Poszukuję aktu zgonu, (wojna) Proszę o radę.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Przemek_102

- Posty: 101
- Rejestracja: pt 14 wrz 2012, 15:58
Poszukuję aktu zgonu, (wojna) Proszę o radę.
Dzień dobry. Proszę o radę. Poszukuję aktu zgonu i wszystkich informacji na temat śmierci mojego Pradziadka Tadeusza Adamusa, który został zamordowany w czasie wojny przez hitlerowców w miejscowości Siedlec k. Częstochowy. Wiem, że kilka miesięcy temu u jego córki był w asyście policji ktoś, kto interesował się sprawą. Niestety nie wiem, kim byli ci ludzie. Próbuję to ustalić. Oczekuję na odszukanie aktu zgonu w USC Mstów. Archiwum Państwowe w Częstochowie nie potrafiło mi pomóc. Wiem, że IPN z Katowic nie zajmuje się sprawą.
Dodam jeszcze, że bardzo przykre jest słyszeć z ust pracowników takich instytucji bardzo lekceważące słowa. Polecam takim osobom zastanowienie się, czy nie powinni zmienić pracy.
Z góry dziękuję za sugestie.
Pozdrawiam
Przemek
Dodam jeszcze, że bardzo przykre jest słyszeć z ust pracowników takich instytucji bardzo lekceważące słowa. Polecam takim osobom zastanowienie się, czy nie powinni zmienić pracy.
Z góry dziękuję za sugestie.
Pozdrawiam
Przemek
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Proszę o radę.
Witam Przemku, myślę ze najlepiej ustalić gdzie grób i w parafii szukać metryki, można telefonicznie się zapytać ( tam mówi się na początek nie Dzień Dobry, tylko ; Szczęść Boże ) i listownie lub przez kogoś tam posłanego taką metrykę sfotografować. Co do urzędników raczej nie wspominaj, nic to nie da, bo młodzi ludzie się nie interesują zmarłymi, zapominają ze każdego to nie minie ; pozdrawiam - Julian
Proszę o radę.
Witam,
Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli pisząc słowa: "bardzo przykre jest słyszeć z ust pracowników takich instytucji bardzo lekceważące słowa". Jeżeli pradziadek zmarł w okresie okupacji, na pewno jego aktu zgonu nie znajdziesz w Archiwum Państwowym, lecz w USC. Jeszcze jedno - czego spodziewasz się po akcie zgonu? Tam będą przecież tylko podstawowe dane dotyczące zgonu i nic więcej...
Pozdrawiam. Paweł
Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli pisząc słowa: "bardzo przykre jest słyszeć z ust pracowników takich instytucji bardzo lekceważące słowa". Jeżeli pradziadek zmarł w okresie okupacji, na pewno jego aktu zgonu nie znajdziesz w Archiwum Państwowym, lecz w USC. Jeszcze jedno - czego spodziewasz się po akcie zgonu? Tam będą przecież tylko podstawowe dane dotyczące zgonu i nic więcej...
Pozdrawiam. Paweł
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Przyznaje nie do końca rozumiem.
Żródeł zaczepienia moze byc kilka, ale przede wszystkim zacząłbym od ustalenia na policji z kim byli policjanci u Pan siostry. Jeśli była policja to sprawa toczy się z urzędu. Zatem ta osoba z tego domniemanego Urzędu interesuje sie sprawą śmierci Pradziadka.
Pytanie jaki to Urząd. Prokuratura po tylu latach ? Raczej nie. Obstawiałbym Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy katowickim IPN.
Ponownie pytałbym w IPN ale bardziej prezyzyjnie,
Zresztą nie wykluczam że w IPN sa jakies zapisy tego zdarzenia. No i maja w IPN alfabetyczna wyszukiwarke.
