Nazwisko: Wścieklicki
Moderatorzy: maria.j.nie, adamgen
- Komentarze

- Posty: 4721
- Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34
Nazwisko: Wścieklicki
Wątek ten zawiera informacje na temat <A HREF="index.php?name=Nazwiska&file=index&nid=23594&ez=2 target=_top">tego nazwiska</A> i osób je noszących
Nazwisko: Wścieklicki
Poszukuję informacji dotyczących przodków Stanisława Bonifacego Wścieklickiego, zmarłego w parafii Kołbiel woj. mazowieckie, między 1916 a 1922.
Wścieklicki 1403 - od nazwy miejscowej Wścieklice (wieś zagrodowa pod Taczałami, Wlkp).
Bibliografia: Rymut K., "Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny", Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Wścieklicki 1403 - od nazwy miejscowej Wścieklice (wieś zagrodowa pod Taczałami, Wlkp).
Bibliografia: Rymut K., "Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny", Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6308
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Nazwisko: Wścieklicki
Witam,
z ustaleniem przodków Stanisława B. Wścieklickiego nie będzie łatwo, gdyż jak czytamy w informacjach dodatkowych przy indeksie jego aktu ślubu, był nieznanych rodziców:
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... d=S&w=07mz
Pozdrawiam
Aneta
z ustaleniem przodków Stanisława B. Wścieklickiego nie będzie łatwo, gdyż jak czytamy w informacjach dodatkowych przy indeksie jego aktu ślubu, był nieznanych rodziców:
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... d=S&w=07mz
Pozdrawiam
Aneta
Nazwisko: Wścieklicki
Właśnie dlatego pytam
Mam nadzieję, że jednak ktoś pomoże!
Był najprawdopodobniej sierotą wychowywaną przez rodzinę z parafii Kołbiel. W 1913 roku wziął ślub, w 1915 urodził się jego jedyny syn Władysław, a w 1922 już nie żył, bo jego żona ponownie wyszła za mąż.
Był najprawdopodobniej sierotą wychowywaną przez rodzinę z parafii Kołbiel. W 1913 roku wziął ślub, w 1915 urodził się jego jedyny syn Władysław, a w 1922 już nie żył, bo jego żona ponownie wyszła za mąż.
Pozdrawiam, Robert
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6308
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Nazwisko: Wścieklicki
Z aktu chrztu Stanisława (akt nr 808, parafia św. Krzyża) wynika, że urodził się w nieznanym miejscu od nieznanych rodziców, a więc mógł być sierotą lub podrzutkiem. Początkowo chował się w Instytucie Dzieciątka Jezus w Warszawie, a następnie został prawdopodobnie oddany na wychowanie. Nazwisko "Wścieklicki" było nadane przy chrzcie.
Temat bardzo mi bliski za sprawą mojej antenatki. Polecam wątek:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... highlight=
Link do aktu:
http://szukajwarchiwach.pl/72/158/0/-/1 ... ifpwu4lrZQ
Pozdrawiam,
Aneta
Temat bardzo mi bliski za sprawą mojej antenatki. Polecam wątek:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... highlight=
Link do aktu:
http://szukajwarchiwach.pl/72/158/0/-/1 ... ifpwu4lrZQ
Pozdrawiam,
Aneta
Bardzo dziękuję za cenne informacje. Nie umiem niestety odczytać aktu. Z jakiego roku on pochodzi?
Czy istnieje jakaś możliwość uzyskania informacji, jak trafił do Instytutu? Skąd mogło się wziąć to nazwisko? Czy to była zupełna dowolna inicjatywa księdza?
Czy istnieje jakaś dokumentacja potwierdzająca jakie osoby wzięły go na wychowanie?
Czy istnieje jakaś możliwość uzyskania informacji, jak trafił do Instytutu? Skąd mogło się wziąć to nazwisko? Czy to była zupełna dowolna inicjatywa księdza?
Czy istnieje jakaś dokumentacja potwierdzająca jakie osoby wzięły go na wychowanie?
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6308
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Akt pochodzi z 1891 roku (Stanisław, wg tych danych, urodził się 8. maja).
Najczęściej dzieci ze Szpitala Dzieciątka Jezus pochodziły z tzw. Kołyski, czyli były podrzucane.
