Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Witam!
Zastanawiam sie ile lat musial miec narzeczony aby legalnie zawrzec zwiazek malzenski w XVIII wieku?
Bardzo prosze o informacje.
Dziekuje!
Pozdrawiam
Kinga
Zastanawiam sie ile lat musial miec narzeczony aby legalnie zawrzec zwiazek malzenski w XVIII wieku?
Bardzo prosze o informacje.
Dziekuje!
Pozdrawiam
Kinga
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Podam z mojego terenu poszukiwan - Malopolski. Minimum o ile dobrze pamietam, to 23 lata, a na pewnonie mniej niz 21. To bylo w czasach zaboru austriackiego. W innych latach i rejonach, moglo byc inaczej.
Zbyszek Maderski
Zbyszek Maderski
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Według "Prawo cywilne Narodu Polskiego" mężczyzna 14 lat , kobieta 12 lat.
http://zapodaj.net/23e3bda8e4df9.jpg.html
Pozdrawiam
Kazik
http://zapodaj.net/23e3bda8e4df9.jpg.html
Pozdrawiam
Kazik
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Dotyczy to najwyrazniej sytuacji, kiedy oboje byli niepelnoletni i slub zawarty mogl byc tylko za pisemna zgoda rodzicow lub opiekunow. Pelnoletni mogli zawierac zwiazki malzenskie na podstawie wlasnych, niezaleznych od innych osob decyzjii. Pelnoletnosc mezczyzna uzyskiwal zaleznie od czasu i rejonu zamieszkania zaleznie od praw tego terenu. Jak podalem w poscie, w Malopolsce to byl wiek dla mezczyzny 21 lub nawet 23 lata.
Zbyszek Maderski
Zbyszek Maderski
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Warto doprecyzowac dwa pojęcia minimalny wiek małżeństwa i wiek do którego była wymagana zgoda rodziców. W kodeksie Napoleona dla mężczyzny minimalny wiek było to 18 lat. Jednak aby zawrzeć małżeństwo bez zgody rodziców trzeba było chyba miec 25 lat. Prawdopodobnie analogiczne rozróżnienie było w innych regionach . Jak było w XVIII wieku. To co przywołuje koka 24 dotyczy skrajnych przypadki śubów np lrólewskich. Ogół wybierał normalnośc . Niemniej i tak decydowali rodzice. Próby ślubu bez zgody rodziców jeszcez w XX kończyły sie wyklęciem a przynajmniej wydziedziczeniem majatkowym,
Pozdrawiam
Pozdrawiam
- kwroblewska

- Posty: 3391
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 10 times
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Poczytać na temat wieku młodych ślubujących można też tutaj
Wiek przy ślubie
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... f=2&t=7177
___
Krystyna
Wiek przy ślubie
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewto ... f=2&t=7177
___
Krystyna
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Dziekuje bardzo!
Pytanie podyktowane naturalnie z powodu przodka. Szukam aktu urodzenia mojego 4x pradziadka. Wiem, ze slub bral w roku 1796 i mial tam lat zapisane 24, ale znalazlam dokument, ktory moglby byc jego aktem urodzenia z 1778 roku (wczesniej przyjmowalam, ze byc moze wiek przy slubie wpisany byl na oko), ale teraz widze, ze jednak tamten kandydat bylby do slubu za mlody. Mialby zaledwie lat 17 a o zgodzie rodzicow w akcie slubu nie jest nic wspomniane.
Pozdrawiam,
Kinga
Pytanie podyktowane naturalnie z powodu przodka. Szukam aktu urodzenia mojego 4x pradziadka. Wiem, ze slub bral w roku 1796 i mial tam lat zapisane 24, ale znalazlam dokument, ktory moglby byc jego aktem urodzenia z 1778 roku (wczesniej przyjmowalam, ze byc moze wiek przy slubie wpisany byl na oko), ale teraz widze, ze jednak tamten kandydat bylby do slubu za mlody. Mialby zaledwie lat 17 a o zgodzie rodzicow w akcie slubu nie jest nic wspomniane.
