Dziecko ślubne czy nieślubne?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 585
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
Dziecko ślubne czy nieślubne?
Witam
Wiek XXI. On katolik, ona katoliczka. Postanowili się pobrać. Zgłosili się do księdza w swojej parafii, żeby ustalić termin ślubu. To co usłyszeli bardzo ich zaskoczyło. Jakieś nauczki, zaświadczenia i ta cała procedura, na dodatek cena za ślub okazała się dla nich nie do przyjęcia. Wzięli więc ślub cywilny. Po pewnym czasie urodziło się dziecko, więc chcieli ochrzcić w kościele. Dopiero teraz problemy zrobiły się jeszcze większe, ksiądz z parafii dał im taką "nauczkę", że poczuli się w pewien sposób nieswojo. Ale znaleźli księdza, który zgodził się ochrzcić dziecko za przystępną cenę / czego to u nas nie można załatwić?/. No i kolejny problem. W metryce chrztu napisano jak wół, że dziecko urodziła panna, ojciec nieznany. Ksiądz tłumaczył, że nie mają ślubu kościelnego, więc wg niego małżeństwa nie ma. Takie dziecko po dwudziestu kilku latach będzie chciało wziąć ślub i pójdzie po zaświadczenie do księdza i będzie w szoku, bo okaże się, że jest dzieckiem nieślubnym, chociaż miało prawowitego ojca, urodziło się z legalnego związku. Więc jak to jest, jest dzieckiem ślubnym czy nieślubnym? W jakim państwie my żyjemy, że ... ech nie będę już nic więcej pisać. Większość wie.
Wiek XXI. On katolik, ona katoliczka. Postanowili się pobrać. Zgłosili się do księdza w swojej parafii, żeby ustalić termin ślubu. To co usłyszeli bardzo ich zaskoczyło. Jakieś nauczki, zaświadczenia i ta cała procedura, na dodatek cena za ślub okazała się dla nich nie do przyjęcia. Wzięli więc ślub cywilny. Po pewnym czasie urodziło się dziecko, więc chcieli ochrzcić w kościele. Dopiero teraz problemy zrobiły się jeszcze większe, ksiądz z parafii dał im taką "nauczkę", że poczuli się w pewien sposób nieswojo. Ale znaleźli księdza, który zgodził się ochrzcić dziecko za przystępną cenę / czego to u nas nie można załatwić?/. No i kolejny problem. W metryce chrztu napisano jak wół, że dziecko urodziła panna, ojciec nieznany. Ksiądz tłumaczył, że nie mają ślubu kościelnego, więc wg niego małżeństwa nie ma. Takie dziecko po dwudziestu kilku latach będzie chciało wziąć ślub i pójdzie po zaświadczenie do księdza i będzie w szoku, bo okaże się, że jest dzieckiem nieślubnym, chociaż miało prawowitego ojca, urodziło się z legalnego związku. Więc jak to jest, jest dzieckiem ślubnym czy nieślubnym? W jakim państwie my żyjemy, że ... ech nie będę już nic więcej pisać. Większość wie.
Pozdrawiam AlbinKoz.
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Dziecko ślubne czy nieślubne?
Niedawno zostałem ojcem - na razie tylko chrzestnym
i rodzice dziecka są po ślubie cywilnym. Wpisani oboje bez problemu - ksiądz jedynie zapytał, kiedy zmieni się zapis w jednej kolumnie (tam, gdzie wpisuje się info. o ślubie). Więcej problemu miałem ja w swojej parafii z uzyskaniem śmiesznego zaświadczenia o możliwości bycia rodzicem chrzestnym. Pomogła dopiero interwencja u dziekana.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
-
Gawski_Marcin

- Posty: 109
- Rejestracja: wt 14 wrz 2010, 11:41
Re: Dziecko ślubne czy nieślubne?
Nie dziwię temu księdzu, no poza wpisem, że ojciec nieznany. Zapisał stan faktyczny z punktu widzenia Kościoła i prawa kanonicznego: ochrzczono dziecko urodzone przez kobietę stanu wolnego, zatem nie z legalnego związku.Albin_Kożuchowski pisze:W metryce chrztu napisano jak wół, że dziecko urodziła panna, ojciec nieznany. Ksiądz tłumaczył, że nie mają ślubu kościelnego, więc wg niego małżeństwa nie ma. Takie dziecko po dwudziestu kilku latach będzie chciało wziąć ślub i pójdzie po zaświadczenie do księdza i będzie w szoku, bo okaże się, że jest dzieckiem nieślubnym, chociaż miało prawowitego ojca, urodziło się z legalnego związku. Więc jak to jest, jest dzieckiem ślubnym czy nieślubnym?
Zatem formalnie i bez emocji: dziecko jest z legalnego związku cywilnego ("ślubne") i nielegalnego z punktu widzenia Kościoła ("nieślubne").
A weźmy teraz sytuację odwrotną, choc dużo rzadziej spotykaną. Do USC zgłaszane jest urodzenie dziecka z małżeństwa sakramentalnego, ale nie mającego ślubu cywilnego. W takim przypadku co zrobi urzednik (-czka) w wpisem ojca? Uzna metrykę kościelną czy będzie wymagać dopełnienia procedury uznania przez ojca dziecka pozamałżeńskiego? Pytania retoryczne.
Pozdrawiam!
Marcin
Marcin
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Re: Dziecko ślubne czy nieślubne?
Witam, teraz nie ma ślubu kościelnego jako zapis w parafii, konkordat obowiązuje by ksiądz powiadomił o ślubie USC ; pozdrawiam - Julian
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Re: Dziecko ślubne czy nieślubne?
