O pochodzeniu Piastów z Jerozolimy i Bliskiego Wschodu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
O pochodzeniu Piastów z Jerozolimy i Bliskiego Wschodu
Witam, robi się nawet ciekawy temat i to na temat genealogii w stu procentach. Justynko pamiętam Twoje Zasługi dla mnie w Ameryce.
Według mnie w tym co piszesz ze szlachta jest winna upadku królestwa polskiego, powiem ze w 60 % to jest prawda, w 40% to wina kolejnych królów razem z ówczesnym papieżem. Chodzi o podwójnych królów i króla Leszczyńskiego, to Polak z pochodzenia i wpychanie się na siłę Sasa z poparciem papieża i szlachty.
Dlaczego tu nie ma winy chłopów, ano bo nie umieli pisać i nie ma ich na żadnym podpisie przy trzech rozbiorach Polski. Tu mogę się założyć o złotówkę, ze by taki się chłop znalazł, co by się podpisał za opłatą w złotych rublach.
Jak mieli wypłacane roczne pensję ( srebrnik judasza) ci co się podpisali z magnatów ze zgodą na Rozbiory Polski. Cienki, czyli biedny szlachcic u tych bogaczy pracował i wolał być biedny, nawet urząd złożył gdy na nim z tej racji wymuszano taki podpis, bo był to patriota, nie idiota. Natomiast są podpisy wielkich magnatów dla których nawet król nie miał wpływu, to było państwo w państwie i ciemnota z łaciną w kościele. To Napoleon zwany wielkim dał nam prawo być wolnymi Polakami, ale i tu się nie podało Panu Bogu, jak mówił pewien ksiądz na kazaniu, ze skłócona wewnętrznie Polska szła w niewolę za brak uszanowania pomazańca bożego, czyli króla.
Za karę po czasach nadziei od Napoleona i dwu upadłych powstaniach, znowu na 50 lat ( 1868 do 1918 r. ) w bardziej uciemiężonej niewoli i pogłębianie ciemnoty z racji ze już nie było mowy polskiej i brak dostępu do nauki za Cara. Taki był prykaz, że tylko jedno dziecko z domu może iść do elementarnej szkoły, po co ; by jedno w domu mogło np. po rusku odczytać jaki i ile zapłacić podatek dla zaborcy.
Ale i w takich warunkach kto miał olej w głowie i nie stać go było na szkołę dla syna, czyli tu wszyscy w takim samym byli położeniu ; chłopi, mieszczanie i ta szlachta gołota która uciekła ze wschodu pozostawiając tam wszystko, a tu w centrum Polski zaczynała życie od nowa. A mianowicie, posyłali swych synów w termin np. na 5 lat za kowala, cieślę by umieć budować domy z drewna, czy nawet rymarza, albo szewca ( choć nadal szlachcic z herbem był ), by w miarę godnie żyć samodzielnie i bez majątku, ale nie być parobkiem w jakiejś Ordynacji u panów.
Do Jadwisi, widzę ze jesteśmy sąsiadami, bo Kożuchów i Sawice to rzut beretem na Podlasiu ; pozdrawiam wszystkie stany, bo w genealogii nie ma takich podziałów, są tyko pokolenie ; dziadek, pradziadek i tak do samego Adama i Ewy, jego ponoć drugiej żony stworzonej przez Pana Boga z żebra Adama. Czy tak, proszę sobie u każdego mężczyzny policzyć swoje zebra, są w liczbie nie parzystej, a pierwszą żona Adama była ; Lithi - Julian
Według mnie w tym co piszesz ze szlachta jest winna upadku królestwa polskiego, powiem ze w 60 % to jest prawda, w 40% to wina kolejnych królów razem z ówczesnym papieżem. Chodzi o podwójnych królów i króla Leszczyńskiego, to Polak z pochodzenia i wpychanie się na siłę Sasa z poparciem papieża i szlachty.
Dlaczego tu nie ma winy chłopów, ano bo nie umieli pisać i nie ma ich na żadnym podpisie przy trzech rozbiorach Polski. Tu mogę się założyć o złotówkę, ze by taki się chłop znalazł, co by się podpisał za opłatą w złotych rublach.
