Dwa akty zgonu jednej osoby?

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Kokomo

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 19:58

Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Kokomo »

Witam,

piszę w sprawie dosyc nietypowej.
Przeszukując akty zgonu parafii kiejdańskiej lat 1834-1856(już po raz drugi, bo jak zauważyłem, coś przeoczyłem) faktycznie przeoczyłem coś ciekawego i dziwnego za razem.

Otóż znalazłem dwa akty osobób nazywajcych się tak samo, tych samych rodziców i w tym samym czasie urodzonych. Są między tymi aktami trzy lata różnicy.

Co prawda akty te tyczą się małego dziecka, lecz i tak jest to zastanawiające.

Jeden akt pochodzi z roku 1841. Akt nr. 56
http://www.epaveldas.lt/recordImageSmal ... 56&seqNr=7

A drugi z roku 1844. Akt nr. 42
http://www.epaveldas.lt/recordImageSmal ... 6&seqNr=22

Dodam, że w aktach urodzeń znalazłem tylko jednego Jana Strebeykę.
Akt wskazywał datę urodzenia 26 czerwca 1840 roku.


Czy da się to jakoś wytłumaczyć? Ma ktoś jakiś pomysł?

Pozdrawiam i z góry dziękuję,
Kokomo
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: piotr_nojszewski »

Typowe wyjasnienie jest proste.
Pierwszy syn umiera nastepne dziecko otrzymuje imie zmarłego. To było dość częste.

Brak aktu urodzenia oczywiście stawia to pod znakiem zapytania. Ale masz pewność, ze takiego aktu nie ma tu lub w innej parafii? Pewnie dopiero indeksacja to wyjaśni. Zakładam, ze nie ma indeksu. Metryki tabelaryczne z uwagi na brak summariusza są chyba trudniejsze w wyszukiwaniu zagubionych dusz niż opisowe.
pozdrawiam
Piotr
Awatar użytkownika
Kokomo

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 19:58

Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Kokomo »

W tej parafii nie ma na pewno drugiego aktu urodzenia osoby o tych danych.
Tu jest spis urodzeń według lat(do 1883 same urodzenia) po rosyjsku.
http://www.epaveldas.lt/object/recordDe ... /1424/1/29
Ani tu ani w księgach nie było drugiego Jana.
W innej parafii raczej nie powinno być metryki, gdyż metryki dziewięciora rodzeństwa Jana były właśnie w tej parafii.
Ponadto, według druiej metryki(1844) Jan zmarł w wieku lat czterech, czyli zgadza się z metryką urodzenia. A według pierwszej(1841) zmarł w wieku lat dwóch. Przyjmując, że mógł mieć niepełne dwa lata, rok też się zgadza z metryką urodzenia.
Awatar użytkownika
Kokomo

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 19:58

Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Kokomo »

Ma ktoś może jakiś inny pomysł?
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3369
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: kwroblewska »

Kokomo pisze: [..]
Otóż znalazłem dwa akty osobób nazywajcych się tak samo, tych samych rodziców i w tym samym czasie urodzonych. Są między tymi aktami trzy lata różnicy.
Dodam, że w aktach urodzeń znalazłem tylko jednego Jana Strebeykę.
Akt wskazywał datę urodzenia 26 czerwca 1840 roku.
I ojciec to Michał a II Jan tak odczytuję
W 1841r Jan to syn Urodzonych Michała i Justyny z Naramowskich Strebejków
W 1844r Jan to syn Urodzonych Jana i Justyny z Naramowskich Strebejko

___
Krystyna
Awatar użytkownika
Kokomo

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 19:58

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Kokomo »

Teraz to już całkiem dziwne. Dwóch Strebejków mających tą samą żonę, syna o tym samym imieniu, który narodził się w mniejwięcej tym samym czasie i zamieszkujących ten sam majątek(majątek ten był Michała Strebejki).

