Off-topic* Kto znalazł swoich dzięki indeksom z Geneteki?

Wątki tematyczne przesunięte z innego podforum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Balcer_Radosław

Nieaktywny
Posty: 1
Rejestracja: pt 21 lis 2014, 07:09

Off-topic* Kto znalazł swoich dzięki indeksom z Geneteki?

Post autor: Balcer_Radosław »

Dzień dobry,
także chcę podziękować za czasochłonną pracę indeksowania.
Niektórych członków mojej rodziny dzięki temu odnalazłem w terenach Borów Tucholskich.
Często w genetece jest podane tylko imię, nazwisko, i rok urodzenia/małżeństwa/zgonu
poszczególnej osoby.
Na przykład w wypadku indeksów zapisanych przez Janusza Mielcarka dotyczących
parafii Wielki Komórsk.
Mnie by oczywiście bardzo interesowały dalsze dane, na przykład data urodzenia, imię i
nazwisko rodziców.
Czy istnieją w tych wypadkach jeszcze dokładniejsze informacje?

Pozdrawiam serdecznie
Radosław Balcer
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

Balcer_Radosław pisze:Dzień dobry,
także chcę podziękować za czasochłonną pracę indeksowania.
Niektórych członków mojej rodziny dzięki temu odnalazłem w terenach Borów Tucholskich.
Często w genetece jest podane tylko imię, nazwisko, i rok urodzenia/małżeństwa/zgonu
poszczególnej osoby.
Na przykład w wypadku indeksów zapisanych przez Janusza Mielcarka dotyczących
parafii Wielki Komórsk.
Mnie by oczywiście bardzo interesowały dalsze dane, na przykład data urodzenia, imię i
nazwisko rodziców.
Czy istnieją w tych wypadkach jeszcze dokładniejsze informacje?

Pozdrawiam serdecznie
Radosław Balcer
Witam

Polecam przeszukanie baz indeksów w Projekcie Poznań, BASIA i Pomorskiego Towarzystwa Genealogicznego, które są robione znaczniej dokładniej jeśli chodzi o informacje zawarte w metrykach.
Ja także miałam duże problemy z odszukaniem danych mojej rodziny Rypel bo pan Mielcarek nie potrafił odczytać nazwisk i albo kończył na Ry
lub przekręcał na Rypek, a skanów lub zdjęć do tych indeksów nie zamieszczono. Tak skąpe indeksy przy braku w bazie załączonych skanów lub zdjęć to wielka przykrość dla poszukujących.


Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w poszukiwaniach genealogicznych.

Janina :)
Justa__

Sympatyk
Posty: 69
Rejestracja: pt 18 paź 2013, 18:21

Post autor: Justa__ »

Radosławie

Możesz otrzymać metryki z Archiwum w Pelplinie, napisz e-maila z numerami indeksów, po opłacie otrzymasz dane.
Archiwum jest do końca grudnia zamknięte, ale na e-maila chyba dane przesyłają.
archiwum(at)diecezja-pelplin.pl *

Pozdrawiam
Justyna


* Moderacja adresu e-mail (m.j.n) Proszę nie podawać e-mail w wątkach na Forum
Radosław.Konca

Sympatyk
Mistrz
Posty: 289
Rejestracja: wt 13 maja 2014, 12:59

Post autor: Radosław.Konca »

Janina_Tomczyk pisze:Ja także miałam duże problemy z odszukaniem danych mojej rodziny Rypel bo pan Mielcarek nie potrafił odczytać nazwisk i albo kończył na Ry lub przekręcał na Rypek, a skanów lub zdjęć do tych indeksów nie zamieszczono. Tak skąpe indeksy przy braku w bazie załączonych skanów lub zdjęć to wielka przykrość dla poszukujących.