Jak mieli wypłacane roczne pensję ( srebrnik judasza) ci co się podpisali z magnatów ze zgodą na Rozbiory Polski. Cienki, czyli biedny szlachcic u tych bogaczy pracował i wolał być biedny, nawet urząd złożył gdy na nim z tej racji wymuszano taki podpis, bo był to patriota, nie idiota. Natomiast są podpisy wielkich magnatów dla których nawet król nie miał wpływu, to było państwo w państwie i ciemnota z łaciną w kościele. To Napoleon zwany wielkim dał nam prawo być wolnymi Polakami, ale i tu się nie podało Panu Bogu, jak mówił pewien ksiądz na kazaniu, ze skłócona wewnętrznie Polska szła w niewolę za brak uszanowania pomazańca bożego, czyli króla.
Za karę po czasach nadziei od Napoleona i dwu upadłych powstaniach, znowu na 50 lat ( 1868 do 1918 r. ) w bardziej uciemiężonej niewoli i pogłębianie ciemnoty z racji ze już nie było mowy polskiej i brak dostępu do nauki za Cara. Taki był prykaz, że tylko jedno dziecko z domu może iść do elementarnej szkoły, po co ; by jedno w domu mogło np. po rusku odczytać jaki i ile zapłacić podatek dla zaborcy.
Ale i w takich warunkach kto miał olej w głowie i nie stać go było na szkołę dla syna, czyli tu wszyscy w takim samym byli położeniu ; chłopi, mieszczanie i ta szlachta gołota która uciekła ze wschodu pozostawiając tam wszystko, a tu w centrum Polski zaczynała życie od nowa. A mianowicie, posyłali swych synów w termin np. na 5 lat za kowala, cieślę by umieć budować domy z drewna, czy nawet rymarza, albo szewca ( choć nadal szlachcic z herbem był ), by w miarę godnie żyć samodzielnie i bez majątku, ale nie być parobkiem w jakiejś Ordynacji u panów.
Do Jadwisi, widzę ze jesteśmy sąsiadami, bo Kożuchów i Sawice to rzut beretem na Podlasiu ; pozdrawiam wszystkie stany, bo w genealogii nie ma takich podziałów, są tyko pokolenie ; dziadek, pradziadek i tak do samego Adama i Ewy, jego ponoć drugiej żony stworzonej przez Pana Boga z żebra Adama. Czy tak, proszę sobie u każdego mężczyzny policzyć swoje zebra, są w liczbie nie parzystej, a pierwszą żona Adama była ; Lithi - Julian
Ostatnio zmieniony czw 28 sie 2014, 09:59 przez Sawicki_Julian, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: O pochodzeniu Piastów z Jerozolimy i Bliskiego Wschodu
Mały offtopic:Sawicki_Julian pisze: Rodowód Jezusa Chrystusa syna Dawida, syna Abrahama.
(...)
Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
Zawsze mnie dziwiło po co ta cała genealogia jest w Biblii, skoro Kościół uważa, że Józef NIE BYŁ Ojcem Jezusa (w sensie biologicznym)
Zrozumiałbym jeszcze genealogie od strony Maryi, ale podawanie genealogi Józefa i wywodzenie od tego przodków Jezusa to jakiś nonsens... Czy tylko ja to widzę?
pozdrawiam
Hubert
Poszukuje Aktu Małżeństwa Józefa Białkowskiego z Franciszką Górską (przed 1860) i/lub aktu urodzenia Józefa Białkowskiego (ok. 1815) parafia Ostrzeszów.
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
O pochodzeniu Piastów z Jerozolimy i Bliskiego Wschodu
Ten temat był już wielokrotnie przerabiany. To że niemal kazdy z nas, współczesnie żyjacych (z wyłączeniem potomków przodków którzy tu przybyli później) niezależnie od stanu społecznego ma królewskie pochodzenie, to tylko kwestia matematyki. Korwin Mikke napisał prze dkilku laty w podobnej syskusji , że 90%. A ci inni - napływowi później - maja przodków obcych króli. Trzydzieści parę pokoleń? nie ma siły aby linie się nie łączyły. Tym bardziej gdy uwzgledni się linie po ojcach i matkach czy z nieprawych związków.
