Określenie "szlachetny"
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Zagadka
Źródłem jest AP Płock i jest to kserokopia aktu , koszt 3 zł (kwerenda 50 zł/h) skan jest trochę droższy 10 zł.
co do jakości wystarczająca , chociaż jak by była lepsza to bym był jeszcze bardziej zadowolony
Co do wypowiedzi p . Jerzego
Wydaję mi się że tak raczej musiało być , chociaż domeną księdza a zwłaszcza dobrego jest znać swoją ,,trzódkę''i wiedzieć takie sprawy
co do jakości wystarczająca , chociaż jak by była lepsza to bym był jeszcze bardziej zadowolony
Co do wypowiedzi p . Jerzego
Wydaję mi się że tak raczej musiało być , chociaż domeną księdza a zwłaszcza dobrego jest znać swoją ,,trzódkę''i wiedzieć takie sprawy
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zagadka
dziękuję!
co do domeny księdza - a właściwie urzędnika stanu cywilnego, wydaje mi się, że:
jego funkcją było zapisać to co stawający zeznali, jakie dokumenty zaprezentowali, mógł swoje uwagi dopisać (chyba nie musiał)
gdyby jego wiedza odbiegała od tego co usłyszał, ew. kwestionował wiarygodność dokumentów to (o ile mi wiadomo) "powinien" jako urzędnik zostawić ślad świadczący o tych wątpliwościach, jednak nie mógł nie sporządzić aktu "z informacji podanych"
niestety, swoich domysłów żadnym dokumentem dotyczącym tego okresu poprzeć nie jestem w stanie
instrukcje prowadzenia ksiąg (nazwijmy je roboczo "wykładnią kodeksu"), mam nadzieję, będą niedługo dostępne on-line
ale są ciut późniejsze
co do domeny księdza - a właściwie urzędnika stanu cywilnego, wydaje mi się, że:
jego funkcją było zapisać to co stawający zeznali, jakie dokumenty zaprezentowali, mógł swoje uwagi dopisać (chyba nie musiał)
gdyby jego wiedza odbiegała od tego co usłyszał, ew. kwestionował wiarygodność dokumentów to (o ile mi wiadomo) "powinien" jako urzędnik zostawić ślad świadczący o tych wątpliwościach, jednak nie mógł nie sporządzić aktu "z informacji podanych"
niestety, swoich domysłów żadnym dokumentem dotyczącym tego okresu poprzeć nie jestem w stanie
instrukcje prowadzenia ksiąg (nazwijmy je roboczo "wykładnią kodeksu"), mam nadzieję, będą niedługo dostępne on-line
ale są ciut późniejsze
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Zagadka
Sławetny - tu słowo raczej neutralne (taki o którym dużo się mówi) - patrz: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2521743
Szlachetny - tu także raczej słowo neutralne tak w stosunku do chłopa jak i szlachcica.
1. postępujący w sposób wspaniałomyślny, uczciwy i bezinteresowny; też: świadczący o takich cechach;
2. odznaczający się harmonią, subtelną prostotą, umiarem;
3. wyróżniający się jakimiś rzadkimi cechami lub odznaczający się doskonałą jakością;
patrz: http://sjp.pwn.pl/szukaj/szlachetny.
Może więc Panie Włodzimierzu ma Pan rację (a może i nie?)
Pozdrawiam. Jerzy
Szlachetny - tu także raczej słowo neutralne tak w stosunku do chłopa jak i szlachcica.
1. postępujący w sposób wspaniałomyślny, uczciwy i bezinteresowny; też: świadczący o takich cechach;
2. odznaczający się harmonią, subtelną prostotą, umiarem;
3. wyróżniający się jakimiś rzadkimi cechami lub odznaczający się doskonałą jakością;
patrz: http://sjp.pwn.pl/szukaj/szlachetny.
Może więc Panie Włodzimierzu ma Pan rację (a może i nie?)
Ostatnio zmieniony czw 14 kwie 2011, 14:37 przez Szczerbiński, łącznie zmieniany 2 razy.