Janina :)
Brawo! Takie wypowiedzi najlepiej służą rozwojowi projektu indeksacji. Każdy nowo przystępujący pięć razy zastanowi się, czy warto wypuszczać bezwartościowe wypociny, jeśli nie wszystkie bazgroły odczytali, a i ci już nieco zaawansowani zastanowią się, czy gdzieś nie odczytali błędnie jakieś literki w nazwisku na piątym miejscu od początku i nie zaliczą publicznie paternoster (maternoster?:). Dzięki temu indeksów będzie 5-10 razy mniej, ale ich jakość wzrośnie.

Wprawdzie cel indeksacji (pomóc znaleźć, a nie podetknąć pod nos) jest spełniony, zakazu poprawiania "cudzych" indeksów nie ma, ale zawsze znajdzie się jakiś malkontent.

ukłony,

Konca
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

Radosław.Konca pisze:
Janina_Tomczyk pisze:Ja także miałam duże problemy z odszukaniem danych mojej rodziny Rypel bo pan Mielcarek nie potrafił odczytać nazwisk i albo kończył na Ry lub przekręcał na Rypek, a skanów lub zdjęć do tych indeksów nie zamieszczono. Tak skąpe indeksy przy braku w bazie załączonych skanów lub zdjęć to wielka przykrość dla poszukujących.

Janina :)
Brawo! Takie wypowiedzi najlepiej służą rozwojowi projektu indeksacji. Każdy nowo przystępujący pięć razy zastanowi się, czy warto wypuszczać bezwartościowe wypociny, jeśli nie wszystkie bazgroły odczytali, a i ci już nieco zaawansowani zastanowią się, czy gdzieś nie odczytali błędnie jakieś literki w nazwisku na piątym miejscu od początku i nie zaliczą publicznie paternoster (maternoster?:). Dzięki temu indeksów będzie 5-10 razy mniej, ale ich jakość wzrośnie.

Wprawdzie cel indeksacji (pomóc znaleźć, a nie podetknąć pod nos) jest spełniony, zakazu poprawiania "cudzych" indeksów nie ma, ale zawsze znajdzie się jakiś malkontent.

ukłony,

Konca
Dziękuję za ukłony!

Właśnie dokładnie o to chodziło, aby każdy przystępujący do indeksacji podszedł do sprawy poważnie i odpowiedzialnie bo robienie byle jak przynosi więcej szkody niż pożytku. Jeśli dane roczniki są w genetece to każdy ma prawo oczekiwać, że jest to już sprawdzone i dokładnie opisane.
Jeśli jednak jest źle opisane i wprowadza w błąd to przynosi więcej szkody niż pożytku i podważa zaufanie do wiarygodności tego co w indeksach zamieszczono. W efekcie trzeba samemu wszystko przeglądać i sprawdzać i taka robota indeksującego jest psu na budę.
Dlaczego nikt nie wzoruje się na Danusi Daneckiej, która świetnie i dokładnie indeksuje tylko potępia się jakąkolwiek uwagę na ten temat?
Ja także indeksowałam trudną łacinę z Ujazdu i Brzezin z metryk XVIII wieku i nie oczekuję pochwał i pokłonów z tego powodu. Robiłam to najlepiej jak tylko się dało dla wspólnego pożytku.
Później to forum zniechęciło mnie skutecznie do współpracy z genealogia.pl i robiłam dla pomorskiego o wielkopolskiego towarzystwa, a teraz robię dla Projektu Poznań.
Zarzut postawiony przez pana w tym sensie, że tylko żeruję na pracy innych jest po prostu głupi i obraźliwy, a mój pogląd o większej dokładności indeksów podziela bardzo wielu poszukujących swoich przodków w dawnych wiekach.

Janina Władysława Tomczyk
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Post autor: Komorowski_Longin »

NAGÓRSKI_BOGUSŁAW pisze:Witam z Krakowa!
Podziękowania to MIŁA RZECZ ale .... dlaczego nadal nie wszyscy korzystający z geneteki biorą się za indeksację?
Przecież taka powinna być logiczna kolej rzeczy. Powiększanie zasobów geneteki. W interesie wszystkich zainteresowanych.
Zdygitalizowane metryki czekają!
Pozdrawiam
Bogusław
Witam
... i to jest odpowiedź na wszystkie bolączki dotyczące GENETEKI, a krytykować potrafią nawet Ci, co nie sklecili nawet jednego indeksu.

