Sprawa pewnego Franciszka

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
vnukinga

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 226
Rejestracja: śr 23 lip 2014, 20:39
Lokalizacja: Wisconsin

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: vnukinga »

Dzien dobry!

Potrzebuje sugestii na temat gdzie szukac aktu zgonu mojego 4x pradziadka.
Franciszek Cisowski (wczesniej nazwisko bylo rowniez zapisywane Ciszowski) urodzil sie ok. roku 1771. Pierwszy dokument jaki posiadam to akt jego slubu z moja 4x prababka Dorota z domu Musial. Dokument ten zapisany byl w kisedze z Borzykowej a slub odbyl sie w Kuznicy. Zamieszczam go ponizej:

Obrazek

Znalazlam dwa akty urodzenia Franciszka Ciszowskiego/Cisowskiego, ktore moglyby dotyczyc mojego przodka, ale nie mam pewnosci, ze to na pewno ten. (Pisalam o tym w moim wczesniejszym poscie) Jeden urodzil sie w pobliskim Chrzastowie w 1765 roku wiec bylby starszy niz wiek podany w akcie slubu, drugi urodzil sie w 1773 roku, wiec bylby mlodszy niz wyzej wspomniany akt slubu. (Na razie pozostawie te sprawe pozniejszym rozmyslaniom)
Nastepny dokument jaki znalzam to akt slubu syna Franciszka, Jana Ciszowskiego/Cisowskiego - mojego praprapradziadka. (Nie ma aktu jego urodzenia ani aktu urodzenia jego siostry, przynajmniej mnie do tej pory nie udalo sie tych dokumentow znalezc.) Jest tam napisane, ze Jan pieszkal przy ojcu i urodzil sie w Kuznicy Grodziskiej. Zakladam wiec z tego, ze Franciszek jeszcze zyl. (Dokument ponizej)

Obrazek

Treci dokument, ktory wymienia Franciszka to akt slubu jego corki Franciszki z 1832 roku. Tam jest juz napisane, ze jest ona corka "niegdys" Franciszka czyli Franciszek musial juz swoj zywot wczesniej zakonczyc. (Dokument ponizej)

Obrazek

Kilka dodatkowych informacji na temat parafii:

ksiegi z Chrzastowa, ktory byl parafia dla Kuznicy Grodziskiej zaczynaja sie w roku 1820, wczesniejsze zapisy z tamtych stron znalazlam w kiegach z Borzykowej i Koniecpola.

Czy ktos ma moze pomysl gdzie jeszcze szukac tych zgonow. Prawo juz przeciez istnialo, zapisy musialy byc sporzadzone (nie jestem pewna jakie byly zarzadzenia z okresu 1800 -1820 kiedy powinni urodzic sie Jan i Franciszka Ciszowscy/Cisowscy)
Bardzo prosze o sugestie!

Dziekuje i pozdrawiam!
:)

Kinga Vnuk
Urszula_Pogoń

Sympatyk
Mistrz
Posty: 268
Rejestracja: sob 27 sie 2011, 22:11
Kontakt:

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: Urszula_Pogoń »

Odnośnie aktu ślubu córki Franciszka - wydaje mi się, że zarówno przy rodzicach pana młodego jak i panny młodej pisze "dotąd żyjąca" (d z takim super zawijasem), co sugerowałoby, że Dorota żyła w 1832 roku.
Radziłabym sprawdzić akt zgonu Doroty Ciszowskiej z roku 1838.
W akcie zgonu Doroty pisze, że była wdową, córką Jakuba i Marianny Pełków
Ostatnio zmieniony czw 28 sie 2014, 17:15 przez Urszula_Pogoń, łącznie zmieniany 1 raz.
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj Kingo!

