Znałem tą Panią osobiście. Była "przyszywaną" babką mojej żony. Problem z nią polegał na tym, ze nikt tak naprawdę nie potrafił powiedzieć skąd Eugenia pochodziła, gdzie się urodziła, kim byli jej rodzice itp. Sama dużo nie mówiła, miała problemy z pamięcią. Została przygarnięta przez rodzinę żony niemal z ulicy...i tak już się została. Zmarła w 1986 roku. Będą teraz na cmentarzu obiecałem żonie ze spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej na temat jej Babki. I sprawa nabrała niesamowitego przyśpieszenia
http://kpbc.ukw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=37158
Okazuje się, że Eugenią władze powiatu szubińskiego interesowały się już w 1930 roku. Niesamowita chistoria. Czy możliwe jest według Was poznanie dalszych losów Eugenii. Zanim zamieszkała z moimi teściami żyła w Łeczycy. Tyle wiem. Co można w tej sprawie jeszcze zrobić?
Pozdrawiam
Paweł
* moderacja tytułu [Sianin_1948]