Zwracam uwagę że wywód Jezusa to linia po mieczu. U Jadwgii IV to mieszanka po mieczu i kadzieli. Ale pal sześć dopuszczam szerokie pokrewieństwo - nie będe narażał się na seksizm
Jednak podstawowy problem leży w wiarygodności dowodów takiego wywodu: czy na podstawie ewidentnych dokumentów czy też tylko poprzez podpinanie się nazwiskiem. Nawet jesli zdarzenie nie jest metrykalne (bo być nie mogło - ksiag metrykalnych nie ma) to na ile zapis na którym to oparto jest wiarygodny. W herbarzach bywało różnie , widywałem zapisy kiedy syn pojawiał się po ojcu sto lat później. Ku mojemu zdumieniu ludzie to łykaja i umieszczaja w swoich „wywodach”.
No i nie wolno ignorować nagminnych fałszerstwa przed Heroldią. Warto zwsze zadac pytanie czy wywód na podstawie metryk czy herbarzy,
Ciekaw byłbym przywołania żródeł koligacji w wywodzie Jadwigi IV. Odsyłanie mnie do Minakowskiego będzie nieskuteczne.Nie kupiłem abonamentu.
Dla jasnosci ja nie wykluczam, że można dojśc do Mieszka ale nie twórzmy złudzeń ,że dane to będzie każemu, byle cytuje „Trzeba szukać poprzez szlachtę wielkopolską. To proste”.
Zatem ja dosyć gruntownie przestudiowałem Teki Dworzaczka oraz opracowania ks St. Kosieradzkiego i prof. Janusza Bieńka. Były tam dwa rody: Poraje najogolniej zamieszkujący okolice gnieźnieńskie pisani byli zwykle Jemiołowscy i Doliwy zamieszkujący okolice kalisko konińskie (ale z wyraźnym śladami zwiazków ziemia sieradzką) zapisywani zwykle jako Jemiołkowscy. Ale to zwykle (dotyczace zapisu nazwiska) w praktyce sadowej było mieszane. W efekcie dalej już nie bardzo było wiadomo Poraj czy Doliwa.
Ale to nieważne. Oba rody to niewatpliwa szlachta wielkopolska. Ja jednak nie umiem znaleźc tropów do Mieszka . Chyba, że przyjme jakieś asocjacje (związki małżeńskie z nazwiskami którym takie związki z Piastami „ustalono” . Po prawdzie nie bardzo widze w tym sens , tym bardziej, ze moich podlaskich Jamiołkowskich, na 99% procent, nic z Porajami i Doliwami, poza przypadkowa zbieznościa nazwy miejscowości, nie łączy.
Przepraszam że pisze tu o Jamiołkowskich (choc niby czemu mają być gorsi od władców bizantyjskich) ale chciałbym jedynie wskazać na pułapki wynikajace z tego typu uprawiania genealogii , jako tylko instrumentu dostarczania podejrzanych (słowo celowe) asocjacji. Każdy taki związek musi być zweryfikowany, a nie przyjmowany na wiarę. Bez tego to tak jakby robic wywód byle imię i nazwisko pasowało.
Generalnie uważam ten kierunek za demobilizujacy w genealogii
Jeszcze raz powtarzam – nie wykluczam że mogą być przypadki wiarygodnego wywodu do Mieszka ale teza że jest to łatwe i samo wyskoczy z sieci to puszczanie wody z mózgu. Skądinąd współczesna norma.
Pozdrawiam
Ciekawe że nie potrafie zrekonstruowac swoich (w tylko trzecim, góra czwartym pokoleniu kuzynów w Warszawie a innym tak łatwo dotrzec do Mieszka i jeszcze dalej do Jerozolimy).
Zwracam uwagę że wywód Jezusa to linia po mieczu. U Jadwgii IV to mieszanka po mieczu i kadzieli. Ale pal sześć dopuszczam szerokie pokrewieństwo - nie będe narażał się na seksizm
Jednak podstawowy problem leży w wiarygodności dowodów takiego wywodu: czy na podstawie ewidentnych dokumentów czy też tylko poprzez podpinanie się nazwiskiem. Nawet jesli zdarzenie nie jest metrykalne (bo być nie mogło - ksiag metrykalnych nie ma) to na ile zapis na którym to oparto jest wiarygodny. W herbarzach bywało różnie , widywałem zapisy kiedy syn pojawiał się po ojcu sto lat później. Ku mojemu zdumieniu ludzie to łykaja i umieszczaja w swoich „wywodach”.
No i nie wolno ignorować nagminnych fałszerstwa przed Heroldią. Warto zwsze zadac pytanie czy wywód na podstawie metryk czy herbarzy,
Ciekaw byłbym przywołania żródeł koligacji w wywodzie Jadwigi IV. Odsyłanie mnie do Minakowskiego będzie nieskuteczne.Nie kupiłem abonamentu.
