Wiek chrzestnych

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Wiek chrzestnych

Post autor: dorocik133 »

Witam!
Mamy lata 90-te XVIII wieku. Jaka jest dolna i zwyczajowo przyjęta górna granica wieku ojca chrzestnego?
Mam bowiem przypadek odnalezionego członka rodziny, który występuje tylko w jednym jedynym akcie - właśnie jako chrzestny - a potem ślad po nim ginie. Znalazłam to w aneksach, a akta UMZ zaczynają się 15 lat później. W tym czasie mógł zejść z tego świata albo przenieść się do innej parafii. Ale na razie nie wiem jak go przyporzadkować. Gdyby był wujem chrzaśniaka to rodziłby się w granicach 1750 roku (rodzeństwo urodzone 1733 i 1748). A gdyby był kuzynem to mógłby mieć między 18 a 20 lat i byłby najstarszym z rodzeństwa (młodsze to 1777, 1778 i 1783 - mam akta). Co jest praedopodobniejsze? Chrzestny około 40 letni wujo czy około 20 latni kuzyn? Inna opcja chyba nie wchodzi w grę.
Dodam może jeszcze, że chrzestna urodziła sie około 1760 roku, czyli miała wtedy ponad 30 lat.
Ostatnio zmieniony czw 18 wrz 2014, 14:51 przez dorocik133, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam

Dorota
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Wiek chrzestnych

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

górna??
brak
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Wiek chrzestnych

Post autor: dorocik133 »

Ale chyba mało prawdopodobne, aby to był dziadek mający 80 lat?
Pozdrawiam

Dorota
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Wiek chrzestnych

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

dlaczego? ja nie wiem jak często, ale kilka opinii o tym, że popularne było aby chrzestnym pierworodnygo był jego dziadek - było
Osobiście byłbym zainteresowany przebadanie tego zwyczaju (XVIII, pozątek XIX wieku), jęsli faktycznie takie prajktyki były częste (jak częste).
Ale z ww wypwoiedzi - zdarzałay się.
Czy dziadek miał wtedy 80 lat czy raczej 60..nie pytałem:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
zmad

Sympatyk
Posty: 479
Rejestracja: pn 05 sty 2009, 02:35
Lokalizacja: Melbourne. Au

Wiek chrzestnych

Post autor: zmad »

Mojego syna chrzestnym byl jego dziadek - dochodzil lat 70 - ciu.

Zbyszek Maderski
Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Wiek chrzestnych

Post autor: dorocik133 »

Wedle znanej mi wiedzy - czyli aktów zgonów - Franciszek rodził się około 1733 roku, a jego młodszy brat Andrzej - 1848. Z tym, że wiadomo, że tu trzeba brać poprawkę nawet +/-10 lat. Ojciec więc musiałby się urodzić co najmniej w 1713. Tak więc podając do chrztu pierworodnego i to jeszcze nie własnego, a syna swego powinowatego, czyli syna siostry swojej synowej, miałby wtedy co najmniej 80 lat. Dla mnie małoprawdopdobne. Rodzony dziadek może i tak, ale nie aż tak w sumie odległa rodzina. Obstawiam na brata Franciszka i Andrzeja. Ale nie neguję wypowiedzi Włodka
Pozdrawiam

Dorota
Joanna_Lewicka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 653
Rejestracja: ndz 23 wrz 2012, 07:29
Lokalizacja: Poznań

Wiek chrzestnych

Post autor: Joanna_Lewicka »

W mojej rodzinie często babcie i dziadkowie "dziecięcia" bywali jego rodzicami chrzestnymi. Wydaje się, że był to wyraz szacunku w stosunku do nich. Czasem nawet w tym celu przyjeżdżali z daleka - mam np. zapis w akcie chrztu, że chrzest jest opóźniony z powodu odległości ojca chrzestnego (a był nim właśnie dziadek).
Zwykle jednak (cały czas mówię o mojej rodzinie) dopasowywano wiekiem rodziców chrzestnych do siebie wzajemnie, tzn. albo oboje byli młodzi, albo oboje starsi, natomiast ojcu chrzestnemu, którym był spokrewniony lub zaprzyjaźniony ksiądz (swoją drogą ciekawe, czy dzisiaj mogłoby się tak zdarzyć) zwykle dobierano jakąś szacowną matronę :) .
Temat wydaje mi się ciekawy.
Pozdrawiam -
Joanna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Wiek chrzestnych

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

a czy to (dziadkowie jako crzestni) było związane z jakimś regionem?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Wiek chrzestnych

Post autor: dorocik133 »

Ja tutaj jak na razie mam odosobniony przypadek, nie wiem czy były podobne. Mamy obecne woj. łódzkie, okolice Brzezin a dokładnie parafia Jeżów. Wszyscy mieszkali na miejscu czyli w samym Jeżowie. Matka chrzestna miała w granicach 30 kilku lat.

Kilka razy spotkałam się też z faktem, że chrzestnym był ksiądz i to ten sam, który udzielał chrztu, ale to już inna bajka. Mnie interesuje chrzestny z mojego pierwszego postu, bo wtedy miałabym albo jeszcze jednego brata albo imię PRAPRZODKA, gdyby to rzeczywiście był dziadek, tylko nie w linii prostej.
Pozdrawiam

Dorota
Joanna_Lewicka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 653
Rejestracja: ndz 23 wrz 2012, 07:29
Lokalizacja: Poznań

Wiek chrzestnych

Post autor: Joanna_Lewicka »

Ten konkretny przypadek, o którym wspomniałam, dotyczy Żytniowa (Wieluńskie), rok 1860, rodzina szlachecka. Mam jednak w rodzinie więcej podobnych sytuacji - mogę je wypisać :) .
Pozdrawiam -
Joanna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Wiek chrzestnych

