Autorzy indeksów
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Ja mam pare pytan technicznych:
1. Dlaczego nie mozna miec kwarendy z obu baz? nie mogloby to wygladac tak?
- pierwsza kolumna kto XXX
- druga kolumna indeksy przed 1.1.2014 (albo inny punkt referencyjny - i.e. indeksy ze skorowidzow)
- trzecia kolumna pelne/nowe indeksy
- total - i wedlug tego ranking
2. Jezeli cos takiego by sie podobalo wiekszosci, i jak to zostalo wczesniej powiedziane wymagany jest nowy kod, czy mozna wiedziec dokladnie w czym jest baza robiona, i w jaki jezyku kod jest potrzebny, jak nie jestem programista ale u siebie mam paru magikow moze cos podpowiedza. Moze rowniez, jest tez ktos na forum kto ma w rodzinie/znajomego, kto by podpowiedzial co techinicznie mozna zrobic.
PS uprzejmie bym rowniez prosila o poprzestanie obrzucania sie wzajemnie blotem, bo:
a) nikomu to nie sluzy
b) nikt do konca nie bedzie znal pradziwego obrazu tego co sie dzieje za kulisami ... wiec bedziemy stawac po stronie moze nie zawsze tej niewinnej
c) az mi sie nie chce wiecej czytac tego forum ...
1. Dlaczego nie mozna miec kwarendy z obu baz? nie mogloby to wygladac tak?
- pierwsza kolumna kto XXX
- druga kolumna indeksy przed 1.1.2014 (albo inny punkt referencyjny - i.e. indeksy ze skorowidzow)
- trzecia kolumna pelne/nowe indeksy
- total - i wedlug tego ranking
2. Jezeli cos takiego by sie podobalo wiekszosci, i jak to zostalo wczesniej powiedziane wymagany jest nowy kod, czy mozna wiedziec dokladnie w czym jest baza robiona, i w jaki jezyku kod jest potrzebny, jak nie jestem programista ale u siebie mam paru magikow moze cos podpowiedza. Moze rowniez, jest tez ktos na forum kto ma w rodzinie/znajomego, kto by podpowiedzial co techinicznie mozna zrobic.
PS uprzejmie bym rowniez prosila o poprzestanie obrzucania sie wzajemnie blotem, bo:
a) nikomu to nie sluzy
b) nikt do konca nie bedzie znal pradziwego obrazu tego co sie dzieje za kulisami ... wiec bedziemy stawac po stronie moze nie zawsze tej niewinnej
c) az mi sie nie chce wiecej czytac tego forum ...
Pozdrawiam Agnieszka
Szukam:
Zynówka, Ostrowska- Podlasie
Józef Koziołkiewicz ok 1813 - 1893 + Julianna Rudnicka ok 1817 -? mogielnickie
Katarzyna Zdrojewska ok 1809 -1868 Wielkopolska
Urban Karski - Sokołów (łódzkie) i okolice
Szukam:
Zynówka, Ostrowska- Podlasie
Józef Koziołkiewicz ok 1813 - 1893 + Julianna Rudnicka ok 1817 -? mogielnickie
Katarzyna Zdrojewska ok 1809 -1868 Wielkopolska
Urban Karski - Sokołów (łódzkie) i okolice
- WaldemarChorążewicz

- Posty: 1519
- Rejestracja: sob 12 gru 2009, 10:37
Autorzy indeksów
Nie ma tego złego co by na dobre wyszło
Uważam ,że ta dyskusja( nikt tu nikogo nie obrażał)
uswiadomiła nam jedno.
Nie można liczyć na rozwiązanie kryzysu przez
władze PTG.
Jesteśmy zmuszeni to wykonać we własnym zakresie.
Wyjściem z sytuacji jest osiągnięcie kompromisu przez
1 Wzmocnienie personalne obsady Geneteki i Metryk .
a podział terytorialny przypadający na poszczególne osoby.
b ograniczenie pracochłonnych działań np.linkowanie do metryk ,szukaj w archiwach itp
2 Dobrowolne zrzeczenie się ID
Osobiście zgłaszam się do prowadzenia działu w Genetece (prośba o przeprowadzenie szkolenia przez Michała).
