Zamiana imion

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Edi_Szatko

Sympatyk
Posty: 16
Rejestracja: ndz 27 paź 2013, 20:27

Zamiana imion

Post autor: Edi_Szatko »

Mam problem z imieniem pra pra pra dziadka .

W znalezionych i przetłumaczonych aktach ślubu (dzięki wspaniałym forumowiczom ) mojego pra pra dziadka Ferdynanda Frej jego brata Gustawa ,ojciec ich ma na imię Bolesław .

W wyszukanym akcie urodzenia Ferdynanda jest jednak napisane ,ze jego ojcem był Karol Wilhelm Frey.

Czy możne mieć to związek z tym ,ze Karol Wilhelm należał do Kościóła Ewangelicko-Augsburskiego i przeszedł na wyznanie rzymsko-katolickie ?

Dziękuję z góry za jakakolwiek pomoc.

Pozdrawiam Edyta
geomorfina

Sympatyk
Posty: 94
Rejestracja: pn 22 kwie 2013, 19:57

Post autor: geomorfina »

Witaj,
mam podobny przypadek.
Mój prapradziadek urodził się jako Nikodem, oba śluby brał jako Józef i długo nie mogłam odnaleźć jego aktu urodzenia, dopóki przy akcie urodzenia jednego z dzieci nie znalazłam informacji: ojciec Józef Nikodem.
Również się głowię dlaczego doszło do zmiany imienia?
Może powód był prozaiczny jak i znane nam obecnie - moja ciocia oficjalnie jest Mirosława, ale jej tacie się to nie podobało i całe życie mówił do niej: Kasia, co przejęła od niego cała rodzna i znajomi.
Pozdrawiam
Joanna
Rebell_Cieniewska_Grażyna

Członek PTG
Posty: 595
Rejestracja: pt 18 sie 2006, 20:18
Lokalizacja: Elbląg
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: Rebell_Cieniewska_Grażyna »

Odpowiedź na pytania - kto zgłaszał urodzenie Ferdynanda i czy w momencie jego ślubu ojciec żył/był obecny - moim zdaniem jest kluczowa. Jeśli zgłaszał ojciec - to przecież wiedział jak ma na imię, jeśli w akcie ślubu zapisano, że ojciec nie żyje albo ślub był w odległej parafii to albo podający dane albo ksiądz podał co mu się zdawało. Nie pasuje mi ten Bolesław do imion Gustaw, Wilhelm, Ferdynand, nie sądzę by to było faktyczne imię.
Przodkowie mego męża byli ewangelikami i nosili takie imiona i mimo upływu czasu nie pojawił się ani Bolesław ani inny - sław.
Powodzenia w dalszej weryfikacji - Grażyna
Moje nazwiska - Rebell, Cieniewski, Oleśniewicz, Łojko, Piotrowski.
Moje miejscowości - Subkowy, Nowogródek (na Kresach), Berest/Piorunka, okolice Częstochowy, Palikije.
Awatar użytkownika
ELADAB

Sympatyk
Ekspert
Posty: 288
Rejestracja: ndz 27 lis 2011, 20:50
Lokalizacja: Naoned

Post autor: ELADAB »

Mam podobna sytuacje . W rodzinie byli ewangelicy i w poczatku XIXw rodzina sie spolszczyla. Zreszta synowie potem biora udzial w Powstaniu Styczniowym , rodzina ponosi bardzo ciezkie straty nie tylko materialne.... Rodzice ewangelicy wiec nadaja imiona typu Gotlieb, Gottfried, Johann ... Potem widze tych synow sluby czy chrzciny lub sa swiadkami i imiona sa juz polskie tj Bogumil, Boguslaw czy Jan ..... Dla mnie jeszcze wiekszym problemem jest nadawanie trzech imion tym dzieciom, podaje przykladowo : Gotlieb Adolf Gustaw, Gregor Gustaw Johann czy Johann Gregor Adolf a potem w roznych metrykach widze np Gustawa albo Adolfa a przeciez zaden z nich nie mial na pierwsze imie ani Gustaw ani Adolf.
Mam wsrod nich tez Bronislawa jako doroslego (szukam jego metryki urodzenia) i ciekawi jak mu dali na imie na chrzcie, czy jest forma niemiecka tego imienia....

To powtarza sie do II wojny swiatowej gdy po upadku zelaznej kurtyny rodzina dowiedziala sie, ze dziadek zostal rozstrzelany przez Rosjan w Grodnie, nazwisko rzadkie wiec duze prawdopodobienstwo ze to on. No ale coz imie sie nie zgadzalo. Okazalo sie, ze Michal ktore bylo napisane nikomu nie bylo znane, a faktycznie ma tak w metrykach. Uzywal zawsze trzeciego - Wlodzimierz.

Pozdrawiam.
Elzbieta
Edi_Szatko

Sympatyk
Posty: 16
Rejestracja: ndz 27 paź 2013, 20:27

Post autor: Edi_Szatko »

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=566&y=94

Pod tym linkiem akt nr.21 jest zawarcie związku małżeńskiego pomiędzy Karolem Wilhelmem a Julianna ,rodzicami Ferdynanda.

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=566&y=94

Akt nr.9 metryka urodzenia Ferdynanda.

Ferdynand brał ślub w parafii w Kroczewie .Akt nr. 14.Ten ślub był już rzymsko-katolicki.

http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... M_4185.jpg
kronerhalina

Sympatyk
Mistrz
Posty: 119
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 16:49

Post autor: kronerhalina »

Nie widzę tu Bolesława.W jednym i w drugim akcie jest Wilhelm i Julia.Pozdrawiam.Halina
Edi_Szatko

Sympatyk
Posty: 16
Rejestracja: ndz 27 paź 2013, 20:27

Post autor: Edi_Szatko »

Tak ,zgadza się w pierwszym i drugi akcie jest Karol Wilhelm ,ale już w tym trzecim jest Bolesław .