Witam!
Bardzo mnie dziwi podejście księdza a szczególnie zapis, że ojciec nieznany. Nawet jeszcze w XIX wieku, gdy panna rodziła dziecko, to dostawało ono nazwisko ojca, pod warunkiem oczywiście, że ojciec to dziecko uznał i złożył stosowne oświadczenie przed księdzem. Sama mam takie przypadki w rodzinie. Czasami do ojcostwa przyznawał się kilka lat później, a czasami biorąc ślub z matką owego dziecka. Ojciec nieznany był tylko wtedy, kiedy formalnie nie uznał dziecka.
Tu raczej chodzi o kasę. Młodych nie było stać na ślub, więc ksiądz się zemścił. Tylko czemu winne jest to dziecko, któremu zapewne rodzice będą musieli prędzej czy później wytłumaczyć taki zapis.
Bardzo mnie dziwi podejście księdza a szczególnie zapis, że ojciec nieznany. Nawet jeszcze w XIX wieku, gdy panna rodziła dziecko, to dostawało ono nazwisko ojca, pod warunkiem oczywiście, że ojciec to dziecko uznał i złożył stosowne oświadczenie przed księdzem. Sama mam takie przypadki w rodzinie. Czasami do ojcostwa przyznawał się kilka lat później, a czasami biorąc ślub z matką owego dziecka. Ojciec nieznany był tylko wtedy, kiedy formalnie nie uznał dziecka.
Tu raczej chodzi o kasę. Młodych nie było stać na ślub, więc ksiądz się zemścił. Tylko czemu winne jest to dziecko, któremu zapewne rodzice będą musieli prędzej czy później wytłumaczyć taki zapis.
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Dziecko ślubne czy nieślubne?
to sa zupełnie inne rzeczy (ten XIX wiek i XXI) - w XIX "ksiądz" nie decydował:)
w XIX wieku proboszcz był urzednikiem stanu cywilnego
a do 1946 roku księgi chrztów nie sa księgami USC, są wewnętrznymi dokumentami kościoła/kosciołów
co to tytułowego pytania
dziecko nie urodziło się w sakramentalnym związku
dziecko urodziło się w małżeństwie cywilnym
to, ze do terminologii "cywilnej" przesły okreslenia przez wieki "zastrzeżone" dla kościołów/grup religijnych to inna rzecz i teraz mogą być pytania jak wyzej (ale to wynika z "zawłaszczenia pojęć")..no nie do końca..bo dziecko "nieślubne" od "ślubnego" cywilnie niczym się nie różni, więc od razu widać, że chodzi o kategorie religijne:)
w XIX wieku proboszcz był urzednikiem stanu cywilnego
a do 1946 roku księgi chrztów nie sa księgami USC, są wewnętrznymi dokumentami kościoła/kosciołów
co to tytułowego pytania
dziecko nie urodziło się w sakramentalnym związku
dziecko urodziło się w małżeństwie cywilnym
to, ze do terminologii "cywilnej" przesły okreslenia przez wieki "zastrzeżone" dla kościołów/grup religijnych to inna rzecz i teraz mogą być pytania jak wyzej (ale to wynika z "zawłaszczenia pojęć")..no nie do końca..bo dziecko "nieślubne" od "ślubnego" cywilnie niczym się nie różni, więc od razu widać, że chodzi o kategorie religijne:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Re: Dziecko ślubne czy nieślubne?
Witam,
no dobrze Włodzimierzu - wszystko się zgadza wg prawa kościelnego dziecko urodziła panna ,ale skoro ojciec dziecka osobiście przyniósł je do kościoła aby ochrzcić i pewnie się podpisał w dokumencie to nie może być nieznany. Zgłaszając w kancelarii ,że chce chrztu dla potomka -potwierdził ojcostwo i dlatego trzeba taki wpis traktować jako pewien rodzaj złośliwości lub mijanie się z prawdą księdza.
pozdrawiam monika
no dobrze Włodzimierzu - wszystko się zgadza wg prawa kościelnego dziecko urodziła panna ,ale skoro ojciec dziecka osobiście przyniósł je do kościoła aby ochrzcić i pewnie się podpisał w dokumencie to nie może być nieznany. Zgłaszając w kancelarii ,że chce chrztu dla potomka -potwierdził ojcostwo i dlatego trzeba taki wpis traktować jako pewien rodzaj złośliwości lub mijanie się z prawdą księdza.
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Dziecko ślubne czy nieślubne?
ale ja odpowiadam na pytanie tytułowe
ślubne czy nieslubne (tzn w związku sakramentenalnym czy nieskaramentalnym)
o zapsiach to wiesz...jak mam skan to moe pisąc co tam widzę:)
ślubne czy nieslubne (tzn w związku sakramentenalnym czy nieskaramentalnym)
o zapsiach to wiesz...jak mam skan to moe pisąc co tam widzę:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Re: Dziecko ślubne czy nieślubne?
Oczywiście, ze jest zapis w parafii, to jest odzielna ewidencja własna kościoła. Procedura konkordatowa nie przeszkadza w ewidencji kościelnej.Sawicki_Julian pisze:Witam, teraz nie ma ślubu kościelnego jako zapis w parafii, konkordat obowiązuje by ksiądz powiadomił o ślubie USC ; pozdrawiam - Julian
Poza tym ślub kościelny rzymsko-katolicki (czy inny religijny) mozna wziąć nawet wiele lat po wzięciu ślubu cywilnego.
pozdrawiam
Piotr
Piotr