Jeśli chodzi o datę narodzin Franciszka to wg. mnie najbardziej prawdopodobny i pasujący jest akt z 1773 roku gdyż obliczenia wieku w aktach tak mogą wyglądać i nie należy oczekiwać dokładności choćby z powodu zaokrągleń liczby przeżytych miesięcy. Jeśli chodzi o sporządzanie i przechowywanie akt to wyglądało bardzo różnie i czasami nawet do 1820 roku niedokładnie zapisywano zgłaszane narodziny, śluby i zgony. Obserwuję to przy okazji poszukiwania moich przodków, ale też przy wykonywanych indeksacjach. Te lata wprowadzania obowiązku zapisywania wszystkich akt wykonywane przez księży jako urzędników stanu cywilnego bardzo im przysparzały niechcianych kłopotów. Powstawały liczne problemy z tym czy zechcą prowadzić zapisy wg nowej formy w języku polskim i wielu odmawiało. Wówczas robili to burmistrzowie i inni urzędnicy cywilni. Ten bałagan szczególnie dotyczył lat 1808,1809,1810 i tak miałam ze ślubem mojej jednej z praprababek, której ślub uzupełniono wpisem po 3 latach. Wiele osób widziało takie anomalie przy swoich poszukiwaniach, że dzieci rejestrowano jako urodzone z legalnych związków, a akt ślubu zapisany był po kilku latach. Po wprowadzeniu w Polsce Kodeksu Napoleona wymagane były tzw, sepultury (akty zgonu) i metryki urodzenia przy ślubach, a w wypadku ich braku należało ze świadkami złożyć akt znania przed Sądem Pokoju i te dokumenty odtworzyć , więc ludzie zaczęli bardziej uważać na wystawiane im metryki mimo powszechnego analfabetyzmu. Trzymali papiery i chronili przed zniszczeniem bo zabiegi z odtwarzaniem były kosztowne.
Niestety ten okres przejściowy wielkiego bałaganu skutkuje naszymi kłopotami z odnalezieniem metryk przodków. Szukaj dokładnie w miejscach zamieszkania Franciszka, a jeśli szczęście dopisze to znajdziesz, czego Ci serdecznie życzę.

Pozdrawiam
Janina
Awatar użytkownika
vnukinga

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 226
Rejestracja: śr 23 lip 2014, 20:39
Lokalizacja: Wisconsin

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: vnukinga »

Dziekuje bardzo!
Urszulo, zgadzam sie, ze Dorota jeszcze zyla w 1832 roku.
Dorotka niestety podana przez Ciebie to nie "moja", bo pochodzila z Pelek a nie Musial jak juz wiem.
Co do Franciszka, to mial on lat 5 , wiec na pewno nie moj przodek, ale i tak Ci batrdzo dziekuje za sugestie
Klopot wlasnie w tym, ze nie jestem pewna miejsca urodzenia Franciszka, bo nie wiem czy to wlasnie "ten".
:)
Pewne malzenstwo, Augustyn i Rozalia miala dwoch synow o imieniu Franciszek. Pierwszy urodzil sie w 1773, drugi w 1781. Jeden z nich ozenil sie z Lucja Sroka w 1808 i mial w tym akcie podane lat 28. Ten sam Franciszek figuruje w akcie zgonu z 1810 jako 35 letni. W akcie slubu i zgonu podana jest ta sama zona. (Na tej podstawie wiem,ze to nie jest moj Franek, bo on ozenil sie przeciez z Dorota z domu Musial.)
Zgonu drugoego syna Franciszka nie odnalazlam. Co teraz?
:)

Pozdrawiam!

Kinga
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj Kingo!
Czegoś nie zrozumiałam chyba bo myślałam, że szukasz aktu urodzenia i zgonu Franciszka Ciszewskiego/Ciszowskiego oraz jego żony Doroty Musiałkowskiej.
Ja to tak wyliczyłam: ślub w 1796 r-24 lata to rok urodzenia Franciszka Ciszewskiego około 1772 r i ten akt z 1773 mógłby pasować, a o Augustynie i Rozalii wcześniej nic nie pisałaś.
Datę urodzin Doroty Musiałkowskiej podobnie obliczyłam 1796-20 lat to 1776 r. Datę śmierci Franciszka można szukać w przedziale 1828-1832, a datę śmierci Doroty należy szukać po 1832 roku jak pisała Urszula i Ty potwierdziłaś. Trzeba dokładnie prześledzić dzieje tej parafii i przeglądać akta w tych parafiach cierpliwie w takich przedziałach czasu. W genealogicznych poszukiwaniach trzeba wiele cierpliwości i szczęścia oraz wiedzieć czego się szuka.
Brakuje także metryk ich dzieci między datą ślubu w 1796 roku i 1803 rokiem, kiedy urodziła się córka Franciszka i może tam są także ważne informacje o ich zamieszkaniu. Z akt ślubu wynika, że byli gospodarzami co oznacza posiadanie jakiegoś gruntu i raczej stabilny pobyt w przeciwieństwie do wyrobników i komorników. Najtrudniej szuka się właśnie tych biedniejszych przodków.