Dla jasnosci ja nie wykluczam, że można dojśc do Mieszka ale nie twórzmy złudzeń ,że dane to będzie każemu, byle cytuje „Trzeba szukać poprzez szlachtę wielkopolską. To proste”.
Zatem ja dosyć gruntownie przestudiowałem Teki Dworzaczka oraz opracowania ks St. Kosieradzkiego i prof. Janusza Bieńka. Były tam dwa rody: Poraje najogolniej zamieszkujący okolice gnieźnieńskie pisani byli zwykle Jemiołowscy i Doliwy zamieszkujący okolice kalisko konińskie (ale z wyraźnym śladami zwiazków ziemia sieradzką) zapisywani zwykle jako Jemiołkowscy. Ale to zwykle (dotyczace zapisu nazwiska) w praktyce sadowej było mieszane. W efekcie dalej już nie bardzo było wiadomo Poraj czy Doliwa.
Ale to nieważne. Oba rody to niewatpliwa szlachta wielkopolska. Ja jednak nie umiem znaleźc tropów do Mieszka . Chyba, że przyjme jakieś asocjacje (związki małżeńskie z nazwiskami którym takie związki z Piastami „ustalono” . Po prawdzie nie bardzo widze w tym sens , tym bardziej, ze moich podlaskich Jamiołkowskich, na 99% procent, nic z Porajami i Doliwami, poza przypadkowa zbieznościa nazwy miejscowości, nie łączy.
Przepraszam że pisze tu o Jamiołkowskich (choc niby czemu mają być gorsi od władców bizantyjskich) ale chciałbym jedynie wskazać na pułapki wynikajace z tego typu uprawiania genealogii , jako tylko instrumentu dostarczania podejrzanych (słowo celowe) asocjacji. Każdy taki związek musi być zweryfikowany, a nie przyjmowany na wiarę. Bez tego to tak jakby robic wywód byle imię i nazwisko pasowało.
Generalnie uważam ten kierunek za demobilizujacy w genealogii
Jeszcze raz powtarzam – nie wykluczam że mogą być przypadki wiarygodnego wywodu do Mieszka ale teza że jest to łatwe i samo wyskoczy z sieci to puszczanie wody z mózgu. Skądinąd współczesna norma.
Pozdrawiam
Ciekawe że nie potrafie zrekonstruowac swoich (w tylko trzecim, góra czwartym pokoleniu kuzynów w Warszawie a innym tak łatwo dotrzec do Mieszka i jeszcze dalej do Jerozolimy).
O pochodzeniu Piastów z Jerozolimy i Bliskiego Wschodu
A tu tak dla 'żartu', ale też potwierdzenia różnych mieszkowych linii, tu droga od Mieszka do jego 31x prawnuka, Baracka H. Obamy... 
Mieszko I. (-992).
Bolesław I. Chrobry (967-1025).
Mieszko II. Lambert (990-1034).
Rycheza/Adelajda (-po 1052).
Zofia węgierska (-1095).
Eilika Billung (-1123).
Albrecht Niedźwiedź (-1170).
Bernard III. Askańczyk (-1212).
Albrecht I. Askańczyk (-1260).
Albrecht II. Askańczyk (-1298).
Rudolf I. Askańczyk (-1356).
Wacław I. (-1388).
Rudolf III. Saski (-1419).
Barbara (-1465).
Dorota brandenburska (1430-1495).
Małgorzata Duńska (1456-przed 1486).
Jakub IV. Stuart (1473-1513).
Katarzyna z.m. Douglas (1491-1554) - z nieprawego łoża.
Margaret z.m. Hamilton (1511-1579).
Claud Hamilton (-1621).
James Hamilton (1575-1618).
Sarah z.m. Ferris (-1690) - pierwsza zmarła w USA.
Elizabeth Sarah z.m. Woodson (-1689).
Mary Jane z.m. Payne (1678-1766).
Josias Payne (1705-1785).
George Payne (1734-1807).
Jesse Payne (ok. 1756).
Francis Thomas Payne (1794-1867).
Benjamin T. Payne (1839-1878).
Charles Thomas Payne (1861-1940).
Rollo Charles Payne (1892-1968).
Madelyn Lee z.m. Dunham (1922-2008).
Stanley Ann z.m. Obama (1942-1995).
