Witam.
Czy posiadacie jakieś dane na temat rodzeństwa Tadeusz Rittnera (1873-1921), jeśli miał?
Pozdrawiam Maciej
Faktycznie pomyliłem imię, już poprawione.
Tadeusz Rittner - dramaturg
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
aligatormp

- Posty: 71
- Rejestracja: pt 10 paź 2008, 13:12
Tadeusz Rittner - dramaturg
Ostatnio zmieniony pt 23 maja 2014, 10:29 przez aligatormp, łącznie zmieniany 3 razy.
-
Dubiczyńska_Maria

- Posty: 388
- Rejestracja: wt 29 cze 2010, 20:02
Ojciec - RITTNER Edward (1845-1899) prawnik, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, polityk, minister (rodzice: Ignacy Rittner i Karolina Kiesel)
RITTNER Tadeusz (1873-1921) pisarz (rodzice: Edward Rittner i Helena Tarnawska)
Miał rodzeństwo:
"– A może teraz pójdziemy odwiedzić siostrę Tadeusza Rittnera – proponuje i widząc, że nie oponuję, prowadzi gdzieś poza park i pałac.
Był sobie kiedyś w początkach ubiegłego stulecia felczer małomiasteczkowy w tymże Bursztynie, Rittner. Spieszno mu było wzwyż, więc syna jedynaka posyła do szkół i na uniwersytet, i na pociechę, gdy z jedynaka wyrósł zdolny i ambitny, fenomenalnie utalentowany pracownik. Ochrzczony wcześnie, zasymilował się bez reszty. Szczeblował szybko. Tajny radca, pracownik ministerialny, wreszcie minister oświaty monarchii austriackiej. Niewiele zdołał, bo życia nie starczyło, zmarł w 1885 roku.
Najstarszym synem Edwarda był znany w literaturze Tadeusz Rittner, tęgi, choć nie dopowiedziany do końca komediopisarz, autor Wilków w nocy, Głupiego Jakuba i sztuki W małym domku, która była jego debiutem w roku 1904. W odcinkach „Gazety Wieczornej” umieszczałem w numerach świątecznych jego nowele, które mi jego przyjaciel Roger Battaglia przywoził z Wiednia. Pamiętam też dowcipną pocztówkę, którą mi pokwitował fejleton3 napisany o jego tomie prozy, drukowanym we Lwowie w tym czasie. Był w Rittnerze, też młodo zmarłym (1921), kompleks w rodzaju Conrada. I inne opory działały hamująco. Wychowany w Wiedniu, kraju prawie nie znał, rozwijając się pod skrzydłami bohemy wiedeńskiej. Pisał równie biegle po polsku i po niemiecku, premiery wystawiał w Warszawie, Lwowie i w Burgteatrze. Dręczyła go, dławiła niewola przy biurku ministerialnym. I z tej także nie zdołał się wyrwać, szamocąc się nieustannie. Gnębiła go i pognębiła obroża biurokracji, chociaż ministerialnej, prawdziwemu poecie jednakowo nienawistna.
W zakącie jakimś chałupina, mały drewniany, czysto pobielony domek, który ginie, zapada się, osiada w ziemi, widocznie brak mu fundamentów. Pierwszy krok do wnętrza to znaczy spadek poniżej poziomu drogi. Terkocąca wciąż księżniczka objaśnia:
– Namawiamy stale pannę Rittnerównę, żeby się wyprowadziła, ale i słyszeć nie chce o porzuceniu rodzinnego domku.
Tu pewno mieszkał małomiasteczkowy felczer, który postanowił wychrzcić swego syna, tu wzrastał ten syn i wraz z innymi dziećmi wyfrunął w świat. Opowiada mi o tym staruszka żwawa i ruchliwa. Myślę sobie, że znalazła się z bratem na przeciwnych krańcach: ona tu, na ojcowskiej grzędzie, dożywa lat swoich, on pognał w świat strojny, kuszący powodzeniem. I nie czuł się wcale szczęśliwszy od tej staruchy, wrastającej w ziemię wraz ze swą chałupinką.
Calość
http://www.cracovia-leopolis.pl/index.p ... rt&id=2232
Chodzi o pałac w Bursztynie (obecnie Ukraina)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bursztyn_%28miasto%29
Prawdopodobnie
Henryka Rittner
Data urodzenia: 1836-7-13
Data śmierci: 1933-1-9
http://www.nieobecni.com.pl/index.php?s=grob&id=167785
I jeszcze coś z genealogii po niemiecku
"Genealogie ↑
V →Eduard (1845–99), Prof. f. Kirchenrecht, Rektor d. Univ. Lemberg, 1895 Unterrichtsmin. in Wien, 1896/97 Min. f. Galizien im Kabinett Badeni, 1881 Mitgl. d. Poln. Ak. d. Wiss., Ehrenbürger v. Bursztyn (s. ÖBL), S d. Arztes Ignaz; M Helene Tarnawska († 1921); Geschw Maria Lenartowska (1877–1949, ⚭ Hugo Linhart-Lenartowski, Jurist, Dipl.), →Eduard (1882–1938), Jurist, Dipl.; – ⚭ Zofia Szwejkowska (1877–1945), Malerin; kinderlos".
