następne dzieci były "okazywane " po urodzeniu.
Jakoś zapomniał o swojej córce......
Jakie są Wasze doświadczenia?
Ostatnio zmieniony pt 16 maja 2014, 12:11 przez beatab, łącznie zmieniany 1 raz.
Beata
Ile lat od chrztu do wpisu ?
A moze nie bylo go w domu w dniu urodzin corki i nie mogl jej uznac jako swoje dziecko? Wrocil w 1854..... skadsis.... i zaniosl do kosciola?
Moze byl w wojsku, w wiezieniu albo gdzies jeszcze?
Zbyszek maderski
Moze byl w wojsku, w wiezieniu albo gdzies jeszcze?
Zbyszek maderski
Ile lat od chrztu do wpisu ? -
Fakt ,że przez parę lat dzieci się w tym małżeństwie nie rodziły , ale w 1847 już było.
Było również przed -1836.
Dziecko , które urodziło się w 1847 również ochrzcił później -po pół roku.W akcie dodano " chrzest spóźniony bez przyczyny"
Było również przed -1836.
Dziecko , które urodziło się w 1847 również ochrzcił później -po pół roku.W akcie dodano " chrzest spóźniony bez przyczyny"
Beata
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Ile lat od chrztu do wpisu ? -
A ja kiedyś przeglądając akta jednej z warszawskich parafii trafiłam na przypadek, gdzie ojciec - chyba dyrektor Warszawskiej Opery - chrzcił troje dzieci "hurtem", z czego najstarsze mogło mieć już z 10 lat, a najmłodsze też nie niemowlę.
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
- MonikaMaria

- Posty: 139
- Rejestracja: czw 24 kwie 2014, 06:26
- Lokalizacja: Warszawa
Ile lat od chrztu do wpisu ? -
Siostra mojego prapradziadka, urodzona w 1867, została ochrzczona około pół roku po urodzeniu, z powodu "ówczesnego i teraźniejszego przebywania ojca poza granicami Królestwa Polskiego" - "okazać dziecię" księdzu poszła matka. Jej starsza siostra, urodzona w 1860, ochrzczona została dopiero w... 1882, miesiąc przed swoim ślubem. Niestety, księga, w której zapisany jest jej chrzest, ma formę tabelaryczną, a nie opisową, więc żadnej informacji na temat przyczyny opóźnienia nie ma. Co ciekawe, między tymi "ochrzczonymi z opóźnieniem" siostrami, praprapradziadkom urodziła się jeszcze jedna córka, w 1863 - i ta została ochrzczona "jak należy", kilka dni po narodzinach, a do chrztu zaniósł ją ojciec. Dziwi mnie, dlaczego przy okazji nie ochrzcił i starszej córki. Zapomniał o niej?
Z "opóźnionych" zapisów w księgach trafiłam też na akt zgonu, spisany dwa lata po śmierci osoby. Skoro akta zgonu spisywane były zazwyczaj przy okazji pogrzebu, zastanawiam się, czy nieszczęsny zmarły przez dwa lata leżał niepochowany?
Monika
Z "opóźnionych" zapisów w księgach trafiłam też na akt zgonu, spisany dwa lata po śmierci osoby. Skoro akta zgonu spisywane były zazwyczaj przy okazji pogrzebu, zastanawiam się, czy nieszczęsny zmarły przez dwa lata leżał niepochowany?
Monika
Pozdrawiam,
Monika M. Bugajna
Monika M. Bugajna
Ile lat od chrztu do wpisu ? -
Ja mam różne przypadki na swojej "działce". Wspólny chrzest trzech sióstr w wieku 17, 16 i 14 lat, niedokonany wcześniej z nieznanej przyczyny. Rodzice ich chrzczeni byli oboje "normalnie" jako niemowlęta. Połączyli się też religijnym węzłem małżeńskim. Trudno dociec dlaczego córki tak długo w pogaństwie trzymali. Jedni z moich praprapradziadów w latach 1812-1825 okazują dzieci swoje księdzu, który jako urzędnik stanu cywilnego fakt ich narodzin zapisuje, ale nie nadmienia nic o chrzcie. Nie pisze też nic o chrzestnych. Sądzę więc, że to jedynie rejestracja narodzin. Chrzty zapewne gdzieś się odbywały bo dzieci po osiągnięciu lat stosownych zawierały małżeństwa w Kościele, ale gdzie i jak długo po narodzinach były chrzczone nie mam pojęcia. Z pewnością nie w parafii urodzenia.