Porozmawiam z kilkoma osobami o akces do..grupy Sebastiana(należy tu dokładnie określić zakres działania i ich kompetencje).
Odrzućmy swary i różnice zdań.Będę nadal indeksował dla Geneteki pod ps.incognito"(to mój kompromis).
Zgłoszenia dotyczące pomocy prosze skierować na mój adres mailowy ,,wchorazewicz małpa gmail.com
Waldek
Uważam ,że ta dyskusja( nikt tu nikogo nie obrażał)
uswiadomiła nam jedno.
Nie można liczyć na rozwiązanie kryzysu przez
władze PTG.
Jesteśmy zmuszeni to wykonać we własnym zakresie.
Wyjściem z sytuacji jest osiągnięcie kompromisu przez
1 Wzmocnienie personalne obsady Geneteki i Metryk .
a podział terytorialny przypadający na poszczególne osoby.
b ograniczenie pracochłonnych działań np.linkowanie do metryk ,szukaj w archiwach itp
2 Dobrowolne zrzeczenie się ID
Osobiście zgłaszam się do prowadzenia działu w Genetece (prośba o przeprowadzenie szkolenia przez Michała).
Porozmawiam z kilkoma osobami o akces do..grupy Sebastiana(należy tu dokładnie określić zakres działania i ich kompetencje).
Odrzućmy swary i różnice zdań.Będę nadal indeksował dla Geneteki pod ps.incognito"(to mój kompromis).
Zgłoszenia dotyczące pomocy prosze skierować na mój adres mailowy ,,wchorazewicz małpa gmail.com
Waldek
- bozenabalaw

- Posty: 248
- Rejestracja: śr 02 sty 2008, 13:56
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
- WaldemarChorążewicz

- Posty: 1519
- Rejestracja: sob 12 gru 2009, 10:37
Autorzy indeksów
Bożenko ,zaczynamy w tej dyskusji tracić
energię.Biegamy jak pies za własnym ogonem
Moim celem jest zapalanie wiecznie palących się świeczek dla tych ,których już nie ma wśród nas.
Nie podobaja mi się rózne sprawy i o tym pisałem.Nie zmieniam zdania.
Ale to ciągłe rozprawianie ,a nie załatwienie problemu działa
destrukcyjnie.
Wiesz ..moja Mama dzisiaj otrzymała wyniki badań po ciężkiej operacji .
Okazało się ,że rak nie wykazuje aktywności.
Zdałem sobie sprawę z tego co jest dla mnie najważniejsze. Robię to dla niej ,dla taty i dla innych ..nie dla siebie. Procenty ,pseudonimy ,rankingi mam w...głebokim poważaniu.
To nasz wspólny dorobek ,nie PTG,zróbmy krok do przodu.Zostawmy swoje urazy i ambicje (chociaż na chwilę
)
Waldek
energię.Biegamy jak pies za własnym ogonem
Moim celem jest zapalanie wiecznie palących się świeczek dla tych ,których już nie ma wśród nas.
Nie podobaja mi się rózne sprawy i o tym pisałem.Nie zmieniam zdania.
Ale to ciągłe rozprawianie ,a nie załatwienie problemu działa
destrukcyjnie.
Wiesz ..moja Mama dzisiaj otrzymała wyniki badań po ciężkiej operacji .
Okazało się ,że rak nie wykazuje aktywności.
Zdałem sobie sprawę z tego co jest dla mnie najważniejsze. Robię to dla niej ,dla taty i dla innych ..nie dla siebie. Procenty ,pseudonimy ,rankingi mam w...głebokim poważaniu.
To nasz wspólny dorobek ,nie PTG,zróbmy krok do przodu.Zostawmy swoje urazy i ambicje (chociaż na chwilę
Waldek
Ostatnio zmieniony czw 31 lip 2014, 14:35 przez WaldemarChorążewicz, łącznie zmieniany 1 raz.
