Urodzny w 1897 w księdze z 1911
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Karol,
jakim cudem może mieć metrykę sporządzoną w 1897r., skoro dzieci tej pary (naliczyłem dwanaścioro przez niespełna 19 lat małżeństwa) chrzczone były zarówno przed, jak i po 1897 w tej samej parafii? Dziecko urodzone w tej samej miejscowości, więc wynika z tego, że po prostu nie spisano aktu, ale sam chrzest się odbył.
jakim cudem może mieć metrykę sporządzoną w 1897r., skoro dzieci tej pary (naliczyłem dwanaścioro przez niespełna 19 lat małżeństwa) chrzczone były zarówno przed, jak i po 1897 w tej samej parafii? Dziecko urodzone w tej samej miejscowości, więc wynika z tego, że po prostu nie spisano aktu, ale sam chrzest się odbył.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Witam,
prześledźmy więc losy tej rodziny:
1885 ślub Tomasza i Pauliny
1886 rodzi się Jan
1888 rodzi się Piotr i umiera w tym samym roku
1889 rodzi się Władysława
1890 rodzi się Franciszek a umiera Jan
1891 umiera Franciszek
1892 rodzi się Stanisław
1894 rodzi się Marianna i umiera w tym samym roku
1895 rodzi się Bronisława
1897 rodzi się Wacław ale zgłoszenie następuje w 1911
1898 rodzi się Zofia
1900 rodzi się Wincenty
1904 rodzi się Helena a umiera ojciec Tomasz
1909 umiera Bronisława
widać ,że śmierć mieszała się często z narodzinami w tej rodzinie i mogło z powodów choroby ,połogów i pogrzebów nastąpić niedopatrzenie zgłoszenia chrztu(narodzin) Wacława. Przy okazji np. (jak już było wcześniej napisane) bierzmowania zgłosił chrzestny bo ojciec już nie mógł.
PS Paweł- Paulina Radomska córka Jan i Korduli jest w drzewie mojego przyjaciela ,któremu pomagam w odnajdywaniu przodków.
prześledźmy więc losy tej rodziny:
1885 ślub Tomasza i Pauliny
1886 rodzi się Jan
1888 rodzi się Piotr i umiera w tym samym roku
1889 rodzi się Władysława
1890 rodzi się Franciszek a umiera Jan
1891 umiera Franciszek
1892 rodzi się Stanisław
1894 rodzi się Marianna i umiera w tym samym roku
1895 rodzi się Bronisława
1897 rodzi się Wacław ale zgłoszenie następuje w 1911
1898 rodzi się Zofia
1900 rodzi się Wincenty
1904 rodzi się Helena a umiera ojciec Tomasz
1909 umiera Bronisława
widać ,że śmierć mieszała się często z narodzinami w tej rodzinie i mogło z powodów choroby ,połogów i pogrzebów nastąpić niedopatrzenie zgłoszenia chrztu(narodzin) Wacława. Przy okazji np. (jak już było wcześniej napisane) bierzmowania zgłosił chrzestny bo ojciec już nie mógł.
PS Paweł- Paulina Radomska córka Jan i Korduli jest w drzewie mojego przyjaciela ,któremu pomagam w odnajdywaniu przodków.
Ostatnio zmieniony pt 26 wrz 2014, 22:46 przez MonikaNJ, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Czyli wynika z tego, że chrzestną prawdopodobnie była babcia Wacława.
Nie wiem, jak dawniej wyglądało bierzmowanie, ale czy potrzebna była metryka chrztu?
Nie wiem, jak dawniej wyglądało bierzmowanie, ale czy potrzebna była metryka chrztu?
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
-
MonikaMaru

- Posty: 8049
- Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
W 1910 wychodzi za mąż Władysława c. zmarłego Tomasza i żyjącej Pauliny z Radomskich zamieszkała przy matce w Klukówku. Może wtedy wyszło na jaw, że nie ma w księgach aktu narodzin/chrztu Wacława?
Monika
Monika
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Marcinie, na pewno przed bierzmowaniem musi być chrzest i zawsze tak było z tymi sakramentami. Natomiast metryka to dokument. Czy formalnie je gromadzono w księgach parafialnych związanych z bierzmowaniem? Pewnie nie, albo tylko gdy chrzest był w innej parafii.
W obrządku wschodnim, bierzmowanie następowało po chrzcie w tym samym dniu i w metrykach unickich jest zapis o obu sakramentach. Tu na pewno papierek dodatkowy nie był potrzebny.
Krzysztof
W obrządku wschodnim, bierzmowanie następowało po chrzcie w tym samym dniu i w metrykach unickich jest zapis o obu sakramentach. Tu na pewno papierek dodatkowy nie był potrzebny.
Krzysztof
Krzysztof Wasyluk
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Może faktycznie ksiądz chciał sprawdzić, niekoniecznie wyciągać odpis. Metryka spisana w czerwcu, więc okres typowy dla bierzmowań.
