Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Witam!
Jestem w posiadaniu dokumentu który mówi, że pewna wdowa w obliczu zbliżającej się śmierci porzuca luteranizm na rzecz katolicyzmu.
Z tego co udało mi się doczytać nie ma tam mowy o chrzcie jedynie o zmianie wyznania w obliczu świadków. Ta pani miała wtedy około 80 lat (dokładna data urodzenia nie ustalona)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/99a ... 1ee44.html
Czy można przyjąć iż urodziła się jako luteranka i pod koniec życia przeszła na katolicyzm? Czy też urodziła się i została ochrzczona w obrządku katolickim, potem z jakichś przyczyn przeszła na luteranizm (miała męża z pochodzenia Austriaka), aby w obliczu śmierci powrócić do swej wiary?
Ja ten dokument odczytuje mniej więcej tak:
"Ludwika Roth, wdowa po (...) Alojzym Roth, umiejscowiona (zamieszkała) w Bochni, w stanie poważnej choroby (...) przypomniała (...) wiarę katolicką (...) RD Karol Pardykuła w obecności świadków .... i tu są one wymienione, same zresztą kobiety z najbliższej rodziny. Jedna z nich to na pewno córka, druga może być wnuczką. Ostatniego zdania nie rozumiem".
Celowo daje to nie w dziale tłumaczenia, bo bardziej chodzi mi o zasady przechodzenia na inną wiarę aniżeli samo tłumaczenie, które z grubsza rozumiem. Natomiast w dokumencie nie ma słowa CHRZEST jest tylko PORZUCENIE WIARY.
Może ktoś będzie wiedział, czy po urodzeniu ochrzczona była jako katoliczka czy też luteranka.
Jestem w posiadaniu dokumentu który mówi, że pewna wdowa w obliczu zbliżającej się śmierci porzuca luteranizm na rzecz katolicyzmu.
Z tego co udało mi się doczytać nie ma tam mowy o chrzcie jedynie o zmianie wyznania w obliczu świadków. Ta pani miała wtedy około 80 lat (dokładna data urodzenia nie ustalona)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/99a ... 1ee44.html
Czy można przyjąć iż urodziła się jako luteranka i pod koniec życia przeszła na katolicyzm? Czy też urodziła się i została ochrzczona w obrządku katolickim, potem z jakichś przyczyn przeszła na luteranizm (miała męża z pochodzenia Austriaka), aby w obliczu śmierci powrócić do swej wiary?
Ja ten dokument odczytuje mniej więcej tak:
"Ludwika Roth, wdowa po (...) Alojzym Roth, umiejscowiona (zamieszkała) w Bochni, w stanie poważnej choroby (...) przypomniała (...) wiarę katolicką (...) RD Karol Pardykuła w obecności świadków .... i tu są one wymienione, same zresztą kobiety z najbliższej rodziny. Jedna z nich to na pewno córka, druga może być wnuczką. Ostatniego zdania nie rozumiem".
Celowo daje to nie w dziale tłumaczenia, bo bardziej chodzi mi o zasady przechodzenia na inną wiarę aniżeli samo tłumaczenie, które z grubsza rozumiem. Natomiast w dokumencie nie ma słowa CHRZEST jest tylko PORZUCENIE WIARY.
Może ktoś będzie wiedział, czy po urodzeniu ochrzczona była jako katoliczka czy też luteranka.
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
- Bozenna

- Posty: 2479
- Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
- Lokalizacja: Francja
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Dorota,
Chrzest katolicki nie byl konieczny. Luteranizm to chrzescijanska wiara.
Mogli miec slub katolicki a praktykowac cale zycie jako luteranie.
Starsza pani wrocila do obrzadku katolickiego pod koniec zycia, bez innych formalnosci. Ja to tak rozumiem.
pozdrawiam,
Bozenna
Chrzest katolicki nie byl konieczny. Luteranizm to chrzescijanska wiara.
Mogli miec slub katolicki a praktykowac cale zycie jako luteranie.
Starsza pani wrocila do obrzadku katolickiego pod koniec zycia, bez innych formalnosci. Ja to tak rozumiem.
pozdrawiam,
Bozenna
- Bartek_M