Nazwiska dla takich dzieci były wybierane - często mogły być to nazwiska szlacheckie (dla zapewnienie lepszego losu ), związane z dniem (Piątkowski) czy miesiącem (Wrześniewski) przybycia dziecka do Instytutu albo np. z jakąś cechą fizyczną lub mentalną (Cudny, Płaczkowski itp.).
Jeśli chodzi o dokumentację, kiedyś pisałam do Szpitala, ale wówczas pytałam o wiek XIX - ta nie zachowała się. Nie wiem jak sprawa wygląda z wiekiem XX.
Zwykle dzieci oddawano blisko Warszawy, do okolicznych parafii.
Skoro ślub miał miejsce w Kołbieli, może właśnie tam Stanisław został oddany pod opiekę?
Pozdrawiam
Aneta
Najczęściej dzieci ze Szpitala Dzieciątka Jezus pochodziły z tzw. Kołyski, czyli były podrzucane.
Nazwiska dla takich dzieci były wybierane - często mogły być to nazwiska szlacheckie (dla zapewnienie lepszego losu ), związane z dniem (Piątkowski) czy miesiącem (Wrześniewski) przybycia dziecka do Instytutu albo np. z jakąś cechą fizyczną lub mentalną (Cudny, Płaczkowski itp.).
Jeśli chodzi o dokumentację, kiedyś pisałam do Szpitala, ale wówczas pytałam o wiek XIX - ta nie zachowała się. Nie wiem jak sprawa wygląda z wiekiem XX.
Zwykle dzieci oddawano blisko Warszawy, do okolicznych parafii.
Skoro ślub miał miejsce w Kołbieli, może właśnie tam Stanisław został oddany pod opiekę?
Pozdrawiam
Aneta
Z moich poszukiwań wynika, że w tym okresie nie było nikogo, kto by nosił to nazwisko. Rzeczywiście ma rodowód prawdopodobnie szlachecki, herb Junosza.
Doszły mnie jakieś szczątkowe informacje, że Stanisław był wychowywany w Rudnie, parafia Kołbiel, ale nie mogę niestety tego potwierdzić.
W parafii w Kołbieli nie mogłem się niczego dowiedzieć, bo wszystkie akta zostały stamtąd zabrane do Warszawy.
Spróbuję zapytać w szpitalu.
Serdecznie dziękuję za pomoc i pozdrawiam, Robert Wścieklicki
Doszły mnie jakieś szczątkowe informacje, że Stanisław był wychowywany w Rudnie, parafia Kołbiel, ale nie mogę niestety tego potwierdzić.
W parafii w Kołbieli nie mogłem się niczego dowiedzieć, bo wszystkie akta zostały stamtąd zabrane do Warszawy.
Spróbuję zapytać w szpitalu.
Serdecznie dziękuję za pomoc i pozdrawiam, Robert Wścieklicki
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6308
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Miejsce zamieszkania, oprócz aktu ślubu, w którym ta informacja powinna być, można potwierdzić w spisach ludności. Dla Kołbieli zachowała się księga ludności stałej (APW Oddział w Otwocku):
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/ela.ph ... s&id=38298
Pozdrawiam,
Aneta
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/ela.ph ... s&id=38298
Pozdrawiam,
Aneta
-
Szymański_Wojciech

- Posty: 336
- Rejestracja: wt 04 maja 2010, 12:00
rybolow pisze:Z moich poszukiwań wynika, że w tym okresie nie było nikogo, kto by nosił to nazwisko. Rzeczywiście ma rodowód prawdopodobnie szlachecki, herb Junosza.
Doszły mnie jakieś szczątkowe informacje, że Stanisław był wychowywany w Rudnie, parafia Kołbiel, ale nie mogę niestety tego potwierdzić.
W parafii w Kołbieli nie mogłem się niczego dowiedzieć, bo wszystkie akta zostały stamtąd zabrane do Warszawy.
Spróbuję zapytać w szpitalu.
Serdecznie dziękuję za pomoc i pozdrawiam, Robert Wścieklicki
Zob. Geneteka, par. Kołbiel, małżeństwa:
1913/39 STANISŁAW BONIFACY WŚCIEKLICKI, RODZICE NN NN, poślubia MARIANNĘ ŻOŁĄDEK córkę JANA i FRANCISZKI TRYBUCH.
