Ciekawostka

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: dorocik133 »

Janino!
Często spotyka się zapisy, że dziecko zostało ochrzczone (data i godzina) przez księdza XY (imie i nazwisko). Tutaj w żadnym z akt taka informacja się nie pojawia. Można więc domniemywać, że godzina zgłoszenia jest godziną chrztu. Ale wtedy dziecko już nie żyje.
Dla mnie jedynym logicznym rozumowaniem jest określona formuła zapisów czyli tzw. SZTAMPA.
Akta łacińskie były mniej dokładne, jeżeli chodzi o informacje, ale podawały chrzest z wody. Może tu też taka sytuacja zaistniała. Ale z drugiej strony wyraźnie pisze o OKAZANIU DZIECIĘCIA o godz. 11, które już (wedle aktu zgonu) od 7 godzin nie żyje. No i długość życia też się nie zgadza.
Pozdrawiam

Dorota
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

dorocik133 pisze:Janino!
Często spotyka się zapisy, że dziecko zostało ochrzczone (data i godzina) przez księdza XY (imie i nazwisko). Tutaj w żadnym z akt taka informacja się nie pojawia. Można więc domniemywać, że godzina zgłoszenia jest godziną chrztu. Ale wtedy dziecko już nie żyje.
Dla mnie jedynym logicznym rozumowaniem jest określona formuła zapisów czyli tzw. SZTAMPA.
Akta łacińskie były mniej dokładne, jeżeli chodzi o informacje, ale podawały chrzest z wody. Może tu też taka sytuacja zaistniała. Ale z drugiej strony wyraźnie pisze o OKAZANIU DZIECIĘCIA o godz. 11, które już (wedle aktu zgonu) od 7 godzin nie żyje. No i długość życia też się nie zgadza.
No właśnie Doroto! Z aktu zgonu wynika, że dziecko urodziło się poprzedniego dnia o godzinie 11 ale WIECZOREM i żyło tylko 5 godzin, więc godzina zgonu 4 rano następnego dnia jest zgodna.
Wygląda na to, że coś pokręcono w akcie chrztu gdzie podano, że urodziło się o 11 rano, a chrzest był równo 1 dobę później, czyli po śmierci dziecka.
Mam dwie hipotezy:
1) Nie odnotowano chrztu dziecka, który odbył się wcześniej i zapisano dopiero przy zgłoszeniu śmierci wg stałego szablonu, ale bez prawidłowych dat i godzin.
2) Słabe dziecko było jednak chrzczone z wody zaraz po urodzeniu i mogło mieć godny pogrzeb, bo inaczej chowano nie chrzczone dzieci pod płotem cmentarza więc metrykę należało sporządzić.

Była taka sytuacja u moich pradziadków Lachowiczów ze słabą i niedługo po porodzie zmarłą dziewczynką w 1873 roku, ale zapisano fakt chrztu z wody oraz brak chrzestnych. Ja także byłam chrzczona z wody w klinice w Łodzi, ale po pół roku skoro przeżyłam był uroczysty chrzest w Kościele.
Zwykle rodzice i położne widziały jaki jest stan dziecka i słabe po trudnym porodzie były chrzczone z wody wiec najbardziej do tego się skłaniam, a z datami i danymi w metrykach bywał nieraz wielki bałagan.

Pozdrawiam
Janina
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3370
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: kwroblewska »

Czytam to tak jak Włodek, 11 lutego o 11 rano stawił się i zgłosił….urodzenie i zgon

W akcie zgonu zapisano –tak to odczytuję ..że o 4 rano zmarła Marianna pięć godzin od urodzenia, nie doliczam się 7 czy 17 godzin
czyli raczej przypuszczałabym, że Marianna urodziła się o 11 wieczorem [w akcie rano] i zmarła o 4 rano [5 godzin].

Mnie kilkakrotnie w archiwach kościelnych zwrócono uwagę, że akta stanu cywilnego to są zapisy urodzenia dziecka a nie chrztu, a w księgach kościelnych mamy zwrot ochrzciłem dziecię imieniem…, bo dla koscioła ważny jest chrzest dziecka.

___
Krystyna
Daras66

Sympatyk
Posty: 26
Rejestracja: czw 27 mar 2014, 14:53
Lokalizacja: Sopot

Post autor: Daras66 »

Ciekawostka w tym watku jest to że 130 lat temu ktoś spisujący akt mówiąc kolokwialnie "dał ciała" w zapisie a dziś wywiązała się nieprzyjemna podjazdówka która chyba nikomu czytającemu forum nie poprawia samopoczucia.Cały czas się łudzę, źe to forum jest miejscem w którym uźytkownicy będą się wspierać i jednoczyć w rozwiązywaniu zagadek naszej skomplikowanej przeszłości i jest co cel nadrzędny.Przykre to, źe ewentualne awersje do innych użytkowników forum nie są rozstrzygane poprzez pw bądź e-mail.I gwoli wyjaśnienia nie jestem niczyim stronnikiem tylko bezstronnym uźytkownikiem który chce by to forum gniazdem przyjaciół.
pozdrawiam
Darek
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

Post autor: Bozenna »

Dorota,
A moze poprostu ksiadz spisal te dwa akty niedbale ?
Nie przywiazal wystarczajacej uwagi do daty urodzenia dziecka, do daty (godziny) jego chrztu, pomylil z godzina zgonu i zrobil sie balagan. Naprawde mysle, ze to zwykle niedbalstwo.

Widzialam akty gdzie wpisano mylnie miesiac, a nawet rok.
Aby odnalesc odpowiedni miesiac, czy odpowiedni rok, trzeba bylo sprawdzic akty poprzednie i nastepne.
Wtedy dopiero mozna bylo zauwazyc pomylke.
Pozdrawiam,
Bozenna
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3370
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: kwroblewska »

Jeśli Dorota bardzo chce wyjaśnić zapisy, może jeszcze zajrzeć do ksiąg kościelnych/mikrofilm par. Jeżow księga za lata 1879-1885 [AA Łodź] i porównać.

___
Krystyna
Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: dorocik133 »

Chyba faktycznie w Jeżowie w zapisach metrykalnych panował straszny bałagan. W tym samym 1884 roku mam odnotowany zgon 3 tygodniowego dziecka, ale tym razem brak aktu chrztu na to samo imię i nazwisko. A żeby to dziecko urodziło sie w innej parafii, to znając tę rodzinę szanse zerowe. Więc przyjmuję to jako niedbałość w zapisach i tyle.
Pozdrawiam

Dorota
Awatar użytkownika
Kostkowski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1244
Rejestracja: czw 14 paź 2010, 18:41

Post autor: Kostkowski »

... Była taka sytuacja u moich pradziadków Lachowiczów ...
Pozdrawiam
Janina
Interesują mnie Lachowiczowie.
Moja żona z d. Lachowicz i mam 105 Lachowiczów w drzewie, głównie z dawnego kieleckiego, obecnego świętokrzyskiego.
Skąd są twoi Lachowicze?

A to adres mojego drzewa: www.myheritage.pl/site-family-tree-8024 ... zejewskiej
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”