- Posty: 3376
- Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 15 times
- Kontakt:
Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
W zapisie wyliczono, że konwersja polegała na:
- wyrzeczeniu się błędów luterańskich,
- złożeniu katolickiego wyznania wiary na ręce kapłana, w obecności świadków.
Do tego na ogół dochodziła spowiedź z uwolnieniem od ekskomuniki, w której według prawa kanonicznego znajduje się każdy ochrzczony nie wyznający wiary katolickiej. Tu nie wspomniano jej wprost, lecz o "sakramentach umierających" (wiatyk, spowiedź, ostatnie namaszczenie).
Chrzest protestancki, a zwłaszcza luterański, na ogół spełniał warunki ważności chrztu wymagane przez teologię katolicką (i vice versa). W wątpliwych przypadkach konwertytę chrzczono warunkowo.
- wyrzeczeniu się błędów luterańskich,
- złożeniu katolickiego wyznania wiary na ręce kapłana, w obecności świadków.
Do tego na ogół dochodziła spowiedź z uwolnieniem od ekskomuniki, w której według prawa kanonicznego znajduje się każdy ochrzczony nie wyznający wiary katolickiej. Tu nie wspomniano jej wprost, lecz o "sakramentach umierających" (wiatyk, spowiedź, ostatnie namaszczenie).
Chrzest protestancki, a zwłaszcza luterański, na ogół spełniał warunki ważności chrztu wymagane przez teologię katolicką (i vice versa). W wątpliwych przypadkach konwertytę chrzczono warunkowo.
Bartek
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Dziękuję za informacje. Tak jak wspomniałam, nie znam dokładnej daty urodzenia tej pani. Na pewno Warszawa w przedziale 1836 (taki rok widnieje na grobie) a 1839 (data urodzenia 20-05-1839 wg AP Bochnia i Księdze przynależności do miasta Bochni 1830 - 1950).
W 1836 w Warszawie ani w Parafii Ewangelickiej ani katolickiej nie ma takiego urodzenia (LUDWIKA STOLZMANN). W 1838 w parafii św. Jana zostaje ochrzczona Ludwika Laura Stolzmann (akt 1838/458), córka majstra siedlarskiego. Niestety brak rocznika 1839 i 1840 w Parafii Ewangelickiej, gdzie to nazwisko też występuje.
Czy w świetle dokumentu konwersji mogła zostać ochrzczona jako KATOLICZKA, później z jakichś względów praktykująca luteranizm (mąż Austriak z pochodzenia był raczej katolikiem), aby na łożu śmierci przyjąć spowrotem katolicyzm?
I jeszcze jedno pytanie, juz z ciekawości, na jaką chorobę cierpiała, bo jest ona chyba podana?
W 1836 w Warszawie ani w Parafii Ewangelickiej ani katolickiej nie ma takiego urodzenia (LUDWIKA STOLZMANN). W 1838 w parafii św. Jana zostaje ochrzczona Ludwika Laura Stolzmann (akt 1838/458), córka majstra siedlarskiego. Niestety brak rocznika 1839 i 1840 w Parafii Ewangelickiej, gdzie to nazwisko też występuje.
Czy w świetle dokumentu konwersji mogła zostać ochrzczona jako KATOLICZKA, później z jakichś względów praktykująca luteranizm (mąż Austriak z pochodzenia był raczej katolikiem), aby na łożu śmierci przyjąć spowrotem katolicyzm?
I jeszcze jedno pytanie, juz z ciekawości, na jaką chorobę cierpiała, bo jest ona chyba podana?
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
- Bartek_M

- Posty: 3376
- Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 15 times
- Kontakt:
Re: Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Nic na to nie wskazuje.dorocik133 pisze:Czy w świetle dokumentu konwersji mogła zostać ochrzczona jako KATOLICZKA, później z jakichś względów praktykująca luteranizm (mąż Austriak z pochodzenia był raczej katolikiem), aby na łożu śmierci przyjąć spowrotem katolicyzm?
Nie ma, takie informacje podawano raczej tylko w aktach zgonu.dorocik133 pisze:I jeszcze jedno pytanie, juz z ciekawości, na jaką chorobę cierpiała, bo jest ona chyba podana?
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Re: Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Dziękuję.
I jeszcze jedno pytanie, bo zastanawia mnie fakt, że jeżeli by całe życie była luteranką, co mogło sprawić, że w obliczu nadchodzącej śmierci przeszła na katolicyzm? Dzieci były chrzczone w wierze katolickiej i zawierały katolickie małżeństwa.
I jeszcze jedno pytanie, bo zastanawia mnie fakt, że jeżeli by całe życie była luteranką, co mogło sprawić, że w obliczu nadchodzącej śmierci przeszła na katolicyzm? Dzieci były chrzczone w wierze katolickiej i zawierały katolickie małżeństwa.
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Zauważę tylko tyle, że Alojzy jest imieniem typowo i arcy po dziś dzień katolickim. Wobec czego to może dać jakiś kierunek przemyśleń, że mąż był katolikiem, co może rzucać inne światło na całą sprawę. A imię Ludwika w formie Louise było z kolei bardzo popularne wśród protestantów, również ze względu na modę idącą z góry - od koronowanych głów protestanckich.
Pozdrowienia
Wiktor
Pozdrowienia
Wiktor
Piotr Wolski x Zuzanna Smardzewska ok. 1770 [tylko chrzest 1 syna Warszawa, św. Jan 1776 księgi brak!;-)]. Bogumił (Gottlieb) Stenzel z par. Gradzanowo x Dorota Abram (Abraham) ślub 1827-28 północne Mazowsze?
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Re: Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Niestety ze względu na brak dokumentacji z parafii ewangelicko - augsburskiej w Warszawie za lata 1839-1840 nie jestem w stanie w 100 % stwierdzić w jakiej wierze ta pani była ochrzczona. To co pisze Wiktor jest wielce prawdopodobnym, bo Austria była krajem bardzo katolickim. Oboje z mężem są pochowani na cmentarzu w Bochni. I tak mi teraz przyszło go głowy, że może ta konwersja miała coś wspólnego z miejscem pochówku, bo jako luteranka może nie mogłaby być pochowana na cmentarzu katolickim?
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
-
maria.mazur

- Posty: 129
- Rejestracja: pn 22 sie 2011, 00:10
Re: Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Mogłaby być, mój dziadek luteranin został pochowany koło wcześniej zmarłej żony, katoliczki. Egzekwia odbyły się na cmentarzu luterańskim, a potem trumna została przetransportowana na Powązki.
Może Twoja babcia przed śmiercią wymyśliła sobie, że będąc innej wiary nie spotka się z mężem katolikiem po śmierci!
Pozdrawiam
Maria
Może Twoja babcia przed śmiercią wymyśliła sobie, że będąc innej wiary nie spotka się z mężem katolikiem po śmierci!
Pozdrawiam
Maria
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Re: Konwersja z luteranizmu na katolicyzm
Mario!
I to jest chyba jedyne racjonalne uzasadnienie przejścia na katolicyzm w sumie niemal na łożu śmierci. Dziękuję !!!
I to jest chyba jedyne racjonalne uzasadnienie przejścia na katolicyzm w sumie niemal na łożu śmierci. Dziękuję !!!
Pozdrawiam
Dorota
Dorota