RITTNER Tadeusz (1873-1921) pisarz (rodzice: Edward Rittner i Helena Tarnawska)
Miał rodzeństwo:
"– A może teraz pójdziemy odwiedzić siostrę Tadeusza Rittnera – proponuje i widząc, że nie oponuję, prowadzi gdzieś poza park i pałac.
Był sobie kiedyś w początkach ubiegłego stulecia felczer małomiasteczkowy w tymże Bursztynie, Rittner. Spieszno mu było wzwyż, więc syna jedynaka posyła do szkół i na uniwersytet, i na pociechę, gdy z jedynaka wyrósł zdolny i ambitny, fenomenalnie utalentowany pracownik. Ochrzczony wcześnie, zasymilował się bez reszty. Szczeblował szybko. Tajny radca, pracownik ministerialny, wreszcie minister oświaty monarchii austriackiej. Niewiele zdołał, bo życia nie starczyło, zmarł w 1885 roku.
Najstarszym synem Edwarda był znany w literaturze Tadeusz Rittner, tęgi, choć nie dopowiedziany do końca komediopisarz, autor Wilków w nocy, Głupiego Jakuba i sztuki W małym domku, która była jego debiutem w roku 1904. W odcinkach „Gazety Wieczornej” umieszczałem w numerach świątecznych jego nowele, które mi jego przyjaciel Roger Battaglia przywoził z Wiednia. Pamiętam też dowcipną pocztówkę, którą mi pokwitował fejleton3 napisany o jego tomie prozy, drukowanym we Lwowie w tym czasie. Był w Rittnerze, też młodo zmarłym (1921), kompleks w rodzaju Conrada. I inne opory działały hamująco. Wychowany w Wiedniu, kraju prawie nie znał, rozwijając się pod skrzydłami bohemy wiedeńskiej. Pisał równie biegle po polsku i po niemiecku, premiery wystawiał w Warszawie, Lwowie i w Burgteatrze. Dręczyła go, dławiła niewola przy biurku ministerialnym. I z tej także nie zdołał się wyrwać, szamocąc się nieustannie. Gnębiła go i pognębiła obroża biurokracji, chociaż ministerialnej, prawdziwemu poecie jednakowo nienawistna.
W zakącie jakimś chałupina, mały drewniany, czysto pobielony domek, który ginie, zapada się, osiada w ziemi, widocznie brak mu fundamentów. Pierwszy krok do wnętrza to znaczy spadek poniżej poziomu drogi. Terkocąca wciąż księżniczka objaśnia:
– Namawiamy stale pannę Rittnerównę, żeby się wyprowadziła, ale i słyszeć nie chce o porzuceniu rodzinnego domku.
Tu pewno mieszkał małomiasteczkowy felczer, który postanowił wychrzcić swego syna, tu wzrastał ten syn i wraz z innymi dziećmi wyfrunął w świat. Opowiada mi o tym staruszka żwawa i ruchliwa. Myślę sobie, że znalazła się z bratem na przeciwnych krańcach: ona tu, na ojcowskiej grzędzie, dożywa lat swoich, on pognał w świat strojny, kuszący powodzeniem. I nie czuł się wcale szczęśliwszy od tej staruchy, wrastającej w ziemię wraz ze swą chałupinką.
Calość
http://www.cracovia-leopolis.pl/index.p ... rt&id=2232
Chodzi o pałac w Bursztynie (obecnie Ukraina)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bursztyn_%28miasto%29
Prawdopodobnie
Henryka Rittner
Data urodzenia: 1836-7-13
Data śmierci: 1933-1-9
http://www.nieobecni.com.pl/index.php?s=grob&id=167785
I jeszcze coś z genealogii po niemiecku
"Genealogie ↑
V →Eduard (1845–99), Prof. f. Kirchenrecht, Rektor d. Univ. Lemberg, 1895 Unterrichtsmin. in Wien, 1896/97 Min. f. Galizien im Kabinett Badeni, 1881 Mitgl. d. Poln. Ak. d. Wiss., Ehrenbürger v. Bursztyn (s. ÖBL), S d. Arztes Ignaz; M Helene Tarnawska († 1921); Geschw Maria Lenartowska (1877–1949, ⚭ Hugo Linhart-Lenartowski, Jurist, Dipl.), →Eduard (1882–1938), Jurist, Dipl.; – ⚭ Zofia Szwejkowska (1877–1945), Malerin; kinderlos".
Ostatnio zmieniony czw 22 maja 2014, 22:44 przez Sofeicz, łącznie zmieniany 2 razy.
- Czerkawska_Ewa

- Posty: 515
- Rejestracja: czw 25 lip 2013, 12:26
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 1 time