Zagadka
Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi , jak dowiem się czegoś innego np. z akt ślubu to będę kontynuował temat
Pozdrawiam i dziękuję Tomasz Nowicki
Pozdrawiam i dziękuję Tomasz Nowicki
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zagadka
myślę, że są lepsze tj bardziej adekwatne źródła informacji nt stosowania określenia "sławetny" "szlachetny" w aktach stanu cywilnego w XIX wieku niż ogólny słownik języka polskiego PWN:)
np wątki do forach genealogicznych, w których wypowiadają się osoby (nie o sobie piszę:) mające doświadczenie w postaci kilkunastu tysięcy przeanalizowanych przypadków
z całym szacunkiem dla zespołu PWN...ale w tym przypadku bardziej ufałbym autorytetowi specjalistów
jeśli mamy opierać się na wiedzy (a ściślej naszemu uznaniu tej wiedzy:) innych osób, nie samodzielnie analizować to poszukajmy tych osób w gronie osób zajmujących się daną tematyką
choć może próbujmy też coś wnieść poza czerpaniem ze skarbnicy?:)
np przykłady szlachty opisanej w aktach chrztów/urodzeń z lat 30 XIX wieku, wobec której użyto określenie "sławetny"?:)
zachęcam, pozdrawiam
np wątki do forach genealogicznych, w których wypowiadają się osoby (nie o sobie piszę:) mające doświadczenie w postaci kilkunastu tysięcy przeanalizowanych przypadków
z całym szacunkiem dla zespołu PWN...ale w tym przypadku bardziej ufałbym autorytetowi specjalistów
jeśli mamy opierać się na wiedzy (a ściślej naszemu uznaniu tej wiedzy:) innych osób, nie samodzielnie analizować to poszukajmy tych osób w gronie osób zajmujących się daną tematyką
choć może próbujmy też coś wnieść poza czerpaniem ze skarbnicy?:)
np przykłady szlachty opisanej w aktach chrztów/urodzeń z lat 30 XIX wieku, wobec której użyto określenie "sławetny"?:)
zachęcam, pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Zagadka
Szanowny Panie Włodzimierzu!
Pana argumenty są godne zastanowienia i przeanalizowania w wolnej chwili (nie ma to jak doświadczenie archiwisty).
Dziękuje za zachętę do lektury. Pozdrawiam serdecznie. Jerzy
Pana argumenty są godne zastanowienia i przeanalizowania w wolnej chwili (nie ma to jak doświadczenie archiwisty).
Dziękuje za zachętę do lektury. Pozdrawiam serdecznie. Jerzy
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zagadka
jak się pojawi jakiś archiwista - postaram się przekazać:)
przy okazji wyszukiwania (np na forach PTG, forgenie, genpolu) radziłbym zwrócić uwagę na określenia łudząco podobnie brzmiące "szlachetnie urodzony"
niestety ilość materiałów źródłowych z XVIII wieku i pierwszej połowy dostępnych on-line jest zbyt mała, żeby analizę oprzeć na wielu weryfikowalnych od ręki przykładach
ale powoli się to zmienia i być może analogiczny wątek za rok będzie okraszony setką linków "na dowód/przesłankę" do źródeł:)
pozdrawiam serdecznie
przy okazji wyszukiwania (np na forach PTG, forgenie, genpolu) radziłbym zwrócić uwagę na określenia łudząco podobnie brzmiące "szlachetnie urodzony"
niestety ilość materiałów źródłowych z XVIII wieku i pierwszej połowy dostępnych on-line jest zbyt mała, żeby analizę oprzeć na wielu weryfikowalnych od ręki przykładach
ale powoli się to zmienia i być może analogiczny wątek za rok będzie okraszony setką linków "na dowód/przesłankę" do źródeł:)
pozdrawiam serdecznie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Zagadka
Panie Włodzimierzu!