Pozdrawiam
Janina
Awatar użytkownika
vnukinga

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 226
Rejestracja: śr 23 lip 2014, 20:39
Lokalizacja: Wisconsin

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: vnukinga »

Witaj Janino!

Przepraszam, byc moze ja to tak niepotrzebnie zaplatalam!
Zgadza sie, szukam aktu urodzenia i zgonu Franciszka, poniewaz nie wiem czy ten z 1773 to rzeczywiscie moj przodek. (Sytuacja dwoch Franciszkow tych samych rodzicow jest niewyjasniona i tak do konca to niewiadomo czy owe akty nie dotyczyly tej samej osoby, Franciszka ur. w 1773 roku, nie moge przyjac owego delikwenta jako mojego potwierdzonego przodka.) Brakuje niestety akt zgonow parafii Kurzelow, w ktorej urodzil sie Franciszek (ten ur. w 1773 roku) z lat 1776-1781, wiec nie moge wykluczyc, ze Franciszek ur. w 1773 mogl umrzec w dziecinstwie, dlatego rodzice nazwali kolejnego syna urodzonego w 1781 roku - rowniez Franciszek i te akta slubu i zgonu dotycza tego z 1781. No i wyglada, ze znowu namieszalam!
;)
Powinnam byla wczesniej napisac, ze posiadam rowniez akt urodzenia zony mojego Franka, Doroty z Musialow. Urodzila sie w 1776 roku w Kuznicy Grodziskiej a jej rodzice nazywali sie Maciej i Marianna.
Akty z parafii Chrzastow mam "przeczesane" dokladnie. Szukalam akt za aktem w latach potencjalnych zgonow Franciszka i Doroty. Sprawdzilam rowniez sasiednie parafie tak na wszelki wypadek. Nie ma nic. Ani urodzin ich dzieci ani aktow ich zgonu...
A tak na marginesie to nie wiem jaki byl ich status spoleczny. Gospodarzami byli swiadkowie na slubach, ale przy rodzicach Jana i Franciszki zadnej wzmianki o gospodarzach nie widze. No chyba, ze cos przeoczylam.
Dziekuje i pozdrawiam!
:)

Kinga
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: Janina_Tomczyk »

Status społeczny wywnioskowałam na podstawie Jakuba Ciszowskiego występującego na ślubie Jana, który mógł być stryjem młodzieńca. Miał zapisany status - włościanin gospodarz. Od 1796 do 1832 roku rodzina Ciszowskich występuje w Kuźnicy co sugeruje przejmowanie spadkowe gospodarstwa. Pewności nie ma oczywiście, ale widać związanie z tą miejscowością i taki wpis w odniesieniu do Jakuba Ciszowskiego. Dorota po śmierci męża mogła wyjść za mąż, mogła zamieszkać z którymś dzieckiem lub umrzeć bez śladu w czasie epidemii lub wojny. Brak aktu zgonu Franciszka to także spowodowane może być jakimiś nagłymi zdarzeniami i będzie spory problem. W starych zapisach w księgach metrykalnych z I połowy XIX wieku, księża opisali straszne epidemie i głód powodujący masowe zgony ludzi tak, że nie nadążali ich chować i psy rozciągały ludzkie szczątki po polach. Ksiądz tamtejszy udzielał ostatniej posługi jak mógł i ile mógł, ale zapewne nie wiedział wielu danych przy takich zgonach.
W 1831 roku przez Polskę przeszła epidemia cholery i zmarł na nią mój 70-letni 3xpradziadek. Na przełomie 1848-1849 roku przeszła kolejna epidemia i zmarła moja 29 letnia praprababka z dwojgiem małych dzieci. Tu akta zgonu spisano, ale mogły być większe straty i braki w księgach. Nie mam aktu zgonu jednego z pra...bo z aktu zgonu jego syna wynika, że ojciec utrzymywał się z jałmużny i zginął mi bez śladu w parafii w której podobno przebywał, a jego żona pozostała z najstarszym synem młynarzem i mam jej akt zgonu. Trafiamy na wiele problemów i ciągle pozostajemy z nadzieją odnalezienia śladów naszego przodka, czego Ci serdecznie życzę :D