Pozdrawiam,
Kinga
Pozdrawiam serdecznie,
Kinga Vnuk (Cisowska)
Interesujace mnie nazwiska: Cisowski, Mendel, Kutynia, Rogozko, Czepielinda, Zak,
Kinga Vnuk (Cisowska)
Interesujace mnie nazwiska: Cisowski, Mendel, Kutynia, Rogozko, Czepielinda, Zak,
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
dlaczego za młody? Odpowiedzi, które otrzymałaś dotyczą głównie wieku XIX i uregulowań cywilnych (czy to na podstawie kodeksu "napoleońskiego" czy innych uregulowań)
17 lat to:
a. niekoniecznie jest "za mołdy" jak na 1796 rok (jakie tereny?)
b. w kcie małżeństwa niekoniecznie zgoda rodziców odnotowana (nawet jeśli potrzebna)
ogólnei to przyjęliśmy zasadę (staramy się przynajmniej) nie dywagowac bez załączonych kopii, bez dokładnych informacji:)
XVII wiek to całe 100 lat;)
17 lat to:
a. niekoniecznie jest "za mołdy" jak na 1796 rok (jakie tereny?)
b. w kcie małżeństwa niekoniecznie zgoda rodziców odnotowana (nawet jeśli potrzebna)
ogólnei to przyjęliśmy zasadę (staramy się przynajmniej) nie dywagowac bez załączonych kopii, bez dokładnych informacji:)
XVII wiek to całe 100 lat;)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Dziekuje za odpowiedz Wlodzimierzu.
Uznalam, ze "za mlody" poniewaz w akcie slubu mial zapisane 24 lata a w rzeczywistosci mialby 17. Akt dotyczy terenow w okolicach Koniecpola, Kurzelowa, parafia Borzykowa. Te ziemie byly po III rozbiorze pod zaborem autriackim, jesli sie nie myle.
Miotam sie tak z tym przodkiem (nazywal sie on Franciszek Ciszowski) i probuje go dopasowac do kilku aktow urodzin, ktore znalazlam. Jedydym dokumentem gdzie oficjalnie figuruje jego imie jest ow wczesniej wspomniany dokument slubu. (Jego imie jest rowniez wpomniane w aktach slubu jego dzieci) Niestety aktow urodzin dzieci Franciszka jak do tej pory nie odnalazam ani aktu zgonu samego Franciszka. Jest na razie wielka zagadka. Mam niesmiala nadzieje, ze moze kiedys cos sie w tej sprawie wyjasni a teraz pozostaje mi tylko maniakalne przeszukiwanie i przeczysywanie wszytkich potencjalnych metryk.

Pozdrawiam!
Kinga
P.S. Tak na wszelki wypadek dolaczam ponizej wczesniej wspomniany akt urodzenia danego Franciszka jak i akt slubu mojego potwierdzonego przodka.
http://s519.photobucket.com/user/vnukin ... i.jpg.html
http://s519.photobucket.com/user/vnukin ... 1.jpg.html
Uznalam, ze "za mlody" poniewaz w akcie slubu mial zapisane 24 lata a w rzeczywistosci mialby 17. Akt dotyczy terenow w okolicach Koniecpola, Kurzelowa, parafia Borzykowa. Te ziemie byly po III rozbiorze pod zaborem autriackim, jesli sie nie myle.
Miotam sie tak z tym przodkiem (nazywal sie on Franciszek Ciszowski) i probuje go dopasowac do kilku aktow urodzin, ktore znalazlam. Jedydym dokumentem gdzie oficjalnie figuruje jego imie jest ow wczesniej wspomniany dokument slubu. (Jego imie jest rowniez wpomniane w aktach slubu jego dzieci) Niestety aktow urodzin dzieci Franciszka jak do tej pory nie odnalazam ani aktu zgonu samego Franciszka. Jest na razie wielka zagadka. Mam niesmiala nadzieje, ze moze kiedys cos sie w tej sprawie wyjasni a teraz pozostaje mi tylko maniakalne przeszukiwanie i przeczysywanie wszytkich potencjalnych metryk.
Pozdrawiam!
Kinga
P.S. Tak na wszelki wypadek dolaczam ponizej wczesniej wspomniany akt urodzenia danego Franciszka jak i akt slubu mojego potwierdzonego przodka.
http://s519.photobucket.com/user/vnukin ... i.jpg.html
http://s519.photobucket.com/user/vnukin ... 1.jpg.html
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
Witam
Pani Moniko mógł mieć 17 a nawet mniej; gdybyśmy znali okoliczności dopiero wtedy wiedza byłaby pełniejsza,
Sprawy wieku minimalnego i ważności slubu bywały bardziej skomplikowane niż się nam wydaje. Przepraszam że tekst będzie długi ale mam nadzieje interesujący.
