Co o tym sądzicie?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Co o tym sądzicie?
Witam! Bardzo proszę o Wasze zdanie w następującej kwestii:
w 1817 roku Kazimierz Kaszewski bierze ślub z Felicjaną Jędrzejczak (posiadam akt ślubu), rok później rodzi się syn Andrzej ( w metryce urodzenia brak nazwiska matki), w metryce ślubu Andrzeja jest napisane syn Kazimierza i Felicjany Grzelakówny, małżonków Kaszewskich; w 1821 roku rodzi się kolejny syn, gdzie w akcie urodzenia widnieje zapis: syn Kazimierza i Felicjany Jędrzejczak małżonków Kaszewskich; w 1824 r. rodzi się Wawrzyniec syn Kazimierza i Felicjany Grzelak, w 1830 rodzi się Marianna (córka Kazimierza i Felicjany Jędrzejczak).
Posiadam również akt zgonu z 1849 Feliksy Kaszewskiej (brak nazwiska rodowego), gdzie jest adnotacja, iż zostawiła dzieci: Andrzeja, Szymona i Józefę (której metryki nie udało mi się jeszcze odnależć).
W związku z powyższym bardzo prosze o Wasze opinie, czy są to dwie różne Felicjany. Dodam, że imie to nie było zbyt powszechne w parafii której dotyczy. Czy Feliksa może być Felicjaną. Czty zdecydowanie traktować jako dwie inne kobiety. Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam
Iwona
w 1817 roku Kazimierz Kaszewski bierze ślub z Felicjaną Jędrzejczak (posiadam akt ślubu), rok później rodzi się syn Andrzej ( w metryce urodzenia brak nazwiska matki), w metryce ślubu Andrzeja jest napisane syn Kazimierza i Felicjany Grzelakówny, małżonków Kaszewskich; w 1821 roku rodzi się kolejny syn, gdzie w akcie urodzenia widnieje zapis: syn Kazimierza i Felicjany Jędrzejczak małżonków Kaszewskich; w 1824 r. rodzi się Wawrzyniec syn Kazimierza i Felicjany Grzelak, w 1830 rodzi się Marianna (córka Kazimierza i Felicjany Jędrzejczak).
Posiadam również akt zgonu z 1849 Feliksy Kaszewskiej (brak nazwiska rodowego), gdzie jest adnotacja, iż zostawiła dzieci: Andrzeja, Szymona i Józefę (której metryki nie udało mi się jeszcze odnależć).
W związku z powyższym bardzo prosze o Wasze opinie, czy są to dwie różne Felicjany. Dodam, że imie to nie było zbyt powszechne w parafii której dotyczy. Czy Feliksa może być Felicjaną. Czty zdecydowanie traktować jako dwie inne kobiety. Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam
Iwona
Co o tym sądzicie?
Miałem podobnie ale okazało się ze zona była wdową i ksiądz raz wpisał nazwisko po pierwszym mężu a raz panieńskie.
Stefan
Stefan
Re: Co o tym sądzicie?
Moim zdaniem na pewno. We własnym drzewie mam dwa przypadki z końca XVIII i początku XIX wieku gdzie panna młoda, a później małżonka występuje pod 3 oraz 4 różnymi nazwiskami, niektóre pojawiają się naprzemiennie. Takich w których małżonka w aktach chrztów, czy chrztów dzieci, a później zgonu, znana jest pod dwoma nazwiskami mam co najmniej kolejnych cztery. Nie było to wyjątkowo rzadkie zjawisko na początku XIX wieku. Pozdrawiam, Witek.iwomi pisze:Witam! Bardzo proszę o Wasze zdanie w następującej kwestii:
w 1817 roku Kazimierz Kaszewski bierze ślub z Felicjaną Jędrzejczak (posiadam akt ślubu), rok później rodzi się syn Andrzej ( w metryce urodzenia brak nazwiska matki), w metryce ślubu Andrzeja jest napisane syn Kazimierza i Felicjany Grzelakówny, małżonków Kaszewskich; w 1821 roku rodzi się kolejny syn, gdzie w akcie urodzenia widnieje zapis: syn Kazimierza i Felicjany Jędrzejczak małżonków Kaszewskich; w 1824 r. rodzi się Wawrzyniec syn Kazimierza i Felicjany Grzelak, w 1830 rodzi się Marianna (córka Kazimierza i Felicjany Jędrzejczak).
Posiadam również akt zgonu z 1849 Feliksy Kaszewskiej (brak nazwiska rodowego), gdzie jest adnotacja, iż zostawiła dzieci: Andrzeja, Szymona i Józefę (której metryki nie udało mi się jeszcze odnależć).
W związku z powyższym bardzo prosze o Wasze opinie, czy są to dwie różne Felicjany. Dodam, że imie to nie było zbyt powszechne w parafii której dotyczy. Czy Feliksa może być Felicjaną. Czty zdecydowanie traktować jako dwie inne kobiety. Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam
Iwona
-
michalina180

- Posty: 285
- Rejestracja: pt 15 maja 2009, 10:58
- kwroblewska

- Posty: 3369
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 5 times
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Akt ślubu jest z 1817r i nie zapisano w nim rodziców Felicjanny?iwomi pisze: w 1817 roku Kazimierz Kaszewski bierze ślub z Felicjaną Jędrzejczak (posiadam akt ślubu), […]
A co z aktem chrztu Felicjanny?
Może była córką Jędrzeja/Andrzeja Grzelaka i stąd Felicjanna od imienia ojca utworzono Jędrzejczak a później zapisywano właściwie jako Grzelak.
___
Krystyna
-
Mariusz_F.

