100 latek ojcem

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

100 latek ojcem

Post autor: vitoo »

"Roku tysięcznego osiemsetnego dziewiątego dnia ósmego miesiąca Października o godzinie drugiej po południu przed nami Xiędzem Proboszczem Srockim sprawującym obowiązki urzędnika stanu cywilnego gminy Srockiej w Powiecie Piotrkowskim Departamencie Kaliskim stawili się Jan Grzeyda liczący sobie lat sto stanu rolniczego w wsi Podolinie na komornym mieszkający ojciec umarłego..." Treść z aktu numer 36.

W rok później wspomniany Jan Grzejda umiera. Zgon zgłasza jego czterdziestoczteroletnia małżonka i syn. W akcie zgonu również wpisano lat "sto".
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

100 latek ojcem

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

gdy zamiast "..." będzie "urodzonego dzień wczęsniej lub "zmałrły miał lat 2..10...15 to będzie godne odnotowania
jak zmarłu miał np 60..to co w tym dziwnego?
oprócz wieku zgłaszającego

ale nie w w kontekście "ojcem"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

Re: 100 latek ojcem

Post autor: vitoo »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:gdy zamiast "..." będzie "urodzonego dzień wczęsniej lub "zmałrły miał lat 2..10...15 to będzie godne odnotowania
jak zmarłu miał np 60..to co w tym dziwnego?
oprócz wieku zgłaszającego

ale nie w w kontekście "ojcem"
Słuszna uwaga! Zatem dokończę. Z tego samego 36 aktu: "iż dnia siódmego miesiąca bieżącego o godzinie piątej rano Bartłomiej Grzeyda mający od urodzenia niedziel siedem, syn oświadczającego Grzeydy z Marianną Krawętkowną spłodzony w domu oycow swoich pomieszkania pod numerem jedenastym umarł..."

Dziecko miało niecałe dwa miesiące!
TomS

Sympatyk
Posty: 134
Rejestracja: pt 04 sty 2013, 13:29

Post autor: TomS »

Jako że przerabiam teraz z moim 2,5 letnim dzieckiem przeróżne wierszyki i bajeczki, zauważyłem jeden - autorstwa Marii Konopnickiej - który idealnie pasuje do tej sytuacji. Pozwolę sobie zacytować fragment tego wiersza, który nosi tytuł "Dziadek przyjdzie":

Dziadek dużo widział,
Dużo ziemi schodził;
Już sam nie pamięta,
Kiedy się urodził.

No i warto też zwrócić uwagę na to, że po prostu nikt z obecnych nie był zainteresowany napisaniem prawdy w akcie - gdyby wszystkie akta z tamtego okresu zawierały informacje kompletne i prawdziwe, nasza praca byłaby o wiele prostsza ;)

A, i jeszcze stary żart w temacie (w miejsce rewolucji można wpisać np. wojny napoleońskie albo rozbiory):

W latach 50 w ZSRR była mania na wszystko naj... No i znaleziono najstarszego człowieka na świecie, miał 150 lat. Przyjechala ekipa radiowa po wywiad.
- Dziadku, macie tyle lat, opowiedzcie, jak to było źle za cara...
- No, więc jak była rewolucja październikowa...
- Nie, dziadku, o rewolucji to dużo towarzyszy pamięta, opowiedzcie jak było wcześniej, sto lat temu!
- No, więc jak była rewolucja październikowa...
- Dziadku, nie jak rewolucja, za cara...
- NO, DACIE MI W KOŃCU POWIEDZIEĆ, CZY NIE???
- Dobrze, dobrze..
- No, więc jak była rewolucja październikowa to był taki burdel, że mi sto lat dopisali....

Pozdrawiam,
Tomek
Awatar użytkownika
OlaH

Członek Honorowy
Adept
Posty: 320
Rejestracja: sob 27 mar 2010, 04:12
Lokalizacja: North Aurora, IL, USA

Post autor: OlaH »

To teraz przydałoby się odszukać akt ślubu Jana Grzejdy z tą żoną a potem jego akt urodzenia.

Pozdrawiam,
Ola
Kucharro

Sympatyk
Ekspert
Posty: 89
Rejestracja: pn 22 lut 2010, 19:10

Post autor: Kucharro »

Jeden z moich przodków zmarł w 1807 roku i w księdze zgonów, w rubryce wiek, miał wpisane 116 lat. Zostawił żonę (ślub w 1794 roku) i córkę urodzoną w 1796 roku. Gdyby faktycznie żył tyle lat, to miałby 105 lat w chwili urodzenia tej córki, co jest oczywiście niemożliwe.