Autorzy indeksów
Popieram wszystkie głosy rozsądku 
Ranking traktowałam zawsze jako niedoścignione ilości indeksów sporządzone przez indeksujących znajdujących się na liście powyżej mojej pozycji
a więc motywacyjnie. Chętnie zrezygnuję z rankingu a indeksować nadal będę (z nałogu tak szybko nie zrezygnuję).
pozdrawiam
Jolanta Klass
Ranking traktowałam zawsze jako niedoścignione ilości indeksów sporządzone przez indeksujących znajdujących się na liście powyżej mojej pozycji
pozdrawiam
Jolanta Klass
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Autorzy indeksów
wózek warto pchać dalej - geneteka jest pożyteczna i tego nie trzeba udowadniać.
Nie trzeba udowadniać też, że każda praca na jej rzecz jest ważna.
Może będę miał kwalifikacje aby pomóc w administracji (wiadomo jak się ze mną skontaktować
.
Ale
nie sprowadzajcie proszę sprawy liczby zindeksowanych aktów do prymitywnego rankingu (kto od kogo lepszy).
Dla wielu osób biorących w dyskusjach to nie ten czynnik był ważny przy patrzeniu się na te liczby i to czasami było wyraźnie wyartykułowane.
Też wiele osób z nas nie jest najmłodszych i ma trochę inną perspektywę na pozostawienie śladu na ziemi po sobie.
Nie trzeba udowadniać też, że każda praca na jej rzecz jest ważna.
Może będę miał kwalifikacje aby pomóc w administracji (wiadomo jak się ze mną skontaktować
Ale
nie sprowadzajcie proszę sprawy liczby zindeksowanych aktów do prymitywnego rankingu (kto od kogo lepszy).
Dla wielu osób biorących w dyskusjach to nie ten czynnik był ważny przy patrzeniu się na te liczby i to czasami było wyraźnie wyartykułowane.
Też wiele osób z nas nie jest najmłodszych i ma trochę inną perspektywę na pozostawienie śladu na ziemi po sobie.
- bozenabalaw

- Posty: 248
- Rejestracja: śr 02 sty 2008, 13:56
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
Autorzy indeksów
Tu Waldku masz rację. Indeksacja jest jak narkotyk. Nie możemy przestać. Ja pomimo tego, że w genetece nie znalazłam jeszcze nikogo z mojej rodziny (chyba, że sama umieściłam) to nadal indeksuję, a tu tylko zaglądam. To jest bardzo ważna praca dla wielu osób poszukujących swoich korzeni. Tylko złości mnie głupota i rankingi. Po co?
Serdeczności Bożena Balawender
Witam,
Czy rezygnacja z podliczania swoich indeksów polega na nie wpisywaniu swego ID w tabeli? To ja też nie chce być wpisany na listę z punktami, ilościami czy też procentami. Chce indeksować kolejny rocznik urodzeń św.Aleksandra w Warszawie do kogo się zgłosić? Mam trochę czasu, i chcę go pożytecznie wykorzystać
Pozdrawiam,
Rutar
Czy rezygnacja z podliczania swoich indeksów polega na nie wpisywaniu swego ID w tabeli? To ja też nie chce być wpisany na listę z punktami, ilościami czy też procentami. Chce indeksować kolejny rocznik urodzeń św.Aleksandra w Warszawie do kogo się zgłosić? Mam trochę czasu, i chcę go pożytecznie wykorzystać
Pozdrawiam,
Rutar
pozwole sobie zacytowac, bo slow wlasnych mi brakuje;moyra777 pisze: PS uprzejmie bym rowniez prosila o poprzestanie obrzucania sie wzajemnie blotem, bo:
a) nikomu to nie sluzy
b) nikt do konca nie bedzie znal pradziwego obrazu tego co sie dzieje za kulisami ... wiec bedziemy stawac po stronie moze nie zawsze tej niewinnej
c) az mi sie nie chce wiecej czytac tego forum ...