Z poczatków XVII wieku pochodzi następujaca sprawa. Protestacja z maja 1612 roku f. sexta po święcie Znalezienia Krzyża Św F 1708 - 27
M ol. M w imieniu swoim i bratanków (wymieniony jest ich kierz ale z powodów - o których na końcu- jego nazwy nie wymienie ) oraz D.wdowa pp W. w imieniu swoim i synów M. i J. "summo cum dolore" - zogromnym bólem, skarżą na J. ol. P, (tu wymieniony jest przydomek) i syna jego J, za gwałt (piszą dalej dosłownie "ad stuprandum et deflorandum") popełniony przez syna na 8 letniej(!! ? pewnie była sporo starsza co nie zmienia bezeceństwa czynu -przyp.jj) Annie, sierocie po (innym) J.. Stało się to na pastwisku w Jamiołkach Rawkach. Następnie ojciec gwałciciela doprowadził (na dodatek mimo pokrewieństwa) do zawarcia jej ślubu z synem J. Miał go udzielić ruski pop (mogl to być tówniez ksiadz grekokatolicki.
Dalej jest zeznanie woźnego i szlachty, że nie chcieli zwrócić tej dziewczynki, a jeszcze dalej pisemne świadectwo t proboszcza solołowskiego Pawła Bruszewskiego
"Czynię jawnie każdemu komu to należy wiedzieć, a zwłaszcza wszytkiem Jamiołkom Parafianom swoim, o tem, iżem nigdy nie dawał listu świadecznego do przymowania ślubu w stan małżeński do żadnego kościoła i parafii szlachetnemu J. synowi J. Jamiołków, jako mi o tem dano sprawę i weszelują [weszalują?? może "się żałują" ???], jakoby miał gdzieś Ruski Baćko albo Pop oddać onego albo ślub dać z niejaką Anną przeszłego J.. Parafianką moją, jeszcze lat nie mającą, do tego są in tercia linia propinquitatis (w trzeciej linii bliskości - w trzecim pokoleniu?). A to nie tak na nię pragnąc, jako na ubogą ojczyznkę jej, jakosz o tem wszyscy stryjowie i bracia jej stryjeczni z Jamiołk tychże opowiedali się i oświadczali, że o tym nie wiedzą, i owszem, to dziecię samo wyznawało, że ją w polu porwano gwałtem, chcąc z taki, jako z gwałtownikiem według prawa pisanego postępować, nadto, że oni mają swój kościół własny Sokoły. Pisan w Sokołach w dzień Św. Krzyża in Mayo, AD 1612. Ksiądz Paweł Bruszewski manu propria.
Sens tego dokumenty, jak też kolejnych (bo było ich kilka) poznałem dzięki Panu Emilowi Kalinowskiemu, który mi je przetłumaczył.
Haniebny postępek – czemu nie ma się co dziwić- szeroko wzburzył społeczność Jamiołk. Kolejne zdarzenia z tym związane znajdują odbicie w ksiegach sądowych.
Pierwszy zapis f. sexta po Nawróceniu Św Pawła 1613 AGAD PL 87 ks 18 Jamiołków ex copia protto
Skarga wuja jest dziwna, bo wuj rodzony i opiekun Anny staje po stronie gwałciciela (ale już męża ? sierotki); ze łzami protestuje się przeciw ( tu następuje lista kilkunasti Jamiołków, którzy przybyli do jego dom z jakimiś jeszcze innymi pomocnikami, w nocy, zaraz po Nowym Roku, żądając Anny Jamiołczanki, poślubionej J. synowi J. Jamiołki i ją zabrali stamtąd siłą. Wyjaśnic bowiem trzeba, że sprawa toczyła się przed sądem biskupim, na której czas tenże biskup nakazał, aby Anna pozostawała u swego wuja.
Jeden z kolejnych dokumentów z soboty przed Św Michałem 1614 roku to Jamiołków protto
J s. J (prztpomina sprawca wydarzeń) w imieniu swoim i brata protestuje przeciwko (tu cała list szlachty z krza pokrzywdzonej oraz pomocników, w tym z mojego krza), którzy lekceważąc kary za więzienie szlachciców (vinculatio - dosł. trzymanie w łańcuchach, captivatio - w niewoli) złapali na drodze w Godziebach ich brata . Złapali go, zakuli w kajdany i zamknęli w domu M.. Dalej są zeznania woźnego o tym, że był i widział tego Adama w kajdanach. Gdy woźny prosił o jego wypuszczenie odpowiedzieli "<<niewypuściemy go, aż niechaj nasze będzie>> i gdy pytał ich woźny <<co wam winien?>> oni na to nic nie powiedzieli, ale mówili <<i drugiego syna jego weźniem>>".
Jakie było rozstrzygnięcie sprawy? - nie wiadomo. Z 1615 roku (po Św. Macieju Apostole). PL 87 – ks 30. pochodzi jeszcze zeznanie o dostarczeniu pozwu w tej sprawie.
