Nowy Rok to postanowienia, ale też i marzenia.Moim, a przypuszczam, że i wielu potomków tych pochodzących z nadniemeńskiej krainy- jest to, aby stał się cud
Nasz narodowy wieszcz związany był nie tylko z Zaosiem i Nowogródkiem, ale poprzez koligacje rodzinne,przyjaźnie i znajomości , również z Worończą, Tuhanowiczami, Cyrynem, Horodyszczem,Czombrowem...
Jak do tej pory chyba nie było kogoś, kto by szukał tam ksiąg w parafiach czy archiwach. Wiadomo, że wiele z nich zaginęło bezpowrotnie, ale może gdzieś, coś pozostało?
Stamtąd byli nie tylko Mickiewiczowie, ale też Wereszczakowie, Czeczotowie, Uzłowscy, Lubińscy, Mierzejewscy, Karpowiczowie , no i przy okazji także i przodkowie z naszych rodzin.
Wiem, wiem najłatwiej mieć marzenia
Przy okazji, w tym temacie godną polecenia pozycją są"Dziedziczki Soplicowa" Joanny Puchalskiej, która miała to szczęście, że jej babcia cudem uratowała dokumentację rodzinną .
Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku,
Julia J.

