Przyznanie się do ojcostwa po 25 latach-jaki cel?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
artio

Sympatyk
Posty: 93
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 17:04

Przyznanie się do ojcostwa po 25 latach-jaki cel?

Post autor: artio »

Jestem zaskoczona swoim znaleziskiem i zastanawiam się jaki mógł być tego cel, Sytuacja wygląda tak:

Łucja Łukasiewicz w 1833 r rodzi syna Mikołaja Aleksandra, poród przyjmuje akuszerka a w akcie urodzenia w parafii ojciec dziecka nie zostaje wymieniony w ogóle a dziecko przyjmuje nazwisko matki.

10 lat później Łucja wychodzi za mąż za Franciszka Bukowskiego Strażnika Lasów Księstwa Łowickiego (bardzo podoba mi się taki wpis, brzmi bardzo poważnie:)

Po kolejnych 15 latach "wpadam" na wpis w księdze parafii akt 235 - http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1841&y=263

Macie jakieś pomysł dlaczego Franciszek Bukowski po 25 latach od narodzin syna przyznaje się do ojcostwa? Czy to mogło mieć jakieś zastosowanie "prawno-formalne" czy może z racji np. religijności rodziców postanowił "przysposobić" syna? Ktoś miał już może podobną sytuację albo spotkał się z podobną i ma jakieś ciekawe wnioski?

Sam Mikołaj Aleksander żeni się rok wcześniej 1857 r, nazwiska nie zmienił na Bukowski, pozostał Łukasiewiczem dzięki czemu teraz ja nosze to nazwisko
Pozdrwiam
Paulina

___________
Szukam aktu ślubu Aleksandra Kluszewskiego ur. około 1838 i Marianny z Glińskich /potomstwo rodzi się w Żukowie, Rokitnie,Błoniu, Pass, Brwinowie
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1373
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01

Post autor: Al_Mia »

moja myśl - sprawy majątkowe.

Może nie doczekał się własnych dzieci. Może miał jakiś mająteczek/majątek. Nie miał spadkobiercow - więc usynowił syna żony.

A nawet jeśli własne dzieci miał- to lubil syna żony i częściowo go też wychowywał, więc chciał włączyć go do grona spadkobierców.
danisha

Nieaktywny
Tytan
Posty: 1136
Rejestracja: wt 01 maja 2007, 21:32

Post autor: danisha »

A może po prostu był już żonaty i nie chciał by żona się dowiedziała.A po jej śmierci nic nie stało na przeszkodzie.Sprawdź, czy jego żona nie zmarła gdzieś w tym czasie.W ogóle to co Ci o nim wiadomo-żona, dzieci?
A może po prostu dorósł.
Dana
Awatar użytkownika
artio

Sympatyk
Posty: 93
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 17:04

Post autor: artio »

Z aktu małżeństwa Łucji i Franciszka wynika iż oboje byli stanu wolnego. Przy panie młodym wpisano dokładnie "a Franciszkiem Bukowskim kawalerem Strażnikiem Lasów Księstwa Łowickiego, synem ...."


zapomniałam że moge podlinkować akt 22 http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 874&y=1199
Pozdrwiam
Paulina

___________
Szukam aktu ślubu Aleksandra Kluszewskiego ur. około 1838 i Marianny z Glińskich /potomstwo rodzi się w Żukowie, Rokitnie,Błoniu, Pass, Brwinowie
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Paulino, przeczytałem i jest tam jasno napisane ze Franciszek nie usynowia, tylko przed księdzem i świadkami, wyznaje że jest ojcem Mikołaja Alexandra.
Dlaczego tak było, widzę trzy powody ;
1 - pod koniec życia Franciszka sumienie tak mu wskazywało
2 - chciał być prawdziwym dziadkiem
3 - spadek tylko dla syna prawowitego.
To co tu pisze, czyli dwa imiona i umieli się podpisać i strażanik w Księstwie Łowieckim, to wskazuje na pochdzenie wyższe niż chłopskie ; pozdrawiam - Julian
Awatar użytkownika
artio

Sympatyk
Posty: 93
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 17:04

Post autor: artio »

Julianie czy dobrze odczytuję Twoją wiadomość, bo trochę się zgubiłam z tym nie usunowianiem a wyznaniem że jest ojcem -
Zakładając, że Franciszek miał pochodzenie wyższe niż chłopskie nie mógł się ożenić z Łucją z racji jej niskiego pochodzenia.Ponieważ Łucja urodziła "niechcianego" przez dziadków syna nie mogła ujawnić kto jest ojcem syna. Dopiero gdy rodzice Franciszka umierają żeni się z Łucją (której rodzice zresztą też już nie żyją,pewnie im te nie było na rękę iż mają córkę pannę z dzieckiem) a sumienie go gryzie cały czas. W związku z tym po 25 latach przyznaje że jest ojcem Mikołaja Aleksandra nie dając mu tym samym prawa do dziedziczenia?

historyjkę oczywiście dorobiłam
Pozdrwiam
Paulina

___________
Szukam aktu ślubu Aleksandra Kluszewskiego ur. około 1838 i Marianny z Glińskich /potomstwo rodzi się w Żukowie, Rokitnie,Błoniu, Pass, Brwinowie
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1373
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01

Post autor: Al_Mia »

Julian napisał- nie usynowia, tylko przed księdzem i świadkami, wyznaje że jest ojcem Mikołaja Alexandra.


Nie wyraziłam się dokładnie.
Nie miał spadkobiercow - więc "usynowił" syna żony. "

Tzn zglosił że jest ojcem biologicznym, bo czy mógł wg prawa usynowić (przysposobić) pełnoletnią osobę ?