Morał - najpierw szukaj blisko, potem dalej (Akta par. z Kołbieli są w Archiwum Diecezjalnym - ADWP - zob. strona w Internecie).
Karta dziecka powinna znajdować się w archiwum Domu Dziecka nr 15 w
Warszawie (zob. strona w Internecie)
ŻYCZĘ POWODZENIA!
Wojciech Szymański
Wojciechu, widziałem oczywiście wpis, który zacytowałeś. Wiem również o tym, gdzie są akta (pytałem w Parafii). Nie zmienia to jednak stanu sprawy, bo nie wiem, kim byli jego rodzice. Oczywiście spróbuję dotrzeć do skanów akt.
Dziękuję za wskazówkę dotyczącą Domu Dziecka. Czy archiwum jest w internecie? Czy sama strona DD?
Pozdrawiam, Robert
Dziękuję za wskazówkę dotyczącą Domu Dziecka. Czy archiwum jest w internecie? Czy sama strona DD?
Pozdrawiam, Robert
Pozdrawiam, Robert
-
Szymański_Wojciech

- Posty: 336
- Rejestracja: wt 04 maja 2010, 12:00
Przepraszam, ale już po wpisie trafiłem na początek tej dyskusji i stwierdziłem, że się niepotrzebnie wymądrzam. W Archiwum Diecezjalnym można w podobnych przypadkach zamówić (za niewielką opłatą) skan potrzebnego dokumentu drogą internetową. Robiłem to z dobrym skutkiem. A biologiczni rodzice pozostaną NN już na zawsze, bo w akcie ślubu będą tylko opiekunowie/wychowawcy (prawna adopcja chyba wtedy jeszcze nie istniała!?).rybolow pisze:Wojciechu, widziałem oczywiście wpis, który zacytowałeś. Wiem również o tym, gdzie są akta (pytałem w Parafii). Nie zmienia to jednak stanu sprawy, bo nie wiem, kim byli jego rodzice. Oczywiście spróbuję dotrzeć do skanów akt.
Dziękuję za wskazówkę dotyczącą Domu Dziecka. Czy archiwum jest w internecie? Czy sama strona DD?
Pozdrawiam, Robert
Przed kilku laty mój kontakt z DD nr 15 (bardzo owocny!) musiał być osobisty, po uprzednim ustaleniu terminu; kierownictwo Domu b. sympatyczne i przychylne. Jak jest teraz, tego nie wiem, ale łatwo to ustalić, korzystając z podanych na stronie namiarów.
Na marginesie, Rudno k/Kołbieli, to bardziej pałac z folwarkiem niż wieś, N.B. to w XIX w. rodzinne strony moich bliskich, w linii męskiej - cieślów, kołodziejów i kowali.
Wojciech Szymański
Witam,
byłem w Domu Dziecka nr 15, w którym był mój pradziadek. Umówiłem się mailowo z Panią Dyrektor, z którą bardzo miło się rozmawiało. Pokazała mi księgę rodowodową w której był wpis jego dotyczący. W treści wpisu nazwisko matki zostało określone jako "секретнoe".
Co ciekawego powiedziała Pani Dyrektor: "N. poufne" oznacza, że matka była znana (w niektórych wpisach jest nawet dopisane "nigdy nie ujawniać"!). Co więcej, zapewne nie była osobą biedną, bo dzieci, które tak oznaczano w księgach, pochodziły zazwyczaj z mezaliansów, cudzołóstwa itp... były powodem wstydu, a ich rodzice/matka oddawała takie dziecko, wcale nie do kołyski, tylko świadomie (tutaj o godz. 12!). Za taką opiekę DD często płacili, żeby dziecko miało lepsze warunki! Poza tym o szczególnych okolicznościach świadczy fakt, że mój pradziadek został oddany praktycznie od razu pod opiekę rodziny, która go wychowała.
Niestety nie zachowała się karta dziecka (najstarsze pochodzą z lat dwudziestych), gdzie może byłoby więcej informacji, np. tajnych o matce...
Ta księga też ocalała cudem, bo została zamurowana w piwnicy podczas wojny.
