Sasin, Poszukuje ojca Lucjana
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Sasin, Poszukuje ojca Lucjana
T:"Poszukuje ojca Lucjana Sasina"
Tj. w temacie napisałem poszukuje ojca Lucjana Sasina wiem że matką Lucjana Sasina była niejaka Agnieszka Sasin. Chciałbym się spytać jaka jest możliwość odnalezienia nieślubnego ojca Lucjana Sasina który mógł się urodzić w okolicach przed i w roku 1860 w Jasienicy koło dzisiejszego Tłuszcza.
Pozdrawiam
Krzysztof
Tj. w temacie napisałem poszukuje ojca Lucjana Sasina wiem że matką Lucjana Sasina była niejaka Agnieszka Sasin. Chciałbym się spytać jaka jest możliwość odnalezienia nieślubnego ojca Lucjana Sasina który mógł się urodzić w okolicach przed i w roku 1860 w Jasienicy koło dzisiejszego Tłuszcza.
Pozdrawiam
Krzysztof
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Poszukuje ojca Lucjana Sasina
No co Wy, nigdy nie ma czegoś takiego jak "żadna szansa". Mizerna, ale jakaś jest. Najpierw trzeba znaleźć akt jego urodzenia i ustalić co dalej się działo z jego matką - czy wyszła za mąż czy też nie. Zakładam z Twojego pytania, że Lucjan nie został oficjalnie usynowiony. Rzeczywiście rozsądnie założyć wersję, że danych ojca się nie odnajdzie, ale najpierw trzeba sprawdzić dokumenty:-) Czasem pojawiają się jakieś dopiski, adnotacje, podejrzani świadkowie itd. i nieraz po bardzo długim czasie układają się takie rodzinne puzzle. Ja szukałem aktu urodzenia mojej prababci, która urodziła się przed ślubem jako panieńskie dziecko, wiele lat. Tutaj sytuacja była odwrotna - tzn. ojciec znany, tyle, że w akcie urodzenia o tym ojcu mowy nie było.
Pozdrowienia
Wiktor
Pozdrowienia
Wiktor
-
Szymański_Wojciech

- Posty: 336
- Rejestracja: wt 04 maja 2010, 12:00
Re: Poszukuje ojca Lucjana Sasina
Problem jest innej natury! W Genetece mamy przecież komplet akt z par. Św. Rocha w Jasienicy od końca XVIII do pocz. XX w. i nie ma tam nigdzie żadnego Sasina! Parafia owa jest b. często przywoływana przez Forumowiczów na stronie: NASZE PARAFIE. Lokalizacja jej jest j.w. Tak więc są 2 zagadki zamiast 1 ! Po pierwsze trzeba ustalić rzeczywiste miejsce urodzenia LUCJANA SASINA (może to inna, nie parafialna wieś!?). Tylko mając takie dane można zrobić krok dalej, w duchu sugerowanym przez Autora ostatniego tu wpisu. Bowiem w akcie urodzin mogą się rzeczywiście znajdować jakieś poszlaki co do osoby jego biologicznego ojca. Mógł nim być np zgłaszający fakt narodzin dziecka, tym bardziej jeśli występuje dodatkowo jako chrzestny: dodatkowa informacja może być w spisie rocznym. Czyli, sprawa beznadziejna nie jest, ale trzeba zacząć ją na nowo!Chris19Pl pisze:Tj. w temacie napisałem poszukuje ojca Lucjana Sasina wiem że matką Lucjana Sasina była niejaka Agnieszka Sasin. Chciałbym się spytać jaka jest możliwość odnalezienia nieślubnego ojca Lucjana Sasina który mógł się urodzić w okolicach przed i w roku 1860 w Jasienicy koło dzisiejszego Tłuszcza.
Pozdrawiam
Krzysztof
Życzę sukcesu
Wojciech Szymański
Re: Poszukuje ojca Lucjana Sasina
To chyba nie Lucjan Sasin urodził się w Jasienicy przed rokiem 1860, ale jego ojciec NN. Nie nosił nazwiska Sasin więc nic dziwnego, że pod takim nazwiskiem w indeksach z danej parafii go nie ma. Był NN i tak go można szukać jedynie.
