Z pozdrowieniami
Wiktor
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie


Ale tylko traumy i bolączki?Wiktor_Witek pisze: [ ...] Każdy kto czułby uraz do którejś z nacji - osobisty lub wynikający z doświadczeń rodzinnych, mógłby opisać swoje doświadczenia lub wyrazić swoją niechęć. Podniesie to poziom forum, ponieważ każdy wyżyje swoje bóle lub frustracje, o ile proces przerabiania traum nie postępował w inny sposób (psycholog, przyjaciele, kościół itd.) w jednym miejscu, co spowoduje złagodzenie wypowiedzi "merytorycznych" [ ...]
Z pozdrowieniami
Wiktor

Święte słowa: "co tu narodowośc ma do rzeczy?"magda_lena pisze: Ale tylko traumy i bolączki?
Bo tak się głupio składa, że moja rodzina ma dobre, a także śmieszne, doswiadczenia z Ukraińcami i Niemcami. Tylko wstydzę się napisać, jakie(i nie nie, żadne obsceniczne, tylko wiem, że temat, dla niektórych drażliwy, więc się po prostu nie wypowiadam)
Złe doświadczenia w rodzinie też mają. Tak bywa/bywało - co tu narodowośc ma do rzeczy?
Dzieki Wiktor za poprawienie nienajlepszego humoru

magda_lena pisze:Wiele, choć czynnikiem decydującym rzecz jasna nie jest.Wiktor_Witek pisze: co tu narodowośc ma do rzeczy?

A możesz bliżej?slawek_krakow pisze:
Wiele, choć czynnikiem decydującym rzecz jasna nie jest.

A co tu droga pani bliżej? Trzeba czytać i wyciągać wnioski nie tylko z własnych doświadczeń, tudzież przekazów rodzinnych. Ludzie dzielą się na dobrych i złych rzecz jasna, ale per exemplum to Niemcy wymordowali kilka milionów Żydów, a Turcy kilka milionów Ormian (głównie Kurdyjskimi rękami zresztą), a nie na odwrót. Co oczywiście nie wyklucza istnienia dobrych i sprawiedliwych zarówno Niemców, jak i Turków, co zresztą mogę sam poświadczyć.magda_lena pisze:A możesz bliżej?slawek_krakow pisze:
Wiele, choć czynnikiem decydującym rzecz jasna nie jest.
Bo nie rozumiem.
Ja dzielę ludzi na: ludzi i ludziska![]()
I nie obchodzi mnie, z jakiej nacji sie wywodzą.
A nie. O jednej nacji (w sumie nie wiem, czy to nacja, pomimo pikknego filmu i książki o tym samym tytule) , wbrew ostatnim reklamom społecznym (głównie na bilbordach i w radio) mam złe zdanie. Ale tylko zdanie. I nie uogólniam.