Zdaje mi się, że w tym drugim akcie ksiądz po prostu pomylił imię ojca. Nie było żadnego Jana, którego syn mógł umrzeć w tym czasie w tym majątku, i w dodatku miałby żonę nazywającą się tak samo jak żona Michała Strebejko(cóż to by był zbieg okoliczności!).

Oczywiście mogę się mylić, ale na to jest ułamek procenta szansy.
jart

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1094
Rejestracja: pt 03 cze 2011, 14:45

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: jart »

Sprawdziłbym zgony - w poszukiwaniu pierwszego męża Justyny, i śluby - w poszukiwaniu małżeństwa Justyny z drugim Strebejką.
Może po śmierci brata "przygarnął" jego żonę. Syn z pierwszego męża zmarł. Narodził się drugi, z drugiego męża, który dostał imię po tym poprzednim (może pierworodny?) i który także zmarł.

Plus nieobecne metryki i błędy w latach -> to nic niecodziennego.

Tak sobie gdybam.
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Awatar użytkownika
Kokomo

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 19:58

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Kokomo »

Justyna Naramowska zmarła 1856 roku i pozostawiła po sobie 5 dzieci. Były jeszcze inne ale zmarły przed nią.
Za to Michał zmarł 1873 w Częstochowie(do powstania w 1863 żył tam gdzie żona). A jedyny brat Michała o którym mi wiadomo to Józef, który po powstaniu w 1831 mieszkał za granicą.
Było prócz tych pięciu dzieci jeszcze pięć w tym Jan(który nie był pierworodny). Znalazłem akty zgonu tylko trojga z nich, dlatego przeszukuję księgę raz jeszcze i natknąłem się na tę dziwną sytuację.
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3369
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: kwroblewska »

Jeśli Justyna miała dwóch mężów to I był Michał, gdyż powyżej aktu 56 jest akt 55 w którym zapisano zgon Józefa s. Michała i Justyny Strebejków lat 6.

Kokomo, ponieważ wiesz więcej niż my, czy inne dzieci z dziewięciorga, w klejnosci za ojca miały Michała? Czy żadne nie było dwojga imion np. Augustyn Jan i zgłaszający nie pamiętał pierwszego i podał drugie?

Ps.NIe wiem jak masz na imię ale twój nik przypominasz Juliusza Cezara
__
Krystyna
Awatar użytkownika
Kokomo

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 19:58

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Kokomo »

Ten Józef z aktu nr 55 to jeden z tych 10-rga dzieci Michała i Justyny urodzony w 1836.

Pierwszy był Władysław, urodzony w 1834, syn Michała i Justyny Naramowskiej. Na drugie miał Jan, ale w 1844, czyli w roku z którego jest ten drugi akt miał(lub miałby, jeśli pominąłem jego akt zgonu) on już 10 lat, a nie 4 jak jest w nim napisane.

Drugi był Józef Stanisław, urodzony w 1836, syn Michała i justyny Naramowskiej. Akt jego zgonu jest pod numerem 55 w pierwszym skanie.

Trzecia była Antonina, nieochrzczona, ale zmarła w 1840 w wieku półtora roku. Córka Michała i Justyny

Czwarty Jan, urodzony w 1840, syn Michała i Justyny Naramowskiej. Czyli cały temat tyczy się włściwie niego.

I piąty Adam, urodzony w 1842, syn Michała i Justyny.