Inna moja prapraprababka wogóle w księgach parafialnych wpisana nie była. Z niewiadomej nikomu przyczyny. Przed ślubem dostarczyła księdzu akt znania, sporządzony przez wójta gminy, który na podstawie spisu ludności potwierdzał, że panna urodziła się w tejże wsi pod konkretną datą, jest tym za kogo się podaje i ma jak twierdzi ukończonych lat 18. Nie ma jednak w tym akcie znania mowy o chrzcie. Nie ma też wpisu stosownego w księgach parafialnych, a ślub sakramentalny wzięła. Nie wiem na jakiej podstawie.
Inna moja prapraprababka wogóle w księgach parafialnych wpisana nie była. Z niewiadomej nikomu przyczyny. Przed ślubem dostarczyła księdzu akt znania, sporządzony przez wójta gminy, który na podstawie spisu ludności potwierdzał, że panna urodziła się w tejże wsi pod konkretną datą, jest tym za kogo się podaje i ma jak twierdzi ukończonych lat 18. Nie ma jednak w tym akcie znania mowy o chrzcie. Nie ma też wpisu stosownego w księgach parafialnych, a ślub sakramentalny wzięła. Nie wiem na jakiej podstawie.
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Ile lat od chrztu do wpisu ? -
Ewo, w księgach do 1825 (tych z Kodeksu Napoleona) nie było chrztów, dlatego też i chrzestnych nie wskazywano. Jeśli chcesz ich ustalić, to trzeba sięgnąć do ksiąg kościelnych.
Krzysztof
Krzysztof
Krzysztof Wasyluk
Ile lat od chrztu do wpisu ? -
Tak masz słuszność. Nie wyjęzyczyłam się dokładnie. Chodzi o to, że są zapisani w księgach urodzeń danej parafii, ale nie są w niej chrzczeni. Nie ma zapisów chrztu. Nie zamierzam dociekać gdzie, kiedy i czy wogóle byli chrzczeni bo wystarczy mi całkowicie data urodzenia.
Ile lat od chrztu do wpisu ? -
Teraz przypomnialem sobie fakt, ktory jest tak blisko mnie, ze zdawaloby sie ze nie sposob go bylo zapomniec. Otoz, corka moja urodzona w 1969 r. we Wroclawiu, zostala ochrzczona w 1970 r w Wegrze na Ziemi Kurpiowskiej czyli okolo 400 km od Wroclawia i ktos szukajac jej swiadectwa chrztu we Wroclawiu, nigdy by go nie znalazl. Podobne przypadki mogly sie zdarzac i 200 lat temu - no moze nie w takiej skali i odleglosci.
Zbyszek Maderski
Zbyszek Maderski
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Tylko że obecnie podstawowym dokumentem jest zgłoszenie dziecka w odpowiednim do miejsca urodzenia USC. Kiedyś zgłoszenia równe było z ochrzczeniem, obecnie te dwa fakty są niezależne od siebie. Mało tego, inna też jest przynależność terytorialna. Dzieci się rodzą a ludzie umierają najczęściej w szpitalach i w takiej miejscowości jak moja próżno szukać aktów urodzenia, bo najbliższy szpital jest w Zgierzu, a część dzieci rodzi się w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Podobnie jest ze zgonami, chociaż tutaj są też i przypadki, że ktoś umiera w domu, jako obłożnie chory.
Jeżeli chodzi o mojego syna, to też kiedyś, gdyby ktoć chciał szukać będzie miał dylemat, bo miejsce urodzenia jest zupełnie inne od miejsca ochrzczenia. A na to pierwsze raczej trudno będzie trafić, jako że mieszkaliśmy tam tylko przez 3 lata.
Jeżeli chodzi o mojego syna, to też kiedyś, gdyby ktoć chciał szukać będzie miał dylemat, bo miejsce urodzenia jest zupełnie inne od miejsca ochrzczenia. A na to pierwsze raczej trudno będzie trafić, jako że mieszkaliśmy tam tylko przez 3 lata.
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Różnica taka, że w połowie XIX wieku "chrzest" czyli wpis do księgi urodzeń wynikał z przepisów prawa i "powinien" (bez kary, gdy nie zostało to dopełnione) zostac dokonany w 8 dni po urodzeniu.
