Jak w XIX wieku ludzie określali godzinę urodzenia dziecka?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Jak w XIX wieku ludzie określali godzinę urodzenia dziecka?

Post autor: dorocik133 »

Witam!
Dziś w rozmowie z daleką kuzynką na tematy genealogiczne padło z Jej strony pytanie, które mnie również zaciekawiło - jak w XIX wieku prości chłopi na wsi, nie umiejący czytać ani pisać, i zapewne za biedni, aby posiadać jakieś tam zegary, określali o której godzinie (szczególnie w nocy) dziecię im się narodziło. Czy to była druga lub czwarta nad ranem, szczególnie w zimie, gdy było jeszcze ciemno?
Pozdrawiam

Dorota
Awatar użytkownika
moyra777

Sympatyk
Mistrz
Posty: 757
Rejestracja: pn 18 lut 2008, 00:33
Lokalizacja: Montreal

Jak w XIX wieku ludzie określali godzinę urodzenia dziecka?

Post autor: moyra777 »

Doroto, tez sie kiedys nad tym zastanawialam, dalam sobie sama odpowiedz, ze sluchali dzwonow koscielnych, ale czy umieli liczyc? tego juz nie wiem... mam nadzieje, ze przynajmniej do 12 :P

a...moze bylo inaczej niz my teraz sobie wyobrazamy, moze bylo tak, ze zglaszajac mowili... jak kogut zapial... czyli dla ksiedza to byla 4 rano....
Pozdrawiam Agnieszka
Szukam:
Zynówka, Ostrowska- Podlasie
Józef Koziołkiewicz ok 1813 - 1893 + Julianna Rudnicka ok 1817 -? mogielnickie
Katarzyna Zdrojewska ok 1809 -1868 Wielkopolska
Urban Karski - Sokołów (łódzkie) i okolice
Mariusz_F.

Sympatyk
Posty: 99
Rejestracja: czw 12 cze 2014, 13:55
Lokalizacja: Kraków

Trudne pytaie - prosta odpowiedź

Post autor: Mariusz_F. »

Wszystkie odpowiedzi znajdziecie w książkach:
Witold Kula "Miary i Ludzie",
Włodzimierz Dworzaczek "Encyklopedia NPH" (rozdział o chronologii),
Józef Szymański "Nauki Pomocnicze Historii" (rozdział o chronologii i miarach).
Polecam szczególnie pozycję prof. W. Kuli,
pozdrawiam
Mariusz
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Jak w XIX wieku ludzie określali godzinę urodzenia dziecka?

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Doroto, były klepsydry, czyli dwa lejki przezroczyste do siebie złączone, a w jednym chyba był piasek, który przez całą dobę się sypał powoli dziurką w drugi indentyczny rozmiarem lejek. To po usypaniu się piasku było można określić godzinę nawet w nocy. Czyli np. o godzinie dwunastej w południe według głosu dzwonów na Anioł Pański tą część górna z piskiem stawiamy by był wszystek piasek na górze, a o dwunastej w nocy tego piasku usypało się połowa i tak na oko, a może były kreski która to może być godzina, np. trzecia w nocy w mieście i bez koguta wiadome. Ale ksiądz też był obudzony i pisał w metryce ze np. o godzinie drugiej rano odbył się chrzest dziecka ; pozdrawiam - Julian
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Jak w XIX wieku ludzie określali godzinę urodzenia dziecka?

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj Doroto!

Czas podawany w metrykach był czasem przybliżonym wyliczanym zapewne przez tego, kto przyjmował zgłoszenie do aktu. Ludzie na wsi nawet bez zegarów mieli intuicyjne wyczucie czasu, bo wyznaczała im określone pory dnia sama przyroda. O świcie - zwykle ok. 4 rano piały koguty, potem inne zwierzęta domagały się jedzenia , a krowy wydojenia o stałej określonej porze. W ten sposób tworzył się określony rytm dnia i obserwując słońce wiedzieli jaka może być godzina. Mieszkam na wsi i czuję się tak związana z przyrodą, że intuicyjnie wiem jaka jest godzina, nawet w nocy jak się obudzę mimo, że nie hoduję zwierząt i drobiu. Nasze ciało jest poddane także pewnemu rytmowi dobowemu i podpowiada nam jaka jest pora dnia lub nocy.
Jeśli chodzi o XIX wiek na wsi, to były już w użyciu tanie, drewniane zegary ścienne ,sprzedawane na jarmarkach i zbieracze staroci mają wiele takich znalezisk wyniesionych z wiejskich chałup. Rzemiosło stolarskie było rozwinięte, polska pomysłowość także i z prostym mechanizmem wahadłowym robiono zegary na wzór niemiecki. A ponadto każda większa wieś lub miasteczko miało swój kościół z zegarem wybijającym godziny, więc i ten odgłos pozwalał ustalić czas zdarzenia.
Tylko teraz te nasze zegary pędzą coraz szybciej i szybciej, a my na oślep za nimi gonimy...

Pozdrawiam serdecznie
Janina

Ps. Przy okazji pozdrawiam piszącego wyżej swój post Juliana i jak zwykle podziwiam jego poczucie humoru. Ten tytuł jaki sobie nadał: JULIAN RAMOL I rozbawił mnie do łez. Ten dystans do siebie jest imponujący!
Mariusz_F.

Sympatyk
Posty: 99
Rejestracja: czw 12 cze 2014, 13:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Mariusz_F. »

Warto sięgnąć dodatkowo do książki Ludwika Zajdlera "Dzieje zegara"
Awatar użytkownika
dorocik133

Sympatyk
Ekspert
Posty: 1077
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: dorocik133 »

Witam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Nie wiedziałam, że już w XIX wieku można było nabyć proste zegary, mam oczywiście na myśli warstwę ubogą. Postaram się też zapoznać z polecaną lekturą.
Pozdrawiam

Dorota
Awatar użytkownika
zmad

Sympatyk
Posty: 479
Rejestracja: pn 05 sty 2009, 02:35
Lokalizacja: Melbourne. Au

Post autor: zmad »

Jak to nie wiecie? Taz zdrowy polski chlop, zegar mial w kosciach 8). Inaczej nie moglo byc!

Zbyszek Maderski
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Skoro zeszliśmy do żartów:
Tak dawniej Polacy mierzyli czas
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”