Barack H. Obama (1961).

Mieszko I. (-992).
Bolesław I. Chrobry (967-1025).
Mieszko II. Lambert (990-1034).
Rycheza/Adelajda (-po 1052).
Zofia węgierska (-1095).
Eilika Billung (-1123).
Albrecht Niedźwiedź (-1170).
Bernard III. Askańczyk (-1212).
Albrecht I. Askańczyk (-1260).
Albrecht II. Askańczyk (-1298).
Rudolf I. Askańczyk (-1356).
Wacław I. (-1388).
Rudolf III. Saski (-1419).
Barbara (-1465).
Dorota brandenburska (1430-1495).
Małgorzata Duńska (1456-przed 1486).
Jakub IV. Stuart (1473-1513).
Katarzyna z.m. Douglas (1491-1554) - z nieprawego łoża.
Margaret z.m. Hamilton (1511-1579).
Claud Hamilton (-1621).
James Hamilton (1575-1618).
Sarah z.m. Ferris (-1690) - pierwsza zmarła w USA.
Elizabeth Sarah z.m. Woodson (-1689).
Mary Jane z.m. Payne (1678-1766).
Josias Payne (1705-1785).
George Payne (1734-1807).
Jesse Payne (ok. 1756).
Francis Thomas Payne (1794-1867).
Benjamin T. Payne (1839-1878).
Charles Thomas Payne (1861-1940).
Rollo Charles Payne (1892-1968).
Madelyn Lee z.m. Dunham (1922-2008).
Stanley Ann z.m. Obama (1942-1995).
Barack H. Obama (1961).
Pozdrawiam,
Karol.
Karol.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Re: O pochodzeniu Piastów z Jerozolimy i Bliskiego Wschodu
Hubert, na takie pytanie należałoby o odpowiedź zapytać uczonego w piśmie świętym, czyli księdza, a jest tu miedzy nami codziennie kilkunastu ukrytych. A ja myślę ze nie ma tu nonsensu, bo każde drzewko ma dwie strony gałęzi ; z matką i ojcem. Dlaczego tu miało być inaczej, było by podejrzenie ze Jezus był stworzony, nie zrodzony. Tu w tym przypadku pokazane jest ze Józef, tak jak Maria byli z rodziny królewskiej i od Seta, trzeciego syna Adama.
Powiem Ci Hubert ze jak to było naprawdę, to dla nas jest tajemnicą, ale można wywnioskować na swój rozum czytając ; Widzenia Katarzyny Emmerich, jest tu pewnie w necie, czytałem to parę lat temu -1200 stron. To jest coś w rodzaju pisma Nostradamusa, co już było i co jeszcze będzie na świecie i jak to było naprawdę np. ukrzyżowanie Jezusa ; pozdrawiam - Julian
Powiem Ci Hubert ze jak to było naprawdę, to dla nas jest tajemnicą, ale można wywnioskować na swój rozum czytając ; Widzenia Katarzyny Emmerich, jest tu pewnie w necie, czytałem to parę lat temu -1200 stron. To jest coś w rodzaju pisma Nostradamusa, co już było i co jeszcze będzie na świecie i jak to było naprawdę np. ukrzyżowanie Jezusa ; pozdrawiam - Julian
-
Piotr_Juszczyk

- Posty: 684
- Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07
Genealogia Jezusa była wywodzona przez Józefa ponieważ oficjalnie Jezus był synem Józefa. Tak go znano - Jezus syn Józefa.
Dla Żydów przysposobienie było istotną rzeczą. Tutaj przysposobienie było zrobione w tajemnicy i ogół nie mógł nawet inaczej myśleć.
Wyobraź sobie że Jezus sam nawet chodząc prawd. przedstawiał się przez większość życia jako Jezus syn Józefa i tak o nim mówiono co jest cytowane także w Piśmie Św.
Ponadto chodzi o pewną symbolikę, pochodzenie od Adama. To akurat każdy ma. Ale zarówno Dawidowi, jak wcześniej Jakubowi obiecano że z ich potomstwa wyjdzie Mesjasz.
Oczywiście robiąc drzewo - można przecież dojść teoretycznie do Jezusa poprzez Marię i jej rodzinę, ale wypadałoby wtedy nie dawać Józefa za ojca.
Dla Żydów przysposobienie było istotną rzeczą. Tutaj przysposobienie było zrobione w tajemnicy i ogół nie mógł nawet inaczej myśleć.