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

dawaj:) ja szukam prawidłowości jakiś też "na mapie po lewej" chyba tam to bywało częstsze
synowie, córki podbny rozkład? czy najczęściej np pierwszy wnuczek? albo pieroworodny najstarszego syna?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Joanna_Lewicka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 653
Rejestracja: ndz 23 wrz 2012, 07:29
Lokalizacja: Poznań

Wiek chrzestnych

Post autor: Joanna_Lewicka »

Ok, Włodku, ale późniejszym wieczorem lub jutro rano.
Pozdrawiam -
Joanna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Wiek chrzestnych

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

nie pali się;)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Wiek chrzestnych

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

W akcie nr 6 na tym skanie (Malowa Góra - 1896, czyli "na mapie po prawej"),

http://szukajwarchiwach.pl/35/1874/0/2. ... YVcOF6zUbw

chrzestną dziecka (Józefa Kukawskiego) jest jego babka Franciszka Kukawska, a chrzestnym jej brat Wawrzyniec Muszyński - mój pradziadek, ojciec babci macierzystej. Ale w związku z tym aktem jest więcej ciekawych sytuacji. Jak widać matka - panna, dziecko ma lat 11, na następnym skanie są dwa kolejne chrzty jej dzieci w tym samym dniu, a w aktach występuje spora część rodziny jak na paradzie.

W rzeczywistości dzieci były z małżeństwa zawartego przed misjonarzem w roku 1884, a zalegalizowanym w 1906 po ukazie tolerancyjnym. Te masowe chrzciny widocznie ułatwiło jakieś podejście miejscowych księży, bo to nie jedyny przypadek w tym czasie.

Dodatkowo z rodziną Kukawskich są związane jeszcze dwie dziwne historie. Po pierwsze przy ślubie Franciszki z Piotrem Kukawskim pojawił się akt znania jego urodzenia, mimo że w Huszczy są akty urodzenia jego 6-ro rodzeństwa (a jego nie ma), a po drugie tenże Piotr gdzieś zaginął o czym świadczy wpis przy akcie zgonu Franciszki, "żona Piotra Kukawskiego, niewiadomo czy żyjącego"

akt 10 na skanie http://szukajwarchiwach.pl/35/1874/0/2. ... ffQlwm1cYQ

A po raz ostatni Piotr Kukawski pojawił się w metrykach z Malowej Góry w 1869 roku.

Krzysztof Wasyluk
Joanna_Lewicka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 653
Rejestracja: ndz 23 wrz 2012, 07:29
Lokalizacja: Poznań

Wiek chrzestnych

Post autor: Joanna_Lewicka »

Znalazłam w rodzinie 20 dzieci, których rodzicami chrzestnymi byli ich babcie lub dziadkowie, a nawet – prababcie lub pradziadkowie. Kilkoro z tych dzieci miało i babcię, i dziadka, którzy byli także ich rodzicami chrzestnymi.
Rekordzistą jest mój rodzony 4x pradziadek, Jan Śniechowski, niezwykle aktywny człowiek, który był ojcem chrzestnym siedmiorga swoich wnucząt. Dotyczy to lat 1841-61, Jan był w wieku 49-69 lat, a chrzty miały miejsce w Kaliszu (gdzie mieszkała jego córka), w Płocku (gdzie mieszkał syn) oraz w Żytniowie (gdzie był dziedzicem i gdzie mieszkały pozostałe dzieci). Tylko w tym wypadku jest wyraźna prawidłowość: dziadek trzymał do chrztu wszystkie najstarsze dzieci wszystkich swoich dzieci (5) i dodatkowo dwoje młodszych. Matką chrzestną była wtedy na ogół jego II żona lub dorosła córka.
Kolejne 4 chrzty z dziadkami/babciami w roli rodziców chrzestnych dotyczą tej samej rodziny: ojca Jana Śniechowskiego, jego dziadka oraz matki jego synowej – teren to znowu Płock (1861) oraz folwarki w parafii Krzepice (1822–6 – w jednym przypadku ojcem chrzestnym jest 77-letni pradziadek dziecka). Tutaj już nie mogę znaleźć żadnej reguły.
Pozostałe przypadki (9) dotyczą innych linii rodzinnych; pięcioro z tych dzieci to dzieci pierworodne swoich rodziców: 1841 – Okuniew – dziadek zamiast chorego ojca zgłasza do chrztu wnuka i jest jego ojcem chrzestnym; 1856 – Warszawa – matką chrzestną jest babcia - pułkownikowa, a ojcem chrzestnym – pradziadek, b. oficer wojsk polskich; 1859 – Warszawa; 1863 - Świnice Warckie – ojcem chrzestnym jest dziadek, dziedzic Sakowa; 1880 – Warszawa; 1884 – Warszawa; 1885 – Warszawa; 1899 - Kłobuck – matką chrzestną jest 80-letnia prababcia, bardzo szanowana w rodzinie oraz - przypadek szczególny: 1863 Rzgów k. Konina - ojciec dziecka jest powstańcem styczniowym (z którego nie wrócił) i pewnie dlatego rodzicami chrzestnymi= opiekunami dziecka zostali jego ojczysty dziadek i macierzysta babcia.
Ośmielam się postawić nieśmiałą tezę: babcie i dziadkowie w mojej rodzinie zostawali rodzicami chrzestnymi, gdy chciano ich szczególnie uszanować lub gdy mieli rzeczywiście przejąć opiekę nad wnukami.
Ciekawe, jakie spostrzeżenia mają inni...
Pozdrawiam -
Joanna

PS. Włodku, jak widzisz - ja wprawdzie mieszkam „po lewej stronie mapy”, ale moi przodkowie – to już niekoniecznie :) .
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”