Dwie Marianny: synowa i teściowa?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Dwie Marianny: synowa i teściowa?

Post autor: magda_lena »

Mam problem z pewnymi Mariannami.

W 1822 roku, w Puławach, w domu nr 101, umiera Marianna Andruchowicz, lat 90. Zgłaszającym jest jej syn, Mateusz Andruchowicz.
Akt nr 20
http://www.szukajwarchiwach.pl/35/1957/ ... /#tabSkany

W roku 1823, także w Puławach, w domu pod tym samym numerem, umiera moja bezpośrednia pra... babcia, Marianna Andruchowicz zd. Stępień, zgłaszającym jest jej mąż, Franciszek Andruchowicz.
Akt nr 46
http://www.szukajwarchiwach.pl/35/1957/ ... /#tabSkany

Czy na tej podstawie wnioskowalibyście, że Marianna z pierwszego aktu była teściową drugiej Marianny, a Mateusz i Franciszek to bracia?
Pomijam fakt, że albo pierwsza Marianna nie miała 90 lat, albo Mateusz był starszy (wg. aktu musiałaby go urodzić w wieku 55 lat, mało prawdopdobne).
Kłopot polega na tym, że w żadnym akcie, jakie do tej pory znalazłam, nie ma podanych imion rodziców.
Nazwisko Andruchowicz/Jędruchowicz bardzo popularne w parafii Włostowice nie było, w tym pokoleniu, oceniając po zblizonym wieku, znalazłam tylko 3 panów (z żonami) i próbuję ich jakoś powiązać.

P.S Taka ciekawostka. W przypadku drugiej, tej mojej Marianny, zgłaszający "... okazali nam trupa ..." :)
Pozdrawiam, Magdalena
bezet

Członek PTG
Adept
Posty: 498
Rejestracja: czw 24 sie 2006, 15:21

Dwie Marianny: synowa i teściowa?

Post autor: bezet »

Witam
Problem można rozstrzygnąć po lekturze aktów metrykalnych -UMZ- Mateusza i Franciszka.
Pozdrawiam
Zygmunt
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Dwie Marianny: synowa i teściowa?

Post autor: magda_lena »

Byłoby to możliwe, ale do Puław mam daleko, i do parafii nie pojadę. W Szukaj w Archiwach są dostępne akta od 1810 roku. Zarówno Franciszek, jak i Mateusz, byli już wtedy żonaci. Przegladałam wszystkie dostępne śluby, bo tam jest najwięcej informacji, nie znalazłam żadnego z interesujących mnie panów. Chyba, że coś przeoczyłam.
W akcie zgonu Mateusza , w 1826r, nie ma danych o jego rodzicach, tylko, że zostawił po sobie żonę.
Zgonu Franciszka jeszcze nie znalazłam.

No i nie wiem, czy przyjąć, że jeśli ta Marianna lat 90, mieszkała u mojego Franciszka, to była jego matką.
Pozdrawiam, Magdalena
MonikaMaru

Sympatyk
Posty: 8049
Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Dwie Marianny: synowa i teściowa?

Post autor: MonikaMaru »

Zrobiłam małe dochodzenie.

W 1821 wychodzi za mąż Zofia Jędrychowiczówna 15 l. c. Franciszka i Marianny ze Stępniów. Świadkiem jest jej stryj Mateusz Jędrychowicz 33 lata mający, policjant. Czyli Franciszek (ojciec Zofii) i Mateusz to bracia, synowie Marianny zmarłej w wieku ok. 90 lat.

Pozdrawiam,
Monika
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Post autor: magda_lena »

Moniko, jesteś nieoceniona!
Albo przeoczyłam, albo omyłkowo ominęłam ten rocznik.
Dziekuję pięknie :D
Pozdrawiam, Magdalena
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

Pytanie jeszcze, czy stryj z tej samej matki, bo z ojca raczej tego samego, ale może matki różne?

Ostrożnie z tym wpisywaniem :)
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Post autor: magda_lena »

Trochę mi, Marcin, zabiłeś ćwieka z tymi różnymi matkami.
Nie bardzo mam wyjście, jak jednak przyjąć, że to ta sama matka. Raczej nie odnajdę wcześniejszych akt. A nawet jeśli odnajdę, to zapewne nic tam, oprócz nazwiska, nie będzie.
Wpiszę tę Mariannę ze znakiem zapytania, po prostu.
Już mam taką jedną Rozalię, która chyba (?) była moją pra... babcią, nawet imiona rodziców są podane w jej akcie zgonu, z tym, że mało wiarygodne, bo zmarła w przytułku dla ubogich, czy czymś tego rodzaju. Tylko, że tam akurat nazwisko jest o tyle rzadkie, że na 90% mogę ją przyjąć za swoją.
Tutaj ludzi o tym nazwisku też wielu nie ma i póki co, to jedyny pasujący zgon, jaki znalazłam.
Pozdrawiam, Magdalena
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

Magdo, nie masz aktu, to i nie masz pewności. Ale takich sytuacji masz chyba więcej? Marcin trochę z tym ćwiekiem przedobrzył. Jeśli umiera matka starszego, to jest pewnie i matką młodszego, szczególnie patrząc na jej wiek (nawet jeśli z 15 lat zawyżony). Gdyby założyć, że nie są po jednych rodzicach, to tylko ojcowie jako bracia mogli by pasować do poszczególnych zapisów, ale to chyba nieco za dużo.

Krzysztof
Krzysztof Wasyluk
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Post autor: magda_lena »

Nie, pewności niestety, nie mam :(
Tu i tak urzędnik był na tyle uprzejmy, że wpisał pokrewieństwo.
Osób "bezaktowych" mam oczywiście więcej, i w żaden sposób ich nie powiążę. Tylko w przypadku tej Rozalii uznałam ją za swoją, ze znakiem zapytania, bo jak pisałam, nazwisko miała rzadkie, i wiek się zgadzał. Wszystkie inne dane (miejsce urodzenia, imiona rodziców) poddaję w dużą wątpliwość.
Mam też takie metryki, gdzie wszystko wskazuje na to, że mój przodek był świadkiem czy chrzestnym, co z tego, kiedy ksiądz nie był wylewny i nie wpisał pokrewieństwa? Toteż zazdroszczę wszystkim, którzy tu piszą, że w akcie wymieniono Iksińskiego jako brata/stryja/dziadka.
W tej samej parafii ślub brała inna córka Franciszka Andruchowicza, moja bezpośrednia przodkini. Urzędnik o niej napisał wszystko, o panu młodym nic. A tak mi na nim zależało :(
Oczywiście, że opieranie się tylko na zapisie, bez aktów, jest niepewne, ale odnaleźć czgoś wstecz raczej nie mam szans.
Pozdrawiam, Magdalena
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”