- Posty: 99
- Rejestracja: czw 12 cze 2014, 13:55
- Lokalizacja: Kraków
To oczywiste, że to jedna i ta sama osoba.
Pleban bardzo często tak zapisywał. Mam dla przykładu dziesiątki osób, które plebani raz pisali Maria raz Marianna.
Moja znajoma ma jeszcze ciekawiej - bo plaban nie dość, że zmieniał delikatnie imiona (podobnie do opisanego przez Panią przykładu), to zmieniał nazwiska. Znajoma nazywa się Samsonowska, zaś jej przodków wpisywał pleban nawet jako Samson. Co więcej - ja mam wśród przodków Kałuzińskich. W przeszłości pleban wpisywał ich jako: Kałużyńskich, Kałużów a nawet Kałużniaków.
Jeżeli - poza delikatnie zmienionymi imionami - w przypadku danej osoby zgadzają się inne dane i fakty (daty, koligacje), jest to jedna i ta sama osoba.
pozdrawiam,
Mariusz
Pleban bardzo często tak zapisywał. Mam dla przykładu dziesiątki osób, które plebani raz pisali Maria raz Marianna.
Moja znajoma ma jeszcze ciekawiej - bo plaban nie dość, że zmieniał delikatnie imiona (podobnie do opisanego przez Panią przykładu), to zmieniał nazwiska. Znajoma nazywa się Samsonowska, zaś jej przodków wpisywał pleban nawet jako Samson. Co więcej - ja mam wśród przodków Kałuzińskich. W przeszłości pleban wpisywał ich jako: Kałużyńskich, Kałużów a nawet Kałużniaków.
Jeżeli - poza delikatnie zmienionymi imionami - w przypadku danej osoby zgadzają się inne dane i fakty (daty, koligacje), jest to jedna i ta sama osoba.
pozdrawiam,
Mariusz
Rodzicami Felicjanny byli Grzegorz i Barbara, także chyba nie od nazwiska ojca zapisywano później Jędrzejczak.
Spotykałam też w innych metrykach przekręcanie nazwisk członków rodziny, ale w tym przypadku dla mnie to dwa różne nazwiska, które się przeplatają w różnych aktach. Patrząc na podawany wiek danej Felicjany to w zasadzie poza małymi rozbieżnościami lata się pokrywają. Jeżeli faktycznie przy akcie urodzenia stawiał się ojciec dziecka (w tym przypadku Andrzej) to chyba wiedział jak nazywa się jego zona.
Dziękuję za wszystkie opinie, będę wdzięczna za kolejne. Pozdrawiam Iwona
Spotykałam też w innych metrykach przekręcanie nazwisk członków rodziny, ale w tym przypadku dla mnie to dwa różne nazwiska, które się przeplatają w różnych aktach. Patrząc na podawany wiek danej Felicjany to w zasadzie poza małymi rozbieżnościami lata się pokrywają. Jeżeli faktycznie przy akcie urodzenia stawiał się ojciec dziecka (w tym przypadku Andrzej) to chyba wiedział jak nazywa się jego zona.
Dziękuję za wszystkie opinie, będę wdzięczna za kolejne. Pozdrawiam Iwona
-
michalina180

- Posty: 285
- Rejestracja: pt 15 maja 2009, 10:58
Witam
Myslę Iwonko ,ze nikt z Ciebie nie chciał zrobić "idiotki" i na pewno nie zrobił.
Czlowiek uczy się cale życie i ........
To forum słuzy do zadawania pytań i ,zyczliwli ludzie którzy mieli u siebie podobne przypadki służą swoją wiedzą.
Nie wiem jak długo szukasz swoich przodków , ale zareczam Ci ,ze jeszcze wiele razy trafisz na temat , który dla
innych jest oczywistą oczywistoscią a dla Ciebie nowością.
Pomyśl , że dzięki Twojemu postowi inni czytający też czegoś się nauczyli
Pozdrawiam
Michalina
Myslę Iwonko ,ze nikt z Ciebie nie chciał zrobić "idiotki" i na pewno nie zrobił.
Czlowiek uczy się cale życie i ........
To forum słuzy do zadawania pytań i ,zyczliwli ludzie którzy mieli u siebie podobne przypadki służą swoją wiedzą.
Nie wiem jak długo szukasz swoich przodków , ale zareczam Ci ,ze jeszcze wiele razy trafisz na temat , który dla
innych jest oczywistą oczywistoscią a dla Ciebie nowością.
Pomyśl , że dzięki Twojemu postowi inni czytający też czegoś się nauczyli
Pozdrawiam
Michalina
Też tak myślę, że trzeba rozwiewać swoje wątpliwości lub uczyć się od innych tego czego się jeszcze nie wie. Wydaje mi się, ze przy udzielaniu odpowiedzi nie potrzebne są komentarze. Spotykam się z wieloma przesympatycznymi, cierpliwymi ludźmi na tym forum ale czasami jestem zaskoczona jak chociażby komentarzem Adama. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i jeszcze raz dziękuję za pomoc Iwona