Pozostałe dzieci także były Justyny i Michała.
Na informację o Janie(nie Janie dziecku, lecz ojcu) natykam się po raz pierwszy.
W akcie zgonu Justyny(1856) wspomniane jest, że zostawiła męża Michała i pięcioro dzieci(czterech synów i jedna córka, urodzone po Adamie). A w akcie zgonu Michała(1873) wspomniane jest, że zostawił pięcioro dzieci, bez wymieniania z imion, tylko że czterej synowie i córka.
roza.kruza

Sympatyk
Adept
Posty: 175
Rejestracja: sob 12 mar 2011, 08:37

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: roza.kruza »

A jak miał na imię ojciec Michała,może Michał zgłaszając urodzenie Jana na pytanie księdza o imię ojca podał nie swoje imię tylko imię swojego ojca.Spotkałam się z takim przypadkiem gdzie na pytanie o nazwisko panieńskie matki zgłaszający podał nazwisko panieńskie swojej matki.
Róża
MonikaMaru

Sympatyk
Posty: 8049
Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: MonikaMaru »

Kokomo pisze:
Trzecia była Antonina, nieochrzczona, ale zmarła w 1840 w wieku półtora roku. Córka Michała i Justyny

Antonina Anna była ochrzczona w sierpniu 1838 roku.

Zmarły w 1844r. 4-letni Jan idealnie wpisuje się w metrykę urodzenia Jana z 1840. Co do imienia ojca pewnie pomyłka, jak pisze Róża. Czy w innych aktach rodzice są wymieniani jako sędziowie graniczni, czy tylko w tym jednym?

Jan, który zmarł w 1841 i miał 2 lata, powinien urodzić się w 1839. Między urodzinami Antoniny 26.VII.1838 i Jana 26.VI.1840 jest przerwa 23 miesiące. Mogło się więc urodzić jeszcze jedno dziecko. Pozostaje pytanie dlaczego Janem go nazwali, zwłaszcza że starszy Jan żył, i czy, kiedy oraz gdzie został ochrzczony.

Pozdrawiam,
Monika
Awatar użytkownika
Kokomo

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 19:58

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Kokomo »

Ojciec Michała nazywał się Stanisław, więc to raczej nie tego typu pomyłka.

Co do ochrzczenia Antoniny. Nie wiem dlaczego to przeoczyłem. Pewnie przez zbyt pobieżne przeglądnięcie tej księgi.

Rodzice Jana byli zapisywani jako sędziowie graniczni nie tylko w akcie Jana. Jest taki zapis także w aktach urodzeń Władysława i Józefa.

Pozdrawiam,
Kokomo
Awatar użytkownika
Kokomo

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: śr 19 lis 2014, 19:58

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Kokomo »

Mnie się wydaje, że ksiądz po pomylił imię ojca. Wpisał imię syna i tu i tu.
Ale to dalej nie wyjaśnia dlaczego są dwa akty Jana, a jeśli był drugi Jan to są takie pytania, jakie zadała Monika.
Węgrzyn_Ania

Sympatyk
Posty: 355
Rejestracja: czw 26 lut 2009, 10:29
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dwa akty zgonu jednej osoby?

Post autor: Węgrzyn_Ania »

Ja mam podobną sytuację i też z dwoma Janami. Pierwszy urodził się w 1901 a drugi w 1909. Jan II żył bo to mój dziadek, ale od 10 lat nie mogę znaleźć aktu zgonu, ślubu, żadnego śladu po tym Janie I.
Natomiast jego żony tzn. mojej babci którą znałam, miałam akt ślubu i zgonu, ale nie mogłam znaleźć aktu urodzenia, a wiedziałam gdzie się urodziła. Znalazłam wszystkie dzieci z tej rodziny oprócz niej i przez przypadek trafiłam na nazwisko panieńskie jej matki i okazało się, że ksiądz pomylił pierwszą literę nazwiska i nigdy to w księdze nie było poprawione.
Trzeba cierpliwie szukać i czekać na potwierdzenie, bo nasze przypuszczenia niewiele dają. Poza tym losy ludzkie potrafią być tak poplątane że aż się czasem włos na głowie staje.
Pozdrawiam Ania

Skap Chawłowscy Kamińscy Zień Popowicz Przybylscy Jakubowscy Dworzyńscy Moch Sawicz Wrześniewscy Milczarek Łuczkowscy Moch Ciurapińscy Godlewscy Mączyńscy Okraszewscy Pampuch Malonek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”