W kolejnych latach w ksiegach sadowych nadal występuje ( lecz już w innych sprawach) ojciec sprawcy. Natomiast nie ma zapisów dotycząch syna. Może został ukarany albo opuścił okolicę. Nic dziwnego, haniebny czyn którego się dopuścił pewnie nie pozwalał mu żyć wśród sąsiadów.
Nie znam jednak odpowiedzi na istotniejsze pytanie: czy ten ślub uznano za ważny czy nie?.
Osobiście nie wierze w te 8 lat. Prawdopodobnie Anna miała ich wiecej niż 12, jeśli nad tą sprawa deliberowano tak długo. Prawdopodobnie jednym z powodów mogła być próba ustalenia czy miała tę dolna granice wieku tj 12 lat. Dla jasności w Sokołach w tamtych latach nie prowadzono jeszcze ksiag metrykalnych. Nie wiadomo także czy w tym czasie sprawca J. siedział w wieży za gwałt na dziewicy czy uznawano go za slubnego męża..
Na zakonczenie wyjaśniam dlaczego nie podaję imion a przede wszystkim nazw występujacych w sprawie krzów Jamiołków. Te przydomki funkcjonują do dziś . Na wszelki wypadek wolę nie wzniecać, po czterystu latach, starej wojny.
Pozdrawiam
Pani Moniko mógł mieć 17 a nawet mniej; gdybyśmy znali okoliczności dopiero wtedy wiedza byłaby pełniejsza,
Sprawy wieku minimalnego i ważności slubu bywały bardziej skomplikowane niż się nam wydaje. Przepraszam że tekst będzie długi ale mam nadzieje interesujący.
Z poczatków XVII wieku pochodzi następujaca sprawa. Protestacja z maja 1612 roku f. sexta po święcie Znalezienia Krzyża Św F 1708 - 27
M ol. M w imieniu swoim i bratanków (wymieniony jest ich kierz ale z powodów - o których na końcu- jego nazwy nie wymienie ) oraz D.wdowa pp W. w imieniu swoim i synów M. i J. "summo cum dolore" - zogromnym bólem, skarżą na J. ol. P, (tu wymieniony jest przydomek) i syna jego J, za gwałt (piszą dalej dosłownie "ad stuprandum et deflorandum") popełniony przez syna na 8 letniej(!! ? pewnie była sporo starsza co nie zmienia bezeceństwa czynu -przyp.jj) Annie, sierocie po (innym) J.. Stało się to na pastwisku w Jamiołkach Rawkach. Następnie ojciec gwałciciela doprowadził (na dodatek mimo pokrewieństwa) do zawarcia jej ślubu z synem J. Miał go udzielić ruski pop (mogl to być tówniez ksiadz grekokatolicki.
Dalej jest zeznanie woźnego i szlachty, że nie chcieli zwrócić tej dziewczynki, a jeszcze dalej pisemne świadectwo t proboszcza solołowskiego Pawła Bruszewskiego
"Czynię jawnie każdemu komu to należy wiedzieć, a zwłaszcza wszytkiem Jamiołkom Parafianom swoim, o tem, iżem nigdy nie dawał listu świadecznego do przymowania ślubu w stan małżeński do żadnego kościoła i parafii szlachetnemu J. synowi J. Jamiołków, jako mi o tem dano sprawę i weszelują [weszalują?? może "się żałują" ???], jakoby miał gdzieś Ruski Baćko albo Pop oddać onego albo ślub dać z niejaką Anną przeszłego J.. Parafianką moją, jeszcze lat nie mającą, do tego są in tercia linia propinquitatis (w trzeciej linii bliskości - w trzecim pokoleniu?). A to nie tak na nię pragnąc, jako na ubogą ojczyznkę jej, jakosz o tem wszyscy stryjowie i bracia jej stryjeczni z Jamiołk tychże opowiedali się i oświadczali, że o tym nie wiedzą, i owszem, to dziecię samo wyznawało, że ją w polu porwano gwałtem, chcąc z taki, jako z gwałtownikiem według prawa pisanego postępować, nadto, że oni mają swój kościół własny Sokoły. Pisan w Sokołach w dzień Św. Krzyża in Mayo, AD 1612. Ksiądz Paweł Bruszewski manu propria.
Sens tego dokumenty, jak też kolejnych (bo było ich kilka) poznałem dzięki Panu Emilowi Kalinowskiemu, który mi je przetłumaczył.
Haniebny postępek – czemu nie ma się co dziwić- szeroko wzburzył społeczność Jamiołk. Kolejne zdarzenia z tym związane znajdują odbicie w ksiegach sądowych.