Pozdrawiam, Robert
byłem w Domu Dziecka nr 15, w którym był mój pradziadek. Umówiłem się mailowo z Panią Dyrektor, z którą bardzo miło się rozmawiało. Pokazała mi księgę rodowodową w której był wpis jego dotyczący. W treści wpisu nazwisko matki zostało określone jako "секретнoe".
Co ciekawego powiedziała Pani Dyrektor: "N. poufne" oznacza, że matka była znana (w niektórych wpisach jest nawet dopisane "nigdy nie ujawniać"!). Co więcej, zapewne nie była osobą biedną, bo dzieci, które tak oznaczano w księgach, pochodziły zazwyczaj z mezaliansów, cudzołóstwa itp... były powodem wstydu, a ich rodzice/matka oddawała takie dziecko, wcale nie do kołyski, tylko świadomie (tutaj o godz. 12!). Za taką opiekę DD często płacili, żeby dziecko miało lepsze warunki! Poza tym o szczególnych okolicznościach świadczy fakt, że mój pradziadek został oddany praktycznie od razu pod opiekę rodziny, która go wychowała.
Niestety nie zachowała się karta dziecka (najstarsze pochodzą z lat dwudziestych), gdzie może byłoby więcej informacji, np. tajnych o matce...
Ta księga też ocalała cudem, bo została zamurowana w piwnicy podczas wojny.
Pozdrawiam, Robert
Witam,
czy ma ktoś dostęp do archiwum w IPN i mógłby mi pomóc ws. osoby wpisanej na liście Wildsteina.
Nie wiem zupełnie kto to jest, więc nie mogę udowodnić pokrewieństwa i złożyć wniosku o udostępnienie do wglądu dokumentów dotyczących rodziny wnioskodawcy. Nazwisko jest unikatowe, więc bardzo mnie to interesuje.
IPN BU 00945/1726 WŚCIEKLICKA MARIA
Z góry dziękuję i proszę o PW lub mail rybolow(małpa)vp.pl
czy ma ktoś dostęp do archiwum w IPN i mógłby mi pomóc ws. osoby wpisanej na liście Wildsteina.
Nie wiem zupełnie kto to jest, więc nie mogę udowodnić pokrewieństwa i złożyć wniosku o udostępnienie do wglądu dokumentów dotyczących rodziny wnioskodawcy. Nazwisko jest unikatowe, więc bardzo mnie to interesuje.
IPN BU 00945/1726 WŚCIEKLICKA MARIA
Z góry dziękuję i proszę o PW lub mail rybolow(małpa)vp.pl
Pozdrawiam, Robert
Witam,
poszukując informacji na temat mojego nazwiska, napotkałem na tekst w którym jest wymienione:
http://www.zyciekalisza.pl/?str=82&id=73464
Tekst opracowany na podstawie artykułu Feliksa Hertza „Z życia prezydenta” (Kalisia Nowa, 1999 nr (58) 44 , s. 8 ).
Anna Tabaka, Maciej Błachowicz
Jest to bardzo rzadko występujące nazwisko, i wszystkie osoby obecnie noszące to nazwisko są członkami mojej rodziny i wywodzą się od mojego pradziadka, który był sierotą i jedyną osobą o tym nazwisku na początku XX wieku.
Proszę o wszelkie informacje o osobach noszących (w przeszłości) to nazwisko.
Względnie prosiłbym o możliwość zapoznania się z przywołanym artykułem Pana Feliksa Hertza lub pomocą w nawiązaniu kontaktu z autorem.
poszukując informacji na temat mojego nazwiska, napotkałem na tekst w którym jest wymienione:
http://www.zyciekalisza.pl/?str=82&id=73464
Tekst opracowany na podstawie artykułu Feliksa Hertza „Z życia prezydenta” (Kalisia Nowa, 1999 nr (58) 44 , s. 8 ).
Anna Tabaka, Maciej Błachowicz
Jest to bardzo rzadko występujące nazwisko, i wszystkie osoby obecnie noszące to nazwisko są członkami mojej rodziny i wywodzą się od mojego pradziadka, który był sierotą i jedyną osobą o tym nazwisku na początku XX wieku.
Proszę o wszelkie informacje o osobach noszących (w przeszłości) to nazwisko.
Względnie prosiłbym o możliwość zapoznania się z przywołanym artykułem Pana Feliksa Hertza lub pomocą w nawiązaniu kontaktu z autorem.
Pozdrawiam, Robert