Pozdrawiam - indeksujący zapewne z błędami ? :oops: Longin.
Radosław.Konca

Sympatyk
Mistrz
Posty: 289
Rejestracja: wt 13 maja 2014, 12:59

Post autor: Radosław.Konca »

Janina_Tomczyk pisze: Właśnie dokładnie o to chodziło, aby każdy przystępujący do indeksacji podszedł do sprawy poważnie i odpowiedzialnie bo robienie byle jak przynosi więcej szkody niż pożytku.

Co do zasady - zgoda, co do oceny pracy innego indeksującego na podstawie nieco błędnych prób zapisu 1 (sic!) nazwiska i to bez powołania się na dowód w postaci skanu metryki, a na własne święte oburzenie - stanowcze nie. Skąd wiadomo, że to nie techniczne usterki skanu czy błąd pisarza? Zapis nazwiska Rypel (jako Ry... lub Rypek) nie był dobry - był wystarczająco zgodny i cel realizuje - da się znaleźć osobę przy jego użyciu.


Jeśli dane roczniki są w genetece to każdy ma prawo oczekiwać, że jest to już sprawdzone i dokładnie opisane.

Oczekiwać - proszę bardzo, tylko od kogo? Dociekliwego weryfikatora (całych plików nie pojedyńczych metryk) P.T. Administratorzy Geneteki z pewnością powitaliby z radością, jakos tylko chętnych nie widać...

Jeśli jednak jest źle opisane i wprowadza w błąd to przynosi więcej szkody niż pożytku i podważa zaufanie do wiarygodności tego co w indeksach zamieszczono. W efekcie trzeba samemu wszystko przeglądać i sprawdzać i taka robota indeksującego jest psu na budę.

Nie podważa, jeśli się wie (a powinno), że indeksy mają znaczną, ale zwykle nierówną 100% zgodność z metrykami, a już wyraźnie miejszą z tzw. prawdą materialną. A że trzeba samemu, to zarzut chybiony- nikt nie obiecywał podtykania pod nos gotowych rozwiązań, a pomoc. I pomoc daje - całkiej za frajer. A darowanemu koniowi...


Dlaczego nikt nie wzoruje się na Danusi Daneckiej, która świetnie i dokładnie indeksuje tylko potępia się jakąkolwiek uwagę na ten temat?

Dużego zadufania wymaga tak kategoryczne stwierdzenie, że nikt się nie wzoruje i nie indeksuje "świetnie i dokładnie"- to już z napastliwej krytyki jednego wolontariusza przechodzimy na potępienie w czambuł wszystkich? Potępiam malkotenctwo i napastliwy styl zniechęcający nowych indeksujących, którzy będą to robić po naszej śmierci. Jedna, nawet zupełnie nieomylna osoba może zrobić rocznie ze 30 tysięcy pełnych indeksów, no może ciut więcej, skanów przybywa, więc nie zniechęcajmy młodzieży.

{..}
Zarzut postawiony przez pana w tym sensie, że tylko żeruję na pracy innych jest po prostu głupi i obraźliwy, a mój pogląd o większej dokładności indeksów podziela bardzo wielu poszukujących swoich przodków w dawnych wiekach.
Janina Władysława Tomczyk
Jest też paru polityków, którym się wydaje, że wiedzą wszystko najlepiej i wszyscy inni błądzą (ach, eufemizm taki)...
A co do zarzutu żerowania na cudzej pracy, jaki rzekomo byłem łaskaw Waćpannie postawić (to ten pomiędzy zarzutem przynalezności do NSDAP a zarzutem werbowania nieletnich dziewcząt do pracy w domach publicznych?), to głupie, obraźliwe i niegodne jest imputowanie mi, że go w ogóle postawiłem. I co ja mam Waćpannie odrzec? Że nieśmiało sugeruję przeczytać sobie jeszcze raz mój niedług post, względnie przetrzeć monitor albo okulary? Oboje jesteśmy niewątpliwie w drugich połowach życia, więc wolałbym nie musieć cytować Tuwima (proszę sobie odszukać fraszkę "Na pewnego endeka...") i nie sprowadzać poziomu dyskusji do rynsztoka, a tam ją Aśćka śmiało wiedziesz. W każdym pewnie tkwią gdzieś głęboko fornalskie maniery, ale nie o to chodzi, żeby je akurat na tym forum demonstrować.