Janina
Awatar użytkownika
vnukinga

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 226
Rejestracja: śr 23 lip 2014, 20:39
Lokalizacja: Wisconsin

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: vnukinga »

Dziekuje bardzo Janino! Ja rowniez zycze Tobie powodzenia w dalszych poszukiwanaich. Naturalnie bardzo zalezy mi aby odnalezc Franciszka, bo chcialabym te linie wyprowadzic jeszcze dalej w przeszlosc. Ja na razie pozostaja mi tylko domysly...

Pozdrawiam serdecznie!
:)

Kinga
Awatar użytkownika
vnukinga

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 226
Rejestracja: śr 23 lip 2014, 20:39
Lokalizacja: Wisconsin

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: vnukinga »

Czy ktos jeszcze podzielilby sie swoja opinia?
Dziekuje!

Kinga
Pozdrawiam serdecznie,
Kinga Vnuk (Cisowska)
Interesujace mnie nazwiska: Cisowski, Mendel, Kutynia, Rogozko, Czepielinda, Zak,
Urszula_Pogoń

Sympatyk
Mistrz
Posty: 268
Rejestracja: sob 27 sie 2011, 22:11
Kontakt:

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: Urszula_Pogoń »

Nie dawała mi spokoju sprawa Twoich przodków. Wprawdzie nie znalazłam aktu zgonu Franciszka i Doroty, ale ustaliłam, ze Dorota zmarła pomiędzy 1832-1841. Skąd? Kiedy Franciszka Ciszowska zawierała małżeństwo z Wawrzeńcem Więckiem jej matka - Dorota - jeszcze żyła. W 1840 roku Franciszka z Ciszowskich Więckowa owdowiała, w następnym roku czyli 1841 wdowa Franciszka Więckowa wychodziła za mąż ponownie (za Antoniego Kwietnia, akt nr 14). I jak czytamy w akcie ślubu jej obydwoje rodzice już nie żyli. A tym samym zawęził się przedział czasowy do przeszukania. Kingo, czy osobiście sprawdzałaś akt za aktem? Jeśli nie to może warto zadać sobie trochę trudu? Poza tym zauważyła, że niektóre księgi zgonów są niekompletne, brakuje stron z aktami.
Awatar użytkownika
vnukinga

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 226
Rejestracja: śr 23 lip 2014, 20:39
Lokalizacja: Wisconsin

Sprawa pewnego Franciszka

Post autor: vnukinga »

Urszulo, dziekuje Ci bardzo pieknie!
:)
Przegladalam akt za aktem (zgony z Chrzastowa), ale o sprawdzeniu zgonow pod katem Franciszki lub jej meza nie pomyslalam. Bardzo Ci dziekuje za te cenna informacje!
Znalazlam wlasnie akt slubu Franciszki z drugim mezem i musze powiedziec: "No, no!" Franciszka byla juz wdowa 40 letnia, zagrode utrzymujaca a jej owy malzonek to mlodzieniec lat 19!
:shock
Masz racje, jest tam rowniez napisane, ze odzice jej juz nie zyja i nazwisko matki nie zostalo zmienione a wiec nie wyszla powtornie za maz i trzeba jej szukac pod nazwiskiem Ciszowska.
:)
Poszukam jeszcze raz zgonow w latach pomiedzy 1832-1841, byc moze cos przeoczylam.
Pozdrawiam serdecznie,

Kinga
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”