wszyscy ci, ktorym tak strasznie zalezy na punktach, pozycjach, wyscigu, prosze bardzo podzielic sie moimi punktami, wiele tego nie bedzie ale ranking wam choc troche podskoczy (pozycja 206) i bedziecie mieli darmowy zastrzyk motywacji
szacunek stracic mozna do copokiektorych czytajac te bzdury
Pozdrawiam,
kasiek
szukam:
Lange, Freundt, Schachtschneider, Wundersee, Lucius - Lodz, Tomaszow, Piotrkow i okolice
Broll, Kus, Pyka - Slask, opolskie
Stryczek, Zuchnicki - Krakow i okolice
kasiek
szukam:
Lange, Freundt, Schachtschneider, Wundersee, Lucius - Lodz, Tomaszow, Piotrkow i okolice
Broll, Kus, Pyka - Slask, opolskie
Stryczek, Zuchnicki - Krakow i okolice
-
Michał_Golubiński

- Posty: 244
- Rejestracja: pn 06 lip 2009, 09:24
Mam wrażenie, że niektórzy chyba zupełnie zapomnieli po co to wszystko robimy. Przecież poszło tu o zupełną błahostkę zamienienia liczb na procenty. Może wszyscy postawmy sobie samym pytanie po co indeksuje. Ja nie mam problemu żeby na nie odpowiedzieć - po pierwsze mam w tym interes a po drugie to lubię. A ten interes to szukanie przodków.
Longinie, zarzucasz nie dokańczanie całego materiału z parafii, czego ja zupełnie nie rozumiem. Przecież jeśli nie interesują mnie metryki młodsze niż 1850 to po co mam je indeksować, zindeksuje tylko materiał np. od 1808 do 1850 i biorę kolejne roczniki z parafii która mnie interesuje. Możesz tego nie rozumieć, ale takie mam podejście. Indeksacja pomaga mi znajdować przodków lub uzupełniać o nich informacje a przy okazji pomagać innym.
Każdy ma swoje podejście do tego tematu, jedni robią dla siebie, drudzy odwdzięczają się za zindeksowanie swoich parafii indeksując inne, a jeszcze inni robią to, bo po prostu lubią. Te cele oczywiście mogą się łaczyć ze sobą jak i z rywalizacją o liczby. Ja na chwilę obecną widzę dla siebie interes w indeksowania nie przeliczalny na liczby, ale w innych dziedzinach liczby są dla mnie bardzo ważne, są nawet podstawą działania. To normalne dla nas, że lubimy rywalizować, stawiać sobie jakieś cele, które można bardzo prosto określić liczbami. Od dawno już wiadomo, że to tak działa i z tego punktu widzenia zniesienia wartości liczbowych jest błędem, ale to co się zaczyna wyprawiać w tym temacie to jakiś absurd. Najlepiej po obrażajmy się na siebie jak małe dzieci o taką pierdółkę.
Doszliśmy do tego że siekierke zamieniliśmy na kijek. Indeksy przecież nadal będą znikać, kwestia jedynie, że nie widać tego liczbowo, z czym zgodzę się, bo jest dosyć logicznę, że tak nie boli. Tylko że de facto to rozwiązanie nie zapobiega ich znikaniu.
Pozdrawiam
Michał
Longinie, zarzucasz nie dokańczanie całego materiału z parafii, czego ja zupełnie nie rozumiem. Przecież jeśli nie interesują mnie metryki młodsze niż 1850 to po co mam je indeksować, zindeksuje tylko materiał np. od 1808 do 1850 i biorę kolejne roczniki z parafii która mnie interesuje. Możesz tego nie rozumieć, ale takie mam podejście. Indeksacja pomaga mi znajdować przodków lub uzupełniać o nich informacje a przy okazji pomagać innym.