Ja jeszcze nie natrafiłem na takie opóźnienie chrztu (największe to kilka tygodni) i mam nadzieję, że nie natrafię. Brakuje mi jednak trochę metryk, gdzie księgi są, ale osoby brak, chociaż najczęściej nie mi ich w ogóle, np. metryka chrztu pra...babci, która w 1839r. wzięła ślub. Miała mieć 17 lat i urodzić się we wsi Prusinowice (par. Szadek), zaś ślub w par. Zadzim. W alegatach pusto, a obie parafie przetrząśnięte i nic :/
Ja jeszcze nie natrafiłem na takie opóźnienie chrztu (największe to kilka tygodni) i mam nadzieję, że nie natrafię. Brakuje mi jednak trochę metryk, gdzie księgi są, ale osoby brak, chociaż najczęściej nie mi ich w ogóle, np. metryka chrztu pra...babci, która w 1839r. wzięła ślub. Miała mieć 17 lat i urodzić się we wsi Prusinowice (par. Szadek), zaś ślub w par. Zadzim. W alegatach pusto, a obie parafie przetrząśnięte i nic :/
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Ja mam taki przypadek ,że dziecko urodziło się w 1840 roku a zgłoszenie nastąpiło w 1865 roku. Wyszło na jaw gdy chciał się żenić .
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Marcinie - przetłumaczyłem dobrze. Chłopiec był chrzczony 19 kwietnia 1897 roku. Tak jest napisane czy to ci się podoba, czy nie. Możemy sobie gdybać z jakiego powodu napisano ten akt w 1911 roku. Czy to z powodu bierzmowania, czy przysposobienia, czy z jakiegoś innego powodu. To nam wolno, ale faktów nie zmieniaj.
Pozdrowienia, Karol
Pozdrowienia, Karol
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Czy ja gdzieś pisałem o złym tłumaczeniu?
Czym innym jednak jest metryka chrztu, a czym innym sam chrzest.
Czym innym jednak jest metryka chrztu, a czym innym sam chrzest.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
-
roza.kruza

- Posty: 175
- Rejestracja: sob 12 mar 2011, 08:37
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Witam
Może mamy tu przypadek chrztu z wody.Jego życie było zagrożone i ktoś z rodziny (może babka) ochrzcili go.
Dopiero kiedy potrzebny był akt uzupełniono wpis w księdze.
Róża
Może mamy tu przypadek chrztu z wody.Jego życie było zagrożone i ktoś z rodziny (może babka) ochrzcili go.
Dopiero kiedy potrzebny był akt uzupełniono wpis w księdze.
Róża
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Gdyby tak było, to w akcie byłby zapis o dopełnieniu chrztu.
Są fakty i spekulacje. Te drugie zupełnie niepotrzebne. Nic nie wyjaśniają.
Krzysztof
Są fakty i spekulacje. Te drugie zupełnie niepotrzebne. Nic nie wyjaśniają.
Krzysztof
Krzysztof Wasyluk
- piotr_nojszewski

- Posty: 1687
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 times
- Kontakt:
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
Tak jakby Piotr umarł dwa razyMonikaNJ pisze: prześledźmy więc losy tej rodziny:
1885 ślub Tomasza i Pauliny
1886 rodzi się Jan
1888 rodzi się Piotr i umiera w tym samym roku
1889 rodzi się Władysława
1890 rodzi się Franciszek a umiera Piotr
Czy tez chodzi o Jana?
Czy też Piotra nr 2?
Zmienił bym kolejność. Tak jest napisane....karol444 pisze:Chłopiec był chrzczony 19 kwietnia 1897 roku. Tak jest napisane czy to ci się podoba, czy nie.
Z uwagi na upływ czasu jest to prawdopodobne (w sensie daty) tylko o ile w parafii został jakiś dokument np raptularz albo inny notatnik.
Wartoby tez sprawdzic czy akt spisał ten sam proboszcz, który w roku 1897.
Chrzest z wody nie wydaje sie prawdopodobny bo raczej powinien miec miejsce szybko po urodzeniu w przypadku zagrożenia śmiercią.
Przypadku rejestracji z opóźnieniem zdarzają sie jak najbardziej rekordzistę widziałem przed ślubem w wieku chyba lat 18. A wyjaśnienia są różne trudne do weryfikacji chyba najczęściej: z nieznanych przyczyn brak aktu w księgach, albo wyjazd ojca etc.
Wyjaśnienie w tej metryce ewidentnie kupy sie nie trzyma. Więc najprawdopodobniejsze jak dla mnie uzasadnienie to jednak błąd (pominiecie aktu) przez plebana.