W połowie XX związku pomiędzy zgłoszeniem urodzenia a obrzedem religijnym - brak:)
No może dla potomnych znakiem czasu będzie odległość w czasie i miejscu pomiedzy sakramentami, a urzedową procedurą - szczególnie w rodzinach wosjkowych urzędników etc
Tak jak w XXI odległość (ale "w drugą stronę") pomiędzy urodzeniem dzieci a zawarciem małzeństwa rodziców;)
W połowie XX związku pomiędzy zgłoszeniem urodzenia a obrzedem religijnym - brak:)
No może dla potomnych znakiem czasu będzie odległość w czasie i miejscu pomiedzy sakramentami, a urzedową procedurą - szczególnie w rodzinach wosjkowych urzędników etc
Tak jak w XXI odległość (ale "w drugą stronę") pomiędzy urodzeniem dzieci a zawarciem małzeństwa rodziców;)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Też miałem taką sytuację. Moja praprababcia urodziła się w 1869r, a akt urodzenia pojawił się w księdze dopiero w 1893roku ( oj tam raptem 24 lata później) kiedy to brała ślub.
Wg. tłumaczenia (bo akt po rosyjsku) jednej z osób na forum, akt opóźniony z powodu ojca, który de facto już nie żył w 1893r. Pewnie zapomniał zgłosić urodzenie córki:)
To mnie również wyczuliło aby bardziej szczegółowo przeglądać poszczególne roczniki.
Wg. tłumaczenia (bo akt po rosyjsku) jednej z osób na forum, akt opóźniony z powodu ojca, który de facto już nie żył w 1893r. Pewnie zapomniał zgłosić urodzenie córki:)
To mnie również wyczuliło aby bardziej szczegółowo przeglądać poszczególne roczniki.
-
Wojciechowicz_Krzysztof

- Posty: 399
- Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36
Podobna historia z moją prababką. Nie rozumiem jednak zwrotu "Na mocy wyroku Trybunału Cywilnego Guberni Lubelskiej ..:"
Według oświadczenia, prababka został ochrzczona tydzień po urodzeniu, dlaczego więc czternaście lat później potrzebny
jest wyrok Trybunału Cywilnego?
....No 107 Weronika Madalińska Bonin
Na mocy wyroku Trybunału Cywilnego Guberni Lubelskiej w Siedlcach z dnia osmego /:dwudziestego Listopada tysiąc ośiemset piędziesiątego piatego roku spisany został Akt urodzenia Weroniki Madalińskiej w następującej osnowie. Działo się w mieście Janowie dnia trzydziestego pierwszego Grudnia tysiąc osmset piędziesiątego piątego roku o godzinie piątej wieczorem Stawiła się Maryanna z domu Kobylińskich Madalińska lat czterdzieści siedem mająca Emerytka w mieście Biały zamieszkała w obecności Antoniego Łozińskiego organisty lat trzydzieści cztery i Dymitrego Kleszczyńskiego lokaja lat trzydzieści dwa mających obydwóch w Biały zamieszkałych i oświadczyła nam że we wsi Boninie urodziło się dziecię płci żeńskiej dnia trzynastego stycznia tysiąc ośmset czterdziestego (piątego)? [napewno pomyłka: pierwszego] roku o godzinie czwartej popołudniu spłodzone z Marcina i Maryanny z Kobylińskich Małżonków Madalińskich. Dziecięciu temu na Chrzcie Świętym odbytym w tydzień później przez Xsiędza Dominikanina z Klasztoru Janowskiego nadane zostało imię Weronika, a rodzicami Chrzestnymi byli Jan Boś z Wojcicką z imienia niewiadomego nateraz. Akt ten Stawającej i Świadkom przeczytany i przez Nas wraz z nimi podpisany został......
Podobny oświadczenie zostało złożone w 1855 roku dla syna Maurycego Madalińskiego, urodzonego w 1843 roku.
Najstarsza córka Tekla Władysława została także ochrzczona w Janowie w 1839 roku, choć urodziła się we wsi Łubach Kiertany Guberni Augustowskiej w roku 1836.
Jak można to interpretować? Rodzina była katolicka. Ojciec Marcin był synem gen. Antoniego Larissa Madalińskiego, bohatera
narodowego. Dlaczego zaniedbali chrztu dzieci?