Wyobraź sobie że Jezus sam nawet chodząc prawd. przedstawiał się przez większość życia jako Jezus syn Józefa i tak o nim mówiono co jest cytowane także w Piśmie Św.
Ponadto chodzi o pewną symbolikę, pochodzenie od Adama. To akurat każdy ma. Ale zarówno Dawidowi, jak wcześniej Jakubowi obiecano że z ich potomstwa wyjdzie Mesjasz.
Oczywiście robiąc drzewo - można przecież dojść teoretycznie do Jezusa poprzez Marię i jej rodzinę, ale wypadałoby wtedy nie dawać Józefa za ojca.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Myślę, że wiele rzeczy się wyjaśni jeżeli znajdą się środki finansowe oraz wola po stronie przede wszystkim KK do otwarcia grobowców Piastów i pobrania zachowanego materiału genetycznego. Pozwoli to przede wszystkim na autorytatywną odpowiedź: "Kim byli Piastowie" oraz pozwoli na wyjaśnienie innych zagadek w obrębie ich genealogii.
Sceptykom przypominam, że badania nad Rurykowiczami pozwoliły choćby na rozwikłanie długoletniego sporu o pochodzenie kniaziów Korybut-Woronieckich, o które historycy wielu generacji toczyli długoletni bój.
TL
Sceptykom przypominam, że badania nad Rurykowiczami pozwoliły choćby na rozwikłanie długoletniego sporu o pochodzenie kniaziów Korybut-Woronieckich, o które historycy wielu generacji toczyli długoletni bój.
TL
-
Jadwiga_IV

- Posty: 71
- Rejestracja: pn 04 sie 2014, 21:40
terefere
tere
fere
tere
fere
Ostatnio zmieniony ndz 30 lis 2014, 00:05 przez Jadwiga_IV, łącznie zmieniany 1 raz.
Ok, ale Jadwigo sama podkreślałaś możliwość wyglądu po przodkach. A Kazimierz Wielki, na ten przykład, był praprawnukiem bizantyjskiego cesarza Nicei, Teodora I. Laskarisa. Podobieństwo do tego szkicu chyba jest.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Teodor_I_L ... iature.jpg
Pozdrawiam,
Karol.
Karol.
- Cwynar_Justyna

- Posty: 169
- Rejestracja: ndz 04 lis 2012, 06:03
- Lokalizacja: Chicago, IL
Trudno powiedzieć jak tak naprawdę wygląda "statystyczny/normalny" Słowianin. Jest to ciekawe sformułowanie -" Wygląda mi na..." Ciekawa jestem, czy po moim wyglądzie/po samym zdjęciu, a właściwie po wyglądzie czaszki, można określić kim jestem? Czy kierujemy się bardziej stereotypem? Jeżeli przyjmiemy, że Słowianki są ładne to bardziej wyglądam na Niemke, a jednak badanie DNA wykazało prawie 90% Słowiańskiego DNA. Patrząc na rodziców to też na Polaków nie wyglądają... Tu widzę wielki problem u genealogów-amatorów Polaków(Jezu, sama sprowadzam się do uogólniania)- szukanie kim są poprzez to skąd pochodzili ich przodkowie w dosłownym znaczeniu tego słowa. Dokopywanie się do szlachetnego urodzenia. Ci genealogowie-amatorzy w Stanach, których spotkałam patrzą na to kim są poprzez to co przeszli ich przodkowie.Jadwiga_IV pisze: Czy tak wyglądają Słowianie?
Przypuszczam, że wątpię.
Tak samo jak Janusz nie posiadam abonamentu u Minakowskiego, więc odsyłanie mnie tam nie ma sensu. Pozatym bez zobaczenia twojego drzewa nie jestem wstanie stwierdzić powiązania pomiedzy tobą a tym co u Minakowskiego jest wypisane. Pomijając już pokrewienstwo raz po mieczu raz po kądzieli.
