4 śluby w jednym wpisie?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Albin_Kożuchowski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 591
Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04

4 śluby w jednym wpisie?

Post autor: Albin_Kożuchowski »

Witam

Poniżej jest skan z mikrofilmu, dotyczy ślubów z 1796 roku. I mam problem, ponieważ w metrykach ślubu podawano imiona i nazwiska nowożeńców. W tym przypadku są wpisane cztery (4) pary. Chodzi o wpis po nazwie miejscowości Odelsk. Czy mam to rozumieć, że w jednym akcie zapisano wzięcie ślubu przez te 4 pary? I dla wszystkich tych par byli ci sami świadkowie? A może chodzi tu o co innego? Podobnie jest w innym wpisie, po nazwie Petelczyce, tam są tylko dwie pary wymienione. Proszę o pomoc w wyjaśnieniu tego problemu.


Obrazek
Pozdrawiam AlbinKoz.
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Moim zdaniem tak, cztery śluby. A świadkowie Ci sami. Dlaczego?, trzeba by było znać historyczne , lokalne uwarunkowania. Rozumiem że rzecz dzieje sie w parafii Odelskiej?
Czy sa to śluby chłopów pańszczyznianych? Zaryzykuje hipotezę ,ze może właściciel organizował ich ożenki. Ale głowy nie dam , może była to lokalna "norma" w końcu świadek to tylko świadek, musi być ,no to zostali zapisani
Pozdrawiam
Albin_Kożuchowski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 591
Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04

Post autor: Albin_Kożuchowski »

Więc to jednak śluby udzielane "hurtowo" I zapisywane tak samo. Znając opinie /bardzo negatywne pod względem dbania o parafię/ o księdzu z Odelska w tamtym okresie nie dziwię się jego postępowaniu. Po prostu nie chciało mu się chyba pisać aktów osobno dla każdej pary małżeńskiej. Tydzień wcześniej miał 15 ślubów w jednym dniu i wszystkie zapisał osobno. W następnym tygodniu postąpił już inaczej, bardziej "oszczędnie".
Ale zapytam o jeszcze jedną sprawę. Mam tylko dotarcie do metryk z Diecezji Wileńskiej, oczywiście wybranych parafii. Jak widać na załączonym obrazku, w metrykach ślubu brak jest podstawowych danych: wieku nowożeńców, danych o rodzicach i miejscu urodzenia. Tak jest prawie do końca XVIII wieku i później przez kilkanaście lat XIX wieku. Czy w innych rejonach Polski sytuacja była podobna? Bo mając tylko takie dane jak w pokazanych metrykach, nie ma możliwości ustalenia wcześniejszych przodków. Można coś tam dopasowywać, ale na pewno pewności nie będzie.
Pozdrawiam AlbinKoz.
Awatar użytkownika
vnukinga

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 226
Rejestracja: śr 23 lip 2014, 20:39
Lokalizacja: Wisconsin

Post autor: vnukinga »

Panie Albinie,

nie mam bardzo duzego doswiadczenia, ale jak do tej pory przegladalam spisy kilkunastu parafii w dzisiejszym wojewodztwie slaskim z XVIII i XIX wieku i jeszcze dotad nie spotkalam sie z hurtowym zapisywaniem malzenstw, urodzen lub zgonow.
Mam nadzieje, ze bedzie pan w stanie odnalezc brakujace ogniwa. Zycze powodzenia!

Pozdrawiam,
Kinga Vnuk
Awatar użytkownika
Bartek_M

Członek PTG
Adept
Posty: 3376
Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 15 times
Kontakt:

Post autor: Bartek_M »

ad 1)
Mogło to być wspólne ślubowanie czterech par w obecności jednej pary świadków. Mój przedwojenny Rytuał podaje porządek ceremonii w takich sytuacjach. Na tym zdjęciu widać 10 ślubów pobłogosławionych jednego dnia przez tego samego kapłana (ksiądz pisze w 1. osobie liczby pojedynczej). W takim nawale pracy mógł łączyć śluby. Ba, jeśli kilka par zażyczyło sobie w tym samym dniu ślub z mszą, to MUSIAŁ je łączyć, bo pozwolenia na trynację czy kwadrynację ;) w takich sytuacjach nie udzielano. No chyba, że to dane za dłuższy okres przepisane z raptularza z pominięciem dat...

Tam jest jeszcze jeden ewenement: zamiast nazwy miejscowości pojawia się niekiedy nazwisko pana młodego (?).

ad 2)
Niestety tak. Mam jednak dobrą wiadomość: w Wielkim Księstwie Poznańskim akta ślubu aż do roku 1874 pozbawione są miejsca urodzenia, a dane rodziców występują może w 30% zapisów. Mimo to badania genealogiczne się tam prowadzi i to z całkiem niezłym skutkiem ;-)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”