Czyli musiałbym znaleźć akt urodzenia Lucjana Sasina potem dać komuś do przetłumaczenia jeżeli byłby napisany w innym języku niż polskim. A chciałbym się spytać czy w akcie małżeństwa Lucjana Sasina z Zofią z domu Radzką mógłby się pojawić bo mam jego akt małżeństwa z jego 2 żoną ale nie dokładnie jest przetłumaczony z rosyjskiego na polski. Dziękuje za cenne informacje i to że jest szansa na odnalezienie moich przodków do 8 pokolenia. Dziękuje bardzo jeszcze raz.
Pozdrawiam
Krzysztof
Pozdrawiam
Krzysztof
Masz problemy z tłumaczeniem z rosyjskiego? Wrzuć skan na forum to Ci przetłumaczę.
Jeżeli Lucjan Sasin był dzieckiem nieślubnym, nieuznanym dobrowolnie przez ojca to nie znajdziesz w jego metryce żadnych informacji na temat tego ojca. Będzie zapisane, że syn Agnieszki Sasin z niewiadomego ojca i koniec. A to co zasugerowano kilka postów wyżej, podejrzewanie świadków, chrzestnych, odnalezionych w spisach ludności sąsiadów to trochę komedia. Podejrzewać możesz wszystkich, włącznie z księdzem chrztu udzielającym, ale dowieść niczego nie dowiedziesz. Pozostaną fantazje. Skąd w ogóle ta determinacja? Do czego Ci ten ojciec tak bardzo potrzebny?
Jeżeli Lucjan Sasin był dzieckiem nieślubnym, nieuznanym dobrowolnie przez ojca to nie znajdziesz w jego metryce żadnych informacji na temat tego ojca. Będzie zapisane, że syn Agnieszki Sasin z niewiadomego ojca i koniec. A to co zasugerowano kilka postów wyżej, podejrzewanie świadków, chrzestnych, odnalezionych w spisach ludności sąsiadów to trochę komedia. Podejrzewać możesz wszystkich, włącznie z księdzem chrztu udzielającym, ale dowieść niczego nie dowiedziesz. Pozostaną fantazje. Skąd w ogóle ta determinacja? Do czego Ci ten ojciec tak bardzo potrzebny?
Dziękuje za odpowiedz. Jeżeli jest pani chętna do przetłumaczenia aktu ślubu Lucjana Sasina i Zofii Radzkiej to zaraz wrzucę na forum. Wie Pani jest szansa jeżeli gdzieś w współczesnej Polsce są potomkowie niektórych moich przodków to warto szukać i się spotkać i pogadać o naszych wspólnych przodkach. Skąd u mnie tyle determinacji, ponieważ mój dziadek w przyszłym roku skończy 90 lat i chciałbym mu zrobić niespodziankę czyli 1 zjazd rodzinny.
Pozdrawiam
Krzysztof
Pozdrawiam
Krzysztof
Witam
Byłem dzisiaj w Archiwum Diecezjalnym Warszawsko-Praskim i niestety ale brakuje troche roczników i przejrzałem wszystkie spisy i było dużo Sasinów ale mojego Lucjana jak wsiąkło tak nie ma aktów jego chrzcin, małżeństwa z Katarzyną Slendakówną, itd. itp. i tylko nadzieja jest ze w USC w Jasienicy koło Tłuszcza jest jego akt zgonu.
Byłem dzisiaj w Archiwum Diecezjalnym Warszawsko-Praskim i niestety ale brakuje troche roczników i przejrzałem wszystkie spisy i było dużo Sasinów ale mojego Lucjana jak wsiąkło tak nie ma aktów jego chrzcin, małżeństwa z Katarzyną Slendakówną, itd. itp. i tylko nadzieja jest ze w USC w Jasienicy koło Tłuszcza jest jego akt zgonu.
Krzysztof
akty były sporządzane w Klembowie.