Każdy ma swoje podejście do tego tematu, jedni robią dla siebie, drudzy odwdzięczają się za zindeksowanie swoich parafii indeksując inne, a jeszcze inni robią to, bo po prostu lubią. Te cele oczywiście mogą się łaczyć ze sobą jak i z rywalizacją o liczby. Ja na chwilę obecną widzę dla siebie interes w indeksowania nie przeliczalny na liczby, ale w innych dziedzinach liczby są dla mnie bardzo ważne, są nawet podstawą działania. To normalne dla nas, że lubimy rywalizować, stawiać sobie jakieś cele, które można bardzo prosto określić liczbami. Od dawno już wiadomo, że to tak działa i z tego punktu widzenia zniesienia wartości liczbowych jest błędem, ale to co się zaczyna wyprawiać w tym temacie to jakiś absurd. Najlepiej po obrażajmy się na siebie jak małe dzieci o taką pierdółkę.
Doszliśmy do tego że siekierke zamieniliśmy na kijek. Indeksy przecież nadal będą znikać, kwestia jedynie, że nie widać tego liczbowo, z czym zgodzę się, bo jest dosyć logicznę, że tak nie boli. Tylko że de facto to rozwiązanie nie zapobiega ich znikaniu.
Świetnie opisanie problemu przez Maćka. A co z indeksami z różnych źródeł? Przecież wiemy, że sporadycznie to prawda, ale jednak występują mniejsze lub większe różnice np. między oryginałem a duplikatem. Oczywiście, fajnie, że ktoś nadsyła rozbudowane indeksy i ja jako osoba, której indeksy będą podmieniane nie mam nic przeciwko, nawet lepiej, bo jak wyżej pisałem więcej dla mnie korzyści, ale sytuacje jak wyżej opisane przez Maćka są problemem. Nie wiem jak wygląda w praktyce, bo jeśli indeks Elizy ma być podmieniany, bo ktoś uzupełnił o daty, to podejrzewam, że jest w nim parę % więcej błędów niż w indeksie Elizy. Osobiście nie mam nic przeciwko, żeby ktoś uzupełnił mój indeks, ale w przypadku kiedy robi to z tego samego źródła. Inaczej nie ma sensu, tak samo jak są różne wydania książek, tak są i różne materiały teoretycznie z tego samego źródła i są w nich różnice. To jest problem realny i nad tym się trzeba zastanowić, a to czy dodawać pkt. czy sumować indeksy to naprawdę nie jest już teraz najważniejsze. Oczywiście dochodzimy znowu do tego, że brakuje osób do pomocy Marcie i Sebastianowi stąd i biorą się problemy, pomyłki, przemęczenie i zniechęcenie, a czy ktoś oprócz Waldka zgłosił się pomocy? A może przegapiłem?keret pisze:
W czym przeszkadza funkcjonowanie dwóch a może nawet trzech DROGOWSKAZÓW w genetece do jednego dokumentu ?
przykład :
1. akt chrztu Jana Kowalskiego akt 5 z roku 1800 indeks z raptularza np. przechowywany w AD Kielce
2. akt chrztu Jana Kowalskiego akt 5 z roku 1800 indeks z dokumentu opisowego (indeks rozbudowany) np. przechowywany w AP Kielce
3. akt chrztu Jana Kowalskiego akt 5 z roku 1800 indek ze spisu ludnosci przechowywany w AP Kraków
Każdy z tych trzech dokumentów opisuje jedno zdarzenie który zostawisz ? a który wyrzucisz ?
Na jakiej postawie stwierdzisz że indeksy (potocznie mówiąc zrobione na podstawie sumariuszy) są gorsze od tych rozbudowanych ?
Są gorsze bo zawierają mniej informacji ? a może są lepsze bo zawierają mniej błędów w nazwiskach bo ten który je opracował bardziej się przyłożył a Ty je podmieniasz ?.
Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego że indeksy rozbudowane są lepsze od wyszukiwarkę ale i tak efekt koncowy jest ten sam jak przy indeksach (potocznie mówiąc zrobionych na podstawie sumariuszy) poszukiwacz dostaje DROGOWSKAS gdzie ma szukać źródłowego dokumentu bądź jego kopii w kórym znajdzie wszystkie interesujące go informacje bez względu czy skorzysta z indeksu rozbudowanego czy prostego.