Pozdrawiam

Cezary
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1382
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Al_Mia »

zajrzałam do metryk Srocka i widzę:

Jan Grzeyda z Marianną Krewętkówną wził ślub w 1807r karta 192
Jan miał wtedy 60 lat , Marianna 41lat.


Gdy rodzili syna w 1809r - Jan miał już 90 lat , Marianna 45 lat.
Gdy syn zmarł (7 niedziel później)- Jan miał już 100lat.


Ciekawe, jak przez 2 lata małżeństwa przybyło mu 40 lat

:)))

Ala
TomS

Sympatyk
Posty: 134
Rejestracja: pt 04 sty 2013, 13:29

Post autor: TomS »

Al_Mia pisze: Ciekawe, jak przez 2 lata małżeństwa przybyło mu 40 lat

:)))

Ala
Widocznie małżeństwo go wykończyło tak, że się tak postarzał ;)

Tom
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3393
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 10 times

Post autor: kwroblewska »

OlaH pisze:To teraz przydałoby się odszukać akt ślubu Jana Grzejdy z tą żoną a potem jego akt urodzenia.
W akcie ślubu 1807r Jana Grzejdy z Marianną Krawętkową ,wg zapisu Jan miał lat 60 i nie ma informacji że był wdowcem.
Jan Grzejda wg aktu zgonu syna 1809r mieszkał we wsi Podolin.

Prawdopodobnie był to Jan Grzejda urodzony w 1758r we wsi Podolin czyli w 1809r miał raptem 51 lat.

___
Krystyna
Kolank0

Sympatyk
Adept
Posty: 367
Rejestracja: wt 03 sty 2012, 15:07

Post autor: Kolank0 »

mała anegdota:

przychodzi starszy człowiek do agenta ubezpieczeniowego i mówi, że chce wykupić polisę na życie.
Agent pyta:
- A ile ma Pan lat.
- 80 - usłyszał.
- nasze towarzystwo nie ubezpiecza już w takim wieku ludzi. zbyt duże ryzyko śmierci.
- A to szkoda. Tata też chciał się ubezpieczyć.
- To Pan ma jeszc ze tatę? To ile on ma lat?
- Ano 100.
- Widzę, żę pochodzi Pan z długo letniej rodziny. Może w ramach wyjątku umówimy się w sobotę.
- A niee. w Sobotę mamy slub dziadka.
To Pana dziadek jeszcze żyje? Ile ma lat?
- 120
- I jeszcze mu się chce?
- Wiem Pan. Chce jak chce, ale on MUSI.

A na poważnie. Szukając jednego ze swoich prapra trafiłem na metrykę zgonu której podano wiek 80 lat. Mając tę informację szukałem w odpowiednim przedziale czasowym +/- 5 lat metryki urodzenia. I nic. Okazało się, że de facto był młodszy około 15 lat.
Pozdrawiam
Wojciech P.
Awatar użytkownika
zmad

Sympatyk
Posty: 479
Rejestracja: pn 05 sty 2009, 02:35
Lokalizacja: Melbourne. Au

Post autor: zmad »

Zarty zartami ale kiedy siegniecie do zrodel czyli do podrecznikow biochemii bedacymi podstawami zrozumienia dzialania organizmu czlowieka, ze zdumieniem doczytacie sie, ze mezczyzna nie ma ograniczem w " przedmiocie " zapladniania kobiety, krotko mowiac jest do tego zdolny przez cale swoje zycie az do jego konca. Organizm mezczyzny produkuje plemnikiniema do ostatniego dnia. Inna sprawa jest techniczna mozliwosc aktu zaplodnienia, ktora zalezy od zdrowia i kondycji fizycznej, ktora zreszta zalezy od zdrowia, np,: problem z ukladem krazenia, ktory powoduje, ze sie chce ale nie moze. A zatem, zdrowy nawet stuletni mezczezna moze zostac ojcem.
Z kobietami jest zupelnie inaczej. Organizm kobiety w ciagu calego zycia produkuje tyjko 600 jajeczek. A teraz latwo obliczyc wiek w ktorym kobieta nie moze zostac matka. Przykladowo: organizm kobiety progukuje jedno jajeczko miesiecznie czyli 12 w roku. Jezeli 600 podzielimy przez 12, to otrzymamy 50 lat. Dalej, jezeli pierwsze jajeczko zostanie wyprodukowane w wieku 15 lat, to zakonczenie okresu kiedy kobieta utraci mozliwosc zostania matka przypadnie na jej 65 urodziny. Nie zartujcie sobie, kidy ktos mowi, ze zostal ojcem w wieku 100 lat, bo - moze byc to prawda. :)
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Post autor: magda_lena »