z wyrazami należnego szacunku,

Konca
elgra

Członek Honorowy
Mistrz
Posty: 5213
Rejestracja: czw 01 maja 2008, 21:23
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: elgra »

Janina_Tomczyk pisze: Ja także miałam duże problemy z odszukaniem danych mojej rodziny Rypel bo pan Mielcarek nie potrafił odczytać nazwisk i albo kończył na Ry
lub przekręcał na Rypek, a skanów lub zdjęć do tych indeksów nie zamieszczono. Tak skąpe indeksy przy braku w bazie załączonych skanów lub zdjęć to wielka przykrość dla poszukujących.
@Janina_Tomczyk
Niechętnie czytam Pani posty.

Pani wpis brzmi jak donos, a ponieważ osoba wyżej wymieniona już nie zabierze głosu, wiec tylko kilka słów. http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... arek.phtml

Gdy na początku kilku zapaleńców zaczęło tworzyć geneteke, musieli zamawiać w archiwum skorowidze roczne płacąc za nie z własnej kasy około 30 złotych za stronę, albo spędzać całe dnie w archiwum notując nazwiska ołóweczkiem na kartkach. W domu przepisywali to do komputera.

Myślę, ze Janusz byłby dumny widząc dzisiejszą geneteke .

A może Pani nie umie się Nią posługiwać ?
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Post autor: Komorowski_Longin »

Ot i tak czasem palnie się coś, a później żałuje, Pani Janina pewnie nie wiedziała że Św.p. Janusz Mielcarek nie żyje, i choć przykro że w takich okolicznościach o Nim sobie przypominamy, to jednak świadczy o tym że jego praca żyje, że jest użyteczna, i to jest ważne. Wszystkim pracującym przy projekcie GENETEKA należy tylko życzyć aby kiedyś nie byli w taki sposób wspominani, wszyscy błądzimy tak to jest w życiu.

Pozdrawiam Longin.
Pozdrawiam Longin
elgra

Członek Honorowy
Mistrz
Posty: 5213
Rejestracja: czw 01 maja 2008, 21:23
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: elgra »

Komorowski_Longin pisze:Ot i tak czasem palnie się coś, a później żałuje
Skąd wiesz, ze Pani Janina_Tomczyk żałuje ?
Moze myśli : zasłużył, no to mu się sprawiedliwie oberwało . Mógł nie zaczynać (geneteki) .
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Post autor: Komorowski_Longin »

Odniosłem się ogólnie dla ostudzenia emocji, bo nie wypada dalej ciągnąć tego wątku, nie godzi się z uwagi na pamięć o zmarłym.

Longin.
Pozdrawiam Longin
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3369
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: kwroblewska »

elgra pisze:
Janina_Tomczyk pisze: Ja także miałam duże problemy z odszukaniem danych mojej rodziny Rypel bo pan Mielcarek nie potrafił odczytać nazwisk i albo kończył na Ry
lub przekręcał na Rypek, a skanów lub zdjęć do tych indeksów nie zamieszczono. Tak skąpe indeksy przy braku w bazie załączonych skanów lub zdjęć to wielka przykrość dla poszukujących.
@Janina_Tomczyk
Niechętnie czytam Pani posty.
Pani wpis brzmi jak donos, a ponieważ osoba wyżej wymieniona już nie zabierze głosu, wiec tylko kilka słów. http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... arek.phtml

Gdy na początku kilku zapaleńców zaczęło tworzyć geneteke, musieli zamawiać w archiwum skorowidze roczne płacąc za nie z własnej kasy około 30 złotych za stronę, albo spędzać całe dnie w archiwum notując nazwiska ołóweczkiem na kartkach. W domu przepisywali to do komputera.