Przyznam, że jak narazie najbardziej zależy mi na rozpisaniu drzewa całkowicie na podstawie metryk, a potem będę sie zagłębiać w moich Nobiles, Famatus, Honestus (bo też ich kilkunastu jest). I, jak Janusz, zastanawiam sie jak to jest, że mam problem znaleść kuzynów w trzecim czy czwartym pokoleniu a inni do Adama i Ewy doszli bez problemu. Podejżewam, że problem u tych ludzi jest taki sam jak w drzewach na Ancestry.com. "O! Imię i nazwisko pasuje to dodaje, że to ta sama osoba!" Dlatego większość drzew na Ancestry.com to duże bagno. Bo przecież "moi" Żmuda, Jarzyńscy, Orzechowscy, Rzepeccy, Krzyżanowscy czy Sokołowscy mają nobiles/famatus przed nazwiskiem, to musi być właśnie TA sławna rodzina! Może jestem jakaś inna, ale ostatnie 200 lat metryk a co za tym idzie losów rodzinnych jest olbrzymią skarbnicą samą w sobie. Nie mam potrzeby, na siłę jak to u niektórych bywa, wiązać siebie i swojej rodziny ze sławnymi rodami by podnieść własne ego.
I nie, Jadwisiu, nie jest to takie proste jak tylko znaleść szlachtę wielkopolską i [BOOM] mamy powiązanie z Piastami...
Pozdrawaim,
Justyna
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam, podsumując wszystkie wypowiedzi o pochodzeniu nas Polaków jestem po stronie Jadwisi, wszyscy możemy dojść do Mieszka I czy do królów Jerozolimy, tylko gdzie jest taka metryka by Ci udowodnić np. Jerzy, że tak było, czyli łączenie się w pary kobiety z mężczyzną. Bo skąd się wzięli ludzie i co było po potopie Noego, to widać po tym ze tu żyjemy i piszemy o sobie, każdy tak jak to pojmuje i ze mu się chce szukać i pisać o tym, czy dobrze, zawsze można to poprawić za sto lat, jak bedzie co poprawić.
Tu kiedyś w tym serwisie ktoś napisał taką opowieść z genealogii ; pewna pani na każdym przyjęciu chwaliła się swym pochodzeniem od Alexandra Wielkiego ( 333 r. pne ), aż pewnego razu inna pani powiedziała że ona ma pochodzenie od Noego. Ta paniusia kuzynka Alexandra Wielkiego zdziwione pyta, a czy możesz to udowodnić ; nie mogę odpowiada pani pochodząca od Noego, dlaczego pyta ta druga pani ; BO NOE NIE ZABRAŁ METRYK NA ARKĘ ; pozdrawiam - Julian
Ps. - tak sobie myślę na chłopski rozum, bo ur. na wsi, a z korzeniami udowodnionej szlachty z domu, czy nie czas ustąpić ( licznik sporo wskazuje ) tym tu nowym genealogom, a ja Różaniec i za piec. Przy okazji przypomnę jako Góral Świętokrzyski ze 7 września 2014 r. na Świętym Krzyżu ta wieża nowo odbudowana w stuletnią rocznice zwalenia jej z klasztoru przez Austriaków, będzie poświęcona i pewnie otwarta. Wyjazd jest na górę w każde święto bodajże od 7 do 13 godziny, by własnym samochodem na górę wygodnie wyjechać i bezpłatnie ; Julian
Tu kiedyś w tym serwisie ktoś napisał taką opowieść z genealogii ; pewna pani na każdym przyjęciu chwaliła się swym pochodzeniem od Alexandra Wielkiego ( 333 r. pne ), aż pewnego razu inna pani powiedziała że ona ma pochodzenie od Noego. Ta paniusia kuzynka Alexandra Wielkiego zdziwione pyta, a czy możesz to udowodnić ; nie mogę odpowiada pani pochodząca od Noego, dlaczego pyta ta druga pani ; BO NOE NIE ZABRAŁ METRYK NA ARKĘ ; pozdrawiam - Julian
Ps. - tak sobie myślę na chłopski rozum, bo ur. na wsi, a z korzeniami udowodnionej szlachty z domu, czy nie czas ustąpić ( licznik sporo wskazuje ) tym tu nowym genealogom, a ja Różaniec i za piec. Przy okazji przypomnę jako Góral Świętokrzyski ze 7 września 2014 r. na Świętym Krzyżu ta wieża nowo odbudowana w stuletnią rocznice zwalenia jej z klasztoru przez Austriaków, będzie poświęcona i pewnie otwarta. Wyjazd jest na górę w każde święto bodajże od 7 do 13 godziny, by własnym samochodem na górę wygodnie wyjechać i bezpłatnie ; Julian
-
Jadwiga_IV

- Posty: 71
- Rejestracja: pn 04 sie 2014, 21:40