zmad pisze:Zarty zartami ale kiedy siegniecie do zrodel czyli do podrecznikow biochemii [...]
Z kobietami jest zupelnie inaczej. Organizm kobiety w ciagu calego zycia produkuje tyjko 600 jajeczek. A teraz latwo obliczyc wiek w ktorym kobieta nie moze zostac matka. Przykladowo: organizm kobiety progukuje jedno jajeczko miesiecznie czyli 12 w roku. Jezeli 600 podzielimy przez 12, to otrzymamy 50 lat. Dalej, jezeli pierwsze jajeczko zostanie wyprodukowane w wieku 15 lat, to zakonczenie okresu kiedy kobieta utraci mozliwosc zostania matka przypadnie na jej 65 urodziny. Nie zartujcie sobie, kidy ktos mowi, ze zostal ojcem w wieku 100 lat, bo - moze byc to prawda. :)
Nie biochemii, tylko fizjologii, jeśli już.
O ile mężczyzna teoretycznie może zostać ojcem w wieku 100 lat, co jakoś w praktyce średnio sobie wyobrażam ;) o tyle zmad bardzo uprosciłeś sprawę kobiet. W wieku 65 lat, nawet w dzisiejszych czasach, kobieta nie "produkuje" jajeczek i owszem, może zajść w ciążę, ale po kuracji hormonalnej i za sprawą in vitro. Fizjologicznie to raczej nie jest możliwe, ponieważ już po czterdziestce płodność znacząco spada.
Tym bardziej 200 lat temu, kiedy odpowiednich kuracji nie było.

A w temacie:
ja mam pra...babcię, która wg. aktu zgonu umierając miała 90 lat i syna, trzydziestoletniego. Zakładam, że ksiądz spisujący akt "nieco" ją postarzył (minimum o 15 lat) albo ... odmłodził syna (nie mam jego aktu urodzenia).
Pozdrawiam, Magdalena
Awatar użytkownika
zmad

Sympatyk
Posty: 479
Rejestracja: pn 05 sty 2009, 02:35
Lokalizacja: Melbourne. Au

Post autor: zmad »

Zgubilem swoj podpis za co serdecznie przepraszam
Dobrze napisalem, bo podrecznik biochemii dla medykow te sprawe wyjasnia. Bez znajomosci procesow biochemicznych nie mozna poznawac fizjologii. Szkoda, ze przedmiot biochemii praktycznie ze studiow medycyny zostal usuniety, jest poprostu nieobowiazkowy i sprowadzil lekarzy do poziomu: jest temperatura, to daj aspiryne, glowa boli daj panadol. Oczywiscie, ze upraszczam.
A co do kobiet? Jezeli kobieta wyczerpie swoj limit produkcyjny to koniec. Z proznego dzbana i Salomon nie naleje.( pisze to bez zlosliwosci ale taka jest prawda )

Pozdrawiam

Zbyszek Maderski
Piotr_Juszczyk

Sympatyk
Ekspert
Posty: 684
Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07

Post autor: Piotr_Juszczyk »

I fizjologia ma w tej sprawie wiele do powiedzenia i biochemia. A na końcu bez fizyki ani rusz.
Oczywiście sprawa jest teoretycznie możliwa. Bardziej prawdopodobne rozwiązania to jednak pomyłka w określeniu wieku. Bądź myśliwy który miał naboje.
kurowska_ewa

Sympatyk
Posty: 81
Rejestracja: czw 01 kwie 2010, 01:11

Post autor: kurowska_ewa »

Przychodzi stary żyd do rabina i prosi o pomoc:
- Rabe jak to jest możliwe. Ja mam prawie 90 lat, moja żona ma 30 lat i wczoraj zakomunikowała mi, że jest ze mną w ciąży. Przecież Rabe ja już od 30 lat nic... Jak to możliwe?
Na to rabin:
- Przypomina mi się pewna opowieść: "Pewien król poszedł na polowanie na lwa. Z roztargnienia zamiast strzelby zabrał ze sobą parasol. Idzie przez las, idzie, aż tu nagle wyskakuje na niego ogromny lew. Król czym prędzej wyciąga strzelbę naciska spust, i okazuje się, że to parasol. równocześnie słychać strzał, lew pada nie żywy"
- Nie możliwe Rabe - mówi żyd - ktoś musiał strzelić z boku!
- No właśnie....

Pozdrawiam

Ewa
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”