Myślę że oficjalne usynowienie nie wchodziło w grę, i zastosowano taki myk, że jest biologicznym ojcem.
Ala
Ostatnio zmieniony pn 08 gru 2014, 16:38 przez Al_Mia, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Mirek.Kozak

Sympatyk
Mistrz
Posty: 632
Rejestracja: ndz 10 maja 2009, 16:44
Lokalizacja: Debrecen

Post autor: Mirek.Kozak »

Paulino,
nie podalas linku do chrztu Mikolaja Aleksandra - akt 29:

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=302&y=81

Jest tam kilka bardzo ciekawych informacji:

- swiadkowie - dwaj rosyjscy zolnierze - moze i ojciec dziecka tez ruski soldat?
- imie Mikolaj Aleksander - jakie imie nosil wowczas ojczulek car?
Pozdrawiam: MireQ
Parafie: Chodel, Karczmiska, Końskowola, Kazimierz Dolny, Opole Lubelskie, Wąwolnica, Wilków
Awatar użytkownika
artio

Sympatyk
Posty: 93
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 17:04

Post autor: artio »

Myślisz że aż tak? ze "zwykłą dziewką"?i takie imiona nadałaby dziecku (za przyzwoleniem czy po prostu?)...nie dowierzam choć opcja istnieje

przyznam, że nie dołączyłam aktu urodzenia bo nie spodziewałam się, że takiego rozwoju sytuacji, myślałam że sytuacja z tym usunowieni czy też nie, jest na tyle powszechna i często stosowana, że jest na to jakieś proste wytłumaczenie którego ja nie znam z racji braku odpowiedniej wiedzy - a tu proszę, jakże bardzo się myliłam.

Mirku cieszę się że podlinkowałeś akt urodzenia Aleksandra, mam tu jedną niejasność: akt którym ja się posłużyłam na początku wpisywania go w moje drzewo genealogiczne pochodziło z alegat - http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 022&y=1181
odczytałam, że dziecko urodziło się "na trakcie" (co odczytałam że Łucja zaczęła rodzić gdzieś na ulicy, zawołali akuszerkę która była najbliżej, a że przechodzili żołnierze to zostali świadkami tychże narodzin a jeden z nich zgodził się być ojcem chrzestnym) jednak we właściwym akcie (tym który Ty podlinkowałeś widzę raczej "naturalnie" niż "na trakcie". jedno i drugie stwierdzenie wydaje się dość dziwne, nie spotkałam się do tej pory aby pisali czy dziecko urodziło się naturalnie czy też nie. jak Wy to widzicie?

Mirku, ależ mi teraz ćwieka zabiłeś ;)
Ostatnio zmieniony pn 08 gru 2014, 17:31 przez artio, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrwiam
Paulina

___________
Szukam aktu ślubu Aleksandra Kluszewskiego ur. około 1838 i Marianny z Glińskich /potomstwo rodzi się w Żukowie, Rokitnie,Błoniu, Pass, Brwinowie
Nagórski_Bogusław

Sympatyk
Mistrz
Posty: 694
Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Nagórski_Bogusław »

Witam z Krakowa!
Dziećmi "naturalnymi" nazywano dzieci nieślubne, rodzone przez niezamężne niewiasty. Zapewne zapis "urodzone naturalnie" odnosi się do tego faktu.
Pozdrawiam
Bogusław
danisha

Nieaktywny
Tytan
Posty: 1136
Rejestracja: wt 01 maja 2007, 21:32

Post autor: danisha »

W moich stronach wyrażenie "naturalnie urodzony" miało oznaczać dziecko panieńskie.
Dana
PS.Bogusław mnie uprzedził.
Awatar użytkownika
artio

Sympatyk
Posty: 93
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 17:04

Post autor: artio »

Dzięki !! :) jednak co kilka głów to nie jedna - a w dokumencie/akcie z alegat też Widzicie " urodzone naturalnie" ?
Pozdrwiam
Paulina

___________
Szukam aktu ślubu Aleksandra Kluszewskiego ur. około 1838 i Marianny z Glińskich /potomstwo rodzi się w Żukowie, Rokitnie,Błoniu, Pass, Brwinowie
Awatar użytkownika
Mirek.Kozak

Sympatyk
Mistrz
Posty: 632
Rejestracja: ndz 10 maja 2009, 16:44
Lokalizacja: Debrecen

Post autor: Mirek.Kozak »

artio pisze:Mirku, ależ mi teraz ćwieka zabiłeś ;)
Nie moja w tym zasluga, tylko Twojej xprababci - Lucji.
Zwroc tez uwage na godzine urodzin - 5 rano.
Wszystko w miesiacu lutym, czyli ciemno i duzy mroz.
Razem z pozniejszym uznaniem ojcostwa to wspanialy material do napisania ciekawego artykulu o Twoich przodkach.
Pozdrawiam: MireQ
Parafie: Chodel, Karczmiska, Końskowola, Kazimierz Dolny, Opole Lubelskie, Wąwolnica, Wilków
Awatar użytkownika
artio

Sympatyk
Posty: 93
Rejestracja: pt 09 sie 2013, 17:04

Post autor: artio »

Mirqu podsycasz ciekawość podsycasz :)
Pozdrwiam
Paulina

___________
Szukam aktu ślubu Aleksandra Kluszewskiego ur. około 1838 i Marianny z Glińskich /potomstwo rodzi się w Żukowie, Rokitnie,Błoniu, Pass, Brwinowie
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1373
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01

Post autor: Al_Mia »

a w dokumencie/akcie z alegat też Widzicie " urodzone naturalnie" ?

W alegatach jest dokument wystawiany po wielu latach na podstawie oryginału.

Widać osoba wystawiająca kopię machnęła się i zamiast słowa naturalnie wpisała "na trakcie"

Błąd przepisującego metrykę.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”