Ma Pan rację, udostępnionych 'źródeł' jest coraz więcej w internecie (chociaż różna jest ich potem interpretacja) i pomyśleć, że ja w latach sześćdziesiątych musiałem udać się do biblioteki uczelnianej, by tam przewertować ręcznie dostępne herbarze.
Niech pan sobie wyobrazi, że mimo podeszłego wieku jeszcze odróżniam znaczenie takich słów jak 'szlachetny' a 'szlachetnie urodzony'.
Pamiętam też, że kiedyś moją babcię, którą z racji tego, że była żoną dziadka o wykształceniu medycznym nazywano 'Panią doktorową' i tak też się do niej często zwracano. W tym kontekście, mimo wszystko, wydaje mi się, że w naszym omawianym przypadku chodzi raczej o formę grzecznościową, użytą przez księdza, niż o konkretne uwypuklenie, czy celowe (z premedytacją) zaznaczenie czyjegoś pochodzenia (osób uczestniczących w akcie chrztu). Podkreślam jednak, że daleki jestem od ostatecznych osądów i tak jak napisałem - 'może Pan ma rację'. Pozdrawiam. Jerzy
PS.
Wziąłem Pana za archiwistę na podstawie Pana licznych wypowiedzi na ten temat (myślę, że nie uraziłem tym Pana).
Ma Pan rację, udostępnionych 'źródeł' jest coraz więcej w internecie (chociaż różna jest ich potem interpretacja) i pomyśleć, że ja w latach sześćdziesiątych musiałem udać się do biblioteki uczelnianej, by tam przewertować ręcznie dostępne herbarze.
Niech pan sobie wyobrazi, że mimo podeszłego wieku jeszcze odróżniam znaczenie takich słów jak 'szlachetny' a 'szlachetnie urodzony'.
Pamiętam też, że kiedyś moją babcię, którą z racji tego, że była żoną dziadka o wykształceniu medycznym nazywano 'Panią doktorową' i tak też się do niej często zwracano. W tym kontekście, mimo wszystko, wydaje mi się, że w naszym omawianym przypadku chodzi raczej o formę grzecznościową, użytą przez księdza, niż o konkretne uwypuklenie, czy celowe (z premedytacją) zaznaczenie czyjegoś pochodzenia (osób uczestniczących w akcie chrztu). Podkreślam jednak, że daleki jestem od ostatecznych osądów i tak jak napisałem - 'może Pan ma rację'. Pozdrawiam. Jerzy
PS.
Wziąłem Pana za archiwistę na podstawie Pana licznych wypowiedzi na ten temat (myślę, że nie uraziłem tym Pana).
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6302
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Zagadka
Mała pomoc z zakresu terminów przynależności klasowej 
http://www.genpol.com/Poradnik-GenPol-art32.html
Pozdrawiam,
AK
http://www.genpol.com/Poradnik-GenPol-art32.html
Pozdrawiam,
AK
-
Worwąg_Sławomir

- Posty: 999
- Rejestracja: pn 15 lis 2010, 20:10
Słownik Samuela Lindego z 1812 wymienia znaczenia ww określeń:
sławetny:
1. sławny,
2. tytuł zwyczayny ławnikom.
Natomiast "szlachetny" oprócz szlachetnie urodzonego lub po prostu zacnego wymienia również znaczenie:
szlachetny - tytuł burmistrzowski
Ponieważ nie sądzę, aby służący z aktu był burmistrzem lub szlachcicem, więc prawdopodobne znaczenie "szlachetny" oznacza "zacnego", natomiast możliwe, że świadek był ławnikiem.
sławetny:
1. sławny,
2. tytuł zwyczayny ławnikom.
Natomiast "szlachetny" oprócz szlachetnie urodzonego lub po prostu zacnego wymienia również znaczenie:
szlachetny - tytuł burmistrzowski
Ponieważ nie sądzę, aby służący z aktu był burmistrzem lub szlachcicem, więc prawdopodobne znaczenie "szlachetny" oznacza "zacnego", natomiast możliwe, że świadek był ławnikiem.
Pozdrawiam
Sławek Worwąg
Sławek Worwąg