Ale zacząłbym od ustalenia na policji. Kto jak kto ale policja powinna dokumentować. swoje czynności
Pozdrawiam
Żródeł zaczepienia moze byc kilka, ale przede wszystkim zacząłbym od ustalenia na policji z kim byli policjanci u Pan siostry. Jeśli była policja to sprawa toczy się z urzędu. Zatem ta osoba z tego domniemanego Urzędu interesuje sie sprawą śmierci Pradziadka.
Pytanie jaki to Urząd. Prokuratura po tylu latach ? Raczej nie. Obstawiałbym Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy katowickim IPN.
Ponownie pytałbym w IPN ale bardziej prezyzyjnie,
Zresztą nie wykluczam że w IPN sa jakies zapisy tego zdarzenia. No i maja w IPN alfabetyczna wyszukiwarke.
Ale zacząłbym od ustalenia na policji. Kto jak kto ale policja powinna dokumentować. swoje czynności
Pozdrawiam
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Masz 100% pewności, że pradziadek został pochowany normalnie?
W takim przypadku nie liczyłbym na akt zgonu, czy metrykę pogrzebu, a jedynie jakąś wzmiankę o tym w aktach sprawy - jeśli takowe były i w ogóle sie zachowały.
W takim przypadku nie liczyłbym na akt zgonu, czy metrykę pogrzebu, a jedynie jakąś wzmiankę o tym w aktach sprawy - jeśli takowe były i w ogóle sie zachowały.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
- Przemek_102

- Posty: 101
- Rejestracja: pt 14 wrz 2012, 15:58
Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Jeżeli chodzi o sam akt zgonu, to zdaję sobie sprawę, że zbyt wiele w nim nie znajdę, jednak chcę dokładnie ustalić okoliczności śmierci i ewentualnie późniejszego pochówku. Wiem, że kilka miesięcy po zdarzeniu moja Prababcia starała się o ekshumację i godny pogrzeb, który później miał miejsce w Koziegłowach- więc tam muszę szukać. Bardziej interesuje mnie kwestia kto zainteresował się tą sprawą. IPN z Katowic udzielił mi odpowiedzi pisemnej i nawet znalazł akt urodzenia dziadka we właściwej parafii (z tym też był problem, bo podczas ślubu podał inną). Jednak śledztwa nie prowadzili. Pozostaje mi kontakt z policją i ustalenie, kto i w jakiej dokładnie sprawie przy ich pomocy kontaktował się z córką zmarłego.
Panie Pawle napisałem te słowa, ponieważ uważam, że w USC czy archiwach powinniśmy spotykać się po pierwsze z kulturą. Nie będę rozpisywać się na temat wielu niemiłych wypowiedzi urzędników. Myślę, że nie poszukuję „zwykłego” aktu zgonu, a staram się ustalić dramatyczne okoliczności śmierci mojego Przodka. Wiem jaki jest zakres obowiązków Archiwum Państwowego, ale sądzę też, że oprócz gromadzenia i udostępniania zbiorów prowadzi również działalność kulturalną i jego pracownicy powinni się starać o zachowanie pamięci wielu naszych pomordowanych Rodaków. Kto pyta, nie błądzi a w dużej mierze na tym właśnie polega praca genealoga.
Pozdrawiam
Przemek
Panie Pawle napisałem te słowa, ponieważ uważam, że w USC czy archiwach powinniśmy spotykać się po pierwsze z kulturą. Nie będę rozpisywać się na temat wielu niemiłych wypowiedzi urzędników. Myślę, że nie poszukuję „zwykłego” aktu zgonu, a staram się ustalić dramatyczne okoliczności śmierci mojego Przodka. Wiem jaki jest zakres obowiązków Archiwum Państwowego, ale sądzę też, że oprócz gromadzenia i udostępniania zbiorów prowadzi również działalność kulturalną i jego pracownicy powinni się starać o zachowanie pamięci wielu naszych pomordowanych Rodaków. Kto pyta, nie błądzi a w dużej mierze na tym właśnie polega praca genealoga.
Pozdrawiam
Przemek