Pierwszy zapis f. sexta po Nawróceniu Św Pawła 1613 AGAD PL 87 ks 18 Jamiołków ex copia protto
Skarga wuja jest dziwna, bo wuj rodzony i opiekun Anny staje po stronie gwałciciela (ale już męża ? sierotki); ze łzami protestuje się przeciw ( tu następuje lista kilkunasti Jamiołków, którzy przybyli do jego dom z jakimiś jeszcze innymi pomocnikami, w nocy, zaraz po Nowym Roku, żądając Anny Jamiołczanki, poślubionej J. synowi J. Jamiołki i ją zabrali stamtąd siłą. Wyjaśnic bowiem trzeba, że sprawa toczyła się przed sądem biskupim, na której czas tenże biskup nakazał, aby Anna pozostawała u swego wuja.
Jeden z kolejnych dokumentów z soboty przed Św Michałem 1614 roku to Jamiołków protto
J s. J (prztpomina sprawca wydarzeń) w imieniu swoim i brata protestuje przeciwko (tu cała list szlachty z krza pokrzywdzonej oraz pomocników, w tym z mojego krza), którzy lekceważąc kary za więzienie szlachciców (vinculatio - dosł. trzymanie w łańcuchach, captivatio - w niewoli) złapali na drodze w Godziebach ich brata . Złapali go, zakuli w kajdany i zamknęli w domu M.. Dalej są zeznania woźnego o tym, że był i widział tego Adama w kajdanach. Gdy woźny prosił o jego wypuszczenie odpowiedzieli "<<niewypuściemy go, aż niechaj nasze będzie>> i gdy pytał ich woźny <<co wam winien?>> oni na to nic nie powiedzieli, ale mówili <<i drugiego syna jego weźniem>>".
Jakie było rozstrzygnięcie sprawy? - nie wiadomo. Z 1615 roku (po Św. Macieju Apostole). PL 87 – ks 30. pochodzi jeszcze zeznanie o dostarczeniu pozwu w tej sprawie.
W kolejnych latach w ksiegach sadowych nadal występuje ( lecz już w innych sprawach) ojciec sprawcy. Natomiast nie ma zapisów dotycząch syna. Może został ukarany albo opuścił okolicę. Nic dziwnego, haniebny czyn którego się dopuścił pewnie nie pozwalał mu żyć wśród sąsiadów.
Nie znam jednak odpowiedzi na istotniejsze pytanie: czy ten ślub uznano za ważny czy nie?.
Osobiście nie wierze w te 8 lat. Prawdopodobnie Anna miała ich wiecej niż 12, jeśli nad tą sprawa deliberowano tak długo. Prawdopodobnie jednym z powodów mogła być próba ustalenia czy miała tę dolna granice wieku tj 12 lat. Dla jasności w Sokołach w tamtych latach nie prowadzono jeszcze ksiag metrykalnych. Nie wiadomo także czy w tym czasie sprawca J. siedział w wieży za gwałt na dziewicy czy uznawano go za slubnego męża..
Na zakonczenie wyjaśniam dlaczego nie podaję imion a przede wszystkim nazw występujacych w sprawie krzów Jamiołków. Te przydomki funkcjonują do dziś . Na wszelki wypadek wolę nie wzniecać, po czterystu latach, starej wojny.
Pozdrawiam
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Ile lat musial miec mezczyzna aby zawrzec zwiazek malzenski?
a tam nie jest Filiam Nne Franciscam tak w ogóle? 
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
No Wiktorze, teraz "zabiles mi cwieka". Ja tam widze Franciszka...
moze ktos wiecej sie jeszcze wypowie?
Panie Jerzy, to bardzo smutna historia, ale dziekuje, ze sie tutaj nia z nami podzieliles aby wzbogacic informacje na temat oryginalnie zadanego przeze mnie pytania. To rzeczywiscie prawda, wiele zalezy od okolicznosci wydarzenia, ja zadalam pytanie hipotetycznie, aby dowieciec sie czy ow wczesniej wymieniony Franciszek nie pasuje na mojego przodka.
Pozdrawiam!
Kinga
P.S. Zmienilam, aby dodac.
moze ktos wiecej sie jeszcze wypowie?
Panie Jerzy, to bardzo smutna historia, ale dziekuje, ze sie tutaj nia z nami podzieliles aby wzbogacic informacje na temat oryginalnie zadanego przeze mnie pytania. To rzeczywiscie prawda, wiele zalezy od okolicznosci wydarzenia, ja zadalam pytanie hipotetycznie, aby dowieciec sie czy ow wczesniej wymieniony Franciszek nie pasuje na mojego przodka.
Pozdrawiam!
Kinga
P.S. Zmienilam, aby dodac.