Lucjan Sasin był synem Filipa Sasina i Agnieszki podał, iż ma 23 lata podczas swego ślubu zawartego dnia 13.11.1882 z Katarzyną Slędak - 18 letnią panną córką Ignacego i Franciszki. Wynika zatem że musiał urodzić się ok. 1859. tego zaś roku jego rodzice Filip Jakub Sasin ur. 1836 Kobiel,ochrzczony w par. Klembów akt nr 65/1836, syn Błażeja i Julianny z Mościckich, wiek rodziców: 31 i 25; zm. 01.12.1901 Jasienica, Klembów akt nr 215/1901 jako wdowiec) wziął ślub z 17.01.1859 w par Klembów akt nr 2/1859. Podał, że jest kawalerem lat 22 synem Błażeja i Julianny z Mościckich - gospodarzy zamieszkałych w Boruczy młoda zaś to Franciszka Opłotna panna lat 22, córka już zm. Stanisława i żyjącej Heleny ze Szlędaków, czyli ur. ok. 1838, zm. 06.05.1896 Klembów akt 65/1896). Świadkami ślubu byli: Michał Sasin lat 50 i Józef Opłotny lat 23 – obaj z Jasienicy. Pomimo tego, że LUCJAN SASIN był wnukiem HELENY ze Slędaków a jego żona córką IGNACEGO SLĘDAKA - syna Grzegorza Slendaka i Agnieszki Piwek - dyspensa nie była potzreba. Bez niej nie mógł zawrzeć drugiego małżeństwa z Zofią Radzką córką Ambrożego i Marianny Slędak, wniosek stąd, że Marianna Slędak i Helena Slędak musiały być blisko spokrewnione np. były siostrami lub Marianna była bratanica Heleny. Zachęcam do kontaktu ws. przodków Filipa.
Lucjan Sasin był synem Filipa Sasina i Agnieszki podał, iż ma 23 lata podczas swego ślubu zawartego dnia 13.11.1882 z Katarzyną Slędak - 18 letnią panną córką Ignacego i Franciszki. Wynika zatem że musiał urodzić się ok. 1859. tego zaś roku jego rodzice Filip Jakub Sasin ur. 1836 Kobiel,ochrzczony w par. Klembów akt nr 65/1836, syn Błażeja i Julianny z Mościckich, wiek rodziców: 31 i 25; zm. 01.12.1901 Jasienica, Klembów akt nr 215/1901 jako wdowiec) wziął ślub z 17.01.1859 w par Klembów akt nr 2/1859. Podał, że jest kawalerem lat 22 synem Błażeja i Julianny z Mościckich - gospodarzy zamieszkałych w Boruczy młoda zaś to Franciszka Opłotna panna lat 22, córka już zm. Stanisława i żyjącej Heleny ze Szlędaków, czyli ur. ok. 1838, zm. 06.05.1896 Klembów akt 65/1896). Świadkami ślubu byli: Michał Sasin lat 50 i Józef Opłotny lat 23 – obaj z Jasienicy. Pomimo tego, że LUCJAN SASIN był wnukiem HELENY ze Slędaków a jego żona córką IGNACEGO SLĘDAKA - syna Grzegorza Slendaka i Agnieszki Piwek - dyspensa nie była potzreba. Bez niej nie mógł zawrzeć drugiego małżeństwa z Zofią Radzką córką Ambrożego i Marianny Slędak, wniosek stąd, że Marianna Slędak i Helena Slędak musiały być blisko spokrewnione np. były siostrami lub Marianna była bratanica Heleny. Zachęcam do kontaktu ws. przodków Filipa.
Błażej Sasin był synem Szymona Sasina i Anny z Gajców - zyjących we wsi Kobiel w par. Klembów. Szymon Sasin był synem Grzegorza Sasina i Małgorzaty Kubuj - żyjących we wsi Miedzyleś w par. Klembów. Grzegorz Sasin był natomiast synem Antoniego Sasina i Konstancji z Koźlików. Nie wiem skąd ur. ok. 1730 Antoni wziął się we wsi Miedzyleś, bowiem akty z XVIII w. są skąpe w podawaniu informacji.
Sasinowie to na pewno ród staropruski, który z czasem osiedlił się na mazowszu. Na mazowszu, zwłaszcza w okolicach Tłuszcza, Radzymina i Klembowa jest ich bardzo dużo.
Sasinowie to na pewno ród staropruski, który z czasem osiedlił się na mazowszu. Na mazowszu, zwłaszcza w okolicach Tłuszcza, Radzymina i Klembowa jest ich bardzo dużo.