Niżej tłumaczenie tego aktu z rosyjskiego jakie otrzymałam na forum :

14 Wojszczyce
1, Działo się w Kroczewie 13 (25).10.1893 rok o 9 rano
2. Świadkowie Anzelm Kiemiera 53 lata, chłop i Paweł Siedlecki 38 lat, młynarz
3.Ślub: Ferdynand Frej, kawaler, robotnik z Wojszczyc, 28 lat, urodziny w Strzelcach, syn Bolesława i Julianny z Grodnickich. Franciszka Pawłowska, panna, 22 lata,urodzona w Wojszczycach i tam przy bracie zamieszkała, córka Wojciecha i Marianny Fotek?
4.Zapowiedzi 1,8,15.10.1893
5. Akt podpisali Ks. P Rozindowski i Paweł Siedlecki
majkuss

Sympatyk
Adept
Posty: 300
Rejestracja: ndz 26 sie 2012, 16:06

Post autor: majkuss »

Chyba błąd w tłumaczeniu. W 3 jest napisane: synem Wilhelma i Julianny z d. Grodnickiej.
Pozdrawiam,
Maciej Majewski
kronerhalina

Sympatyk
Mistrz
Posty: 119
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 16:49

Post autor: kronerhalina »

Edyto zamieściłaś tylko pierwszy i trzeci akt dublując pierwszy.Halina
Rebell_Cieniewska_Grażyna

Członek PTG
Posty: 595
Rejestracja: pt 18 sie 2006, 20:18
Lokalizacja: Elbląg
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: Rebell_Cieniewska_Grażyna »

W trzecim akcie - bardzo przecież wyraźnie napisanym - jest "synem Wilhelma i Julianny". I po zagadce.
Nadawanie trzech imion było bardzo rozpowszechnione, dla nas genealogów to czasem źródło kłopotów jeśli w użyciu były różne imiona w różnych sytuacjach. Też się z tym borykam.
Moje nazwiska - Rebell, Cieniewski, Oleśniewicz, Łojko, Piotrowski.
Moje miejscowości - Subkowy, Nowogródek (na Kresach), Berest/Piorunka, okolice Częstochowy, Palikije.
Robert1

Sympatyk
Adept
Posty: 235
Rejestracja: wt 08 lip 2014, 00:11

Post autor: Robert1 »

Niedbalstwo tłumacza, który pomylił rosyjskie "В" z polskim "B".
Imię pierwszego świadka to także nie "Anzelm Kiemiera", ale raczej Alojzy Kerner. A duszpasterz podpisany pod aktem to nie "Rozindowski" tylko ks. Rozpendowski.
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Post autor: piotr_nojszewski »

Małe uzupełnienie: w rodzinach niemieckich istniał ponoć utrwalony do XIX w zwyczaj używania DRUGIEGO imienia. Pierwsze pozostawało wyłącznie w akcie chrztu i nie było używane.

Potwierdza sie to w kilku przypadkach rodzin pochodzenia niemieckiego jakie badałem.
pozdrawiam
Piotr
Edi_Szatko

Sympatyk
Posty: 16
Rejestracja: ndz 27 paź 2013, 20:27

Post autor: Edi_Szatko »

Dziękuje Wam bardzo .Już skłaniałam się do hipotezy ELADAB ,niestety akty pisane w języku rosyjskim to dla mnie czarna magia i mogę polegać tylko na tłumaczach.

Ciesze się ,ze udało się rozwiązać zagadkę, jeszcze raz dziękuję .

Pozdrawiam Edyta
Awatar użytkownika
ELADAB

Sympatyk
Ekspert
Posty: 288
Rejestracja: ndz 27 lis 2011, 20:50
Lokalizacja: Naoned

Post autor: ELADAB »

piotr_nojszewski pisze:Małe uzupełnienie: w rodzinach niemieckich istniał ponoć utrwalony do XIX w zwyczaj używania DRUGIEGO imienia. Pierwsze pozostawało wyłącznie w akcie chrztu i nie było używane.

Potwierdza sie to w kilku przypadkach rodzin pochodzenia niemieckiego jakie badałem.
Tak, to wlasnie moj przypadek z tym ze nadawano w naszej rodzinie trzy imiona i to ... do konca XIXw. Nie doszlam jeszcze do tego dlaczego raz trzecie, raz drugie a w jednym przypadku pierwsze imie sluzylo potem jako obowiazujace.

E.
Wiktor_Witek

Sympatyk
Posty: 475
Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wiktor_Witek »

Potwierdzam z autopsji to, co napisał Piotrek. Jednak z uzupełnieniem, że różnicy nie robiło wyznanie - ten obyczaj występował i u niemieckich protestantów, jak i katolików. Ten zwyczaj podkreślany był, dosłownie nieraz poprzez podkreślenie w akcie spośród wielu imion tego, którego dziecko ma używać i bardzo często (ale nie zawsze) było to drugie imię. W niemieckich drzewach genealogicznych do dziś się w ten sposób zaznacza używane imię. Niestety oczywiście takie podkreślenie trafia się tylko w wypadku bardziej "sensownych" pisarzy. Natomiast uwaga - i to nie była reguła tzn. w jednej rodzinie wśród np. pięciorga dzieci troje mogło używać drugiego imienia a pozostała dwójka, jak na złość nam genealogom, pierwszego. Ale tak, należy koniecznie tę ewentualność brać pod uwagę.

Serdeczne pozdrowienia

Wiktor
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”