Zapewne tak, ale spotkałem chyba dwa razy w opisach przyczyn niepełnej rejestracji dzieci (są gdzieś szacunki demografów, że było tego całkiem sporo) kwestie służby wojskowej. I były jakieś memoranda rządowe XIX wieczne w ww kwestii. Dotyczyły w dużej części Żydów ale także Katolików.Sroczyński_Włodzimierz pisze:slużba wojskowa to raczej nie z ASC , wiażące były kls-y i inne zpowinnością wojskową (rejestracja)
pozdrawiam
Piotr
Piotr
Re: Urodzny w 1897 w księdze z 1912
sorka, oczywiście 1890 umiera Jan - już poprawiam.
monika
monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
прижить ребёнка oznacza "urodzić/wydać na świat dziecko", stąd прижит - spłodzony.karol444 pisze:прпжиться (priżitsja) oznacza również "przyjąć, przygarnąć" [...]
Pozdrowienia, Karol
Natomiast прижать ребёнка oznacza "przytulić dziecko".
W metrykach urodzenia używano tego sformułowania w stosunku do ojców zmarłych lub nie będących w związku małżeńskim z matką dziecka.
Pozdrawiam - jackun
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Witam
Z całą pewnością Karol błędnie przetłumaczył słowo "priżit", bo w moim "Dokładnym Słowniku Rusko-Polskim" wydanym w Warszawie w 1909 roku, a odziedziczonym po ojcu, jest tak dokładnie przetłumaczone to słowo: płodzić, spłodzić (dziecię), rodzić, zrodzić. A "priżityj, priżitoj" to: spłodzony, zrodzony. Nie ma tu mowy o przygarnięciu lub przysposobieniu.
Jeśli chodzi o przyczynę tak dużego spóźnienia spisania aktu w księdze to najprawdopodobniej zmienił się proboszcz tej parafii ( ten miejscowy administrator) i znalazł jakieś księgi nie poddane kontroli zaborcy. Pamiętajcie, że musieli pisać duplikaty i rozliczać się dokładnie z aktów wystawianych dla danego roku. Nie wiemy czy był to jedyny taki przypadek, ale przy indeksacjach widzimy często uzupełnienia i zapiski o pominiętych aktach. Tu był to długi odstęp czasu, ale i tak mogło być. Z treści tego aktu możemy wyczytać usilne tłumaczenie tego opóźnienia ( 2 razy), oraz przypisanie tego faktu rodzinie i tamtemu administratorowi ( nie napisał księdzu! ).
Odtwarzanie dokumentów tak wówczas, jak i obecnie, to sprawa kłopotliwa i kosztowna, więc również rodzina mogła zadbać o zapisanie tego aktu w księdze skoro było im wiadome, że chrzest się odbył.
Akty chrztu po wcześniejszym chrzcie tylko z wody zazwyczaj opisywano - dane kto i kiedy to uczynił. W mojej rodzinie pradziadków urodziła się tak słaba dziewczynka, że ochrzczona tylko z wody zmarła w pierwszej dobie i dokładnie to opisano, bo nie występują wówczas rodzice chrzestni dziecka. W naszej rodzinie chrzty szybkie z wody, to ustalony już zwyczaj z pokolenia na pokolenie.
Pozdrawiam serdecznie
Janina
Z całą pewnością Karol błędnie przetłumaczył słowo "priżit", bo w moim "Dokładnym Słowniku Rusko-Polskim" wydanym w Warszawie w 1909 roku, a odziedziczonym po ojcu, jest tak dokładnie przetłumaczone to słowo: płodzić, spłodzić (dziecię), rodzić, zrodzić. A "priżityj, priżitoj" to: spłodzony, zrodzony. Nie ma tu mowy o przygarnięciu lub przysposobieniu.
Jeśli chodzi o przyczynę tak dużego spóźnienia spisania aktu w księdze to najprawdopodobniej zmienił się proboszcz tej parafii ( ten miejscowy administrator) i znalazł jakieś księgi nie poddane kontroli zaborcy. Pamiętajcie, że musieli pisać duplikaty i rozliczać się dokładnie z aktów wystawianych dla danego roku. Nie wiemy czy był to jedyny taki przypadek, ale przy indeksacjach widzimy często uzupełnienia i zapiski o pominiętych aktach. Tu był to długi odstęp czasu, ale i tak mogło być. Z treści tego aktu możemy wyczytać usilne tłumaczenie tego opóźnienia ( 2 razy), oraz przypisanie tego faktu rodzinie i tamtemu administratorowi ( nie napisał księdzu! ).
Odtwarzanie dokumentów tak wówczas, jak i obecnie, to sprawa kłopotliwa i kosztowna, więc również rodzina mogła zadbać o zapisanie tego aktu w księdze skoro było im wiadome, że chrzest się odbył.
Akty chrztu po wcześniejszym chrzcie tylko z wody zazwyczaj opisywano - dane kto i kiedy to uczynił. W mojej rodzinie pradziadków urodziła się tak słaba dziewczynka, że ochrzczona tylko z wody zmarła w pierwszej dobie i dokładnie to opisano, bo nie występują wówczas rodzice chrzestni dziecka. W naszej rodzinie chrzty szybkie z wody, to ustalony już zwyczaj z pokolenia na pokolenie.
Pozdrawiam serdecznie
Janina