Myślę, ze Janusz byłby dumny widząc dzisiejszą geneteke .

A może Pani nie umie się Nią posługiwać ?
Dziękuję, Elżbieto za ten wpis, uwazam że częściej należy przypominać o początkach tworzenia Geneteki i dlaczego indeksy mają taką a nie inną postać.
Widać, że dla wielu korzystających z Geneteki i stawiających wymagania, to nieznane wręcz nierealne historie, że kiedyś byli tacy którym się chciało siedzieć w archiwach i spisywać, a oni pewnie niewiedzą jak wygląda archiwum bo nigdy nie byli.

___
Krystyna
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

kwroblewska pisze: Widać, że dla wielu korzystających z Geneteki i stawiających wymagania, to nieznane wręcz nierealne historie, że kiedyś byli tacy którym się chciało siedzieć w archiwach i spisywać, a oni pewnie niewiedzą jak wygląda archiwum bo nigdy nie byli.
Zgadzam się z tym w 100%. Uwagi do indeksów najczęściej mają ci, którzy najmniej zrobili. Najłatwiej jest narzekać - i to w wielu kierunkach, bo przecież jak w genetece może znajdować się taki rekord z podstawowymi informacjami, a co gorsza - bez odnośnika do jego kopii! Miałem przyjemność zaczynać, kiedy projekty fotografowania w archiwach były marzeniami, a indeksy tworzyło się na podstawie zdjęć indeksów lub siedząc w archiwum. Kiedy wysłałem swój pierwszy indeks, byłem jeszcze uczniem gimnazjum. Wciąż indeksuję, a właśnie zacząłem studia. Często swój wolny czas przeznaczam na indeksację, ale nie po to aby ktoś później negatywnie komentował moją pracę. Oczywiście chodzi mi o negatywy względem tego, ile indeks w sobie ma, a nie czy został dobrze spisany, chociaż i to po tysiącach zindeksowanych dokumentów się zdarza.
Zresztą jeśli ma ktoś jakieś uwagi co do indeksów (błędny zapis), to można zgłosić w odpowiednim miejscu bez takich komentarzy na forum, bo to nie jest miłe względem indeksujących.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Mirek.Kozak

Sympatyk
Mistrz
Posty: 632
Rejestracja: ndz 10 maja 2009, 16:44
Lokalizacja: Debrecen

Post autor: Mirek.Kozak »

Komorowski_Longin pisze:Odniosłem się ogólnie dla ostudzenia emocji, bo nie wypada dalej ciągnąć tego wątku, nie godzi się z uwagi na pamięć o zmarłym.Longin.
Longinie,
napisales sedno sprawy..., ale Twoj post nie zostal ostatnim postem...

bez zadnych podtekstow, ot tak postanowilem sobie sprawdzic statystyki geneteki.

Janina_Tomczyk 0,082% -pozycja 243
kwroblewska 0,086% - pozycja 235
elgra - 0 czyli nic
Komorowski_Longin 0,337% - pozycja 59
ja mam - 0,236% - pozycja 94

Zostawiam to bez komentarza...
Pozdrawiam: MireQ
Parafie: Chodel, Karczmiska, Końskowola, Kazimierz Dolny, Opole Lubelskie, Wąwolnica, Wilków
elgra

Członek Honorowy
Mistrz
Posty: 5213
Rejestracja: czw 01 maja 2008, 21:23
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: elgra »

A bo ja jestem niewidzialna Obrazek

a Krystynie, jako weterance, pewnie odjęto punkty .

Nie myślisz chyba, ze prawo głosu ma tylko czołówka ?
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Zablokowany

Wróć do „Tematy przesunięte”