Maciej Terek
Pozdrawiam
Michał
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
-
Michał_Golubiński

- Posty: 244
- Rejestracja: pn 06 lip 2009, 09:24
- Komorowski_Longin

- Posty: 824
- Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
- Lokalizacja: Parafia Tarczyn
Re: Autorzy indeksów
Michale (korekta)Markowski_Maciej pisze:wózek warto pchać dalej - geneteka jest pożyteczna i tego nie trzeba udowadniać.
Nie trzeba udowadniać też, że każda praca na jej rzecz jest ważna.
Może będę miał kwalifikacje aby pomóc w administracji (wiadomo jak się ze mną skontaktować.
1 - To tak dla przypomnienia.
2 - A to moje słowa - Najlepszymi przykładami takiej działalności jest podejmowanie indeksacji danej parafii, nie dokończenie dostępnych materiałów i zaczynanie innej, widać jak na dłoni prywatę. I nic w tym złego jeśli to na "użytek własny", ale niedopuszczalny i nie moralny gdy pod płaszczykiem wolontariatu celem jest komercja, proszę bardzo rób to ale przyznaj jaki twój cel, to nic złego.
3 - Najlepiej jakby nie było żadnych wskaźników, ani liczbowych ani procentowych, wystarczyła by jakaś forma zaznaczenia że dana osoba bierze lub brała udział w procesie dygitalizacji i indeksacji.
Pozdrawiam Longin.
Ostatnio zmieniony czw 31 lip 2014, 18:40 przez Komorowski_Longin, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
a dla mnie bardziej "całością" jest np zakres 'wszystkie małzeństwa z powiatu X z lat RRRR1-RRRR2
niż "wszystko co jest z danej parafii z acłego zakresu"
ba! i potrafię to udowodnić:)!!
czyli bardziej czuję, że materiał jest porzucony w przypadku skakania po wszystkim typach aktów po 240 latach niz skupienie się na zakresie czasowym ściślej określonym z pewnego regionu
ba!
jako użytkownik wolę żeby niełacińskojęzyczny "porzucił" łacińskie metryki (tj zostawił bieglejszym) niż czuł się zobowiazany do pwisania "jak się wydaje" calości (bo parafia ta sama)
jako yżtkownik wręcz życzyłbym sobie, żeby rosysjkojęzyczni indeksatorzy "porzucali" akta (tym bardziej skorowidze!) polskojęzyczne - bezczelnie przechodząc w inny zakres terytorialny (ale w 1868-1915 -na ogół)
podobnie z niemieckim:)
i co mi zrobisz?:)
podtrzymuję, że ejstem w stanie udowodnić (no bardzo bardzo uprawdopodbnić), że bardziej "całością" jest zestaw np małżeństw z 30 lat z jednego dekanatu z jednego wyznania
także z pubktu widzenia szukającego informacji
pozdrawiam, życzę zdolności do popatrzenia z innego kąta:)
niż "wszystko co jest z danej parafii z acłego zakresu"
ba! i potrafię to udowodnić:)!!
czyli bardziej czuję, że materiał jest porzucony w przypadku skakania po wszystkim typach aktów po 240 latach niz skupienie się na zakresie czasowym ściślej określonym z pewnego regionu
ba!
jako użytkownik wolę żeby niełacińskojęzyczny "porzucił" łacińskie metryki (tj zostawił bieglejszym) niż czuł się zobowiazany do pwisania "jak się wydaje" calości (bo parafia ta sama)
jako yżtkownik wręcz życzyłbym sobie, żeby rosysjkojęzyczni indeksatorzy "porzucali" akta (tym bardziej skorowidze!) polskojęzyczne - bezczelnie przechodząc w inny zakres terytorialny (ale w 1868-1915 -na ogół)
podobnie z niemieckim:)
i co mi zrobisz?:)
podtrzymuję, że ejstem w stanie udowodnić (no bardzo bardzo uprawdopodbnić), że bardziej "całością" jest zestaw np małżeństw z 30 lat z jednego dekanatu z jednego wyznania
także z pubktu widzenia szukającego informacji
pozdrawiam, życzę zdolności do popatrzenia z innego kąta:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