Krzysztof Wojciechowicz
Według oświadczenia, prababka został ochrzczona tydzień po urodzeniu, dlaczego więc czternaście lat później potrzebny
jest wyrok Trybunału Cywilnego?
....No 107 Weronika Madalińska Bonin
Na mocy wyroku Trybunału Cywilnego Guberni Lubelskiej w Siedlcach z dnia osmego /:dwudziestego Listopada tysiąc ośiemset piędziesiątego piatego roku spisany został Akt urodzenia Weroniki Madalińskiej w następującej osnowie. Działo się w mieście Janowie dnia trzydziestego pierwszego Grudnia tysiąc osmset piędziesiątego piątego roku o godzinie piątej wieczorem Stawiła się Maryanna z domu Kobylińskich Madalińska lat czterdzieści siedem mająca Emerytka w mieście Biały zamieszkała w obecności Antoniego Łozińskiego organisty lat trzydzieści cztery i Dymitrego Kleszczyńskiego lokaja lat trzydzieści dwa mających obydwóch w Biały zamieszkałych i oświadczyła nam że we wsi Boninie urodziło się dziecię płci żeńskiej dnia trzynastego stycznia tysiąc ośmset czterdziestego (piątego)? [napewno pomyłka: pierwszego] roku o godzinie czwartej popołudniu spłodzone z Marcina i Maryanny z Kobylińskich Małżonków Madalińskich. Dziecięciu temu na Chrzcie Świętym odbytym w tydzień później przez Xsiędza Dominikanina z Klasztoru Janowskiego nadane zostało imię Weronika, a rodzicami Chrzestnymi byli Jan Boś z Wojcicką z imienia niewiadomego nateraz. Akt ten Stawającej i Świadkom przeczytany i przez Nas wraz z nimi podpisany został......
Podobny oświadczenie zostało złożone w 1855 roku dla syna Maurycego Madalińskiego, urodzonego w 1843 roku.
Najstarsza córka Tekla Władysława została także ochrzczona w Janowie w 1839 roku, choć urodziła się we wsi Łubach Kiertany Guberni Augustowskiej w roku 1836.
Jak można to interpretować? Rodzina była katolicka. Ojciec Marcin był synem gen. Antoniego Larissa Madalińskiego, bohatera
narodowego. Dlaczego zaniedbali chrztu dzieci?
Krzysztof Wojciechowicz
"... dzieci były "okazywane " po urodzeniu"
Beatab- słowo okazywane napisała w cudzysłowiu, ja też się zastanawiam
- Czy naprawdę i zawsze te dzieci dowożono/donoszono przed urzędnika dokonującego zapisu metrykalnego?
Mam przypadek:
Dziecię urodzone 26 grudnia 1895r o godz. 4 rano
Zapis metrykalny i chrzest w tym samym dniu o godzinie 4 po południu.
Aż trudno mi to sobie wyobrazić bo:
1. zima
2. drugi dzień świąt Bożego Narodzenia
3. miejsce urodzenia oddalone od kościoła ok. 5 km.
4. karetydo przewozu to Oni napewno nie posiadali
Jak mogli takie maleństwo liczące 7 godzin po narodzeniu "dostarczyć' ?
A myślę że okazali dziecię i ochrzcili, podani są oprócz ojca 2 świadkowie oraz 2 chrzestnych i nazwisko księdza udzielającego sakramentu.
Ala
Beatab- słowo okazywane napisała w cudzysłowiu, ja też się zastanawiam
- Czy naprawdę i zawsze te dzieci dowożono/donoszono przed urzędnika dokonującego zapisu metrykalnego?
Mam przypadek:
Dziecię urodzone 26 grudnia 1895r o godz. 4 rano
Zapis metrykalny i chrzest w tym samym dniu o godzinie 4 po południu.
Aż trudno mi to sobie wyobrazić bo:
1. zima
2. drugi dzień świąt Bożego Narodzenia
3. miejsce urodzenia oddalone od kościoła ok. 5 km.
4. karetydo przewozu to Oni napewno nie posiadali
Jak mogli takie maleństwo liczące 7 godzin po narodzeniu "dostarczyć' ?
A myślę że okazali dziecię i ochrzcili, podani są oprócz ojca 2 świadkowie oraz 2 chrzestnych i nazwisko księdza udzielającego sakramentu.
Ala