Cudowna dyskusja sie rozwinela o Mieszku, ale chcialbym to zostawic na inny watek. A tymczasem raz jeszcze przywolam moje pytanie, ktore w meandrach genealodzy.pl byc moze przyda sie tez innym, ktorzy doszli do sciany ksiag metrykalnych...:
Co daje mi wiedza, ze Fabian Swinarski byl wlascicielem kamienicy w XVIII wieku (ksiegi miejskie? ale jakie i czego tam szukac?), ze byl majstrem piwowarem (ksiegi cechów?) i zmarl w 1803 w parafii Sw. Andrzeja (zachowany testament?). Jako ze to dla mnie kompletny poczatek szukania w aktach pozametrykalny, bede wdzieczny bardzo za konkretne wskazowki
Ja na prawde nie wiem nawet ktora ksiege wziac do reki a AGAD mam rzut beretem od siebie...
Takoz, zamiast wymieniac sie przodkami do piasta kolodzieja, poprzez moja skromna osobe, ci ktorzy maja te wiedze, niechaj podziela sie nia, od czego zaczac..Zadalem konkretne pytania, i mysle, ze to sa pytania, przed ktorymi niejeden z nas stanie w pewnym momencie (nota bene to pytanie zadalem panu Pszczolkowskiemu na forgenie kiedys, dostalem odpowiedz, by szukac w AGAD, a na reszte nie ma czasu, przykre to, ja ze swoja, watla bo watla, metryklana, 15-letnia wiedza dziele sie jak moge, ale widocznie, Ci co maja najwieksza wiedze, strzega jej, jak moga. Wiem, ze sa ludzie, ktorzy, maja heraldyke i Bonieckiego w malym palcu, ale nie potrafie zrozumiec, jak mozna zrobic sobie podpis w wizytowce "Prosze nie slac do mnie wiadomosci prywatnych,
tylko zakladac nowe watki w powyzszym dziale" - na ktore odpowiedz jest prosze szukac w ksiegach grodzkich).
ojjj, troche zolci sie polalo, ale to tak z boku obserwacje, czlowieka, ktory wspoltworzyl caly ten swiatek geneo w Polsce...
Coz, 2 lata administrownia genpolem, wspolzalozycielstwo forgenu i wlasciwie WTG, nie obliguje mnie zapewnie do zadawania jakichkolwiek pytan, bo powinienem byc alfa i omega... Za takiego nigdy sie nie uwazalem, ale zawsze, i mam nadzieje, ze niektorzy, to wiedza, probowalem pomagac ludziom. dzis to nie ma znaczenia zapewne, nikt pewnie nie pamieta ciekawych ale i nielatwych czasow poczatkow genalogii w Posce za genpolu, kiedy ksiegi metrykalne online byly li tylko utopia kilku zapalencow (choc wtedy naawet Tomek nie przewidywal takiego rozwoju sytuacji - to byl 2007 rok - i poza kilkoma ksiegami na ameykanskich blogach wszystko bylo jedynie dostepne w archiwach panstwowych - w tym miejscu dziekuje Ci Jacku, za gigantyczma prace, ktora zrobiles dla polskiego geneo, mysle, ze bez Ciebie i bez PTG bylibysmy wciaz w geneoearcheologii internetowej, byc moze gdyby nie moje bardzo skomplikopwame losy rodzinne, przygody z Wielkoplska, dzis, wspolpracowalibysmy na polu rozszerzania reklamowego genalogii w Polsce, ale nie udalo sie, pretensje nie do mnie tylko do kogos z pieknej Wielkopolski).
Ot taka gorzka uwaga, czlowieka, ktory wycofal sie z wyzszych sfer geneo, ale wciaz obserwuje to z boku...
pozdrawiam
Maciek (kion - moze niektorzy pamietaja tego nicka).
ps. specjalne pozdrowienia dla Lucji, ktorej usmiech pamietam z 1 spotkania PTG a i dla Bozeny, ktora, tez mialem przyjemnosc poznac na zywo. Ot czasy, pelne ciekawych wspomnien z przeszlosci. Nie mialem zamiaru pisac tego posta, sam sie napisal, moze to tylko dywagacje osoby z przeszlosci, ktorej nikt nie pamieta, ale zawsze probowalem, nawet jeszcze za genpolu, jka najbardziej merytorycznie dochodzic go meritum sprawy, a jako ze geneo "zabookowala" sie u mnie po wsze czasy, wiec i pewnie nie mozna non-stop udwac ze sie jest entuzjasta od 15 lat, ktory nigsy nie mial zwiazku z tym ciekawym swiatkiem sfer geneo.
ps.2 dobrze, napisze, skoro juz sie przyznalem, kim jestem, Wojtku (WTG), ze swieca szukac takiego czlowieka jak Ty. Respect.
a teraz jesli sa chetni, mozemy wrocic do wywodu przodkow do Mieszka. Jesli ktos chetny, tez taki mam (od Łaszczyńskich, Kobyłeckich i Morawskich - niestety, moi, Podstolscy, byli Zydami, wybaczcie, Mieszko sie zapodzial...
ps3. przynajmniej wg SGKP Brzeziny w powiecie siennickim nie istnieja...